buty 42-czy jestem osamotniona?

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.05.02, 00:32
kobiety na dużej stopie życiowej:-) jak radzicie sobie z problemem?ile razy mam
kupic buty to chce mi się płakać-nie miłe panie patrzące na mnie jak stwora z
kosmosu.czasami udaje mi sie kupić coś fajnego w Deichmanie gdzie nieliczne
firmy robią 42.nie stać mnie na robione na zamówienie.w USA numer większe od 42
można kupić w przeciętnym supermarkecie-specjalnie nakładałam większe żeby
zobaczyć jak to jest.niestety osoba która możę kupić mi w USA ma fatalny
gust.....i 90% butów od niej oddałam.
wiem że 80 kobiet ma rozmier 39 i czuję się momentami jak kłapostopiec
pa
    • Gość: kasica Re: buty 42-czy jestem osamotniona? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 01:14
      Mylisz sie gleboko, wiekszosc kobiet z tego co widze ma rozmiar
      najwyzej 38 z tego co ja widze w sklepach :) juz o 39 jest trudno!
      Tak samo rozmiary ubran - tez kroluje 38 wzglednie 36. Ja mam buty 39,
      ale kolezanka 41 i tez nie ma latwo. Zdaje sie, ze firma Rylko ma
      42, w sklepie firmowym (Warszawa, Chmielna) widzialam i chyba bylo to
      wiecej, niz jeden model :)
      Ja z kolei mam wielka ochote zapytac, czy rozmiar biustonosza 85D
      to takie dziwo. Sadzac z "szalonego" wyboru jaki mam w sklepach,
      to jestem z Marsa (a moze z Wenus, ale na pewno nie z Ziemi :))
      I to jest specyfika chyba tylko polskich sklepow, bo bedac te pare
      razy w zyciu za granica widzialam raczej pelne spektrum rozmiarow
      (no, wyjawszy kraje azjatyckie, gdzie wszystko jest maciupcie).
      • Gość: Kamilka Re: buty 42-czy jestem osamotniona? IP: 195.216.121.* 10.05.02, 09:47
        Ja noszę 40-41 i rozumiem Twój ból, bo wbrew pozorom 41 to też dla tych
        wyfiokowanych stworów z salonów (!) obuwniczych to też kosmos. Spróbuj moze w
        NICO - włoskim salonie ciuchowo-butowym - na pewno jest w Poznaniu, ale cosik
        mi się zdaje że również w innych dużych miastach. Jak masz szanse to przejedź
        się do Niemiec (np. pociągiem do Berlina - koszt przejazdu jest niewielki), bo
        wiem, ze w tamtejszych sklepach na pewno dostaniesz i 42 i pewnie wyższe
        numery.
        Jejka, nie wiem co Ci jeszcze poradzić, moze na pocieszenie powiem Ci, ze
        oprócz dośwoadczania "shoe problems" często czuję się wręcz dyskryminowana z
        uwagi na moje 180cm wzrostu, gdyż taki np. Troll szyje tylko do wzrostu 170cm,
        a 80% pozostałych sklepów sprowadza ciuchy tez tylko do tego wzrostu. Efekt -
        spodnie eleganckie mogę kupic jedynie w Mango, bo reszta dynda mi około pół
        łydki. No sorka - jesteśmy takie bo takimi nas Bozia stworzyła a ze producenci
        sa głupi i ślepi i nie widzą, ze młodzież rośnie wzdłuż i wszerz (stopy) i ze
        mozna by skosić grube miliony właśnie na nas "nietypowych" - to już jest
        problem producentów.
        Nie martw się, głowa do góry! Serdecznie cię pozdrawiam.
    • Gość: CASPER Re: buty 42-czy jestem osamotniona? IP: *.clan.pl 10.05.02, 10:24
      Hi hi pociesz się że małe 35 też trudno kupic. Ja prawie we wszystkich butach
      mam watę z przodu , kiedyś chciałam w sklepie przymierzyć sandały, ściagam
      buta... i wypada kulka waty :). Albo mi się takie strzępki przyklejają do
      skarpetki, a jak wiadomo w Polsce sie buty "w gościach" ściąga...
      Jednym słowem co za duzo/mało to niezdrowo niestety. Ale bose nie chodzimy na
      szczeście :)
      Przypomniał mi się koszmar dzieciństwa: do komunii wszystkie dziewczynki miały
      takie "dorosłe" buciki na małym obcasie, a ja takie dziecinne sandałki...
      dobrze że sukienka była do ziemi bo chciałam się ze wstydu spalić :))
      • silie Re: buty 42-czy jestem osamotniona? 10.05.02, 11:11
        Hmmm, cieszę się, że nie jestem jedyna w swoich bólach.
        Rozmiar stópki mam wprawdzie 39, ale cała reszta...
        Od zawsze walczę z nadwagą, na szczęście udało mi się od lutego zrzucić
        po raz kolejny ponad 13 kg, ale i tak ciuchy potrzebuję w rozm.42-44-46
        Wczoraj odwIedziłam Solar.Ciuchy fantastyczne, ale DLA CHUDYCH NASTOLATEK.
        Jak juz trafię rozmiar, to ohydny kolor, itd...
        Chyba powinnam jeździć do Niemiec na zakupy...Nie stać mnie.
        Potrzebuję ubrań bardziej przy ciele, nie "lejbowatych", bo to wbrew pozorom,
        tylko pogrubia.

        Jesli ktoras z Was zna miejsca w Łodzi gdzie mogłabym cos na siebie dostać, to
        bardzo prosze o podpwiedź
        pzdr, s.

        • Gość: kasica Re: buty 42-czy jestem osamotniona? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 14:14
          Nie wiem, ile masz wzrostu, ale rozmiar 42 czy 44 nie musi oznaczac
          automatycznie nadwagi. Mam podobny rozmiar, nadwage jakastam (nawet nie
          wiem, jaka) i wcale nie uwazam sie za osobe nietypowa, patrzac po
          ludziach chodzacych po ulicach. Problem dopada mnie dopiero w sklepie z
          ciuchami.
    • annika_vik Re: buty 42-czy jestem osamotniona? 10.05.02, 11:34
      Dziewczyny o małych i dużych stopach - zajrzyjcie do sklepu internetowego Ryłko:
      www.rylko.com. Sprzedają tam wyłącznie bardzo duże i bardzo małe rozmiary
      swoich świetnych butów. Tych rozmiarów zazwyczaj nie ma w sklepach tadycyjnych.
      Spróbujcie!
    • Gość: mar Re: buty 42-czy jestem osamotniona? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 13:14
      No niestety mam ten sam problem. Niegdys miałam 41 ale z wiekiem mam juz prawie
      42. Szlag mnie trafia że producenci maja mnie w dupie. Jestem stale w Ecco,
      który miewa 42, Kazar miał, Gino Rossi produkuje tylko do 40 rozmiaru(niech go
      szlag trafi i zbankrutuje). Na Nico nie licz bo tam także bywają 42 ale raczej
      z "kandaharów" a nie z butów. Jedynie co no to Ryłko ale on z kolei z tych
      dużych rozmiarów które są na www ma tylko czarne czółna (bez wioseł) i półbuty
      bez wyrazu. A przecież w swojej ofercie ma wiele innych ładniejszych wzorów.
      BUTS to tez porażka a inne firmy to zapomnij. Co jeszcze trzeba zrobić żeby
      producenci sie obudzili? A jeśli chodzi o ciuchy to to samo: w sklepach są
      głównie rozmiarki a nie rozmiary, a jak jest coś w rozmiarze 42 czy 44 to jest
      to worowate i jak dla cioci kloci. Jestem w depresji. Na szczęście jest
      Jackpot, Claire a ostatnio całkiem fajne rzeczy ma Share - sieć sklepów
      zlokalizowanych w pasażach supermarketów np. w Tesco w Krakowie - ciuchy fajne,
      moderne i do rozmiaru 48.
      • silie Re: buty 42-czy jestem osamotniona? 10.05.02, 14:27
        Tak, tak: share!!!
        Własnie wczoraj kupiłam tam w rozm. 44 spódnicę ze skosu.Za kolanko.
        Modna, śliczna, wyszczupla mnie.Rewelacja.Ale Share i Jackpot wiosny nie czynią.
        Każdy producent powinien mieć rozmiarówkę do 48 przynajmniej.
        Ale że jakies firmy nie robią obuwia powyżej 40 rozm to skandal!!!
        • Gość: mar Re: buty 42-czy jestem osamotniona? IP: 213.76.41.* 10.05.02, 14:58
          tam że jakieś bylejakie nie robią to mnie że tak brzydko powiem wali. Ale te
          renomowane typu Kazar, Gino Rossi, Pisałam do nich nawet maile w tej sprawie
          ale nawet nie raczyli mi odpowiuedzieć. Najgorsze że Bata, Ecco produkują duże
          buty tyle że do Polski ich nie sprowadzają (widziałam w katalogu Ecco) Dlaczego
          właściciele skleów są tacy tępi i nie chcą zarobić. Ja dałabym każde pieniądze
          za ładne buty w rozmiarze 42.
          • Gość: mysia200 Re: buty 42-czy jestem osamotniona? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.05.02, 22:14
            pytalam w sklepie i panie powiedzialy ze producenci wychodza na swoje na tych
            38 i NIE OPLACA IM SIE ROBIC WIEKSZYCH!!!!!!!!! SKANDAL!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja