Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my??

IP: *.clan.pl 10.05.02, 08:09
...a dokładnie to co napisała "aaa" że może radzi jej ktoś dążący do ideału
Majki Jeżowskiej :) ( He he swoja drogą dla dzieci to jest dobra)
Pomyślałam sobie że może trochę byśmy o sobie opowiedziały tak bez bajerowania.
Pewnie zaraz ktoś na mnie naskoczy za głupi wątek...
No nic ja zacznę, w końcu nikt mnie tu nie zna... :)

CASPER - mama Kacpra która już doszła do siebie po wielorybim wyglądzie
okołoporodowym.
Cera - jasna, ze skłonnością do podrażnień
Włosy - ze skłonnością do przetłuszczania i łupieżu po byle czym,ale grube i
mocne
Paznokcie - słabe jak papierki
Włosy na nogach - czarne i mocne, jak nie ogolę to jak facet po prostu ble...
Co by tu jeszcze - średniej wielkości oczy, ciemna oprawa, proste rzęsy ( na
szczęście odkryłam zalotkę, przetłuszczająca się powieka - chwała ART DECO!
Lubię się malować, choc bez przesady. Zjadam szminki, przez co często zapominam
umalować usta, z reszta o różu też czasem zapominam :)
Ale od jakiegoś czasu nie zapominam już o kremach - starość (24) nie radość :))

    • ewaa76 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 08:36
      EWA 26 lat/160 cm/50 kg;
      twarz owalna;
      włosy blond, krótkie, dużo i koszmarnie cienkie (doporowadzenie do
      stanu "wyglądalności" ok 20 min.);
      oczy duże, zielone, ciemne rzesy i brwi - zawsze cień i tusz;
      cera jasna z tendencją do bladości, widoczne sińce pod oczami - nigdy nie
      występuję bez podkładu i pudru;
      usta duże i kształtne - szminka różowo-beżowa
      uzębienie (brak prawej górnej piątki, dwie plomby, reszta zdrowa)- chyba
      nieźle ?
      figura z tendencją do nadmiernego rozrastania się ud i pośladków;
      Moje życie to ... ciągła dieta i walka z cellulitem ;)
      • Gość: aneta Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 10.05.02, 09:04
        lat 32 mama dwojki fantastycznych dzieci
        152 cm -ale proporcjonalnie zbudowana[z cellulitem mimo walki chyba umre]
        waga-47-48 kg
        wlosy-geste i grube ze sklonnoscia do sianowacenia
        cera-walka z niezlymi efektami z lojotokowym zapaleniem skory
        lubie sie malowac[podklad obowiazkowo]ale nie zamalowywac
        ubior-zawsze stosownie do okolicznosci
        nie lubie wygladac jak pol miasta,nie ubiore niczego w czym nie czuje sie
        dobrze chocby bylo to hitem sezonu[momo wzrostu buty tylko bez obcasow],lubie
        harmonie w wygladzie,dobry gatunek i wykonczenie,styl paniusiowaty jest mi
        obcy,nie znosze ostentacji w wygladzie-wszystko na pokaz :i biust i talia i
        tylek i nogi.nawet przy doskonalej figurze to razi.ale zawsze ubiorem
        podkreslam to ze jestem kobieta.zasada-raczej za malo niz za duzo.
    • Gość: Nana Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 10.05.02, 08:51
      Gość portalu: CASPER napisał(a):

      > Ale od jakiegoś czasu nie zapominam już o kremach - starość (24) nie radość :))
      >

      starośc - 24 lata ??????????/ jezeli tak sie czujesz to wspóczuje szczerze .
      dziewczyno pomysl co bedzie za 10 lat i przestaw swoja psychike , bo bedzie ci
      ciezko .
      • Gość: CASPER Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.clan.pl 10.05.02, 09:54
        Myślałam że wszyscy pojmą żart. A z moją psychiką raczej ok choć sesja trochę
        ją teraz nadwyręża :)
        • agus7 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 10:05
          Zachęciłyście mnie do przedstawienia się, muszę przyznać że mi też chodził po
          głowie taki wątek O NAS :)
          No to teraz parę słów o mnie:
          lat 27, 161 cm wzrostu, waga ok. 56 kg (ale nie wyglądam na aż tyle :)),
          rozmiar 38 (no czasem jeszcze 36), proporcjonalna budowa ciała (ale mały biust
          buuuuuu)
          mąż: 1, dzieci: 0 (na razie), rodzina: wspaniali rodzice i brat plus cudowni
          dziadkowie ze strony mamy i ukochana siostra (cioteczna).
          włosy kolor naturalny ciemny szatyn (obecnie refleksy rude, a jutro będą
          blond), zazwyczaj długości do ramion lub ciutkę krótsze.
          Skóra jasna, na ciele dużo pieprzyków.
          Cera sucha (ale na nosku znielubione zaskórniki), walczę nieustannie o jej
          nawilżenie, zmarszczki pod oczami (wrrrr...), cienie też :), za krótkie rzęsy!
          Kiedyś nie wychodziłam z domu bez makijażu, teraz stosuję go z umiarem i to
          tylko do pracy (w połączeniu z w miarę eleganckim ubiorem) i na tzw. wyjścia, w
          weekendy i na wakacjach preferuję styl na maxa weekendowy (a la 16-letni raper
          he he he)
          Optymistycznie nastawiona do życia (w miarę możliwości i chęci).
          Świeżo upieczony KIEROWCA!!!
          Wegetarianka.

          Pozdrawiam i podzielcie sie informacjami o sobie!
    • Gość: elka Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 09:59
      Fajny pomysł na wątek!!! Możemy się bliżej poznać, każda z nas pewnie jest
      trochę ciekawa, któż to tam nam doradza albo komu my pomagamy w dylematach?
      Ja na razie może nie będę się rozpisywać nad moim wyglądem, dobijam już do 10
      go miesiąca ciąży, więc wyglądam jak muminek co najmniej. Mam 22 lata, 166 cm
      wzrostu, włosy długie z czerwono zółto brązowym balejażem. Aha, i ostatnimi
      czasy nie chodzę, jedynie się turlam i taczam (jak na kulkę przystało).
    • netaip Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 10:03
      to ja zazita - tylko zmienilam nick:-))

      No wiec - 23 lata/wzrost 174/waga 58 (choc dawno sie nie wazylam)
      Szczupla, biust niewielki (75 b - przy moim wzroscie i dosc szerokich biodrach
      to malo:-(((, ladne nogi.
      Wlosy - blond takie do brody, cieniowane i generalnie takie sobie.
      Cera - jasna, wrecz blada ale z klopotami (zaskorniki, przebarwienia i
      nieliczne juz (ufff) krostki) - mam nadzieje ze kiedys to minie. Przyznaje ze
      cera to moj najwiekszy kompleks:-((( Takze makijaz to moja codziennosc - bez
      podkladu i tuszu oraz blyszczyka z domu nie wyjde:-)))
      Uwazam sie za niebrzydka dziewczyne (mam ladne rysy twarzy i figure) ale
      pieknoscia napewno nie jestem i nie powalam z nog...
      • Gość: beatka Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.lipno.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 11:19
        Przyznam szczerze - zaczynałam się już obawiać , że na "NASZYM" forum bywają
        tylko superidealnedziewczyny a tu proszę - ładne i zadbane ale każda znajdzie
        to maleńkie coś, nad czy trzeba "bezwzględnie popracować" ;) Cieszę się,
        stałyśmy sie takie bardziej realne :)
        A oto ja:
        lat 23, w stałym związku (narzeczony bardzo wyjątkowy :)), wzrost 165, waga 48,
        włosy za ramiona ciemny blond + pasemka w kolorze czekolady, oczy zielono-
        brązowe, cera dość ciemna ale skłonna do podrażnień (odpadają wszystkie
        ślicznie pachnące kremiki) i przesuszeń. Więc odżywiam i poję ją nonstop. Marzy
        mi się buziulka super nawilżona, której praca przy komputerze, klimatyzacja i
        sloneczko niestraszne ;) Pozdrawiam cieplutko.
        • Gość: Helena Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.waw.cdp.pl 10.05.02, 11:53
          Az milo poczytac taki watek :-)))
          Wiec o mnie:
          typ: Duza Blondyna :-))) lat 25
          cera: standardowo jasna, teraz lekko opalona jasna, ale o dziwo nie opalam
          sie "na prosiaka". Opalenizna wydobyla mi piegi i jakby przykryla male
          paskudztwa. Cera generalnie dosc pancerna, ciezko wchlania cokolwiek, wymaga
          lekkiego odluszczenia i tyle. Powoli zaczelam dostrzegac male zmarszczki
          dookola oczu, po czym niezwolcznie kupilam krem do oczu, o ktorym pamietam gora
          dwa razy w tygodniu.
          buziunia: wszystko na miejscu, oczy pinkne podobno, niebieskie i zalosnie jasna
          oprawa oczu, ktora wymaga malowania nawet na wyprawie przez dzungle. Ale na
          szczescie rownie ubogie mam owlosienie zbedne. Czasami mysle na tym jakby to
          bylo fajnie przeniesc zbedna wlosy z nog w okolice brwi i rzes. To bylby
          ideal :-)))
          wlos: budzi zachwyty, ale nie moje. Za ramiona, mimo przemoznej checi obciecia.
          Narzeczonko jednak kategorycznie sie sprzeciwia i mowi "Teraz wlosy hodujemy".
          Myty, odzywkowany, plukany, sprejowany, plukany, przyklepywany a i tak nie
          posluszny. I zeby to jeszcze hoolywoodzkie fale byly, ale wykrecaja mi sie w
          loki w mocno nieskoordynowany sposob. Co bym nie robila we wlasnym zakresie, to
          i tak wygladam jakbym wlasnie z lozka wstala, wiec z reguly wiaze jakos, ku
          rozpaczy i sprzeciwom mojej brzydszej polowy. Nie susze suszarka, bo sie
          takowej przez 6 lat nie dorobilam. Baleyage jasny blond/ popielaty blond
          przypadkowego autorstwa Biguine w Reducie na Bemowie, ale udany, jak sadze.
          figura: 106-70-98, nie narzekam, ale 3-4 kg to bym chetnie i bezpowrotnie
          zgubila. Nigdy nie mialam ambicji osiagania "modelkowego wygladu". Odchudzam
          sie bez wielkiego zaciecia i sporadycznie, ale profilaktyke anycelulitowa
          uprawiam wiecznie i namietnie.
          stan posiadania: narzeczony od lat ten sam i koty w postaci malego stadka
          praca: stresujaca, wiec regularnie sie masuje i odstreowuje, ale ciekawa i
          lekko nieobliczalna
          cwiczenia: silownia i wszelkie podskoki i podrygi - fuj. Z aktywnosci fizycznej
          to ja tylko siaty z zakupami nosze na 3 pietro starej kamienicy no i seks.

          Tyle chyba. Nasmarawalam tyle, ze az strach.
          Pozdrawiam, ale nie obrazilabym sie jakbysmy sie kiedys zebraly na ploty oko w
          oko.
          H.
    • anndelumester teraz ja.. 10.05.02, 11:22
      29 lat, 181 cm, 56 kilo, buty nr 40 (ale stopa wąska wiec wszystkie i tak
      spadają) Kończyny długie, wiec ciuchy w rozmaiarach odpowiednich kończa sie w
      miejscach nieodpowiednich...
      wieczne problemy z dłoniami - wyjątkowo paskudne (a paznokcie tragiczne) i
      stopami też paskudne...czerwone suche fuj...
      biust jest , ale średnio-duży, talii prawie w ogóle nie ma tzn. mitycznego
      wcięcia w talii...
      nogi nawet ok, ale na d**** celulitis, i na udach też ...
      twarz - może być ....nos ..cóż ...bałwan śniegowy ma czasem
      zgrabniejszy...uszy - jak Liv Tyler, tyle żę w we Władcy Pierścieni...
      ale generalnie jestem zafdowolona z siebie... nawet beszczelnie z siebie
      zadowolona...i niczego bym sobie nie dała wyciąć czy ulepszyć ..no...
      a kosmetyki lubię i uzywam...i to tyle pozdrowionka...
    • Gość: Oriana Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.waw.cdp.pl 10.05.02, 12:26
      Ale fajny wątek, choć o sobie trudno obiektywnie opowiadać.
      Mam 27 lat, 166 cm wzrostu, 48 kg wagi (wreszcie udało sie trochę przytyć hi hi)
      Włosy do łopatek-ciemne z natury, ostatnio z bordowym refleksem, oczy zielone,
      cera o kolorze lekko opalonym (żeby nie napisać śniada). Mój mąż mówi, że
      jestem śliczna, ja mam mieszane uczucia (pewnie jak każda kobieta).
      Walczę nieustannie z paroma defektami, a mianowicie:
      - łamiące, rozdwajające się pazurki - regularnie połykam silicę i inne
      witaminki (pomaga)
      - tłusta mordka po odstawieniu pigułek (chyba wrócę do nich, ale wtedy nie ma
      szans na wpadkę buuuuu - dzieci jeszcze nie posiadam)
      - celulit na chudej pupie wygląda strasznie - staram się regularnie ćwiczyć ale
      jakoś nie wychodzi, choć zdecydowanie pomaga + kremiki)
      Uffffff, tyle o sobie...
      Pozdrawiam gorąco w ten upał :)
      Oriana
    • Gość: koralik Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: BRUSSELSNT* / 195.95.19.* 10.05.02, 12:46
      i ja sprobuje opisac siebie :-)))
      27 maja skoncze 27lat (to juz niedlugo ;-)))
      162cm, 52kg, ogolnie chyba jestem chuda, ale tak tylko wygladam, bo mam
      strasznie chude lapki, za to w pasie mam 72cm i dlatego czesto mam problemy, by
      kupic ladna spodniczke (36 za male w pasie, 38 kreci sie wokol bioder), biust
      75B, wiec same widzicie, ze wciecia w talii u mnie nie ma :-(((
      celulitis na pupie mialam od zawsze, tzn. nawet w przedszkolu (kto mi w to
      uwierzy?) i sama mowilam na to "kwasne mleko", bo to tak mi sie wlasnie
      kojarzylo - jak takie grudki w tlustym kwasnym mleku bleeeeeeeeee
      mam jasne wlosy + balayage, niebieskie oczy, blada cere, ktora w lecie wyglada
      chorobliwie blado, bo sie w ogole nie opala i jak ktos mnie nie zna, to
      pomysli, ze jestem ciezko chora :-))) teraz sprobuje troszke sloneczka i balsam
      brazujacy, bo 8 czerwca wychodze za maz!!! dodatkowo mam pryszcze i slady po
      nich i rece mi juz dawno opadly, nie mam juz sil walczyc z tym paskudztwem
      gimnastyke uprawiam regularnie (staram sie :-))), chodze na plywalnie, ale to
      dla zdrowia i by nadarzac za moim narzeczonym, ktory jest wysportowanym facetem
      no i nigdy sie nie odchudzalam
      Koralik
      • Gość: CASPER Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.clan.pl 10.05.02, 13:55
        Koraliku, po pierwsze masz urodzinki dzień po mnie :), a po drugie czy Ty
        czasem gościsz na Bajbusie przypadkiem?
        • Gość: koralik do CASPER IP: BRUSSELSNT* / 195.95.19.* 10.05.02, 14:24
          to Ty masz urodzinki w Dzien Matki :-)))
          to sliczny dzien na urodziny, bo czyz moze byc lepszy prezent dla mamy niz
          urodzic zdrowe dziecko?
          ups, rozpoznalas mnie - czasem zagladam na bajbusa :-)))
          pozdrowienia, Koralik
    • Gość: mraw Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: 62.233.183.* 10.05.02, 13:17
      Czołem dziewczyny, ja tu chyba jako Wasza mamuśka :-)
      - 40 (!!!!!) lat w tym roku (nie bardzo wierzę, bo cały czas czekam, aż
      dorosnę, a okaże się, że się zestarzeję w międzyczasie)
      - 160 cm - innymi słowy po prostu kurdupel
      - 62 kg - walczę o 58, ale jak się lubi jedzonko...i ma tendencje...
      - 90-75-100 czyli baaardzo kobieca, raczej w typie panów spod budki z piwem
      (oni zawsze zamlaszczą), a nie np. Mela Gibsona
      - nos jak gaśnica, dużo dużych zębów, piegi wyłażące podstępnie już z
      pierwszymi promieniami wiosennego słońca, do kompletu z milionem pieprzyków po
      opalaniu w słonecznej Bułgarii( gdzie jeździło się z milionem Polaków w
      zamierzchłych czasach socjalizmu), cellulit naturalnie, mysi kolor włosów
      (typowy dla naszej strefy klimatycznej) przerobiony balejażem na interesujący
      blond
      - plusy zasłania mi góra kompleksów (a jako kurdupel dodatkowo patrzę od dołu)
      - częste nastroje depresyjne (czyżby zbliżała się menopauza?!!) absolutnie
      nieuzasadnione (nie licząc wyglądu:-), albowiem posiadam super faceta (razem
      jesteśmy już od stu lat),z którym wyprodukowaliśmy dwóch super facecików,
      czyli emocjonalna strona jest w porządku.
      Mogę nawet powiedzieć : BRZYDKA A SZCZĘŚLIWA
      czego i Wam serdecznie życzę, bo jednak lepiej być szczęśliwą niż
      nieszczęśliwą...
      choć z drugiej strony lepiej byłoby być ładną niż brzydką...
      no i trochę młodszą, jak Wy...
      ech....
      Pozdroofka
      mrawcia
      • Gość: Helena Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.waw.cdp.pl 10.05.02, 13:42
        Fanie tak sobie poczytac :-)))
        Super jest polubic siebie z calym dobrodziejstwem :-)))
        I naprawde fantastycznie byloby sie gdzies zebrac na pyszne, niezdrowe i
        tuczace jedzenie i winko, piwko, kawke co kto lubi :-))))
        Pozdrawiam
        H.

    • Gość: just. Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: 212.160.236.* 10.05.02, 13:51
      Casper założyła fajny wątek, więc teraz ja:
      27 lat, 173 cm, 55 kg
      włosy - blond (farbowany) na jeża
      oczy - szare, ale dzięki szkłom kontaktowym bywają zielone, turkusowe,
      błękitne, ciemnoniebieskie i piwne; obecnie okularki.
      nos - dużo za duży, w szkole - dzięki "uczynnym" koleżankom był źródłem
      OGROMNYCH kompleksów, obecnie - dzięki samej sobie i mężowi - juz nie.
      usta - ok
      cera - mieszana, dzięki Waszym radom walczę z niedoskonałościami (przy okazji -
      dzięki za "namiary" na Effeklar K).
      mocna strona - nogi i figura (chociaż biust ratuję push-up'ami...)
      "tragedia życiowa" - nadmierne owłosienie (cholera, jakie drogie te leki...)
      styl - zdecydowanie sportowy; chociaż moja praca tego wymaga - unikam jak mogę
      wszelkiego rodzaju kostiumów, garsonek itp (w szafie nie mam ani jednej);
      uwielbiam wyróżniać się z tłumu odlotowym "artystycznym" strojem.
      Ogólnie jestem typem "kumpeli" - zawsze miałam raczej kolegów niż koleżanki, i
      z bohaterskim uśmiechem wysłuchiwałam wszystie moje życiowe miłości wypłakujące
      mi się w mankiet na temat własnych miłosnych problemów... Ech, życie...
      Pozdrawiam, just.
      • silie Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 14:16
        Uff, czas na mnie:
        24 lata, 164cm, 75 kg-generalnie bardzo przy kości.Chyba jestem tu pierwsza z
        taka wagą, Wy wszystkie po 50 kg...:) I jak ktoras z poprzedniczek właśnie w
        typie "panów spod budki z piwem".
        Pracująca studentka, szatynka farbowana na ciemny brąz, piwne oczy,na twarzy
        ciągłe niespodzianki, cera przesuszona,ciału całemu przydałaby się AHA kwasy.
        Tylko brak kasy...:)
        Styl ubierania luźno-biurowy, z konieczności.
        Paznokcie w stanie fatalnym, rozdwajają się niemiłosiernie, stopom też by się
        porządny krem przydał.
        Generalnie lubię siebie, kiedy jestem odchudzona i jak patrzę na swoje zdjęcia,
        kiedy byłam o 10 kg chudsza, to się nie poznaję.
        To moja największa bolączka; i jakie to niesprawiedliwe:)))
        Ale pomysł Heleny jest przedni: spotkajmy się w realu!
        pzdr, s.
        • agus7 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 14:19
          a może na początek chociaż wymienimy się zdjęciami? co Wy na to? :)
          Zapomniałam dodać o sobie dwie rzeczy które są moim atutem, choć zwykle o tym
          nie pamiętam, ale większość kobiet na to narzeka, a ja... nie mam cellulitis
          (choc nie mam pojęcia jak to możliwe i czemu to zawdzięczam!!!) i mam cholernie
          twarde i mocne paznokcie :)
          • Gość: Helena Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.waw.cdp.pl 10.05.02, 14:23
            Zdjecia - zdjeciami, ale moglybysmy sie zebrac w kupe, szczegolnie, ze panuje
            lekkie rozleniwienie majowo-pogodowe i milobybylo sobie klapnac gdzies w
            knajpkowym ogrodku w milym towarzystwie :-)))
            Pozdrawiam
            H.
        • Gość: just. Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: 212.160.236.* 10.05.02, 14:22
          hej, silie, odpowiedziałam Ci w wątku "Avon raz jeszcze..."
          just.

          (przepraszam wszystkich za dygresję)
          • silie Re: do Just 10.05.02, 14:39
            Hej, dziękuję za odp. na temat Avonu; nie zauważyłam faktycznie.
            I ja przepraszam za dygresję.pzdr
      • staua Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 14:18
        BARDZO fajny watek- przynajmniej bedziemy mialy jakies wyobrazenie o sobie
        nawzajem...
        Ja:
        27 lat, 168 cm, 53 kg.
        Biust 70 B, mam bardzo waska klatke piersiowa i chude ramiona (troche lepsze
        teraz, bo robie pompki i cwicze gore, zeby dojsc do lepszych proporcji skoro
        dol nie chce schudnac... Biodra 92 (a wiec figura raczej lekko gruszkowata).
        Blond (ciemny i jasny, nie baleyage, ale naturalnie rozne kolory, wyglada to
        troche nieporzadnie) wlosy za ramiona, bardzo proste, niestety...
        Bardzo sucha skora, wrazliwa na slonce, piegi, po opalaniu czesem przebarwienia
        (tabletki), nie mam pryszczy ani rozszerzonych porow, za to czasem prosaki
        (pisalam o tym), na brodzie poprzeczna blizna po wypadku, ok 2.5 cm. Plaska i
        cienka, ale bielsza od reszty. Niebieskie oczy, jasna oprawa. ZAWSZE mascara.
        Za grube kostki i kolana. Na szczescie zupelnie nie mam cellulitis (ale chyba
        od trzech lat stosuje profilaktycznie, w zasadzie caly czas, rozne kremy i
        zele, ostatnio L'Oreal. Na razie, moze dzieki temu, cellulitis sie nie pojawia)
        Mam super chlopaka, z ktorym mieszkam od roku. Nie mam przyjaciolek. Kilku
        przyjaciol chlopakow, ale nie kontaktujemy sie czesto ze wzgledu na odleglosc.
        Pozdrawiam Was wszystkie
        • Gość: damona Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.05.02, 15:08
          fajny, naprawde fajny watek i fajnie byloby sie spotkac....moze macie jakies
          propozycje gdzie?
          ja mam 27 lat, 168 wzrostu i 52 kg i jestem wodnikiem
          wymiary 88/70/90 bo odkad zaczelam pracowac i studiowac to tylko siedze przed
          komputerem (a w przerwach odwiedzam nasze forum)i sa efekty mega cellulipupy,
          odkad odstawilam pigulki to mam przetluszczajace sie szybko wlosy, i wiecznie
          wojuje z pryszczami - bez makijazu nie wyjde z domu, czego nie potrafi
          zrozumiec moj facet, z ktorym mieszkam
          mam zielone oczy,jestem mysia blondynka, oczywiscie farbowana, zastanawiam sie
          nad baleyage w biguine na marszalkowskiej (bo jedna cena na milion kolorow)
          poza tym kiedys bylam wysportowana, a teraz juz nie.
          brakuje mi ciagle czasu,
          cigle jestem niezadowolona z siebie, ze swojego wygladu i z niepokojem
          obserwuje jak sie zmienia moje cialo (tu obwisa, tam obwisa itp.)a cwiczyc nie
          mam kiedy,
          moj facet juz nie moze sluchac o kosmetykach (dobrze, ze tu mozna sobie
          popisac:)
          lubie szarosci, minimalizm, i marze zeby pojechac na Mauritius
          to tyle...faktycznie trudno się pisze o sobie
        • moni_citroni Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 15:21
          Monika, lat 20, 158cm, zawsze była lekka niedowaga ale facet mnie utuczył i
          teraz jest ok 47kg :>
          Wymiary 80-60-87 czyli wielka dupa w stosunku do wyprysków na klatce piersiowej
          (75a/b) ;-) Ale sie nie przejmuję, bo mój ukochany uwielbia te "truskaweczki" -
          cały czas by ich dotykał, nie wspominając o gapieniu się :)
          Skóra jasna, bez piegów ale skłonna do przebarwień, nadwrażliwa i alergiczna.
          Wieczna walka z naczynkami odziedziczonymi po tacie...
          Cera mieszana, wysuszona i odwodniona, z pięknie łuszczącą sie skórką.
          Wieczny połysk na nosie i czole, zaskórniki na brodzie i czole, pryszczy brak.
          Ostatnio mnie "zsypało" na policzkach ale to paskudztwo to chyba jakaś alergia,
          bo nigdy nie miałam takich dziwnych krostek :(
          Oczy szaro-zielono-niebieskie,długie rzęsy + henna i duża wada wzroku czyli
          konieczność noszenia kontaktów.. Nienawidze okularów !
          Nos dość duży w stosunku do małej buzi, usta jasne, "sercowate" ale górna warga
          wyraźnie węższa...
          Szerokie biodra i uda, łydki kościotrupa, długie "złodziejskie" ręce ;-) Unikam
          krótkich spódnic bo po co pokazywać światu kościste łydki bez mięśni..
          Nieładny kształt paznokci i nieużywanie kremów do rąk (nigdy nie pamiętam :),
          małe wąskie stopy 36.
          Celulit i okropne rozstepy na pupie i wewnętrznej stronie ud...Jak się ich
          pozbyć ????????
          Owłosienie umiarkowane ale odrastające bardzo szybko, więc najlepiej gdybym
          goliła się 2 razy dziennie ;-) Ostatnio chodze na woskowanie bikini i czuję sie
          okropnie gdy trzeba zapuścic włosy ! Najlepiej gdy jestem tam gładziutka i
          świeża :)
          Mam fioła na punkcie nowości kosmetycznych, chciałabym wszystko wypróbować co
          niestety nie słuzy mojej skórze. Jestem okropnym leniem i mimo szczerych chęci
          nie potrafię regularnie ćwiczyć lub chodzić na basen..
          Lubie swoje ciało, staram sie o nie dbać. Mam swój styl i chyba wiem w czym
          jest mi dobrze :)
          Makijaż robie delikatny, ostatnio : czarny tusz,roztarta kreska na powiece
          (prawie niewidoczna), biały cień pod łukiem brwiowym, trochę pudru w kamieniu
          (podkładu ostatnio nie uzywam i zauważyłam, że skóra mniej mi sie
          przetłuszcza), naturalna pomadka lub błyszczyk.
          Włosy cienkie, przetłuszczające się, półdługie(często je ścinam, ku rozpaczy
          Misia, który uwielbia długie), naturalnie mysie, farbowane na rudości od 6 lat.
          Ostatnio znudziły mi sie odrosty i używam jedynie szamponetek (polecam !).
          Nie uzywam pianek , lakierów i tym podobnych cudów bo cenię naturalność i
          lekkość włosów.

          Od 4 lat jestem z jednym i tym samym mężczyzną, który najchetniej zaciągnął by
          mnie przed ołtarz ;-)
          Ale ze mnie gaduła :-p

          ps. uwielbiam to forum ! sekrety też BYŁY świetne...
    • minnie Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 10.05.02, 15:01
      A wiec teraz dowiecie sie jaka jest Minnie...
      Otoz jest malutka (Minnie zrobilo sie z mini - tak mnie nazywa moj kochany
      chlopak, a pisownia sie usprawnila dla poprawienia wizerunku...)- 154 cm.
      24 latka, pracujaca studentka (praca magisterska w toku :))
      Malenka blondyneczka o niebieskich oczach i dziwnym nosku takim z malym garbkiem
      (to po Babci).
      Wymiary ok 89/65/90. Rozmiar 36, ale spodnie tez prawie zawsze musze skracac.
      Buciki - 36/37
      Ustka - dosc waskie
      Znaki szczegolne: niby nie ma
      Celulit: no leciutki jest... jakby niebylo
      Paznokcie: zdrowe i wypielegnowane
      Ubior: preferowany orginalny (ulubione sklepy z ciuchami H&M, Zara, Mango)
      Makijaz: zwykle lekki ale mascara, fluid i puder are a must!
      Chlopak: kochany o wzroscie wyraznie kontrastujacym z malenka osobka Minnie -
      189 cm
      Nie wyczerpalam tematu, ale to przynajmniej taka namiastka mnie...
      Buziaczki,
      Minnie
    • Gość: Vera Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 15:01
      Popieram pomysł z tym tematem, niedługo porady będę kojarzyła wizualnie.
      To ja też się spróbuję opisać. Już 24, od niedawna a nie, że aż tyle. Kończę
      studia w tym roku i w trakcie pisania pracy magisterskiej sobie tu zaglądam, a
      i pogoda nie sprzyja koncentracji. Mam 173cm/ 53kg i generalnie pomimo wysiłków
      od kilku lat nie mogę tej wagi zmienić, a trochę tłuszczyku by mi się przydało.
      Mam oczy szare, blond włosy proste długie i cerę nienajgorszą jak do tej pory,
      choć właśnie niedawno zauważyłam parę pajączków, pewno nie jedna osoba o tym
      wie bo żalę się tu okropnie. To jest właściwie moja zmora, jedna z niewielu bo
      już zastanawiam się jak będę wyglądać za kilka lat mając taką tendencję. Mam
      cudownego męża, który się ostatnio strasznie przepracowywuje a tu taka pogoda
      go omija. Od niedawna zaczęłam pomału wyrastać z traperów i takiego stylu
      trochę surowego. Mam niczego sobie sylwetkę, dużooo piegów i oby jeszcze więcej
      ich było, a mój mężczyzna "poleciał" na mój uroczy nosek -dość to jest
      specyficzne. Nóg nie mam zbytnio prostych, ale przy ich długości to uchodzi, a
      obecnie się dość mocno pocę, to chyba ze stresu, paznokcie też klasyka choć ich
      nie maluje to i tak pozostawiają dużoo do życzenia.
      pozdrawiam więc wszystkich cieplutko w taki upalny dzień.
      Vera
      • Gość: daggy Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.chello.pl 10.05.02, 20:33
        30 lat (za miesiąc), 176 cm wzrostu, 61 kg wagi, 38 rozmiar - ciuchów i butów.
        Niebieskie oczy, szerokie brwi, jasna cera, ale łatwo się opala. Cera sucha,
        ale na nosie zaskórniki. Cienkie (buuuuuu) jasne włosy, obecnie do ramion z
        powodu ślubu, na ogół wystrzępione coś na kształt fryzury Meg Ryan. Figura
        niestety gruszki (biust stosunkowo niewielki, biodra szerokie, ale talia za to
        raczej cienka). Cellulitis. Pęknięte naczynko na nosie. Garbię się okropnie i
        mam za grube nogi w kostkach. Jeden syn (10 lat), jakimś cudem b.przystojny
        narzeczony (za miesiąc mąż). Styl luźny (może za bardzo w tym wieku?????).
    • Gość: inka Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 10.05.02, 21:12
      Chyba musze o sobie napisac, bo..... - tez mam 27 lat(no dobiero w lipcu) - ale
      zauwazylyscie jak wiele tutaj 27 latek?
      Wlasciwie zadowolona z siebie - tylko cera(naczynkowa, wrazliwa itp), troche za
      okragle uda i maly biust. Ubranka 36, buty 37.
      Zamezna, ale jeszcz bezdzietna.
      Pozdrowienia...
      • raisa Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 11.05.02, 00:02
        to ja tez sie dopisze,chociaz malo na tym forum sie wypowiadam(a jesli juz to
        tlyko zadaje pytania-za odpowiedzi bardzo dzikeuje zreszta:-)))-ale regularnie
        odwiedzam i czytam..
        wiec hm..chyba najmlodsza jak na razie ,bo 18letnia,szczupla - i jak ktoras z
        Was slusznie napisala-cellulitis na chudej pupie wyglada okropnie!!!!!!
        Zwlaszcza jesli pupa jest z problemami o jakich niedawno byl watek zalozony
        przez renie(marze o tym xeraxilu czy cos tam,ale brak kasy;-(()
        sklonnosci do nadmiernego pocenia sie-wysluplane pieniadze na etiaxil -oplacalo
        sie..pomaga..
        poza tym w zastraszajacym tempie sie rozrastam(wg mnie;-))-dieta mojego
        chlopa...te popkorny,lody i wedlowskie ptasie mleczka..jedno opakowanie na dwie
        osoby-srednio kilka razy w tygodniu-robi swoje...
        lekkie problemy z tradzikiem-chcialam pic te napoje drozdzowe,ale wytrzymalam
        dwa dni-ohydztwo!!!!!!!chyba postawie na drozdzowe maseczki..
        skora niestety z lekkimi przebarwieniami na nogach niestety;-(((za pozno sie
        dowiedzialam ,ze po tabletkach czesto cos takiego mozna zlapac..:-((((

        pozdrawiam serdelecnzie:))))

        PS.Aaaaha,
        wlosy niefarbowane,bez makijazu-preferujaca 'nature';-))i tez sie musze
        pochwalic!!!ostatnio wlascicielka kolczyka w pepku(to juz wiecie;P)))i kolejna
        legalna kierowczyni;-)))
    • Gość: aaaa Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.vif.net 11.05.02, 01:01
      Trochę strasznie tak pisać o sobie publicznie :) No, ale chyba trzeba, skoro
      zaczęłam o tych pięknych i brzydkich :)
      lat 24, 168cm, 61 kg, bardzo długie i gęste ciemne włosy (naturalne), oczy
      zielone (podobno bardzo kocie), największy kompleks to brak wcięcia w talii, o
      mniejszych nie wspomnę bo za dużo...
      Podobno nie wyglądam na Polkę (wszędzie za granicą tzn we Francji, Niemczech i
      w Kanadzie jakieś 75% bierze mnie za Włoszkę)
      Ogólnie typ urody wyrazisty, nie maluję się za mocno na codzień, chociaż
      czasami bardzo lubię zrobić sobie taki "full make-up" i przez parę godzin czuć
      się baaaardzo dobrze w swojej nowej twarzy:)
      cera sucha wrażliwa i cienka-pewnie szybko będę miała zmarszczki :(

      p.s. bardzo fajny wątek... teraz trochę łatwiej słuchać rad :)
      • Gość: paulka2 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.tc.ph.cox.net 11.05.02, 05:55
        Wiek : 28
        Waga: (50 - 52)- waha sie
        Wzrost :166 cm.
        Wymiary : biustu nie znam ( maly i suchy po karmieniu bobasa), talia 62 ,
        biodra duze ( 93 )
        Blondynka farbowana, wlosy cienkie , ale po lokowce wygladaja na geste.Oczy
        superblue i ladne , nos w normie ( wg mnie jest okropny ), usta b. ladne i -
        zmyslowe.Za bardzo wystajacy podbrodek, niemale uszy .Przerwa w jedynkach (
        mowia , ze sexy, ja bym sobie ja zatkala nawet woskiem...).
        Ladne i szczuple rece, waska szyja, ksztaltne ramiona, waska talia. Za to dol
        straszny :szerokie biodra ( zgroza), krzywawe nogi ( jak stane prosto lydki sie
        nie lacza..), grube kostki.Ale ladne ,waskie stopy..
        Na szczescie amatorow nie brak...I o to chodzi !
    • Gość: renia Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.radio.com.pl 11.05.02, 10:47
      Rany dziewczyny przegapiłam ten wątek i dopiero dzisiaj dotarło do mnie, że
      opisujecie tu siebie! No to teraz ja:
      23 maja kończę 23 lata, 171 cm wzrostu, 55 kilo, włosy popielaty blond, zawsze
      związane - nie znosze jak mi coś fruwa koło twarzy. Mam trochę kompleksów, ale
      kiedys było gorzej bo: duża wada wzroku (ale soczewki), malutki biust (ale push
      upy), szerokie ramiona (ale bluzki zawsze w reglan), nogi niebardzo (ale
      spódnice odrobinę za kolano), krzywe zęby (na szczęscie za mną są te dwa lata
      przemęczone w aparacie-druciaku), kręgosłup w eskę (ale się prostuj i wciągam
      brzuch). I dzięki tym wszystkim protezom i zabiegom kamuflującym całość podobno
      wypada dooobrze... Mojego ukochanego poznałam nosząc blaszki na zębach i taką
      mnie kochał pierwsze półtora roku... To mnie okropnie dowartościowało.
      Pozdrawiam!
      • Gość: renia Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.radio.com.pl 11.05.02, 10:50
        I jeszcze coś - celilit pojawił mi się po pigułkach. Czy wy też zauważyłyście coś
        takiego. Co najgorsze w ulotce tym grozili, ale myslałam, że nie bedzie tak źle.
      • raisa Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 11.05.02, 10:50
        :-))a ja zapomnialam o dwoch ,swego czasu 'najwazniejszych'dla mnie sprawach-

        gigantyczny piegowaty nos:-)))
        (wg mojego chlopaka najpiekniejszy ..doszlo juz do zartow typu,ze ja mowie,ze
        jakas tanm aktorka jest ladna,a on na to-nie bo nie ma takiego nosa jak Ty;-))))
        ale tak jak bylo juz wspomniane wczensiej kolezanki z podstawowki z malym
        noskiem moga byc dosc okrutne...

        a druga sprawa to malutkie niebieskie oczka(aaaach,jak ja marzylam o takich
        pieeeknych,duzych orzechowych,ktore tak namietnei opisywala lucy montgomery;-)))
        pozdrawiam
        • Gość: magdalen Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.unizeto.pl 11.05.02, 11:54
          To może teraz ja coś o sobie...Przeważnie więcej czytam to forum, niż się
          udzielam, ale spróbuję...
          32 lata, 161 cm wzrostu, 53-56 kg wagi (56 kg - to w porze jesienno-zimowej),
          nr ubrania: góra-36, dół-38. Obuwie - 38.
          Włosy długie, za ramiona - jasny blond, średniej grubości. Największy mój
          problem to ich przetłuszczanie; myję je prawie codziennie lub co drugi dzień.
          Pierwszy dzień - rozpuszzone, drugi - spięte wysoko ozdobną klamerką.
          Oczy duże - ciemno brązowe, prawie czarne; bardzo długie, ale za to rzadkie,
          raczej przyblakłe rzęsy (brwi również). Uważam oczy za swój atut, toteż
          poświęcam im w makijażu najwięcej uwagi.
          Nos i usta - mogą być, choć górną wargę chciałabym mieć trochę pełniejszą i
          bardziej zarysowaną. Ale ogólnie z wyglądu mojej twarzy jestem zadowolona, duży
          plus - wyglądam, podobno, średnio o 7-8 lat młodziej, może to dziwnie zabrzmi,
          ale kremów używam dopiero od niedawna. Brzoskwiniowo-szara karnacja cery,
          skóra mieszana, czasem pojawią się ropne wypryski.
          Mimo, że jestem raczej szczupła, moją największą zmorą jest cellulit na pupie i
          górnych partiach ud. No cóż, pogodziłam się już z nim. Czego ja nie robiłam,
          żeby to (dołki) zlikwidować... Od kiedy pamiętam, miałam go zawsze. Może to już
          dziedziczne, moja mama i siostra mają ten sam problem.
          Co jeszcze? Mam 12-letniego syna i kochającego partnera, z którym jestem już
          przeszło 6 lat. Pozdrówka.
    • Gość: coralin Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 11.05.02, 14:52
      167 cm,50 kg.Wymiary niezłe jak na mój wiek (31lat)90-62-87.Rozmiar34(dół)36
      (góra),buty 36.Do swojej sylwetki nie mam zastrzeżeń(fajny biust,wcięcie w
      talii,długie nogi),ale wiem ,że powinnam popracować nad jędrnośćią niektórych
      częsci ciała(wewnętrzna strona ud,ramiona),które są bez celulitu,ale już nie
      tak jędrne jak dawniej.A co wyżej? Włosy ciemnoblond ,półdługie rozświetlane o
      1- 2 tony szamponami koloryzującymi,bardzo gęste,ale cienkie.Oczy niebieskie z
      ciemną oprawą i długimi rzęsami(maluję je od niedawna),usta pełne,nos mały.Mam
      podobno klasyczne rysy twarzy,ale muszę regulować czarne brwi, by twarz nie
      wyglądała zbyt"surowo ".Jestem przewrażliwona na punkcie swojej cery,która
      teraz jest w dobrym stanie,ale kiedyś miałam problemy z przetłuszczaniem i
      drobnymi wypryskami oraz na punkcie zębów(jako dziecko nie chciałam nosić
      aparatu więc górna trójka leciutko wystaje,a jako, że dolne zęby są równiutkie,
      górne też ta lewa górna trójka mnie wkurza,choć podobno mało kto to dostrzega-
      po prostu jestem przewrażliwiona).Maluję się mało(podkład,błyszczyk,ostatnio
      tusz).Większą wagę przykładam do wypielęgnowanego ciała,twarzy,a upiększanie to
      rzecz drugorzędna.
    • Gość: kasica Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 15:45
      No to teraz kolej na moj ekshibicjonizm :-) 30-tka za pasem,
      wzrost 170 z malymi groszami, waga troche za duza (74), biust obfity,
      biodra mniej, wlos pospolity brazowy prosty poldlugi z blond refleksami
      wymagajacymi rozpaczliwie odnowienia, cienki i wymagajacy codziennego mycia,
      cellulit owszem (chwilowo olewam :)), cera - tlusta ze sklonnoscia do
      niewielkich wypryskow, jasna, zmarszczki - nieduze, makijaz - sporadycznie i
      jak mam czas, za to pielegnowac skore lubie, nos wydatny, oczy pospolite
      szaroniebieskie, wlos na lydkach i lonie - czarny :-)
    • Gość: kasica Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 15:48
      > szczęście odkryłam zalotkę, przetłuszczająca się powieka - chwała ART DECO!

      Czy masz moze na mysli "baze pod cienie" zachwalana na tym forum, czy to bylo
      wlasnie art deco? Tez mam taka powieke i z prawie kazdym cieniem cos sie dzieje
      nie tak jak powinno.
    • Gość: satiaa Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 16:47
      tak kasiczko , to ta baza Art deco (rowniez polecam:)))

      a tak wracajac do tematu , bardzo fajnie sie watek rozkrecil:)))rzeczywiscie
      jestesmy teraz takie bardziej "namacalne":)))
      a ja???ojoj, troche sie wylamie z ta waga, hihi:)))no ale od poczatku ...imie:
      Karolina , lat 21, wzrost:170 ,waga-80 kg, ale od tygodnia na diecie :))
      cera :mieszana , od czasu do czasu jakas krostka na brodzie, oczy duze ,
      niebieskie, usta kasztaltne, wlosy krecone obecnie krotkie , kolor-ciemny braz
      (farbowane:), karnacja -dosc jasna , ale latem zawsze jest nadzieja ze bedzie
      lepiej..:))i czasami nawet jest brazowa:))biust-duzy,ale z niego jestem akurat
      zadowolona... obsesje?? a owszem- kosmetyki, torebki i buty, no i
      ubrania......czyli caloksztalt pragnien kobiety:))problemy? za bardzo
      umiesnione lydki(ciezko o kozaki, ale ta zima udalo sie!!), no i ta waga ....
    • Gość: dida Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.05.02, 18:19
      ja tez dorzuce cos od siebie:))
      23 lata, 175 cm, ale z racji wlasciwie stale chodzienia na wysokich obcasach-
      ponad 180. waga byla 53, ostatnio z racji chyba stresow niecale 50 i nie wiem
      jak wrocic do poprzedniego wymiaru. zastanawiajace-milam jakies tam problemy z
      cellulitisem. zdenerwowalam sie na to paskudzctwo, zacelam stosowac zele anty
      (tanie bo stwierdzilam ze nei bede wydawac pieniedzy na cos co byc moze wcale
      nie pomoze) masujac sie przy okazji, cwiczenia (ale to okazyjnie)juz konkretne
      na miesnie nog i posladkow (zeby zajmowalo malo czasu i nie odpieralo checi po
      paru dniach) i masowanie kostkami lodu.no i...dziala!!a moze tez i powodem
      byla utrata wagi?
      wymiary-90-64-90.dlugie,zgrabne nogi,piersi tez niczego sobie.no i mam na czym
      usiasc wbrew pozorom:))
      dlugie, ciemno brazowe wlosy, niestety cienkie, krecone troche (za nic moje
      meki zeby je wyprostowac. stale musze pamietac zeby je odzywac, nawilzac itp
      bo inaczej marny ich los. piwne oczy,dlugie rzesy (w makijazy stawiam wlasnie
      na opdkreslenie oczu),problemy z mieszana skora. paznokcie hodowane na dlugie,
      zawsze wylakkierowane. dzieki bogu mocne i nielamliwe w zasadzie, ale gdy juz
      sie zlamia to oblaco i z koplikacjami.
      wegetarianka,ale zyje dosc niezdrowo. opalam sie na solarium (dzieki bogu moja
      skora jest malo wrazliwa. zadnych zaczerwien, podraznien), malo dbam o ochrone
      przeciwsloneczna, sport od przypadku do przypadku. jak powiedziala ktoras
      wczesniej-preferuje sporty lozkowe:))
    • Gość: trolka Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 08:25
      no, naprawdę fajnie wyglądacie.:))
      Ja , w wieku najpiękniejszym z pięknych- mam równo trzydziechę. 164, 4 kilo za
      dużo(tj.59), ale dobrze się czuję w swym ciałku, ;oczy zielone, cera raczej
      jasna i włosy krótkie, fajnie obcięte.
      Na pewno nie jestem piekna, ale się się sobie b. podobam(wyglądam chyba jak
      silna babka i tak chcę się czuć)
      Jeden mąż, dwoje dzieci. I dużo planów na przyszłość.Pozdrawiam.Trolka
    • Gość: Ginger Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.02, 09:56
      Watek jest swietny :) Od kilku dni czytam Wasze posty i zamierzam sie dopisac,
      ale do tego trzeba chwili czasu i zastanowienia, a dopiero teraz tym
      dysponuje :)
      20 lat (najmlodsza?), wlosy za ramiona (niedawno sciete z dluuuugich) blond
      jasny farbowany, oczy brazowe duze, 171cm wzrostu przy 65 kg o zgrozo!! (ale
      sie wlasnie odchudzam), budowa ciala kobieca z wcieciem w talii, biust 75c,
      kolor skory jasny, ale opalam sie na kolor zloty (choc co roku mam poparzenia
      sloneczne na dekolcie!). Moja najwieksza chluba sa dlugie i piekne paznokcie
      naturalne (wszystko dlatego, ze bardzo o nie dbam) no i wlosy, podobno bardzo
      ladne i w zasadzie nieklopotliwe. Moja zmora to cera (ciagle wypryski,
      przebarwienia, zaskorniki ehhhh pije drozdze od paru dni ;), cellulitis (pewnie
      od tabletek...) no i ciagle sie odchudzam. Od zawsze kocham kosmetyki, moj brat
      ostrzega wszystkich znajomych, zeby nie chodzili ze mna na zakupy bo zahacze o
      wszystkie drogerie i perfumerie ;) Uwielbiam to forum, jestem od niego niemalze
      uzalezniona. Pozdrawiam Was wszystkie kobietki :) Ginger
    • Gość: Teri Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.abo.wanadoo.fr 12.05.02, 11:29
      Pytanie o Was korcilo mnie od dawna, ale nie mialam odwagi. Jak to dobrze, ze
      Casper zadala to pytanie.

      Ja podobnie jak Helena prezentuje typ "duzej kobiety" (ale nie grubej):
      172 wzrostu, 68 kilo zywej wagi (to od kiedy pracuje w domu, zwykle jest 65 i
      to moja ulubiona waga), a do tego duzy biust (duze C lub D), szerokie
      umiesnione ramiona - genetyka + plywanie i rozbuowane super lydki bylego
      biegacza, tez jedno z dziedzictw po tatusiu (kiedys w akademiku, jakas
      wstydliwa panna kazala natychmiast wyniesc sie tej "meskiej nodze" spod
      damskich prysznicow - mojej nodze! Dodam, ze nogi gole regularnie.).
      Talie widoczna i biodra kobiece - posiadam.
      Dluga, ladna szyja, ktora, nie wiedziec czemu, chowam pod golfami.

      Twarz owalna, oczy srednich rozmiarow, szaro-niebieskie, ktore latwo robia sie
      intesywnie niebieskie, gdy uzyje szminki w cieplym intensywnym kolorze,
      granatowego tuszu do rzes lub ubiore sie na niebiesko.
      Brwi proste i dosc geste. Mama o wiekow kaze mi cos z nimi zrobic, chocby
      uczesac, bo podobno nadaja mi taki "zirytowany" wyglad.
      Ksztalt i rozmiar nosa wskazuje na bliskie pokrewienstwo z Juliszem Cezarem ;).
      W swoim czasie przyczyna ogromnych kompleksow.
      Usta zgrabne i przecietne, nie za duze, nie za male.

      Cera - nieprawopodobnie wrednie mieszana: tlusta na nosie, normalna na
      policzkach i bardzo sucha wokol nosa. Kiedys tradzik, aktualnie slady po nim,
      pory i zaskorniki na nosie. Blada + cienie pod oczami.

      Ubieram sie troche po mesku (glownie spodnie i buty damskie o meskim kroju na
      niskim obcasie lub traperki), z damskich ciuszkow bardzo lubie garsonki: waska
      spodnica + maly zakiet + butu na wysokim obcasie, niestety nie za bardzo mam
      gdzie w tym chodzic.
      Kolory: czarny, szary, bezowy, ciemnozielony, czasem brazowy.

      Lat 28. Od pol roku mezatka. Od pol roku na stale w Paryzu. Dzieci:0, chomiki:
      1. Pozdrawiam T.
      • flora1 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 13.05.02, 15:57
        Chyba zaliczam się do grona seniorek na tym forum ;-))))
        32 lata skończę w czerwcu, 165 cm, 52 kg, długie włosy - jasny blond. Od
        czterech lat mężatka, narazie bez małych szkodników w domu ;-)))
        Bardzo chętnie korzystam z waszych porad, ponieważ większość moich koleżanek,
        otoczonych gromadką dzieci żyje w troszkę innej rzeczywistości, a temat uroda i
        kosmetyki jest dla nich delikatnie mówiąc małoistotny...
        Uwielbiam kosmetyki pielęgnacyjne, wszelkiego rodzaju "mazidła"! Zawsze mam w
        domu kilka rodzajów kremów i balsamów, a ostatnio złapałam się na tym, że robię
        zapasy! Gromadzę je w wielu szufladach i kosmetyczkach, gdyby mój ukochany
        zobaczył te wszystkie specyfiki w jednym miejscu, to mógłby dostać lekkiego
        zawrotu głowy ;-)))
        Pomimo regularnej pielęgnacji nie jestem w stanie zwalczyć cellulitu, trądziku
        (tak, tak, trądzik w wieku 32 lat, to chyba ewenement na skalę krajową!),
        jedynym plusem "tłustawej" skóry jest podobno wolniejszy proces starzenia!
        Figurę mam całkiem O.K., mocnym atutem są nooogggi, natomiast wielkim
        kompleksem biust, tylko 75B, zawsze marzyłam o 70C/D...
        Poza tym, twarz całkiem przyjemna, bez większych znaków szczególnych, no, może
        brwi i rzęsy, przy ogólnie bardzo jasnym owłosiemu oprawę oczu mam CZARNĄ!
        Pozdrawiam.
        • kasiulek Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 13.05.02, 22:47
          To teraz ja.
          Kasia, lat 29, 172 cm wzrostu, 55 kg wagi, biust 75 B (moj ukochany mowi, ze to
          duze 75 B:))), 67 cm w talii, 89 cm w biodrach.
          Nogi dlugie i zgrabne - po mamie:)), ale golic musze co 3 dni:((((( buuuuuu...:
          (((( Woskowania nie lubie, bo boli, po depilatorze elektrycznym wrastaja, a
          lasera troszeczke jednak sie boje.
          Buty 40, stopa waska, stale problemy z kupieniem butow, bo wszystkie za
          szerokie.
          Celulitu BRAK!!! Nie wiem, komu dziekowac, ale jest za co:)
          Pupcia niestety troche plaska:(
          Wlosy oryginalnie ciemny braz, w tej chwili lekko rozjasniony (po urlopie w
          Alpach:), dlugie za ramiona, beznadziejnie proste i niepodatne (moge siedziec
          nawet caly dzien i noc z walkami na glowie, a efekt utrzymuje sie okolo godziny:
          ((( Nie obcinam, bo maj bejbi lubi dlugie:), przewaznie uczesana jestem w
          konski ogon, bo wygodnie.
          Cera mieszana wrazliwa, oliwkowa (a teraz slicznie wyzlocona sloncem, chociaz
          wkolo oczu mam lekko widoczne gogle:). Kurzych lapek jeszcze nie mam, ale mam
          zmarszczki pod oczami z powodu mruzenia oczu (jestem krotkowidz, teraz nosze
          soczewki, a okularow nie lubie).
          Oczy ciemnobrazowe duze, rzesy dlugie - z tego jestem naprawde zadowolona:)
          Brwi obfite, wyregulowane zgrabnie przez pania kosmetyczke.
          Nos sredni, ogolnie rzecz biorac:)
          Usta nieduze, od czasu do czasu nawiedzone przez opryszke (fuj, fuj, fuj...).
          Uszy duze niestety... na szczescie nie odstajace.
          Skora na ciele sucha, zwlaszcza stopy i dlonie. Ciagle musze cos wsmarowywac, a
          tak okropnie mi sie nie chce...:)
          Palce dlugie, paznokcie kiepskie. Ladne tylko od manicurzystki, sama nie mam
          pojecia o manicure:) Przewaznie sa brzydkie, czyli krociutko obciete i
          opilowane.
          Maniaczka kosmetykow:), obecnie zamieszkala czasowo w Niemczech.

          No i moze tyle wystarczy:)))

          Pozdrawiam Was wszystkie i dodam, ze to moje ulubione forum na gazeta.pl:)
          • Gość: just. Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: 212.160.236.* 14.05.02, 09:00
            kasiulek napisał(a):

            Przewaznie sa brzydkie, czyli krociutko obciete i
            > opilowane.

            Czemu brzydkie? Ja uważam, że najfajniejsze są właśnie krótkie, opiłowane i
            ewentualnie delikatnie umalwane.


            • Gość: ANIA Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: 217.98.124.* 14.05.02, 12:09
              To teraz ja-ania :28 lat(buuu),170cm(buuuuuu),60-64kg(buuuuuuuuu)(wiadomo,w
              lecie lepiej , w zimie TV i żarełko)Biust o jakim marzą faceci i niektóre
              kobietki(ja bym sobie chętnie zmniejszyła)75C,trochę za szerokie biodra ale za
              to podobno zgrabne nogi i niezła cera.Podobnie jak poprzedniczki powinnam
              więcej ćwiczyć (trochę flaczkowata wew.strona ud i ramion)ale leń ze mnie
              totalny i jedyne do czego się zmuszam to pływanie,taniec i niezbyt męczący
              callanetix.Aha fejsik mam okrągły jak bobasek,dlatego wyglądam dużo
              młodziej.Aktualnie leczę rany po ostatniej WLK.MIŁOŚCI, ale z natury jestem
              niepoprawną optymistką czego i Wam życzę !.Uwielbiam to forum i nie ma dnia
              żebym tu nie zaglądała.Pozdrawiam Was Cieplutko !!!Papatki!!!
              • Gość: Monczus Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.thiemedsl.t.subnet.rcn.com 14.05.02, 15:09
                No to moze ja tez sie odwaze? Lat 24, wzrost - banalne 168 cm, waga - ech,
                przestalam sie wazyc dawno temu, ale mieszcze sie w rozmiar 38 (w USA nosze 4,
                6 albo 8). Okularnica, brunetka, wlosy niefarbowane w fazie odrastania z b.
                krotkich na "krotkie ale dluzsze" i juz niedlugo cos fajnego da sie z nich
                zrobic. Problem: czerwony nosek, swiecaca sie buzia i cos dziwnego podkornego
                na policzkach. Nie maluje sie wcale - wystarczy mi puder i blyszczek na usta.
                Celllit byl, ale sie zmyl, choc nie wiadomo na jak dlugo. Musze sie pochwalic,
                ze akurat duzo sie ruszam- cwicze srednio piec razy w tygodniu (joga, pilates,
                no i tradycyjne cwiczenia z ciezarkami), a oprocz tego marszobiegi po miescie,
                bo zamiast na bilety wole wydac na - wiadomo. Coz, moja kochana mama i tak
                stwierdzila kiedys, ze jestem "korpulentna".
                A jesli chodzi o inne czynniki wplywajace na stan ducha, kondycje skory itp, to
                wlasnie moj ukochany, z ktorym jestem od 6 lat i z ktorym planowalismy wspolne
                bycie na dluzej, wlasnie sie rozmyslil. Powod banalny do bolu: potrzeba
                przygody, szalenstwa, ktorej, jak sie okazuje, ja nie porafie zapewnic.
                Przydalby sie jakis masaz relaksacyjny, aromaterapia itp., ale nic z tego, bo
                wlasnie mam sesje...
                • Gość: Xena Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 16:01
                  No dobra, to teraz ja nieśmiało pozwolę sobie na autoprezentacje.

                  Niedługo kończę 24 lata, ale wyglądam duuuużo młodziej - panie w stoiskach
                  monopolowych dopiero od niedawna przestały mnie prosić o dowód osobisty ;-).
                  Własnie powinnam pracowicie skrobać pracę magisterską, ale odkąd terminy mnie
                  gonią, przesiaduję prawie całymi dzionkami na nieniejszym forum, z twardym
                  postanowieniem, że "już za godzinkę" biorę się do pracy. Oczywiście to "za
                  godzinkę" na razie jeszcze nie nadeszło, bo też i piękna podoga jakoś nie
                  nastraja do intelektualnego przemęczania się.

                  165 cm, 53 kg - oczywiście w moim przekonaniu o kilka kilogramów za dużo,
                  chciałabym ważyć max. 50, co najprawdopodobniej pozostanie tylko w sferze
                  marzeń, bo uwielbiam mączne potrawy (wszelkie postacie makaronów i pierogów), a
                  tytanem sportów nie jestem, jedynie lubię pobaraszkować w cieplutkim morzu
                  (chlorowane baseny - fuj!!!) i poszaleć na rowerze - joggingi o 6 nad ranem
                  przekraczają granice mojej samodyscypliny.
                  Ramiona szerokie, biust obfity (75 C/duże B), biodra dość nieproporcjonalnie,
                  wcięcie w talii na szczęscie jest. Oczywiście zazdroszczę wszyskim dziewczynom
                  o filigranowej górze, które w każdej koszulce wyglądają oszałamiająco.

                  Włosy cienkie, delikatne i nieprzyzwoicie krnąbrne - uwielbiają fruwać na
                  wszystkie strony i żadne preparaty do stylingu nie są w stanie ich ujarzmić w
                  stopniu przynajmniej zadowalającym. Jedyną receptą na ich samowolę są
                  króciutkie fryzurki, których nie trzeba układać.
                  Cera mieszana, kapryśna, figlarna - ach, te pryszczyki, które zawsze pojawiają
                  się w najmniej odpowiednich momentach - trudna do pielęganacji. Zdecydowanie
                  służy jej wiosna, lato i naturalna, delikatna opalenizna.

                  Makijaż: oszczędny, minimalistyczny, regularnie używam tylko podkładu - choć w
                  lecie nawet z niego przeważnie rezygnuję - i ewentualnie błyszczyku; szminka,
                  cienie do powiek etc. tylko na imprezy i większe wyjścia. Poza tym nie
                  zaawansowany bzik na punkcie kosmetyków pielęgnacyjnych - aż dziwne, że w
                  łazience jeszcze mieści się pralka ;-)

                  No, to chyba tyle.
                  Jeszcze tylko dodam, że wątek jest przeuroczy, a pomysł na letnie spotkanie się
                  w jakiejś knajpce - przedni.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Xena Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 16:07
                    Sorry za literówki. Biodra miały być, rzecz jasna, nieproporcjonalnie wąskie, a
                    bizk na punkcie kosmetyków - jak najbardziej zaawansowany, niestety ;-)
                    • Gość: Anna27 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.proxy.aol.com 15.05.02, 06:33
                      Wiek: 27 jak mozna z nicka sie domyslic. Imie Anna. Znak zodiaku: Skorpion.
                      Dominujacy kolor ubran - czarny.
                      Wzrost - 170 cm, waga 56 (teraz bo sie zatrulam i chyba z dwa kilo wyrzygalam.)
                      Dwa tygodnie temu doktor mi nawazyl 55, ale potem sie objadlam kilka razy.
                      W swoim wygladzie najbardziej lubie swoja twarz i absolutnie nic bym w niej nie
                      zmienila. No moze tylko, zeby mi zeszly te syfki na czole, ktore zagoscily tam
                      w niedziele. Karnacja na pewno nie-blada. Opalenizna utrzymuje mi sie na
                      ciele bardzo dlugo.
                      Wlosy mam obecnie pol dlugie i zniszczone farbowaniami amerykanskich
                      fryzjerek. Nigdy wiecej rozjasniej. Niech zyje naturalny ciemny kolor
                      wlosow. Na pochybel Britney S.
                      Na szyji mam znamie, ktore moze kiedys usune, a moze nie.
                      Biust nadal duzy, ale po liftingu 75C/D. (Kto powiedzial, ze A27 nigdy sie nie
                      operowala plastycznie-he he)
                      Brzucho mam niestety najgorsze z wszystkiego. Wlasnie mi odstaje jak dziecku
                      z Etiopii - wynikbraku cwiczen fizycznych. Rachyny nieproporcjonalnie chude,
                      ale z brzydkimi ramionami. Ramion swoich tez nie lubie. bo sa mocno umiescione
                      i przypomina mi sie Arnold S.
                      Tylek mam taki sobie- maz twierdzi, ze wspanialy, ale on ma dosc niskie
                      standardy piekna.
                      Nogi za to mam fajne i bardzo lubie chodzic w spodnicach przed kolano. W
                      takich calkiem krotkich nie lubie, bo moje uda niestety przy reszcie moich nog
                      wygladaja tragicznie.
                      Do tego wszystkiego obgryzam paznokcie i skorki i mam brzydkie dlonie takie jak
                      u bardzo starej kobiety.
                      • goga.74 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a 15.05.02, 22:09
                        Gość portalu: Anna27 napisał(a):
                        > Biust nadal duzy, ale po liftingu 75C/D. (Kto
                        powiedzial, ze A27 nigdy sie nie
                        >
                        > operowala plastycznie-he he)
                        A27- a co to jest lifting biustu? Mozesz cos o tym
                        napisac. maly biuts to moj najwiekszy problem:-(
                        • Gość: A27 do goga74 IP: *.proxy.aol.com 16.05.02, 01:47
                          Akurat nie moge ci pomoc, bo mnie zrobili zmniejszanie i lifting obwislych
                          cycow. Zreszta uznano moj przypadek ogromnego biusciska za patologiczny i
                          nawet amerykanskie ubezpieczenie pokrylo mi operacje.
                          • goga.74 Re: do goga74 17.05.02, 13:21

                            > Akurat nie moge ci pomoc, bo mnie zrobili zmniejszanie
                            i lifting obwislych
                            > cycow. Zreszta uznano moj przypadek ogromnego
                            biusciska za patologiczny i
                            > nawet amerykanskie ubezpieczenie pokrylo mi operacje.

                            Aha. Moja daleka znajoma tez sobie kiedys biust
                            pomniejszala, bo ja bolal kregoslup.Myslalam ze cos
                            nowego nieinwazyjnego wymyslili dla tych z malym biustem,
                            bo na silokon nie mam ochoty, zreszta az tak bardzo mi to
                            w zyciu nie przeszkadza.

        • Gość: Kajka Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: 62.89.124.* 15.05.02, 09:09
          Cześć Dziewczyny,
          Podobnie jak Flora należę do seniorek na tym forum (mam 31 lat) i podobnie jak
          Ona mam bzika na punkcie kosmetyków pielęgnacyjnych i robię z nich zapasy
          (zresztą z moich kochanych perfum też). mam 168 cm wzrostu i ważę 53 kg.
          Generalnie jest O.K., tylko figura trochę nieproporcjonalna: drobna "góra" z
          niewielkim biustem - 75B (ale to mi akurat odpowiada bo jest wygodne w
          codziennym życiu), waskie biodra i masywne nogi, a zwłaszcza łydki umięśnione
          jak u piłkarza, które można ukryć jedynie w spodniach. Sport nie zawsze służy
          figurze: ja od dawna jeżdżę konno i stąd te nieproporcjonalnie umięśnione nogi
          (choć nie wszystkie amazonki tak wyglądają) - a mi się maży figura eterycznej,
          zwiewnej kobietki :-) Duże mięśnie spowodowały u mnie też rozstępy, których
          niczym nie mogę zwalczyć (na szczęście nie mam chociaż cellulitis). Włosy mam
          półdługie, blond, gęste i ciężkie, ale za to koszmarnie się przetłuszczają.
          Buzia w sumie w porządku (duże niebieskie oczy, usta niestety za wąskie), tylko
          zawsze kiedy zależy mi na ładnym wyglądzie pojawia się jakaś cudowna krosta.
          Czy znacie ten "zbieg okoliczności"?
          Pozdrawiam cieplutko,
          Kajka
          • Gość: CASPER Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.clan.pl 15.05.02, 10:57
            No właśnie - to taki pryszczowy przypadek :). Mnie sie zdarza regularnie kiedy
            chcę ładnie wyglądać i to zawsze całą ekipą się złażą dranie!
            A już w trakcie sesji jak nie dosypiam albo jak mi ostatnio dzidzia ząbkowała
            to moja cera wygląda jak w trakcie różyczki...
    • Gość: Nell Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 08:55
      Moze ja tez cos, napisze...:)) Wiek-niedawno skonczone 27 lat, BUUUUUUUUUU
      Wzrost 172 cm, dzisiejsza waga 58 kg, figura- ramiona dosyc silnie zarysowane, biodra
      kragle,szerokie, talia szczupla, biust sredni- 70C, brzuch plaski, posladki, jezeli schudne, tez, a jezeli
      przytyje, no np. w tym momencie prawie jak u J.LO. Nogi- szczuple i podobno zgrabne, ale ze
      sklonnoscia do zylakow, u mnie to rodzinne... Wlosy tlenone na blond , cieniowane w pazurki przy
      twarzy, z tylu, siegajace zapiecia stanika, wymagajace wielu odzywek, ciaglej pielegnacji i nawilzenia,
      delikatne jak u dziecka, nie moge dopasowac do nich szamponu. Paznokcie miekkie i rozdwajajace
      sie- to dla mnie zmora.. Twarz- typowo slowianska, wysokie kosci policzkowe( przodkowie
      pochodzacy z Litwy, prababcia), oczy zielone, kocie:) Brwi bardzo silne i grube, jezeli ich nie
      wydepiluje, cera z wiecznymi problemami,tlusta, sklonna do wypryskow, u bokow nosa mam
      popekane naczynka, usta wydatne, jak mawia moja maz namietne:)))

      Pozdrawiam:)
      • Gość: Nell Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 09:13
        No i cellulitis tez mam, a makijaz, na lato, gdy jestem opalona, w kolorach lila-róz.
    • anexxa Re: Nakre˛ci? mnie wa˛tek o brzydkich kobietach - 15.05.02, 12:17
      co prawda krotko tu jestem, ale jak wszyscy to wszyscy, babcia tez;)

      anexxa, 24 lata, 160 cm, 50 i iles tam kg - w ogole sie nie waze.
      ewentualna koniecznosc chudniecia widze, jak mi spodnie na tylek nie
      wchodza.

      cera: jasna jak cholera, w zimie nie mam nic przeciwko, na wiosne
      poprawiam ja sobie na solarium, szybko nabieram w miare przyzwoitego
      koloru.

      wlosy: szarobrazowe z natury, ale nikt ich dawno takimi nie ogladal. od
      paru miesiecy nosze kolor zimnobrazowy z akcentem
      mahoniowo-fioletowym (no tak to wyglada) - dzieki czemu widac, ze mam
      glowe:> dlugosc do ramion, ale planuje to zmienic po wizycie w tajnym
      salonie o nazwie "hormon". zdam relacje:>

      oczy: chyba najlepsze z calej mnie - wielkie jak u mangowej niuni,
      ciemnobrazowe, do tego czarne rzesy i brwi (ktorych polowe wyrywam, bo
      inaczej wygladam jak wlasny ojciec, a tego efektu wole uniknac).

      twarz: jak to kiedys okreslil kolega, zlosliwa mona lisa. cera troche po
      tradziku, caly czas musze uwazac zeby mi scierwa nie wylazily i jak
      wyjezdzam, to prawie nie uzywam wody, tylko serii tonikow. raczej
      skutkuje.

      makijaz: roznie. czasem nic, czasem full opcja. nie uzywam rozu, bo nie
      lubie, zawsze mam wrazenie, ze wygladam jak matrioszka.

      dzisiejszy makijaz: podklad sztyftem clinique nr 02 i pudrem max factor nr
      01 chyba, usta czerwonym transparentnym blyszczykiem sephory, powieki
      niebieskim opalizujacym (prawie bialym) cieniem bourjois, rzesy czarnym
      tuszem heleny rubinstein.

      biust: 75a, ale calkiem dobrze wyglada we wszystkich obcislych topach:>

      figura: err, troche mi tylek wystaje i mam permanentna falde na brzuchu,
      ale tylko jak siedze, wiec wystarczy zebrac sie w sobie i machac 50
      brzuszkow dziennie. jeszcze na tyle nie zaczelo mi przeszkadzac;)

      stopa: miedzy 36 a 38, w zaleznosci od modelu buta i stopnia
      zanizenia/zawyzenia numeracji przez producenta. szerokie stopy z
      zawinietym duzym palcem, ale i tak wystawiam je na widok publiczny -
      uwielbiam buty-japonki!

      rece: normalne, w zyciu nie obgryzalam paznokci, czasem tylko skorki, ale
      to piesn przeszlosci. od kwietnia nosze tipsy, wiec olewam malowanie
      paznokci co dwa dni (tyle u mnie wytrzymuje lakier, najlepsze do 3 dni,
      jesli staram sie nic nie robic). uwielbiam dlugie paznokcie, daje sobie z
      nimi rade i nie przeszkadzaja mi. co prawda stukanie na klawiaturze 8-10
      godzin dziennie szkodzi nawet tipsom, ale mniej niz normalnym
      paznokciom. aha, tipsy zelowe.

      styl ubierania sie: raczej sportowy niz elegancki, ale zawsze z lekkim
      "twistem". uwielbiam t-shirty z dziwnymi napisami, nie toleruje zadnych
      "united colors of benetton", za reklame ktos musialby mi placic:>

      dzis jestem ubrana w: dzinsowe klapki-japonki, lekko podwyzszane,
      ciemne dzinsy, model odslaniajacy pepek, szary top z japonskim znakiem
      "wschod", rekawki niebieskie, dzinsowa szmizjerke z krotkim rekawem, do
      tego torebka w niebieskiego weza, z materialu, miesci sie w niej pare
      drobiazgow. ksiazka do czytania w garsci. aha, okulary koloru fioletowego,
      cieniowane. nosze szkla kontaktowe.

      ulubione ciuchy: tommy hilfiger, polo sport, esprit. ostatnio coraz wiecej
      fajnych rzeczy kupuje w galerii centrum.

      ulubione perfumy: tommy girl by tommy hilfiger.

      ulubione kosmetyki: nie do okreslenia, kupuje ich tyle, ze moglabym za to
      wykarmic 3 duze psy:>

      ulubione kolory: czarny, szary, niebieski do granatowego. ostatnio wchodzi
      mi tez rozowy i intensywna, ciemna czerwien. nie toleruje zoltego i
      bezowego.

      no, tyle. ufff.
      • eremka Re: Nakre˛ci? mnie wa˛tek o brzydkich kobietach - 15.05.02, 13:32
        Hihihi, ale sie obśmiałam czytając Twój post, anexxo! Niewątpliwie masz lekkie
        pióro i poczucie humoru!
        • Gość: izka o anexxie............ IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 13:42
          dokładnie tak jak Ty eremko bardzo mi się podobają wypowiedzi anexxy,czytam je
          wszystkie.............
          • rossa_ Re: o anexxie............ 15.05.02, 13:58
            A ja wolę bardziej subtelny język i doprawdy nie wiem, co się może podobać na
            przykład w wypowiedzi annexy o zapachu romance laurena: "słodkie do wyrzygania".
            Ale oczywiście każdy lubi co innego :))
            • anexxa Re: o anexxie............ 15.05.02, 14:15
              rossa_ napisa?(a):

              > A ja wole˛ bardziej subtelny je˛zyk i doprawdy nie wiem, co sie˛ moz˙e
              podobac´ na
              > przyk?ad w wypowiedzi annexy o zapachu romance laurena: "s?odkie do
              wyrzygania"

              erm, pisalam o moich odczuciach;) gdybym to pisala, zeby kogos
              rozsmieszyc czy co tam, ujelabym to inaczej;)

              ale, specjalnie dla ciebie, ujme to inaczej - slodkie do bolu zebow. lepiej?:)

              xx.
          • anexxa Re: o anexxie............ 15.05.02, 14:16
            ooo, dzieki;)) czasem mi tak wychodzi, zreszta taka mam prace, ze musze
            umiec skladac slowa.

            xx.
      • Gość: Sarenka Re: Nakre˛ci? mnie - to ja TEZ !!! IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.02, 16:49
        170 wzrostu, 50 kg, zielone oczy, wlosy rudo-blond, zniszczone rozjasnianiem,
        faluja sie co mnie drazni, cienkie ladne brwi (rzadko depiluje hihi) za dlugi
        chudy nos, kiedys chcialam go pomniejszyc ale mnie chirurg po konsultacji
        wywalil z gabinetu i kazal przyjsc za rok. Cellulitis na udach, do tego malo
        umiesniona pupa i cala reszta, rozmiar buta 38, wlosy poldlugie, choc
        zniszczone to geste. Poza tym mam mnostwo kompleksow, ale nie bede sie tu juz
        rozpisywac. :-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja