Policzki muśnięte różem...:)

19.12.04, 16:29
Mam 18 lat,cere normalna/mieszana. Jaki roz bylby dla mnie najodpowiedniejszy?
w kremie,w kompakcie? Zalezy mi na naturalnym wygladzie. Mile widziane nazwy
firm i ceny:) Z góry dzięki!
    • fairy5 Re: Policzki muśnięte różem...:) 19.12.04, 19:51
      najlatwiejszy jest w kamieniu, latwo sie aplikuje, mozna dac tylko troche.
      ogolnie to uwielbiam roz bo latwo nadac twarzy mniej zmeczony wyglad.
    • ladyblue Re: Policzki muśnięte różem...:) 20.12.04, 13:54
      w kamieniu/sypki - najłatwiej nałożyć, łatwo usunąć nadmiar no i
      najdelikatniejszy efekt.

      ostatnio używam różu firmy Ruby Rose - kolor pośredni między różem indyjskim
      (tzn ten odcień rożowego tylko jasny) i delikatnym beżem - dobrze się trzyma,
      łatwo nakłada, raczej się nie sciera i nie osypuje.

      na początek proponuje jakiś tani - tak żeby mozna było na nim "trenować" i nie
      było żal wyrzucić ;)
    • kampysia Re: Policzki muśnięte różem...:) 20.12.04, 14:02
      Ja rowniez polecam te w kamieniu, sa najlatwiejsze w obsludze i latwo mozna
      kontorlowac ilosc i rozmieszczenie.

      Zachwalam roze Inglot, 13 zl. Jest cala masa odcieni, zarowno matowych, jak i z
      delikatnymi drobinkami brokatowymi (ale nie taki "balowy" brokat, nadaje sie na
      dzien spokojnie, delikatnie sie mieni i rozswietla). Jak chcesz, moge ci
      wieczorem podac moje ulubione numery, mam 2 w domu (teraz jestem w pracy).
      • Gość: Anka Re: Policzki muśnięte różem...:) IP: *.chello.pl 20.12.04, 14:26
        Ja też używam różu Inglot(w kamieniu) -ULTRADELIKATNY RÓŻ DO POLICZKÓW NR.90
        (delikatny różowy kolorek z delikatnymi drobinkami ktore rozświetlaja
        buzie),najlepsze jest to ze jeśli pociąne ponim jeszcze dodatkowo pudrem sypkim
        (odcien naturalny)to zamienia sie wbardzien odcien "Herbaciano-opalony"Fajny
        efekt.Ale jak naloze tylko na podklad to zostaje taki odcien jaki jest w
        rzeczywistosci....No wiec 2w1 za cene 13zl.Pozdrawiam
    • kalooo Re: Policzki muśnięte różem...:) 20.12.04, 14:09
      BOURJOIS-Cud,miód i orzeszki.;)
      L'OREAL-Blush Delicieux-też niezły,choć mniejsza paleta barw,ale za to lepsze
      opakowanie.
      IsaDora-b.trwału i ekonomiczny zarazem.
    • niedzwiadka Hm... Inglot... 20.12.04, 16:46
      Kampysia byłabym Ci wdzięczna,gdybyś podala mi te Twoje ulubione numerki:)
      Wolałabym chyba róż matujący. Powiedzcie tez proszę jak trwały jest ten INGLOT i
      jak wydajny.
    • niedzwiadka Re: Policzki muśnięte różem...:) 21.12.04, 12:46
      podbijam:)
      • kampysia Re: Policzki muśnięte różem...:) 21.12.04, 12:55
        Ups, sorry, wylecialo mi z pamieci...
        Juz pisze (jestem w domu) - lubie bardzo roz w kolorze neutralnym, matowym, nr
        80 i w kolorze brudno-rozowym, mieniacy sie nr 100. Oba daja bardzo naturalny
        efekt, poza tym pachna oszalamiajaco! I sa niezwykle wydajne - przez kilka lat
        pewnie nie kupie rozu...
    • niedzwiadka Re: Policzki muśnięte różem...:) 21.12.04, 14:19
      Wiec chyba zdecyduję sie na ten INGLOT,jak tylko wyzdrowieję i będę mogła wyjść
      z domu:) Chyba,że ktoś ma jeszcze inne propozycje...
    • niedzwiadka A w kremie? 22.12.04, 23:09
      Nikt nie chwali rozu w kremie? A czytalam,ze dla modej cery ten jest lepszy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja