do klientek TRENDU

IP: *.pl 15.05.02, 19:01
Po lekturze tego forum i rozczarowaniu moją dotychczasową fryzjerką zapisałam
się na wizytę do p.Renaty (szefowej) do salonu Trend na K.E.N.-ie. Wizyta
(strzyżenie + balejaż) się zbliża, a ja mam cykora, bo parę dni po fryzjerze
mam DUUUŻĄ okazję i zależy mi, żeby dobrze wyglądać. Nadal uważacie, że ta
p.Renata dobrze strzyże? A jak u niej z balejażem? Jest coś, do czego ma
skłonności (np. tnie za krótko) i na co powinnam zwrócić uwagę? Nie wiem
jeszcze na jaką fryzurę się zdecydować, czy ona mi coś dobierze, czy raczej
padnie "sakramentalne": to jak strzyżemy? Trochę mi głupio, bo to powinna być
przyjemność, ale mam takie "trudne" włosy, że zły fryzjer może mnie bez
wielkiego starania porządnie ukrzywdzić...
    • Gość: Elza Re: do klientek TRENDU IP: *.acn.waw.pl 15.05.02, 22:47
      Kurcze, nie lubię jeździć po nikim, ale chyba muszę Cię ostrzec. Też się
      naczytałam, że Pani Renata jest OK. Wzięłam głęboki oddech i udałam się do
      salonu na umówioną wizytę. Miała doradzić, nie doradziła. Baleyage - tak chyba
      tylko nazywała się ta usługa, bo moje nader ciekawskie i dodam, że
      doświadczone koleżanki nie mogły niczego znaleźć na moich włosach. Wyglądało
      to jak farba. Poza tym po raz pierwszy postanowiłam zaryzykować i poprosiłam o
      grzywkę. Miała być na początek taka dłuższa, żebym się przyzwyczaiła, a tu co?
      Sterczące, krótkie włoski!!! Do tej pory, a minął już miesiąc, nie mogę
      spojrzeć spokojnie w lustro. W dodatku miało być modelowanko, a z fotela
      wstawałam tylko z wysuszonymi włosami. Przy płaceniu okazało się ze
      wspaniałomyślnie odliczono mi za to niewymodelowanie. A może ja nie chciałam
      mniej płacić i właśnie gdzieś się wybierałam!!! Niemniej jednak mnóstwo osób
      jest zadowolonych z jej usług i może to tylko ja miałam pecha, a może to ona
      miała zły dzień? Życzę powodzenia i trzymam kciuki.
    • Gość: Maxima Re: do klientek TRENDU IP: *.acn.waw.pl 16.05.02, 09:56
      Ja mam zupełnie inne wrażenia. Byłam dopiero dwa razy u pani Renaty, ale złego
      słowa nie powiem. Fryzure dobrała mi super, wykonała mistrzostwo na mej głowie.
      Włosy bardzo dobrze się układają i jestem bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o
      balejage, to nic nie powiem bo dopiero się wybieram, więc wypowiem się po
      wizycie. Myślę,że będziesz zadowolona. Powodzenia:)
    • Gość: Kajtek Re: do klientek TRENDU IP: 212.134.55.* 16.05.02, 11:39
      Bylam u Pani Renaty 3 razy. Robilam balejaz i obciecie. I znow sie zapisalam,
      bo jestem bardzo zadowolona. Tylko za ostatnim razem nieopatrznie pozwolilam
      sobie wyciachac lekka grzywke, ktora potem mnie draznila. Ale udalo mi sie ja
      schowac. Po prostu nastepnym razem musze uprzedzic, ze nie chce czegos takiego
      i juz. Uwazam, ze reke ma swietna do ciecia. Bo po umyciu wlosow nie mam
      wiekszych problemow z ukladaniem. A kolory dobiera dokladnie tak jak sobie
      wymarze. Polecam.
      • Gość: aniesa Re: do klientek TRENDU IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 11:44
        Wybieram sie p.Renaty i po 5 latach znow naszla mnie ochota na grzywke. Jakie
        grzywki ciacha P.Renata? Bo piszecie ze krotkie,moja mama tez przyszla z
        krociutka(i nie najlepiej to wygladalo) a ja bym chciala taka
        normalna,minimalnie przed brwi.
        • Gość: Kajtek Re: do klientek TRENDU IP: 212.134.55.* 16.05.02, 12:39
          To dokladnie musisz powiedziec jaka chcesz. Bo P.Renata ma tendecje do lekkich
          wysiepanych grzywek. Takie kilka wloskow spadajacych na czolo. Niekoniecznie
          kazdemu w tym dobrze i nie kazdemu sie to podoba. Mysle, ze jak okreslisz
          dokladnie o co Ci chodzi wyjdziesz zadowolona.
    • Gość: IWONA Re: do klientek TRENDU IP: *.bresa.com.pl 16.05.02, 14:56
      Problem z panią Renatą jest taki że narzuca swoją wizję fryzury i niewiela da
      sie wynegocjować - np przy moich krótkich włosach zostawiła za dużo włosów na
      karku ucinając dyskusję, ze z zasady nie używa maszynek, a po strzyżeniu muszę
      nakładać mnóstwo preparatów typu żele czego nie lubię a inaczej się nie da.
      Zrezygnowałam z jej usług, bo nie lubię gdy ktoś stawia siebie w randze bóstwa
      i wyroczni.
    • Gość: Vikcia Re: do klientek TRENDU IP: *.pl 16.05.02, 17:41
      No cóż, nie pocieszyłyście mnie za bardzo. Ja właściwie nie chciałabym zmieniać
      kształtu fryzury, bo chyba wreszcie znalazłam długość dla siebie. Mam grzywkę,
      ale chyba postaram się przypilnować, żeby mi jej za bardzo nie obcięto, bo w
      zbyt krótkiej mi nie do twarzy. No i balejaż też już mam (dwukolorowy) i w
      zasadzie chodzi mi tylko o odrosty. W sumie zastanawiam się, czyby nie odwołać
      tej wizyty i nie wrócić do mojej starej fryzjerki (mimo, że po ostatniej
      wizycie mam jej serdecznie dosyć!)...
    • Gość: amelka3 Re: do klientek TRENDU IP: *.decsoft.com.pl 20.05.02, 16:19
      No właśnie także padłam "ofiarą" usług oferowanych przez p.Renatę. Muszę
      przyznać, że z początku byłam oczarowana jej podejściem do klientów,
      profesjonalną obsługą. Ale niestety efekt końcowy nie był za ciekawy. Pani
      Renata narzuciła mi wizję swojej fryzury w której ja osobiściw wyglądam
      poprostu fatalnie. I kiedy wyszłam w czwartek z salonu Trend musiałam pędzić
      czem prędzej do domu, aby umyć głowę bo nie byłam w stanie pokazać się ludziom
      na oczy. Moje dzieci jak mnie zobaczyły stwierdziły, że mój stary fryzjer jest
      poprostu lepszy.
    • Gość: Vikcia Re: do klientek TRENDU IP: *.pl 21.05.02, 12:10
      O Boże!! To jak to w końcu jest????! W poprzednich wątkach tyle było ochów i
      achów, a tu prawie same tragedie!!! No i gdzie te wszystkie zachwycone???!
      • Gość: gAndzia Re: do klientek TRENDU IP: *.se.com.pl 21.05.02, 12:17
        No właśnie, już się zaczęłam zastanawiać, czy się nie oddać w ręce tego
        geniusza nożyczek (Jaga Hupało niestety się u mnie nie sprawdziła:(((), a tu
        nagle krytyka.
        • Gość: Xena Re: do klientek TRENDU IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 12:59
          Myślę, że te, które się zachwycały (vide: ja), juz się nawypowiadały w innych
          wątkach, ten topic jakoś przyciągnął rozczarowane. Więc ja może, w ramach
          kontrapunktu, pochwalę raz jeszcze Renatę - według mnie strzyże doskonale, ale -
          jak słusznie zauważyłyście - ma skłonności do krótkich fryzur, co mnie akurat
          bardzo odpowiada, bo nigdy nie hoduję włosów dłuższych niż do linii brody.
          Nigdy też nie robiłam u niej balejażu - zawsze tylko cięcie - więc nie mam
          pojęcia, jak się sprawdza przy zabiegach koloryzacyjnych. Ostatnio zresztą mam
          sporo wydatków, więc oszczędzam, na czym mogę, w tym również na fryzjerze, więc
          zaczęłam chadzać do innego ursynowskiego salonu Welli (notabene prowadzonego
          przez byłą pracownicę Renaty), sporo tańszego - i też jestem zadowolona. Tylko
          że ja już, dzieki Renacie, dokładnie wiem, czego chcę i jaki typ strzyżenia
          najlepiej się u mnie sprawdza, więc bacznie "nadzoruję" fryzjerkę i precyzyjnie
          mówię, jak chcę być obcięta.

          Pzodrawiam
          • Gość: Vikcia Re: do Xeny IP: *.pl 21.05.02, 18:16
            Xeno! Twój "głos pochwalny" ciut mi poprawił nastrój, ale sprecyzuj, bardzo Cię
            proszę, co rozumiesz przez "skłonność do krótkich fryzur"?? Czy to znaczy, że
            jeśli mam włosy za brodę- tak do końca szyji, to mam szansę wyjść od p.Renaty z
            włosami do ucha??? Przepraszam, że tak się dopytuję i to tak panicznie, ale
            bardzo mi zależy na rezultacie tej wizyty, bo parę dni po niej mam ważne
            wyjście i MUSZĘ dobrze wyglądać! I czy ta "skłonność" nie oznacza czasem, że
            ona tnie wszystkich na jedno kopyto??
            • Gość: Aga Re: do Xeny IP: *.future-net.pl 21.05.02, 19:55
              Ja tez proszę o wyjaśnienie, bo mam włosy długie i nie chcę zmieniac długości,
              tylko kształt fryzury. Napaliłam się na panią Renatę, ale nie chcialabym, żeby
              mnie za bardzo ściachała!
Pełna wersja