kampysiu, czy możesz mi doradzić?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:32
Najpierw gratuluję ogromnej wiedzy - naprawdę z przyjemnoscia i podziwem
czyta się Twoje porady. Doczytałam się juz, że jesteś osoba bardzo
wysportowaną i tu moja prośba: również dużo ćwiczę - 2-3 razy w tygodniu
aerobik i raz siłownia. Jestem szczupła (nigdy nie miałam problemów z
nadwagą, wręcz przeciwnie, gdyz mój metabolizm jest megaszybki:)), ale zależy
mi ażeby trochę rozbudować mięśnie. Szczególnie moje ramiona i ręce są chude.
Niby biceps jest bardzo twardy, ale potrzebuję nabierać trochę masy. Możesz
mi coś doradzić? Czy stosować jakieś odżywki białkowe, co jeść? Z góry
dziękuję za odpowiedź.
    • kampysia Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? 29.12.04, 19:46
      Czesc Danula,

      na poczatku dziekuje za zaufanie do moich rad:)
      A teraz do rzeczy: Trudno jest faktycznie nabrac masy, gdys miesnie zajmuja
      mniej miejsca niz tluszcz, ale jesli masz po prostu chude rece bez tluszczu,
      nie powinno to byc problemem. Jesli ogolnie jestes szczupla, efekty zauwazysz
      bardzo szybko (w gornej czesci ciala generalnie najszybciej widac rezultaty
      cwizen - glownie na ramionach i plecach).

      Radzilabym dodac jeszcze jedna sesje "silowniana" i zamienic aerobic na
      cwiczenia aerobowe bardziej skupiajace sie na rekach ( a raczej na
      wszechstronnym rzezbieniu ciala - wlasnie, na rzezbieniu, nie tylko na spalaniu
      tluszczu i przyjemnosci). Polecalam juz i dalej polecam wszystkie odmiany
      boxingu, polecam body pump - cwiczenia silowe ze sztanga w dosc szybkim tempie
      (akurat takim, zeby przy okazji spalac tluszcz), power joge (fitnessowa wersje
      jogi Ashtanga).
      Z cwiczen silowych dobre jest tez body pump ( to takie dwa w jednym) i
      cwiczenia z gumami lub ciezarkami. Raczej nie polecam cwiczen na maszynkach,
      gdyz za bardzo skupiaja sie na jednej grupie miesni, a efektywne cwiczenia maja
      angazowac wiecej miesni naraz. Jesli chcesz szybko dodac masy, wykonuj raz w
      tygodniu cwiczenia ze srednim obciazeniem (2kg) i duza liczba powtorzen, zas
      drugi raz - malo powtorzen, ale duze obciazenie (4kg). Takie urozmaicenie nie
      znudzi miesni, a swietnie ponadrywa wszystkie wlokna. Bo trzeba wiedziec, ze
      tworzenie miesni polega na zrywaniu wlokien (chyba miesniowych?), a potem na
      ich odbudowie na silniejsze. Dopiero proces regenracji (ktory trwa 24-72
      godziny) wplywa na tworzenie sie miesni i ich ladny wyglad - dlatego tak wiele
      instruktorek duzo cwiczy i nie ma specjalnie wyrzezbionych miesni (nie daja im
      sie zregenerowac). W tym celu trzeba wykonywac cwiczenia silowe z odstepem dwu-
      , trzydniowym.

      Jesli chodzi o diete, to rzeczywiscie bialko powoduje, ze miesnie sprawiaja
      wrazenie wiekszych. Zeby wygladaly ladnie, trzeba pic ok. 2l wody dziennie
      (miesnie skladaja sie w 90% z wody), skora bedzie wtedy napieta, jedrna i
      nawilzona. Unikaj soli, powoduja opuchniecia i daja wrazenie przytycia o 1-3kg.
      Odzywek raczej nie polecam, wydaja mi sie troche chemiczne. Pyszny jest jednak
      napoj z bialka sojowego Provit firmy Olimp ( i niedrogi w porownianiu z innymi
      preparatami bialkowymi), mozesz sobie kupib wielka puszke i popijac taki napoj
      po cwiczeniach w domu.

      Pamietaj tez, zeby odpowiednio karmic miesnie. Przed cwiczeniami organizm
      potrzebuje energii, dlatego musisz dostarczyc mu weglowodanow zlozonych (abys w
      trakcie cwiczen nie opadla z sil i byla w stanie prawidlowo wykonac caly
      program cwiczen). Po treningu miesniom trzeba pomoc sie zregenerowac, a
      poniewaz do tego potzrebuja bialka, w posilku musi znalezc sie optymalna dawka
      bialka. I energii tez, aby uzupelnic zapasy. Idealny posilek po cwiczeniach to
      ryba (ok. 120g), dwie garsci warzyw i garsc ciemnego ryzu czy makaronu. Ryba
      powinna byc tlusta (tunczyk, losos), zeby witaminki z warzywek sie przyswoily.
      Wszystko mozna posypac parmezanem albo orzechami wloskimi, ewentualnie wziac po
      posilku wapn.

      Pomoglam jakos? Pozdrawiam:)
      • Gość: danula Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 10:38
        dzięki kochana! Te ćwiczenia aerobowe, to raz w tygodniu zawsze mam extra na
        ręce. Co do zaleceń dietetycznych, to niby teorię mniej więcej pojmuję, ale w
        praktyce wygląda to różnie, ponieważ na zajęcia biegnę z regułu prosto z pracy,
        no i nie zawsze mogę zjeść to co wskazane, a niejednokrotnie nie zjem przed
        ćwiczeniami nic:( Kupię sobie polecany przez Ciebie napój sojowy PROVIT.
        Ciekawa jestem czy ma bardzo zdecydowany smak sojowy, bo za takowym niezbyt
        przepadam, ale tak czy inaczej spróbuję. Jesli zaś chodzi o produkty sojowe, to
        moim ostatnim odkryciem jest mleko firmy ALPRO SOJA (nie jestem pewna, czy
        prawidłowo podałam nazwę), które mi smakuje, jak żadne dotąd, a poza tym po
        otwarciu można przechowywać w lodówce przez 5 dni.
        Dziękuje Ci jeszcze raz i zyczę w nowym roku tego, czego sama sobie życzysz i
        jeszcze odrobine więcej, jako gratis od losu;)
        • kampysia Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? 30.12.04, 20:21
          Dobrze, ze znasz teorie, to juz cos! Jesli na zajecia biegniesz prosto z pracy,
          zjadaj na godzine, poltorej np. jogurt i banana - to ci da energie i zaspokoi
          apetyt przez bialko w jogurcie (wybieraj takie, zeby w 100g bylo mniej niz 10g
          cukru - to wazniejsze niz malo tluszczu, choc najlepiej znalezc light i bez
          cukru).

          Napoj sojowy w ogole nie smakuje sojowo, jest jakis taki waniliowaty. Kocham
          Alpro! Uwazam, ze to najlepsze mleko sojowe na swiecie! W Anglii jest tez
          niestety najdrozsze, wiec pije inne.

          Pozdrawiam i rowniez zycze wszystkiego najlepszego w nowym roku!
          • Gość: danula Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 10:25
            Piękne dzięki kampysiu za wszystkie cenne rady. Zakupiłam sobie wczoraj ten
            PROVIT Olimpu i mam nadzieję, że to ten polecany przez Ciebie (pisało PROVIT 85
            i trochę się zawachałam, ale przeczytawszy skład, pomyślałam, że jest O.K. Był
            jedynie o smaku wiśniowym:( Ciekawa jestem jak go przyrządzasz, bo na
            opakowaniu pisze jedynie, że należy rozpuścić w przegotowanej wodzie, no więc
            użyłam letniej i próbowałam rozpuścić to w shakerze, ale niestety były grudki i
            niestety średnio mi to smakowało, ale jak coś ma mi służyć, to z czasem
            wszystko da się polubić. Tak było np. z popijaniem drożdży rozpuszczonych w
            gorącej wodzie- swoją drogą ciekawa jestem co myslisz na ten temat.
            Pozdrawiam cieplutko!
            • kampysia Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? 31.12.04, 10:36
              Czesc,

              Chyba kupilas wlasciwy Provit, tyle ze ja mialam o smaku naturalnym (ktory byl
              mniej slodki niz Alpro, ale przypominal to mleko). Wisniowy? Hmm, nie przepadam
              za smakami wisniowymi, wole te naturalne, ale coz... Ja przyrzadalam shake'i w
              ten sposob, ze sypalam jakies 5 lyzek proszku do zimnej wody (na cieplo bym
              tego pic nie chciala, zreszta nie wiem czy mozna) - wazne zeby najpeirw wlac
              wode, potem wsypac proszek, mieszalam to w shakerze (dosc dlugo, ze 20-30
              sekund) i mialam gotowy napoj. Bez grudek, chyba dlatego, ze tak dlugo
              mieszalam (no i chyba bralam troszenke) mniej proszku niz zaleca producent).

              Drozdzy w wodzie nie znosze! Kiedys probowalam wypic taki napoj, to myslalam,
              ze zwymiotuje. Wolalabym juz lykac tabletki. A po co pilas te drozdze? Pomoglo
              ci to jakos na cos?

              Pozdrawiam i zycze dzis udanej nocki:)
              • Gość: danula Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:03
                Dziś zrobię nastepne podejście do przyrządzenia tego napoju, choć na ćwiczenia
                się nie zanosi:) Za smakiem wisniowym też nie przepadam, ale skoro tylko taki
                był, a ja jestem w gorącej wodzie kąpana, to kupiłam.

                Co do popijania drożdży, to kiedyś na forum obszernie o tym dyskutowałyśmy
                (możesz sobie przejżeć stare wątki). Dziewczyny piły głównie na poprawę stanu
                skóry. Ja tę mam generalnie bez zarzutu, ale mam za to słabiuteńkie włosy, no i
                w tym celu skusiłam się na picie tegoż eliksiru:) Początkowo piłam codziennie i
                po jakimś czasie wysypało mi się mnóstwo krostek na twarzy (innym dziewczyną
                również) i zrobiłam przerwę. Do dziś nie wiem czym to było spowodowane. Teraz
                od czasu do czasu przyrządzam sobie ten napój i nic złego się nie dzieje.

                Ja również życzę Ci udanej nocki, cokolwiek miałoby to oznaczać ;))
                • kampysia Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? 31.12.04, 11:10
                  No tak, pewnie te krostki mialas od drozdzy. Nie potrzebowalas ich
                  prawdopodobnie. Ja tak kiedys lykalam cynk w tabletkach, bo wydawalo mi sie, ze
                  moge go potrzebowac (to byl etap bledow w moim odzywianiu i cwiczeniach). Po
                  jakichs dwoch tygodniach skora na szyi zrobila mi sie strasznie szorstka i
                  zaczela sie luszczyc. Odstawilam te tabletki i w ciagu paru dni wszystko
                  wrocilo do normy. Zeby sie przekonac, czy to na pewno od cynku, zaczelam go
                  znow lykac i doslownie trzy dni pozniej znowu to samo. No wiec wyrzucilam te
                  tabletki cynkowe w cholere. Pewnie przesadzilam, wystraczajaca ilosc cynku
                  dostarczalam z pozywieniem, co wcale nie jest takie trudne, ale bylam
                  glupiutka. Naprawde uwazam, ze my kobiety czasem mamy bzika i staramy sie
                  przedobrzyc, osiagajac potem odwrotny skutek od zamierzonego...

                  Nocke spadzam dzis na imprezie w malej angielskiej miejscowosci, u znajomych,
                  party ma temat "Wrozki i mity". Teraz mysle, ze na pewno bedzie mi sie chcialo
                  spac wieczorem (mam tak czasem, jak wszyscy sie bawia, to ja z przekory chce
                  isc spac...), ale moze mi sie zmieni.
                  A co ty zamierzasz robic?
                  • Gość: danula Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:41
                    Ja miałam w planach wyjazd na narty, ale pogoda spłatała figla i nic z tego.
                    Teraz mamy w planach maraton romantyczny w kinoplexie, ale coraz bardziej
                    zastanawiam się nad spędzeniem tego wieczoru w łóżeczku przed telewizorem, tym
                    bardziej, że jutro idę na imprezę do znajomych (dziś część naszej ekipy ma
                    dyżury w pracy), a poza tym nigdy nie przepadałam za nocą sylwestrową i zabawą
                    na siłę. Bardzo lubię się bawić, ale wtedy, gdy mam na to ochotę, a nie wtedy,
                    gdy z założenia należy wykrzesać z siebie szampański nastrój - wtedy mam
                    podobnie jak Ty i zwyczajnie chce mi się spać.
                    • Gość: _mimi_ Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: 195.117.129.* 31.12.04, 13:52
                      Czesc Dziewczyny!!
                      Ja tez popijam Provit 85 Olimpu, mam smak waniliowy, jest pyszny.
                      A przyżadam go w ten sposób: wsypuje jedna miarke proszku (czubata łycha) do
                      shakera i zalewam 200ml zimnego mleka, zamykam shaker, potrząsam dosyc ostro i
                      dlugo, powstaje napój b. podobny do shake'a z McDonalda ale bez cukru i świństw.
                      Tak więc spróbujcie koniecznie z mlekiem :-)
                      A pije zazwyczaj godzine, dwie po treningu.
                      • kampysia Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? 31.12.04, 13:58
                        Tak, pijac z mlekiem (pysznie zreszta smakuje z sojowym Alpro) nie trzeba dawac
                        tak duzo proszku, bo juz ma sie sporo protein. Ja wybralam Provit dlatego, ze
                        zawiera bialko sojowe, a jestem wegetarianka (pescatarianka, dla uscislenia,
                        jem tez nabial, ale nie pije krowiego mleka, bo mi nie smakuje) i nie chcialam
                        miec w shake'ach bialka zwierzecego. Na polskim rynku jest niewielki wybor
                        odzywek i proszkow z bialkiem sojowym.
                        • Gość: danula Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 10:00
                          ja też mleka krowiego unikam, ale z mlekiem alpro faktycznie jest dobra, z tym
                          że nieszczególnie leży mi ten wiśniowy smak, który mam:(
                          • Gość: _mimi_ Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: 195.117.129.* 03.01.05, 12:15
                            Jesli szukasz odżywki na bazie soi, to moze spróbuj SOJAVIT Olimpu
                            muscle.pl/sklep/catalog/product_info.php?cPath=24_26&products_id=49
                            Provit 85 zawiera jajka, serwatkę i soję
                            • Gość: danula Re: kampysiu, czy możesz mi doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:40
                              dzięki bardzo - również wypróbuję:) Jeśli chodzi o moje stwierdzenie, że nie
                              przygotowuję Prowitu na krowim mleku, to tylko wyłacznie dlatego, że unikam
                              takiego mleka i jego przetworów z uwagi na to, że jest niewskazane dla mojej
                              grupy krwi. Jednak nie popadam w skrajności i czasem w niewielkich ilościach
                              uzywam (chociażby do przygotowania naleśników:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja