Gość: Kamilka
IP: 195.216.121.*
23.05.02, 12:46
Nabrałam ostatnio wielkiej ochoty na nowy puder sypki CHANEL (Poudre
Universelle Libre). Ponieważ polska cena (170 - 180 zł) trochę mnie przeraża,
poprosiłam znajom, która ostatnio leciała do Londynu o zakup rzeczonego
produktu w duty free na Heathrow. Zapisałam jej taką nazwę jak powyżej,
dopisałam numer 30 (naturel) - na pewno bez błędów, bo spisywałam z
oryginalnego opakowania w drogerii.
I jakie było moje zdziwienie, kiedy po powrocie znajoma powiedziała, że ani na
Heathrow, ani w Selfridges w Londynie nie dostała takiego produktu (potem coś
jeszcze dodała, że w sumie to nie było takiego odcienia nr. 30).
Powiedzcie moje drogie bywałe w świecie, czy CHANEL sprzedaje swoje produkty
pod innymi nazwami w Anglii, czy znajoma może "zapomniała" o moich zakupach i
teraz trochę nieudolnie usprawiedliwia się z tego braku pamięci.
Acha, weszłam specjalnie na www.strawberrynet.com i sprawdziłam, że tak ten
puder jest sprzedawany pod dokładnie taką samą nazwą, i na dodatek na pewno
istnieje odcień no. 30.
What da hell??!