pedicure

22.01.05, 10:08
czemu wstydzimy sie isc do pedicurzystki?
    • Gość: Juzztyna Re: pedicure IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 11:27
      Dlaczego wstydzimy? To raczej nie to!Wydaje mi się, że przeciętna Polka, zabiegana, otoczona dziećmi nie ma na to czasu;) a wyzwolone business woman- czasem idą zrobic pedicure, by mieć lepsze samopoczucie.
      • alicja-ciekawska Re: pedicure 22.01.05, 11:39
        ta usluga nie jest tak droga.I naturalnie nie chodzi mi o pielegnacje nog.
        Bo to tez w domu mozna zrbic.Chodzi mi o to odciski,narosla ,wrosniete paznokcie.Z ktorymi ludzie latami chodza.To boli!I wlasnie wstyd nie pozwala,
        tym ludziom isc do pedicurzystki.
      • Gość: Nati Re: pedicure IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 14:38
        Ja bym miała kompleksy typu: moze mi bedą śmierdzieć nogi... To jest wstyd i
        obrzydzenie dla kobity ktora robi. (nie mówie ze tych nog nie myje)
        • alicja-ciekawska Re: pedicure 27.01.05, 10:26
          Gość portalu: Nati napisał(a):

          > Ja bym miała kompleksy typu: moze mi bedą śmierdzieć nogi... To jest wstyd
          i
          > obrzydzenie dla kobity ktora robi. (nie mówie ze tych nog nie myje)

          Przed wizyta rowniez nogo trzeba umyc,pozatym mozna poprosic o kapiel dla stop
          przed zabiegiem.Do tego beda nog przed zabiegiem dezynfekowane.
          nie ma mowy o smrodzie.Dla tej kobiety to zawod.
          • Gość: nina Re: pedicure IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 27.01.05, 10:52
            Przecież zawsze przed zabiegiem nogi moczone są w wodzie z rożnymi dodatkami(
            np.kapsułki musujące).Wiem, najtrudniejszy jest pierwszy raz, warto sie jednak
            przekonać.Mnie wkurza to, że ta usługa nie jest wcale taka tania , płacę 50
            zł.Wiem że w innych gabinetach są nizsze ceny ,ale ich standard mi nie
            odpowiada i sposob wykonania ( najgorsze co może być, to robienie to tymi
            żyletkami, moja kosmetyczka ma frezy).Zyletki za mocno ścierają naskorek i
            potem on jeszcze bardziej narasta.
            • alicja-ciekawska Re: pedicure 27.01.05, 11:15
              Gość portalu: nina napisał(a):

              > Przecież zawsze przed zabiegiem nogi moczone są w wodzie z rożnymi dodatkami(
              > np.kapsułki musujące).Wiem, najtrudniejszy jest pierwszy raz, warto sie
              jednak
              > przekonać.Mnie wkurza to, że ta usługa nie jest wcale taka tania , płacę 50
              > zł.Wiem że w innych gabinetach są nizsze ceny ,ale ich standard mi nie
              > odpowiada i sposob wykonania ( najgorsze co może być, to robienie to tymi
              > żyletkami, moja kosmetyczka ma frezy).Zyletki za mocno ścierają naskorek i
              > potem on jeszcze bardziej narasta.

              50 zl. to drogo.
              A praca nozykami to nic okropnego jesli sie to umie.Bledem jest opowiadanie
              ze zrogowacialy naskorek na pietach rosnie bardziej dla tego ze czesto go
              usuwamy.
              Narosla ,zrgowacenia to wynik ;potlwosci stop,ortopedycznych historii.
              Zabieg samym frezerem powinien byc tanszy,bowiem taka pielegnacje stop klientka
              moze zrobic sobie sama w domu po kapieli,zwyklym pumeksem.

              • Gość: nina Re: pedicure IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 27.01.05, 13:02
                Masz rację że drogo.Ale nie zgadzam sie z tobą ze scieranie mocno naskorka nie
                szkodzi , znam to z własnego doświadczenia , musialam długo leczyć stopy,
                własnie dzięki takiej nadgorliwej kosmetyczce , teraz nic sie nie dzieje.Ja nie
                umiem sobie zrobić pedikiuru , wiec musze oddać w fachowe rece.Piekne stopy i
                ładne paznokcie rekompensują mi ten niewątpliwy wydatek.
                • alicja-ciekawska Re: pedicure 27.01.05, 13:33
                  Gość portalu: nina napisał(a):

                  > Masz rację że drogo.Ale nie zgadzam sie z tobą ze scieranie mocno naskorka
                  nie
                  > szkodzi , znam to z własnego doświadczenia , musialam długo leczyć stopy,
                  > własnie dzięki takiej nadgorliwej kosmetyczce , teraz nic sie nie dzieje.Ja
                  nie
                  >
                  > umiem sobie zrobić pedikiuru , wiec musze oddać w fachowe rece.Piekne stopy
                  i
                  > ładne paznokcie rekompensują mi ten niewątpliwy wydatek.

                  no ale sama powiedzialas,ze Pani byla nadgorliwa.
                  Najwazniejsze ze jestes zadowolona,teraz.
            • Gość: Aneczka Re: pedicure - do niny IP: *.chello.pl 15.04.05, 01:06
              Nina, a gdzie chodzisz do kosmetyczki?
              • Gość: nina Re: pedicure - do niny IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 15.04.05, 09:54
                Bydgoszcz , pani Kasia , ul. Jana Kazimierza , po tylu latach poszukiwań jestem
                jej wierna , co mnie rzadko sie zdarza.
                • Gość: maxi Re: pedicure - do niny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 10:10
                  A ja nie chodzę bo dla mnie stopy to dosć intymna część ciała. Może zabrzmi to
                  przesadnie, ale chyba nie miałabym ochoty aby dotykał je inny człowiek. Poza
                  tym lubię ciepłą kąpiel stóp w domowym zaciszu, z kubasem gorącej herbaty.
                  Nieraz siadamy sobie z moim miśkiem i moczymy nogi w miednicy z nawiżajacym
                  mydłem. Od czasu do czasu dolewamy gorącej z czajnika i śmiejemy się jak nas
                  parzy. Lubię dbać o paznokcie u nóg, malować je, pielęgnować. ie mam problemów
                  ze stopami, więc nie muszę poświecać im dużo czasu.
                  • Gość: emi Re: pedicure - do niny IP: *.gorzow.mm.pl 15.04.05, 10:34
                    ja sama dbam o stopy raz w tygodniu mocze je w wodzie z ladnym plynem (odciskow
                    zadnych nie mam itp wiec nie mam problemu) a wczoraj polozylam sobie na
                    paznokcie niebiesko-brokatowy akryl :P tak ze z malowaniem bede miala spokoj na
                    dlugie tygodnie. Pozdrawiam.
    • Gość: Sandra Re: pedicure IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.05, 11:53
      Dla mnie pedicure to koniecznosc - ale tylko taki bez metalowych narzedzi -
      kosztuje u mnie w Gdańsku 60 zl. Nie jest to malo, ale zawsze jestem
      wniebowzieta. Zimą rzadziej, a latem obowiazkowo raz na 3 tygodnie
      • kraxa nie chodzic moga te, które 15.04.05, 13:31
        Nie maja problemów z twardniejacymi pietami. Ja akurat mam takie, ze bez
        sciecia omega wygladaja koszmarnie. raz bylam na pedikiurze wykonanym frezarka
        i po 3 dnich czulam jakbym tam w ogóle sobie nic nie robila. Nie widze w tym
        zabiegu nic wstydliwego. Za usluge place 30-40 zlotych, w zaleznosci od
        miejsca. Niestety, od czasu kiedy moja pedikiurzystka poszla na emeryture- a
        byla to pani z kilkudziesiecioletnim doswiadczeniem, nie moge "znalezc sobie
        miejca". Zawsze cos jest nie do konca tak, albo jak wracam do salonu to "moja"
        pani juz nie pracuje. No i jeszcze jedna uwaga, W ZADNYM salonie nie stosuje
        sie latwego sposobu na zapewnienie higieny podczas moczenia nóg- czyli
        wkladania plastikowego worka do miski przed wlaniem wody. Zawsze musze o to
        prosic. A tak niewiele trzeba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja