Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład!!!!!!

IP: *.comtelnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:47
Zapraszam na stronę www.luskiewnik.gower.pl/acneinv ersa2002_kosm.htm
miłej lektury:)

Co wy na to? mnie osobiście ten arytykuł bardzo przeraził ale zarazem i
ucieszył, gdyż teraz przy zakupie kosmetyku bede wiedziała na co zwracać
uwage, a od dziś nie wiem czy nie przestawie się całkiem na kosmetyki
apteczne.

Pozdrawiam
    • Gość: kici Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.karolki / *.amwaw.edu.pl 22.01.05, 12:52
      Paula, chcialam przeczytac ale link nie dziala :( Czy mozesz jeszcze raz
      sprawdzic adres? Dzieki.
    • Gość: m Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.05, 13:30
      mi tez nie dziala
      • mokra_jane Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 22.01.05, 13:35
        www.luskiewnik.gower.pl/acneinversa2002_kosm.htm
        teraz powinno działać
        • Gość: Paula Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.comtelnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:56
          Dzięki, że mnie wyręczyłaś:) zapomniałam podświetlić linku, przepraszam.
          • Gość: Akne Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.01.05, 18:07
            Wiecie co, ja sie na tym zupelnie nie znam, jestem kompletnym laikiem, ale tego
            typu artykuly nie budza we mnie bynajmniej jakiegos niesamowitego podziwu dla
            wiedzy autora, ani gromowladnego gniewu na producentow kosmetykow. Rany,
            przeciez gdbyby byla to taka potezna trucizna, wiekszosc kobiet wygladalaby jak
            dzielo Frankensteina! Przeciez wiekszosc skladnikow tu wymienianych pojawia sie
            we WSZYSTKICH niemal kosmetykach. Nie ma kosmetykow nie zawirajacych chocby
            niektorych z nich! Spojrzmy na to rozsadniej - przeciez te substancje wystepuja
            w okreslonych proporcjach, w okreslonych polaczeniach, kombinacjach, ktore po
            porstu MUSZA hamowac ich niekorzystne dzialanie. Mam 26 lat, od ladnych kilku
            lat uzywam kosmetykow nivea (mleczka, toniku, wszelkich kremow) i mam CUDNA
            cere, naprawde! A przeciez te kosmetyki sa przeladowane parafinum liqidum,
            propylene glycol, gliceryna, castor oil i wieloma innymi. Jestem gruboskornym
            sloniem? nie, ostatnio pani w aptece, podczas pogawedki polecala mi
            kosmetyki "dobre dla nastolatek", a pani w kiosku nie chciala mi sprzedac fajek
            dla mamy. Nikt nie daje mi wiecej jak 18 lat, rodzice moich uczniow (jestem
            nauczycielka) zawsze na poczatku znajomosci odnosza sie do mnie nieufnie i
            nieco ponizajaco. Na mojej buzi nie ma zmarszczki i wyprysku, a tych wszystkich
            trucizn uzywam CODZIENNIE po kilka razy. Robiac przeglad swoich mazidel,
            dochodze do wniosku, ze sa tak trujace, iz dawno powinnam wygladac jak
            tredowata. Przepraszam za ironiczny i dosc "zdenerwowany" ton, ale takie
            rozwazania, jakie coraz czesciej na tym forum sie pojawiaja - o niebotycznej
            szkodliwosci kosmetykow - coraz mocniej mnie irytuja. A juz zupelnie rozbraja
            mnie argumentacja, ze jeden z owych straszliwych skladnikow jest pochodna ropy
            naftowej. Coz, jesli ktos uwaza, ze pochodny ropy naftowej to to samo co ropa
            naftowa, to wspolczuc mu problemu, naprawde. Jesli ktos bardzo obawia sie
            opisywanych skladnikow, to niech wedruje od drogerii do drogerii, niech zdziera
            zelowki na spacery do aptek i niech poszukuje kosmetyku idealnego, ktorego i
            tak nie znajdzie. Ale niech nie sieje ogolnej paniki. W Polsce jest coraz
            wiecej pieknych, zadbanych, mlodowygladajacych kobiet, ktore codzien wklepuja w
            siebie rzeczone swinstwa. I sa piekne, bo owe swinstwa sa poddawane w
            laboratoriach calego swiata rozmaitym testom, obrobkom, mieszankom, kombinacjom
            i niewiadomo czemu jeszcze. A recepta na urode jest konsekwencja w stosowaniu
            tego, co nam odpowiada i oczywiscie umiar. Umiar niepolegajacy na tym, by
            stosowac jedynie wode z kranu, ale by np. nie nakldac tubki podkladu na jeden
            raz. Pozdrawiam wszystkie kosmetyczne maniaczki. Dziewczyny nie dajmy sie
            zwariowac.
            • Gość: odrakontra Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.pc.tek.pl 22.01.05, 18:59
              brawo, za rozsadek.
              zgadzam sie calkowicie z akne.
              odrakontra
            • Gość: zuzaba Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.softlab.gda.pl 24.01.05, 17:07
              Aspiryna to też pochodna ropy naftowej. I dużo innych lekarstw.
              • cymbeline Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 25.01.05, 18:43
                dlatego własnie tabletki synetyczne "zjadają" nam wątrobę:(
    • Gość: KB Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 22.01.05, 21:04
      Nie warto brac wszystkiego na wiare, czy potwierdzilas te infomacje w innych
      wiarygodnych zrodlach? Poza tym kosmetyczki apteczne to tylko haslo, myslisz ze
      zawieraja one co innego?
    • Gość: justy Re: Cała prawda ??? IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 22.01.05, 21:11
      przejrzyj dokładnie strony pana Różańskiego, a doczytasz się, ze w kosmetykach
      polecanych przez niego jako szczególnie korzystne są właśnie skubstancje
      wymienione przez niego wcześniej jako toksyczne, niebezpieczne itd. on sam
      wyjaśnia to zwykle kwestią dawek.
      ogólnie do tez pana Różańskiego należy podchodzić z dystansem. część jest
      ciekawa i wartościowa, część moze przynieść tylko szkody.
      • Gość: sonique Re: Cała prawda ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 21:46
        Na tej stronie ponadto co kawalek pojawiaja sie tresci przeczace poprzednim.
        Raz, ze peelingi sa szkodliwe, innym razem, ze konieczne w walce z tradzikiem.
        Raz, ze szkodliwe sa kuracje witaminami, raz znowu poleca sie je w kuracji; a
        to wit. A, albo E, albo jeszcze cos innego. Dla mnie ta strona stala sie
        niewiarygodna.
      • Gość: Lenka Re: Cała prawda ??? IP: *.chello.pl 22.01.05, 21:49
        Podzielam zdanie Akne.Od jakiegoś czasu obserwuje jakąś wręcz obsesje czytania
        składów kremów.No jak ktoś sie na tym jeszcze bardzo dobrze zna to może to ma
        sens,nie wiem.Ja nigdy tego nie robiłam,nie robię i jakoś szkód nie widzę na
        swojej skórze(a pewnie nie raz uzywałam czegoś z tym odradzanym tu
        składnikiem).Chyba zdrowy rozsądek by się jednak przydał.
        • Gość: Akne Re: Cała prawda ??? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 23.01.05, 15:18
          Ciesze sie, ze ktos sie ze mna zgadza. Wydaje mi sie, ze producenci kosmetykow
          musza koniecznie niwelowac niepozadane, uboczne dzialania wszystkich
          tych "wrednych" skladnikow. Gdyby tego nie robili, kosmetyki szkodzilyby wielu
          kobietom, a co za tym idzie owi producenci po prostu ponosiliby straty, gdyz
          ich produkty nie sprzedawalyby sie. Dziecieca to moze logika, ale wydaje mi sie
          sluszna.Pozdrawiam i dodaje na marginesie, ze zaszkodzily mi kosemtyki dwu
          producentow, zaszkodzily na dlugo i bolesnie. Mozecie wierzyc lub nie, ale byl
          to La Roche - Posay (apteczne!!) i AA Oceanic (dla alergikow).
          • Gość: Joe Re: Cała prawda ??? IP: *.chello.pl 23.01.05, 15:27
            A ja dodam od siebie, że kosmetyki apteczne od nieaptecznych różnią się tylko
            miejscem ich sprzedaży:) To taki trick marketingowy, jak widzę dość skuteczny.
            • Gość: Paula Re: Cała prawda ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 09:26
              Powiem tak, przyglądnęłam się składzie moim kosmetyką z apteki, czyli LRP i
              Vichy... i nie są one bez skazy i doszłam do wniosku, że przestanę się tym
              przejmować, bo tak to musiałabym przestać stosować wszelkiego rodzaju
              kosmetyki, a jest to nie możliwe, wiec to tego arytukułu owszem podchodzę z
              dystansem, ale dziewczyny nie powiecie mi, że nie ma takich kosmetyków na rynku
              które robią nam więcej szkody niż pożytku, bo niestety są u nas takowe, ale ja
              staram się je omijać szerokim łukiem.

              Ogólnie rzecz biorą do życia trzeba podchodzić z dystansem.

              Pozdrawiam.
    • justa_79 Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 24.01.05, 13:40
      owszem, to tylko jeden artykuł, być może autor nie ma racji. ale przeciez takie
      informacje płyną z różnych źródeł:
      urodazdrowia.pl/serv01.htm
      www.wprost.pl/ar/?O=43852
      www.halat.pl/kosmetyki.html (tu można znów powiedzieć, że nawiedzony
      autor, ale cytuje różne źródła, a nie tylko własne opinie)
      www.guardian.co.uk/chemicalworld/partone/0,14541,1210228,00.html
      (cała seria artykułów, pierwsza część dot. kosmetyków, pozostałe innych
      dziedzin)
      • cymbeline Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 24.01.05, 18:31
        Podpisuję się w 100% pod Justą79_!!!
        Uwazam,że waro wiedzieć co nakłada się na buzie i resztę ciała,a skłąd jest
        bardzo ważny. Myślę,że osoby mające na temat kosmetyków wiedzę i w dodatku
        używają kosmetyków bez jak ja to nazywam "zapychaczy" czyli szkodliwych
        substancji widzą róznicę. Ja odkąd używam "dobrych" kosmetyków czyli tych bez
        szkodliwych składników wyleczyłam cerę z bardzo suchej na normlną, odżywioną
        dobrze, z odpowiednuim zdrowym kolorytem.
        Myślę,za nie należy być ignorantem w zadnej dziedzinie a szczególnie dotyczącej
        naszej codziennej pielęgnacji. Uwazam,że posiadanie wiedzy "nie boli"....

        Pozdrawiam goąco:)))
        • Gość: Lenka Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.chello.pl 24.01.05, 20:29
          Ja z pewnością nie raz uzywałam kremów z odradzanym tu składnikiem(parafinium
          liquidum).Skoro to takie "szkodliwe" to dlaczego mam ładną cerę,nie mam z nią
          żadnych problemów,nie narzekam na suchość,odwodnienie itp.?
          • cymbeline Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 24.01.05, 21:14
            Liczy się długoletni efekt uzywania kosmetyków:)
    • mariolka99 Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 24.01.05, 21:00
      Krem Johnsons baby: paraffin, paraffinum liquidum. Lichtena (krem dla alergików-
      swoją drogą boski;)) : nawet nie wymieniam... Na czyms te kremy robić trzeba,
      jakaś baza jest potrzebna, prawda? Zdrowy rozsadek przede wszystkim. A to co
      mnie najbardziej uczula to te cudowne "naturalne" kosmetyki typu maseczka z
      drożdży czy truskawek;D
      • cymbeline Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 24.01.05, 21:14
        Nie wiem jakie Ty używałam "naturalne" kosmetyki, ja mówię o konkretnej firmie
        Nu Skin. A nikogo do niczego nie namawiam, każdy ma prawo nakładać sobie na
        twarz to na co ma ochotę:)))
        • mariolka99 Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 24.01.05, 22:58
          Nawet mi przez myśl nie przeszło nawiązywać do jakichkolwiek kosmetyków, co ma
          do mojego postu nu skin? Gdzie do tego nawiązałam? Chodzi mi tylko o to ze
          częściej niż chemia w kosmetykoch uczulaja tekie różne "wynalazki" typu
          nakładanie na twarz truskawek ("oh oh, jakie naturalne i ile witamin"). Patrz
          troche dalej niż czubek własnego nosa.
          • Gość: Monica Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: 195.116.150.* 24.01.05, 23:17
            Powiem wam jedną, bardzo stara i bardzo prostą zasadę:
            Trucizna w małych ilościach staje się LEKARSTWEM.
            • justa_79 Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! 25.01.05, 11:17
              właśnie, w małych dawkach, ale niestety, oleje mineralne często stanowią bazę
              kosmetyków, znajdują się zaraz na początku składu.

              nie chodzi o to, żeby od razu robić panikę i wyrzucić wszystkie kosmetyki do
              kosza. tylko o to, żeby być świadomym, co się nakłada na twarz - a tą ma się
              tylko jedną.

              kilkaset lat temu ludzie w celu upiększenia się nakładali na siebie metale
              cieżkie itp. sądzę, że za kilkaset lat z nas też ktoś będzie się śmiał, czym to
              my się smarowałyśmy. ale dzisiaj mamy większy dostęp do wiedzy niż kilkaset lat
              temu, dlatego uważam, że nie można machnąć ręką i nie przejmować się zupełnie.
              • kraxa JUsta 79 brawo 25.01.05, 14:18
                Ale niektórych nawet Ty nie przekonasz. Ewentualnych negatywnych skutków
                doszukuja sie na Twarzy, i nie znajdujac ich tam- jeszcze!!!- zapominaja o
                calym organizmie.
                • olga3025 Re: JUsta 79 brawo 25.01.05, 15:17
                  Tak z czystej ciekawości... Dziewczyny czy w takim razie rezygnujecie w
                  nakladania kosmetyków (poza jawnie reklamowanym przez was NuSkin)? Nie wiem czy
                  wiecie ale także trucizną mogą okazać sie kosmetyki do makijażu ;). W sumie, to
                  także np. depilacja może być niebezpieczna i za 500 lat będą się z nas
                  smiali... Okaże się, po zbadaniu naszych marnych szczątków, że są tam cale
                  zlogi toksyn z kremów, tuszy, szminek i tym podobnych.
                  • justa_79 Re: JUsta 79 brawo 25.01.05, 15:24
                    chyba Ci się coś pomyliło, bo kraxa reklamuje Dr. Hauschkę. taaak, pracuje tam
                    w dziale marketingu, nie wiedziałaś? jedyne, co reklamujemy, to zdrowy
                    rozsądek. czytaj, kobieto, uważnie - ja nigdzie nie napisałam, że wyrzuciłam
                    własne kosmetyki. napisałam wyraźnie, że nie należy wpadać w panikę i wyrzucać
                    wszystkich kosmetyków. ale Ty przeczytałaś tylko to, co chciałaś zobaczyć. a
                    skoro jesteś tak dociekliwa, to tak, kosmetyki kolorowe już się okazały
                    szkodliwe, a nie dopiero się okażą (np. tusze wodoodporne czy kolorowe). a
                    skoro chcesz wiedzieć, to Nu Skin też produkuje kolorówkę :P
                    • Gość: BK Re: JUsta 79 brawo IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 25.01.05, 15:53
                      Justa, ale przeciez na stronie pana Rozanskiego nie znajduja sie same klamstaw
                      i ten kto wie co nieco nigdy tak nie powie, niestety strona ta miesza fakty z
                      klamstawami dlatego staje sie mniej wiarygodna. Dlatego nalezy szukac prawdy w
                      wielu zrodlach, porywnywac, wyciagac wnioski, nie wiem dlaczego ciagle
                      wspominasz o oleju mineralnym, widac nie szukalas prawdy w wiarygodnych
                      zrodlach. Dziwi mnie, ze doszukujac sie szkodliwych skladnikow w kosmetykach,
                      ktore owszem istnieja nikt nie wspomni o poliakrylamidzie, stosowanym
                      powszechnie nawet w kosmetykach Vichy, sama jego obecnosc szkodliwa nie jest,
                      wazne w jakich ilosciach warunkach, nikt nie wymienia konserwantow i skladnikow
                      powodujacych uwalanianie sie formaldehydu, nikt nie wspomina o kolorantach i
                      niepotrzebnych substancjach zapachowych, kosmetyki kolorowe sa czasem duzo
                      bardziej niebezpieczne, gdyz nakladmamy je w bardzo wrazliwych miejscach lub
                      tez w przypadku szminek po prostu zjadamy, a ta droga trafiaja one juz na pewno
                      do krwiobiegu nie musimy sie zastanwiac czy wchlonely sie przez skore czy nie,
                      tusze, cienie do oczu nakladne blisko sluzowki takze wchlaniaja sie duzo
                      szybciej. I wreszcie czy tak samo martwimy sie tym co jemy, wiele produktow
                      spozywczych zawiera szkodliwe subtancje, ktore dostaja sie na pewno do wnetrza
                      organizmu, wszelkie koloranty w napojach, ulepszacze smaku itp.
                      Racja nie wpadac w panike, ale tez i nie szerzyc blednych infomacji.
                      • Gość: wawa Re: JUsta 79 brawo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 15:57
                        BK-czy będze nietaktem jeżeli zapytam jakich uzywasz kosmetykow? Znasz sie jak
                        mało kto na tej liscie i najzwyczajniej jestem ciekawa.
                        • Gość: BK Re: JUsta 79 brawo IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 25.01.05, 16:35
                          > BK-czy będze nietaktem jeżeli zapytam jakich uzywasz kosmetykow? Znasz sie
                          jak
                          > mało kto na tej liscie i najzwyczajniej jestem ciekawa.

                          Nie mieszkam w Polsce, nie wiem czy to nie problem, poza tym to co stosuje
                          osoba A nie musi sprawdzic sie u osoby B, ja raczej wole pisac ogolnie, zasady
                          wyboru kosmetyku niz podawac konkrety...
                          1 - glowna zasada im mniej tym lepiej
                          2- lagodnie obchodzic sie ze skora, nie szorowac drapiacymi peelingami co drugi
                          dzien, nie zdzierac naskorka silnymi kwasami, myc drazniacymi detergentami,
                          nawilzac bez potrzeby jesli mamy tlusta skore by potem cierpiec na dodatkowe
                          wypryski, zatkane pory i stosowac silne srodki antytradzikowe i tak w kolko.
                          3- jesli chcesz oszczedzic kup dobry krem z filtrami, a odpusc sobie maseczki,
                          kremy pod oczy itp, nie potrzebujesz osobnego kosmetyku do kazdej czesci ciala.
                          4- nie wierz reklamom
                          5- nie testuj na sobie kazdej nowosci, nie badz swinka doswiadczalna, wierzac
                          ze co nowe to lepsze, zanim siegniesz po cos nowego, poszukaj wiarygodnych
                          zrodel czy to w ogole ma szanse zadzialac
                      • justa_79 Re: JUsta 79 brawo 25.01.05, 16:17
                        BK, o konserwantach, substancjach zapachowych i koloryzujących nie raz
                        wspominałam :) tyle, że ostatnie watki dotyczyły akurat olejów mineralnych. a
                        co jest wg Ciebie wiarygodnym źródłem na ich temat? zresztą, wszystkie źródła
                        są jednoznacznie za albo przeciw, więc chyba musimy wybrać, którym źródłom
                        wierzyć. wiem, że Różański trochę koloryzuje, ale czy rzeczywiście ta ilość
                        zawarta w kosmetykach jest tak niewielka, że nie podrażnia skóry? zwłaszcza,
                        jak coś jest np. na drugim miejscu zaraz po wodzie.

                        a co do konserwantów, to mamy jakąś alternatywę? niektóre substancje naturalne
                        mają jednocześnie działanie konserwujące, ale czy na długo? czy w ogóle bez
                        konserwantów, trzymając kremy w lodówce max. kilka dni? słyszałam też o
                        opakowaniach próżniowych, nie wiem, czy to jest faktycznie rozwiązanie
                        eliminujące całkowicie potrzebę stosowania konserwantów.
                        • Gość: BK Re: JUsta 79 brawo IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 25.01.05, 16:29
                          > BK, o konserwantach, substancjach zapachowych i koloryzujących nie raz
                          > wspominałam :) tyle, że ostatnie watki dotyczyły akurat olejów mineralnych. a
                          > co jest wg Ciebie wiarygodnym źródłem na ich temat?
                          Pubmed, ogolnie uznawane czasopisma naukowe, publikujace artykuly i badania
                          ktorych wiarygodnosc jest przed publikacja sprawdzana.

                          zresztą, wszystkie źródła
                          > są jednoznacznie za albo przeciw, więc chyba musimy wybrać, którym źródłom
                          > wierzyć.


                          Nie koniecznie, czy w tekstach podawanych na stronach tzw firm naturalnych
                          podaja zrodla z publikacji naukowych, czy podaja o jaki typ wazeliny czy oleju
                          mineralnego chodzi? Czy podaja na kim byly testowane? Jaka mialy czystosc? Czy
                          tez naciagaja fakty aby tylko wygladaly zle, tak jak podawane tu kiedys bodajze
                          przez Kraxe linki wspominajace o rozpylaniu oleju mineralnego w powietrzu co
                          nijak sie ma do kosmetykow, ale teksty o glikolu propylenowym o czystosci
                          technicznej stosowanym w przemysle? Takze co innego to szkodliwosc a co innego
                          zatykanie porow i powodowanie tradziku u osob o skorze tlustej.
                          wiem, że Różański trochę koloryzuje, ale czy rzeczywiście ta ilość
                          > zawarta w kosmetykach jest tak niewielka, że nie podrażnia skóry? zwłaszcza,
                          > jak coś jest np. na drugim miejscu zaraz po wodzie.

                          Olej mineralny moze zatykac pory, ale nie podrazniac mowimy tu o oleju o
                          czystosci farmakologicznej.
                          >
                          > a co do konserwantów, to mamy jakąś alternatywę?
                          Ja nie pisalam ze konserwanty wszystkie sa szkodliwe, kosmetyki bez
                          konserwantow sa jeszcze bardziej szkodliwe, moga powodowac zakazenia bakteryjne
                          i grzybicze. Naturalne konserwanty nie sa tak skuteczne, kosmetyki bez
                          konserwantow to tylko takie ktore samemu sobie mozna wyprodukowac w domu,
                          trzymac w lodowce i po kilku dniach wyrzucic reszte. Konserwanty stosowane sa
                          takze w pozywieniu i przez nas zjadane, nie wszystkie sa szkodliwe zwlaszcza w
                          malych ilosciach. Nie kupilabym kosmetyku bez konserwantow, skad wiadomo kiedy
                          zostal wyprodukowany, jak byl przechowywany, byc moze gdy ja za niego place on
                          jest juz pozywka dla bakterii, ktore ja sobie potem nakladam na twarz.


                          niektóre substancje naturalne
                          > mają jednocześnie działanie konserwujące, ale czy na długo? czy w ogóle bez
                          > konserwantów, trzymając kremy w lodówce max. kilka dni? słyszałam też o
                          > opakowaniach próżniowych, nie wiem, czy to jest faktycznie rozwiązanie
                          > eliminujące całkowicie potrzebę stosowania konserwantów.
                      • justa_79 Re: JUsta 79 brawo 25.01.05, 16:19
                        a "ulepszacze" w jedzeniu to jest już całkiem inna bajka, chyba nie na to
                        forum :) ale również przy wielu składnikach stosowanych w jedzeniu w
                        rozporządzeniu ministra jest napisane, że mogą być szkodliwe dla zdrowia, tylko
                        nikt nie określa, co to są właściwie te duże ilości.
    • Gość: Myslacy Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 16:30
      Tylko najpierw sobie zadaj pytanie kto sponsorowal dany artykul. A najlepiej
      patrz na etykiete i cene i napisz za rok do czego cie to doprowadzilo
      koniecznie -bede czekal
      • Gość: BK Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 25.01.05, 16:37
        > Tylko najpierw sobie zadaj pytanie kto sponsorowal dany artykul. A najlepiej
        > patrz na etykiete i cene i napisz za rok do czego cie to doprowadzilo
        > koniecznie -bede czekal
        Oczywiscie ze patrzec na autorow, sponsorow itd. w jeden artykul twierdzacy to
        i to takze nie ma co wierzyc bez granic. Z ta etykieta i cena nie wiem o co
        chodzi.... Na efekty czekac nie musze bo juz je znam.
        • Gość: Ania Re: Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:28
          skoro lista złych składników jest tak duża, to podajcie które rzeczy w kremach
          są dobre?
          • kraxa dobrych rzeczy jest wiecej niz zlych 26.01.05, 10:54
            Cala masa. a krem jest tak zly jak jego najgorszy skladnik...Moze miec mnostwo
            dobroczynnych czynników, ale sporzadzony byc na bazie toksycznego srodka icaly
            juz jest do de. W watku o oleju mineralnym podalam mase zrodel, równiez
            niezaleznych, w których mozna znalezc informacje o szkodliwosci chemii. Staraj
            sie przede wszystkim wystrzegac szkodliwych skladników, a te naturalne dobieraj
            wg potrzeb skóry. BTW jestem nie tylko marketingowcem u Dr Hauschki, ale
            równiez w Weledzie, Logonie,Laverze. Eco-Cosmetics i wielu innych firmach, z
            których tylko kilka funkcjonuje na polskim rynku. Ja do tego zachecam bo czuje
            sie przekonana, stosuje i widze róznice
Inne wątki na temat:
Pełna wersja