na czym oszczedzacie?

24.01.05, 16:09
ja na balsamach do ciala, do stop, kremach do rak, tonikach i zmywaczach do
twarzy. Oszczedzam rowniez na kosmetykach do makijazu, bo dostaje mnostwo
prezentow z drogich firm, wiec uzywam albo tanich ktore sama kupilam albo
tych z prezentow. Pytanie kieruje do was bo chyba musze zaczac oszczedzac
troche pieniazkow a zastanawiam sie gdzie :-))) Jedyna rzecz ktora kupuje
bardzo droga to krem do biustu, wydaje mi sie ze na to warto. A wy?
    • juliet22 Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 16:13
      Ja kupuję wszystko ze średniej półki (Isadora, L'oreal, Yves Rocher, czasami
      Lancome), wiec generalnie na niczym nie oszczędzam. Może przy bardziej
      ograniczonych środkach lepiej zdecydować się na średnią półkę i nie mieć
      poczucia, że się z czegokolwiek rezygnuje?
    • islamorada Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 16:16
      generalnie to ja mam straaaaszne problemy z oszczedzem,wlasnie dzis mialam
      jechac na calodniowa wyprawe zakupowa,ale kumpela sie rozchorowala...poniewaz
      mieszkam na wygwizdajewie to na zakupy jezdze 1 na 2 miesiace i wtedy sie nie
      ograniczam.NA pewno nie oszczedzam na kosmetykach pielegnacyjnych do twarzy, z
      make-up kupuje tansze cienie,np MAC,AVEDA,BOURJOIS...nizsza polka,a jakosc
      calkiem dobra,kredki do oczu,tusze,zele pod prysznic,balsamy..a przy okazji
      dziewczyny wlasnie wyprobowalam kwasy od Pauli...o raaaaaany niespodziewalam
      sie takiego efektu.Jesli ktoras z was uzywa kremy z kwasami i ma dostep do
      Paulowych to goraco polecam...
      pozdrowki z mroznej florydy.....brrrrrrrr
      • justa_79 Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 16:19
        w Polsce Bourjois to raczej średnia półka, niższa to np. Wibo ;)
      • kraxa ale bajer MAC to nizsza pólka? 25.01.05, 14:01
        Ciekawe gdzie dzie kupujesz MACA i Avede, bo nie w polsce przeciez?
      • kraxa islamorada- nie doczytalam 25.01.05, 14:03
        Bije sie w piersi, nie skonczylam Twojego postu, i juz skomentowalam...A swoja
        droga dostepnosci Avedy to Ci zazdroszcze...
        • Gość: KB Re: islamorada- nie doczytalam IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 28.01.05, 17:48
          > Bije sie w piersi, nie skonczylam Twojego postu, i juz skomentowalam...A
          swoja
          > droga dostepnosci Avedy to Ci zazdroszcze...
          Jesli chodzi o Avede to o kolorowce sie nie wypowiadam, ale pielegnacji to nie
          masz czego zazdroscic, naprawde, nic specjalnego i wcale nie takie naturalne...
      • Gość: FasOla Re: na czym oszczedzacie? IP: *.client.dsl.net 25.02.05, 16:57
        Tak, MAC to rzeczywiscie "nizsza" polka. $13.00 za jeden, jednokolorowy cien do
        powiek, kiedy Estee Lauder kosztuje $15.00, a Lancome $16.00...
        Cheers!
      • Gość: black_magic_women Re: na czym oszczedzacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 11:51
        1#gdzie w Polsce mozna kupic MACa?W Ameryce sa to profesjonalne kosmetyki,a nie
        taka typowa srednia polka/to zreszta takie wzgledne pojecie;)
    • kragmel Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 16:29
      świadomie i celowo na kremach do rąk, lakierach i zmywaczach do paznokci. przy
      okazji: na peelingu do ciała i kolorowych szminkach, bo ich wcale nie kupuję ;)
      ostatnio zaoszczędziłam na perfumach, bo wygrałam w konkursie hehe. oraz na
      gąbkach, pumeksach, pilnikach itp, często wymieniam, więc kupuję najtańsze.
    • Gość: spray Re: na czym oszczedzacie? IP: *.vline.pl 24.01.05, 16:39
      Oszczędzam na lakierach do paznokci i zmywaczach. Skąpię przy zakupie wacików,
      podpasek i tamponów.
      • Gość: jojo Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:10
        kurcze, jak można oszczędzać na podpaskach i tamponach??? Rzadziej zmieniasz
        czy co?
        • kragmel Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 18:59
          Gość portalu: jojo napisał(a):

          > kurcze, jak można oszczędzać na podpaskach i tamponach??? Rzadziej zmieniasz
          > czy co?

          zaspokoję twoją ciekawość: zamiast kupować OB, kupuję markę własną Rossmanna.
          • Gość: asiek_asiekowaty Re: na czym oszczedzacie? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 12:53
            Ja też. :)
    • tradycja1 Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 17:26
      Hmm sama nie wiem chyba nigdy nie mialam drogiego rozu, ale czy to oszczednosc?
      Nie bardzo w koncu to wydatek raz na xxx czasu.

      Oszczedna nie jestem, na sama siebie nie bede zalowac, w koncu sam na to
      pracuje.
    • ashanti5 Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 17:51
      Oszczędzam na tym, czego najrzadziej używam czyli na kolorówce: cieniach,
      kredkach, pomadkach. Z kolorówki nie oszczędzam na podkałdach i pudrach, ale
      nie jestem w żadnym wypadku rozrzutna i nie kupuje kosmetyków z wyższej półki,
      bo mnie po prostu na to nie stać.
      Ponadto nie kupuję kremu do rąk, kosmetyków do stóp, przyborów do robienia
      makijażu.
      Kupuję tanie mydła, których używam do rąk, ale żele do ciała wole mieć lepsze.
      Jestem gotowa wydać troche więcej na kremy do twarzy, peelingi, balsamy do
      ciała, maseczki i perfumy.
      • Gość: Tyczka Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:10
        hhhhmm na czym ja oszczędzam? Ja oszczędzam na lakierach do paznokci nie mam
        potrzeby używania drogich bo i tak szybko mi sie nudzą więc bym zbankrutowala
        kupując drogie i wymieniając je co pewien czas, na zmywaczu, żeli do mysia
        twarzy i płynów do kąpieli nie używam, ponieważ wiem jakie mają działanie.
        Mydeł też nie kupuje bo rzadko z nich korzystam ponieważ wole żele lub mydło w
        płynie. Oszczędzam na tuszach do rzęs ponieważ wiem że nie cena sie liczy a
        efekt. I moze komuś wyda sie to śmieszne ale kupiłam przez przypadek tusz za 3
        zl i był o wiele lepszy niż tusz który kupiłam za 47 zł i szybko oddałam
        koleżance. Kremy do twarzy kupuję Ziaji i Kolastyny ponieważ uważam że są o
        wiele lepsze od tych droższych.
        • Gość: aga Re: na czym oszczedzacie? IP: *.chello.pl 24.01.05, 20:17
          oszczędzam na lakierach (ados) i cieniach (ruby rose), czasem na ożywkach do
          włosów (fructis, elseve)
    • Gość: ivy Re: na czym oszczedzacie? IP: *.ptr.dia.nextlink.net 24.01.05, 20:29
      ja oszczedzam na pudrze. lentheric (dawniej yardlej) to swietny puder i
      kosztuje tylko 16 zl.
      obecnie tez mam tani róż - joko. ladny efekt, ale krotko sie trzyma. jak sie
      skonczy, kupie loreal.
      na blyszczykach tez spokojnie mozna zaoszczedzic np. gosh, vipera, oceanic.
      na fluidach raczej sie nie da. ponizej 50 zl chyba nie da sie kupic nic w miare
      dobrego. ale moze sie myle...
      • Gość: gizmo Re: na czym oszczedzacie? IP: *.nowa-sarzyna.sdi.tpnet.pl 25.01.05, 12:56
        A ja to bym chciała nie oszczędzać na niczym. Po prostu wchodzę do sklepu
        ( jakiegokolwiek) i kupuję co mi się spodoba, bez względu na cenę.
    • kosmisia Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 20:36
      na kremie do stop, peelingu do stop, podpaskach, wacikach, zmywaczu do
      paznokci, balsamie do ciała, mleczku do demakijazu twarzy, toniku, lakierze do
      paznokci (co nie znaczy, ze nie kupuje wcale - po prostu to są dla mnie
      zakupy "z niższej półki" - produkty należące do najtańszych na rynku)
      do mycia rąk używam tanich mydeł

      definitywnie nie oszczędzam na kosmetykach do pielęgnacji włosów i kremach do
      twarzy - czasem zdarzy mi się kupić coś tańszego (np. ostatnio krem ziaji) ale
      nie jest powodem sknerowanie na te produkty, ale np. chęc wypróbowania czegoś
      co ma dobrą opinię

      • Gość: mangi Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 23:45
        interesuje mnie kwestia oszczedzania na podpaskach <tamponach tez>

        moze polecicie cos niedrogiego a dobrego??

        bo always'y i o.b do najtanszych chyba nie naleza, wiec co...?

        (prosze sie nie doszukiwac tutaj zlosliwosci itd. to raczej chec bycia
        uswiadomiona ;))

        pozdrawiam
        • kosmisia Re: na czym oszczedzacie? 24.01.05, 23:55
          ja używam podpasek bella, w tej chwili (to nie to co 10 lat temu) mają bardzo
          duży wybór - różnych: ze skrzydełkami i bez, cienkie, normalne, różne rozmiary,
          z powłoką taką siaką itd, każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie, czasem
          też kupię jakąś nieznaną tanią markę, tampony bella też są ok, a o wiele tańsze
          niż ob czy tampax, a co do podpasek always to w ogóle uważam je za -
          przepraszam beznadziejne - totalny plastik - nie cierpię
          • Gość: mangi Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 00:02
            dzieki :)

            hmmm...moze przy najblizszej okazji sie zdecyduje na eksperymenty :)
            • Gość: Paranoid podpaski IP: *.tele2.pl 25.01.05, 11:49
              uzywam prawie wylacznie Bella (Perfecta Green), tez strasznie alwaysów nie
              lubie.
              • Gość: tosia Re: podpaski IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.05, 16:10
                Hm. Czytam o tych podpaskach i w takim razie o radę może spytam, bo ja używam
                tylko alwaysów. Nie zamierzam przekonywać, bo i mnie samą ten plastik czasami
                irytuje, jednak używam ich ze względu na te lejki co wszystko tak szybko i
                pięknie ciągną do srodka podpaski, w przeciwieństwie do tych co prawda o
                bardziej naturalnej powierzchni, ale niestety nie tak chłonnej. Czy macie
                podobne doświadczenia i czego w takim razie używacie? (Jestem raczej przeciwna
                używaniu tamponów, chyba że w ostateczności na basen, ale i w takich wypadkach
                wole odczekać aż do końca okresu.)
          • magda-fl Re: na czym oszczedzacie? 25.01.05, 09:49
            Na czym oszczędzam? Głównie na promocjach ;) Nawet jak coś jeszcze mam, a upoluję ciekawą promocję, to kupuję. Bo jeśli chodzi o przedział cenowy moich zakupów to generalnie jest to średnia półka. Kremy do twarzy kupuję w granicach 15-60zł (te ostatnie to z filtrami), pod oczy 15-20zł, toniki 6-12zł, żele do mycia twarzy 10-15zł, żele pod prysznic 5-20zł (za 5zł to tylko Arko Aqua Care, ale za 20zł to już 400ml z YR), pianka do higieny intymnej 6-7zł (tylko Bielenda), pasta do zębów Colgate Herbal, a na nią praktycznie non stop są różne promocje, maseczki głównie w saszetkach, ale w tubkach też zatem 1-15zł, peeling do ciała 17zł (ostatnio w ramach oszczęności kupiłam Ziaję i się zawiodłam :( po nim wracam do Planet Spa, ale w promocji oczywiście), kremy do rąk 7-15zł (w zimie Neutrogena), kremy do stóp 7-10zł, balsamy do ciała 10-20zł (jak 20zł to musi być 300-400ml). Tak wygląda sprawa pielęgnacji, gorzej z kolorówką to nie ma reguł - mam tusz i za 12zł i za 45zł, cienie i za 6zł i za 50zł, podkład i za 20zł i za 45zł itp. itd. Po prostu ogólnie wygląda to tak, że w zalezności od tego ile w danym momencie mam pieniędzy wybieram albo tańszy albo droższy odpowiednik. A czasem nawet jak stać mnie na coś droższego świadomie wybieram to, co tańsze, bo wiem, że mi wystarczy.
            Co do podpasek i tamponów - tych pierwszych używam rzadko, ale stawiam na Bellę (Allwaysów nie lubię :(), z tamponów do niedawna kupowałam tylko ob ale faktycznie i te z Rossmana są ok. Przy ob zostałam tylko w przypadku rozmiaru mini, bo chyba jeszcze żadna firma nie wprowadziła takiej super powłoczki ;) Za to jeśli chodzi o wkładki to od jakiegoś casu jestem wierna Carrefree do stringów i Alldays do zwykłych gatek. Żadne inne nie sią tak cienkie i miękkie zarazem. Na wacikach do twarzy też nie skąpię, bo te tańsze zwykle podrazniają mi cerę, dlatego wybieram Cleanic lub Bellę.
            • magda-fl Re: na czym oszczedzacie? 25.01.05, 09:54
              Aha, jeszcze szampony, odżywki i takie tam. Generalnie kupuję średnią półkę, najczęściej Gliss Kura, ale czasem kupię też coś we fryzjerskim. Poza tym tu za bardzo nie oszczędzam, bo chyba nie można powiedzieć, że wydaję mało na włosy, jeśli aktualnie mam 3 szampony 6-9zł (2 w użyciu, jedne czeka), 4 odżywki 9-40zł (i najgorsze jest to, że jdwie mi nie służą, w tym ta za 40zł :() i piankę ;)
              • Gość: zadziwiona I ty to wszystko nazywasz oszczedzaniem? IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.05, 16:04
                Te dziesiec tysiecy milionow produktow, do kazdego cm2 ciala osobny? Chyba
                otworzę jakiś sklep z kosmetykami w Polsce, bo widzę że to złoty interes.
                Zastanawiam się tylko czy ta kosmetykowa paranoja wynika z agresywnych reklam
                czy stylu życia kreowanego przez kolorowe pisemka. Uważam się za zadbaną
                kobietę, ale ta opisana przez Ciebie ilość kosmetyków mnie przygniotła.
        • ankw Re: na czym oszczedzacie? 29.01.05, 00:07
          zamiast ob - bella (nie widzę różnicy w jakości)
    • Gość: fi Re: na czym oszczedzacie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.05, 20:40
      Ja nie przesadzam z wydatkami na żel do mycia, tonik, kremach do rąk. Do ciała
      z kosmtykami już jest troszkę drożej, nawięcej płacę za przeróżne body buttery.
      Nie oszczędzam na kremie do twarzy i pod oczy.
      Z kolorówki właściwie to funduję sobie droższe podkłady i pudry bo to podstawa
      dobrego makijażu.
    • k1k2 Re: na czym oszczedzacie? 25.01.05, 00:25
      na kolorowce oprocz podkladu
      kupilam, nie oszczedzajac, baze pod cienie Art Deco i dzieki temu bez problemu
      uzywam nawet tanich cieni, dobrze sie trzymaja

      balsam do ciala mam za jakies grosze

      waciki (byle 100% bawelniane), lakiery do paznokci, zmywacz - jakiekolwiek

      odzywka do wlosow - mi sluzy ta robiona przez Suave pod Paul Mitchell Awapuhi,
      nie musze placic za marke

      nie oszczedzam na juz wspomnianych podladach, tuszu do rzes, balsamach do ust,
      kremach do pielegnacji twarzy, mydlach (lubie jak pieknie pachna), no i
      perfumach

      z tym ze "nie oszczedzam" oznacza czesto ze kupuje dokladnie to co lubie
      niezaleznie ile by kosztowalo, niekoniecznie sa to rzeczy z najwyzszej polki.
      Nie szukam substytutow, place ile kaza :)
      • Gość: iga Re: na czym oszczedzacie? IP: *.autocom.pl 25.01.05, 00:50
        ja kupuję tanie cienie bo i tak mi się wszystkie długo trzymają. Tak więc
        jedyną wytyczną jest fajny kolor.Oszczędzam też na lakierach, ale chętnie bym
        nie oszczędzała gdyby jakaś średniopółkowa firma zrobiła lakier, który naprawdę
        się długo trzyma i nie schnie dwie godziny. Niestety wszystkie, drogie i tanie,
        są dla mnie równie beznadziejne, więc kupuję tanie. Poza tym oszczędzam na
        kremach do stóp (zdarzają się świetne) i czasami na balsamach. No i na
        podpaskach i tamponach - marka rossmann
        • kalooo A ja... 25.01.05, 09:39
          jak juz oszczędzam to najczęściej na jedzeniu.
          Serio.
          • charade Re: A ja... 25.01.05, 09:41
            Na wszelkich mazidłach do ciała. Zużywam je w takim tempie, że
            zbankrutowałabym, gdybym chciała kupować owe mazidła w wysokich cenach.
            • kalooo Re: A ja... 25.01.05, 09:51
              w kwestii balsamowania sie myśle podobnie jak szaradka-choć zdarzało się
              szaleństwo na Clinique za 160zł itp,ale wolę systematyczniej tańsze używać,niż
              się bezsensownie szarpać na drogie kremy do ciała.Już wole jakies nowe perfumy
              sobie zapodać za podobną cenę..;P
        • sitc Re: na czym oszczedzacie? 25.01.05, 11:34
          U mnie z oszczędzaniem to jest specyficzna sprawa, no bo ja poprostu stara
          pudernica jestem i ciężko byłoby mi się wyrzekać ulubionych mazideł :) Ale jest
          wiele właśnie taniutkich a bardzo dobrych na których można powiedzieć że
          oszczędzam;
          -balsamy i żele pod prysznic Ziaji
          -krem do rąk Avon lub Ziaja
          -krem do stóp Avon
          -krem pod oczy AA Eye Perfect- niecałe 40 zł za 30 ml, a większość kremów ma
          przecież 15 ml
          -cienie do powiek Inglota
          -błyszczki do ust AA
          Jak jeszcze coś mi się przypomni to dopisze :)
          • Gość: natural Na podładach, pudrach i innych make-upach IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.05, 16:30
            Mam cerę mieszano-tłustą, niekiedy problemową i świecącą i jeszcze nigdy żaden
            super krem ani super podkład do podkładu do pudru tego nie zwalczył, choć różne
            cuda na opakowaniach obiecywali, niekiedy 24 godziny działające. Wszystko
            bzdura, wszystko po 3-4 godzinach jednako spływało (także te drogie), zbierało w
            załamaniach skóry i wymagało kolejnych wydatków na cudowne odświeżająco-matujące
            chusteczki i to na nic. Więc wszystko rzuciłam w cholerę i zamieniłam na jeden
            jedyny matujący krem garniera z serii takiej młodzieżowej (26 lat to jeszcze
            młodzież?) błękitnej i tego tylko używam i działa i jest cera matowa przez pół
            dnia, a potem smigam do łazienki myję twarz i od nowa tylko kremik, wygląd
            świeży gwarantowany bez godzin balsamowania i stresu czy aby równomiernie kolor
            rozłożony. I mało miejsca w torebce zajmuje. Cieszę się że uwolniłam się od tych
            mazideł. Teraz jedynie korektor do przebarwień i oczki kusząco podmalowane i
            naturalna twarzyczka, a nie jakaś spływająca droga maska. Nie wierzę w te
            wszystkie wyretuszowane do nienaturalności zdięcia z reklam z kolorowych gazet.
            Ale dużo też zależy od wody jaką się myję (nie służy mi twarda i mocno chlorowana).
            Dzięki za typ do kremu pod oczy ;) Zastanawiałam się czy dobry.
        • Gość: kosmo Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:37
          tanie lakiery: Inglot, tylko tzreba odtłuścić paznokcie. trzymają się nawet do
          4 dni przy normalnym użytkowaniu: gotowanie, sprzatanie
    • Gość: honeytea Re: na czym oszczedzacie? IP: *.pcmedia.com.pl / *.pcmedia.com.pl 25.01.05, 13:10
      na balsamach.. kupuje oliwke johnson's baby, jest tansza i bardziej wydajna od
      balsamow. na kolorowych kosmetykach, bo wcale sie nie maluje... na wszelkiego
      rodzaju wypasach do wlosow, bo uzywam tylko zwyklego szamponu...

      ale ja jestem dziwna... oszczedzam na kosmetykach i kupuje sobie switcha i 10m
      skretki ;)
      • odrakontra Re: na czym oszczedzacie? 25.01.05, 17:51
        nigdy nie bylo mnie stac na gorne i gorno-srednie polki, ostatnio staram sie
        jeszcze bardziej ograniczac cenowo jesli chodzi o kosmetyki i wydaje mi sie, ze
        to mozliwe- nawet jesli sie jest sie osoba, ktora zawsze chodzi umalowana i
        lubi byc zadbana. przede wszystkim nie kupuje kosmetykow, o ktorych nic nie
        wiem, planujac zakup studiuje dosc dokladnie opinie, zakladam ze jesli idzie o
        kupno produktow zupelnie nie znanych ryzyko moge poniesc w granicach ok. 10 zl
        maksymalnie i to tylko raz na czas.
        mam 28 lat, to tez istotna informacja jesli chodzi o moje kosmetyki.

        wymienie te produkty o niewysokich cenach , z ktorych jestem b. zadowolona:

        - krem energizujacy z drobinkami zlota sorai (16 zl) i krem aa poltlusty z
        zielona nakretka (12 zl)[moje dotychczasowe najdrozsze kremy bylu z yr]
        - podklad aksamitny sorai- jestem pod wrazeniem (8 zl) i nie musze dodatkowo
        uzywac pudru [kiedys uzywalam podkladu lumene]
        - roz inglot nr 80 (11 zl) [moj odwieczny roz]
        - cienie inglot - jedynie jako dodatkowe akcenty koloru do mojego ukochanego
        snieznozlotego bourjouis, ktory wyzsza cene rekompensuje wydajnoscia, uzywam
        codziennie (ok 35 zl - nigdy nie mialam drozszego)
        - kredki do oczu pierre arthes ( chyba ok. 7-10 zl, zielona i niebieska sa
        wspaniale, ale za to szara sie kruszy okropnie)[najdrozsze mialam kredki lumene]
        - eyeliner joko (kupiony testowo pierwszy raz w zyciu, ok. 10-15 zl jesli
        pamietam)
        - tusz do rzes celia (11 zl, dzis kupilam golden rose po raz 1 (9,5zl) [z
        drozszych uzywalam bourjouis i revlon]
        - balsam do ust tisane (6zl)
        - blyszczyk aa (10 zl)
        - mleczko do zmywania twarzy aa (10-15 zl)
        - tonik ziaja ( dokladnej ceny nie pamietam, ale niedrogi, jedyny produkt tej
        firmy, ktory mi sluzy)
        - zel do mycia rossman (8 zl)
        - szampon neril ( 15 zl)
        - henna wax ( wydajna, ok 25 zl)
        - podpaski belli cienkie (ok 5 zl opakowanie)


        peelingu nie kupuje bo kawowy daje zbyt dobre rezultaty, pomadek uzywam
        sporadycznie i mam jakies z lepszych czasow, nie lubie kremow pod oczy (mialam
        i lezal nieuzywany), przestalam uzywac pudru bo nie czuje teraz potrzeby.

        rzeczy, ktore chcialabym kupowac nieco drozsze lub apteczne:
        - wspomniany cien bourjouis lub cienie potrojne
        - olejek do kapieli nivea (ok. 30 zl) zamiast balsamu do ciala
        - szampony dermatologiczne
        - odzywka z salonu fryzjerskiego (schwartzkopf, bonacure 35 zl)
        - sol z morza martwego do kapieli (17 zl w aptece za 1 kg, starcza na dlugo)

        tak wyglada moja lista, wybaczcie bardzo dluuugi post!
    • kampysia Re: na czym oszczedzacie? 25.01.05, 23:59
      A ja oszczedzam glownie na ilosci. Z kolorowki mam jeden podklad, po jednym
      pudrze sypkim i prasowanym, jedna dlugasna kredke do oczu, kilka
      blyszczykow/szminek, 2 paletki cieni plus dwa pojedyncze itp., rownie niewiele
      innych.
      Z kosmetykow do pielegnacji od dwoch lat np. nie kupilam sobie kremu do twarzy -
      wciaz uzywam probek (mojej cerze swietnie to sluzy). Teraz mam prawdziwy,
      pelnowymiarowy krem dolaczony do zestawu mikrodermabrazyjnego, wiec uzywam
      m.in. jego (bo nigdy nie uzywam jednego kremu na wylacznosc, zawsze kieruje sie
      chwilowymi potrzebami cery).
      Zupelnie nie uzywam balsamu ani odzywki do wlosow (moze raz na miesiac jakas
      probke, lub jak teraz - kuracje ampulkowa Seboradinem), szampony kupuje niezbyt
      drogie (a raczej tanie). Mialam kilka drozszych, np. Kerastase, Joico, i
      uwazam, ze efekt nie usprawiedliwial w moim przypadku wydania kilkanascie razy
      wiecej pieniazkow.
      Oszczedzam tez bardzo na rzeczach "chorobowych". Od 5 lat nie bylam nawet
      przeziebiona, w mojej apteczce sa tylko witaminy i plastry. W tym wzgledzie
      uwazam sie za szczesciare:) Ale przy tym inwestuje w dlugie i zdrowe zycie
      placac karnet za fitness klub:)

      Aha, wiecie jak mozna jeszcze oszczedzac na podpaskach i tamponach? Lykac
      pigulki antykoncepcyjne - miesiaczki sa krotkie i nieobfite.
      • ruda_80 Re: na czym oszczedzacie? 28.01.05, 11:31
        kampysia napisała:
        > Aha, wiecie jak mozna jeszcze oszczedzac na podpaskach i tamponach? Lykac
        > pigulki antykoncepcyjne - miesiaczki sa krotkie i nieobfite.

        Ale miesięczny koszt pigułek jest ok. 3x większy niż koszt tamponów i podpasek.
        A nawet zażywając pigułki trzeba je jednak kupować, więc to żadna oszczędność :-
        ))
        • kampysia Re: na czym oszczedzacie? 28.01.05, 22:50
          Ale za to jaka przyjemnosc z kochania sie z dobrym zabezpieczeniem...
          • Gość: taka jedna Re: na czym oszczedzacie? IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.05, 16:43
            Ja wolę nie ryzykować z hormonami i nie kusić losu ani ciała ani nie narażać na
            zmiany nowotworowe (obciążenie rodzinne). No i mimo wszystko podpaski i
            prezerwatywy tańsze (choć nie wybieramy tych najtańszych). Ale fakt, że bez
            prezerwatywy przyjemniej. No cóż. W życiu nie wezmę hormonów do ust. Zwłaszcza,
            ze się potem część wysikuje i krązy w środowisku, także w wodzie pitnej i więcej
            mężczyzn o skłonnościach homo, a więc mniej przejemności dla mnie. O nie, nie :P
            Nie przyłożę do tego ręki.
    • ahm1 Re: na czym oszczedzacie? 27.01.05, 19:28
      przestałam kupowac cienie do powiek i szminki-uzywam blyszczykow lub balsamow
      do ust sa tansze no i naturalny wyglad bardziej podoba sie moim kolegom. i
      jeszcze jedno-wygladam mlodziej bez makijazu-sam tusz naprawde wystarcza
    • Gość: jad Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 17:23
      ja na jedzeniu oszczedzam i waze 45 kg
      • Gość: trawiasta Re: na czym oszczedzacie? IP: *.limes.com.pl 28.01.05, 18:18
        Skoro mozna to nazwac oszczedzaniem, to kupuje w wiekszosci kosmetyki po 1
        sztuce (w sensie, mam naraz tylko 1 szampon, 1 zel pod prysznic, 1 perfumy
        itd.; wyjatkiem sa cienie, lakiery do paznokci, tusze, blyszczyki, kremy do
        twarzy; a toniki i zele do twarzy mam po 2, ale to ze wzgledu na skomplikowana
        cere do pielegnacji).
        Poza tym oszczedzam na zmywaczu do paznokci (kupuje ten najtanszy, za 1.20
        bodajze), blyszczykach i cieniach (bo te tanie sa rewelacyjne).

        Na jedzeniu nie potrafilabym przenigdy oszczedzac (a przydaloby sie, bo ja
        duzozerna istota jestem ;-)
      • Gość: !! Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 11:24
        jak mozena oszczedzac na jedzeniu??zycie jest zbyt krótkie!!!!!!!
    • balbina_alexandra Re: na czym oszczedzacie? 28.01.05, 18:13
      Mogłabym się podpisać pod tym co napisała Sitc - bo ja też pudernica jestem i
      raczej nie oszczędzam na niczym :( niestety - mówiąc szczerze boleję nad własną
      rozrzutnością. Używam kosmetyków z róznych półek, mam u siebie i te bardzo jak
      i te naprawdę tanie. Są dwie rzeczy na których nie oszczędzam - pierwsza to
      perfumy, a druga to podkład + puder (tu czuję różnicę a ponieważ na punkcie
      swojej skóry jestem ostro przwrażliwiona wolę wydać więcej). Uwielbiam cienie
      do oczu i często kupuję średniopółkowe Bourjois oraz Loreala, mam też olbrzymią
      kolekcję Inglota (na bazie wszystkie trzymają się ak przyklejone). Bardzo lubię
      tusze Loreala i kiedyś także Bourjois, które niestety ostatnimi czasy jakby się
      popsuły. Mój ulubiony blyszczyk to śmiesznie tani Eveline Holographic :)
      Zdarza mi sie kupuję coś absurdalnie drogiego i ekskulzywnego, np jakiś
      luksusowy peeling do ciała, czy insze smarowidło do ciała - ale co tu dużo
      kryć, najwięcej balsamów zużywam Loreala i Eveline, peelingi myjące do ciała
      tylko od Ziai. Blokery tylko z apteki, te akurat najtańsze nie są. Generalnie
      muszę zacząć nieco oszczędzać już jestem wręcz prawie bankrut :(
      • Gość: lelek Re: na czym oszczedzacie? IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.05, 16:50
        Jakiej bazy pod cienie do oczu używasz?
    • Gość: naina Re: na czym oszczedzacie? IP: *.238.102.174.adsl.inetia.pl 29.01.05, 13:05
      Hah,ja tez oszczedzam na jedzeniu,wole kupic drozszy kosmetyk,wtedy lepiej sie
      czuje z pelna kosmetyczka i lekkim zoladkiem;)Pozdr!
      • balbina_alexandra Re: na czym oszczedzacie? 29.01.05, 14:52
        Trochę zazdroszczę tym, co potrafią oszczędzać na jedzeniu - bo ja absolutnie
        nie, fakt, jestem bardzo żerna i w ogóle chyba kocham jeść (co sie daje
        gabarytowo odczuć ostatnimi czasy :( ), ale w ogóle mam tendencję do kupowania
        jedzenia w ilości przekraczającej potrzeby, dość dużo wyrzucam, w większości
        nie smakują mi tańsze odpowiedniki, jak idę po jedzenie to zawsze bez listy i
        jakoś tak kupuję 3 razy więcej. Poza tym coraz częściej jadam nie w domu (nigdy
        mnie tam nie ma ostatnio), po pracy na kawkę i torcik z dziewczynami w jakieś
        miłe miejsce (dziś już zaliczyłam kajmakowy i godzinę boskiego relaksu przy
        ploteczkach :D
        Nie żałuję tych pieniędzy - moze czasem coś mnie ukłuje jak muszę dużo
        wyrzucać - bo moje zdrowie i dobre samopoczucie jest dla mnie bezcenne :D
    • dori7 Re: na czym oszczedzacie? 29.01.05, 16:25
      Nie uzywam gornopolkowych packajstw, zyje w trojkacie Ziaja-Eris-Nivea i mam
      sie calkiem niezle. Jestem uzalezniona od toniku nagietkowego Ziai za niecale
      4zlote :P Z innych kosmetykow aktualnie mam puder Lumene, do rzes maskare
      Margaret Astor Longlife czarna lub zielona plus czasem pomaranczowy lub
      zlocisty cien Inglota, a do ust jakis sztyft ochronny i tyle.

      Za to podobnie jak Balbinka rujnuje sie z wielka przyjemnoscia na pachnidla i
      kulinarne wypady ze znajomymi. Oszczedzanie w tych dwoch dziedzinach nie
      wchodzi w gre, bo niszczy mi radosc zycia, a dla odchudzenia tylka i portfela
      wole skoczyc na basen i na lyzwy, co pozwala nabrac odpornosci i zaoszczedzic
      na lekarstwach, bo w ogole nie choruje :))
      • wildorchid Re: na czym oszczedzacie? 29.01.05, 16:47
        chyba najbardziej na balsamach,z tym ze nie tyle najtansze ile nie mam jakiegos
        cisnienia ze musza byc koniecznie Chanel:)dawno temu kosmetyczka powiedziala mi
        ze jesli chodzi o balsamy i maziaje do ciala to nie tyle cena a konsekwencja w
        stosowaniu maja znaczenie.zazwyczaj Fruttine uzywam i body butters niz balsamy
        tradycyjne ale bedac w Polsce kupuje hurtowo" 4 pory roku".
        tez jestem dzis po zakupowo-kulinarnym wypadzie.najpierw zakupki potem rozpusta
        cukiernicza w super kawiarence a na koniec jeszcze pizza.masakra:)
    • Gość: jasna_79 Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:36
      A ja się staram kupować racjonalnie, nie tyle oszczędzać co nie wydawać bez
      potrzeby. Generalnie mam zasadę, że jak coś ze mnie spływa, to nie musi być
      takie strasznie drogie.

      Do demakijażdu oczu używam Zjai niebieskiej za 4zł, twarz myję płynem do twarzy
      180ml/13zł Sorai dotleniający (lepszy niż Nivea), na to tonik Garniera 250ml/13
      zł. Peeling od jakiegoś czasu ten sam-kostka Dove (4zł). Mydło, kosmetyk
      niezużywalny - kostka 100g na 2 miesiące (ok. 13zł w Sklepie na Mokotowskiej).
      Płyn do higieny intymniej Ziaji chyba 500ml za 6zł. Pumeks za grosze, bo szybko
      zuzywam, piliniczki też najtańsze.

      Za balsamami przepadam, ale kontroluję się i staram się kupować nowy dopiero
      jak poprzedni jest pustawy. Od jakiegoś czasu uzywam Dermedic Hydrain Lotion 2
      i chyba przez wiele kolejnych lat nie kupię innego (300ml za 27zł). Na wyjścia
      dyżurny Dove Rozświetlający, dobrze wygląda na opaleniźnie, nie pamiętam za ile.

      Z twarzą przesadzam, ostatnio sama zdałam sobie z tego sparawę. Kupiłam krem z
      pigwy Apoteke Scheller na noc za 40zł (75ml) i bardzo wysuszył mi skórę. Po
      tygodniu wręcz piekło. Więc zmyłam i nałożyłam Nivea Soft... 300ml za 12zł...
      skóra jak pupka niemowlaka.

      A kolorówka? dobry tusz to dla mnie taki, który się nie kruszy i nie skleja,
      więc nie wybrzydzam. Najchętniej używam Isadory dla alergików, chyba coś ok. 40
      zł. Na powieki kredka Pierre Rene Fat Boy (brokat, a co), ale troszkę.
      Błyszczyk Rimmel Vinyl Lip za 20 zł, podkład przy mrozie Oceanic rozświetlający
      za 15zł.

      Mam małego hopla na punkcie kremów do rąk, tutaj tanie mi się nie sprawdzają.
      Używam serii z Arniką YR i uważam ją za świetną. Natomiast ostatnio
      konsultantka Oriflame naciągnęła mnie na krem z mirrą... boshe, pachnie "starą
      zramolałą babą"... efekt upiększajacy ciężko sprawdzić, bo ze względu na zapach
      czekam na zatkany nos, żeby wcierać to w stopy... paskudztwo!

      Najwięcej oszczędzam na środkach czystości do domu, zwłaszcza łazienki. Kupuję
      najtańsze Rossmannowe żele do toalet itp. Często sprzątam, więc jest ok.

      Zgadzam się, że na podpaski i tampony nie ma się co rujnować. Podobają mi się
      te nowe - Naturella. Są takie przyjemne, chłonne i tanie :) Tampony z Rossmanna
      też są ok.

      Sorry że się tak rozgadałam :)


      • Gość: baluska Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 12:38
        Ja głównie oszczędzam na stopach, bo krem do stóp starcza mi na nieprzyzwoicie
        długo:) używam Scholl albo Avon - to jedyne kosmetyki z tej firmy, które uważam
        za świetne! Z kosmetykami do ciała nie szaleję: używam głównie Erisa, chociaż
        ostatnio przestałam lubic ich balsamy, jakos siepopsuły. Kupiłam ten nowy,
        czerwony Ziai - w sumie fajny. Droższy kupłam peeling i maskę do ciała Eris body
        art (w fioletowych słoikach) rewelacja! Kosmetyki do twarzy kupuję w aptece,
        chociaż ostatnio kupiłam żel z peelingiem loreala pure zone za 20 zł i jest
        świetny, chyba nie mam sensu wywalac 45 zł na avene, to samo tonik. Ale przy
        kremach raczej zostanę. Kolorowe - bourjours i loreal, ale cienie i lakiery
        stosuję sporadycznie i kupuję inglota, są świetne.
    • Gość: asiorek Re: na czym oszczedzacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 15:57
      oszczędzam na zmywaczach do paznokci, wacikach do demakijażu, balsamach do
      ciała (dla mnie każdy jest taki sam), szamponach (kupuje timotei i bardzo mi
      pasuje), odżywkach do włosów (nie uzywam bo nie potrzebuje, mam idealne
      włosy;), i płynie do demakijażu bo mój ulubieniec to niebieski ziaja za 5 zl.
      Za to nie żałuje sobie na korektory (problemy z cerą) prefumy i kremy, nie
      stety wśród tych kosmetyków nie spotkałam żadnego taniego i dobrego:(
    • Gość: FasOla Re: na czym oszczedzacie? IP: *.client.dsl.net 25.02.05, 17:12
      Na pielegnacji nie oszczedzam, bo to inwestycja w dobry wyglad na wiele
      nastepnych lat. Fakt, nie kupuje kosmetykow La Praire, tylko Estee Lauder,
      Clinique czy Lancome. To samo z podkladem i tuszem do rzes. Natomiast cienie do
      powiek, ktorych w zasadzie nie uzywam kupuje w zwyklej drogerii. Nie kupuje
      rowniez drogich zmywaczy do paznokci oraz wacikow.
      Cheers!
      • Gość: paulinka Re: na czym oszczedzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 21:13
        ja tez staram sie nie oszczędzac choć wszystkie kosmetyki jakie dotąd
        posiadalam byly raczej z niskiej lub sredzniej półki poprostu takie mi
        odpowiadają...bardzo lubię tonik oraz mleczko ogórkowe firmy ziaja-tanie a
        naprawdę dobre...co do balsamów ufam tym z avonu serii naturals (winogronowy
        jest świetny!) lub z yves rocher kokosowy (kupiłam w promocji za 19,90 choć
        zapach przy zbyt dużej ilości staje sie nie do zxniesienia) szampon i odżywka
        timotei (znów winogron) jest bardzo dobra, ale ostatnio bardziej odpowiada mi
        herball esenses (zielony- kiwi,pomarancze i cos tam jescze) lakier do włosów
        tylko timotei..pianka najtańsza (wszystkie są takie same) krem do twarzy z
        avonu-nawilżający...z kosmetykow kolorowych: cienie inglot i joko, lubię
        mascary rimmel i loreal..puder i fluid z rossmana taki najtanszy jest naprawde
        dobry! acha jeszcze żel pod prysznic lux jest tani i wydajny (żółty summer)

        a co do podpasek i tamponów to używam tylko tych drugich i ufam tylko ob
        (ponieważ używam najmniejszych..)
    • mikams75 Re: na czym oszczedzacie? 25.02.05, 23:03
      co dla jednego jest oszczednoscia, dla innego ogromnym wydatkiem - taki maly
      wniosek po przeczytaniu.
      jesli chodzi o mnie to mam mieszanke od tanich do drogich, z przewaga tych
      srednich. Kupuje tanie zele pod prysznic, krem do rak Polleny Glicea (nie
      spotkalam jeszcze lepszego), tonik Bielenda, krem do stop starcza mi na wieki
      bo i tak zapominam go uzywac, lakiery Inglot, zmywacze, waciki - najtansze
      (tylko bawelniane), zele do higieny intymnej Ziaja, podpaski Bella (alwaysy sa
      okropne), demakijaz - rozne polskie firmy sa dobre (teraz Eris), balsamy do
      ciala tez czasem kupuje z tanszych ale rowniez i drozsze,
      nie kupuje babskich pismidel (wole kupic ksiazke).
      Niestety mam tendencje do gromadzenia niepodokanczanych opakowan i kupowania
      nowych...
      • Gość: milkie Re: na czym oszczedzacie? IP: *.blich.krakow.pl 26.02.05, 12:07
        hmm...pierwszy krok w oszczędzaniu to kupowanie nowych opakowań dopiero po
        wykończeniu tych starszych ;), wszystkiego procz cieni do powiek (2 paletki-
        inglot fioletowa i burżuj różowa, 2 pojedyncze-inglot sprint baaardzo lśniący
        odcień brzoskwini i inglot- jasnobeżowy mat), blyszczykow (wszystkie jasne i
        półtransparentne-tak z 5 sztuk), balsamów do ust (4, w tym chapstick na mróz i
        regenerujący w słoiczku, na noc) i kremów do rąk ( neutrogena na noc i les
        karites w ciagu dnia) mam po jednej sztuce. świadomie kupuję tańsze; kremy do
        stóp (świetny len polleny-ewy), szampony ( doskonały palmolive z migdałami.
        pachnie też cudnie :)))), kajale, żele pod prysznic, odżywki do rzęs (medic),
        mydła do rąk, dezodoranty ( tintin ziaji-rewelka). często używam domowych
        kosmetyków; peelingu z kawy, płukanki cytrynowej do włosów, miodu na ustka,
        zamiast toniku wywaru szałwiowego. niestety, są takie gadżety, których nie
        potrafię sobie odmówić; perfumki, dobre kremy do twarzy ( kupuje te dobre i z
        gornej i średniej półki, ceną się nie sugeruję, chyba że zaczęłabym nabierać
        ochoty na la praire ;)))), odżywki do włosów ze sklepów fryzjerskich, pachnące,
        gęste masełka i kremy do ciała. nie oszczędzam z rozsądku na podkładach i
        tuszach do rzęs, nie lubię jak mi się ukrusza. to wszystko chyba ;)))
    • Gość: Lilu Re: na czym oszczedzacie? IP: *.olsztyn.mm.pl 26.02.05, 12:54
      Oszczędzam jak wiele z was na zmywaczu do paznokci, tamponach (rossman-dużo i
      tanio hihi). Na kreamach również ale to nie z powodu skapstwa ale mam alergie i
      ratuje się kremami dla niemowląt, które zazwyczaj są taniutkie. Z tego samego
      powodu wydaję kupę kasy na kosmetyki kolorowe, bo niskopółkowe powodują u mnie
      uczulenie samym widokiem :)
    • Gość: asiek_asiekowaty Re: na czym oszczedzacie? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 13:16
      Generalnie na wszystkim z tym, że więcej mogę wydać na krem czy podkład (ale to
      też, jak akurat mam pieniądze). Najczęściej kupuję, keidy coś jest w promocji.
      Najbardziej szkoda mi kasy na błyszczyki - nie wydałabym więcej niż 10 zł,
      kiedy jest mnóstwo świetnych nawet za 6 zł i na balsamy - do 20 zł za duże
      opakowanie. Dużo oszczędzam na produktach myjących - kompletnie nie widzę
      różnicy między mydłem i żelem pod prysznic (poza tym, że żel jest
      przyjemniejszy w użyciu), dlatego myję się mydłem, szampony też tanie, bo
      przeważnie do 10 zł (i to za 400 ml odkąd wreszcie wprowadzili w Pl ekonomiczne
      opakiowania), nienawidzę toników, mleczek, płynów do demakijazu oczu i używam
      jednego środka myjącego z wodą do twarzy, od dłuższego czasu żelu do higieny
      intymnej Ziaji, więc super tanio. Miałam okazję wypróbować już górnopółkowe
      szminki, cienie i tusze, i zachwycona nie byłam, dlatego tusz ok. 15 zł
      (uwielbiam Pierre Rene), cienie podobnie, szminki zjadam, więc stwierdziłam, że
      kupowć nie mam po co, poza tym dostaję mnóstwo od ciotki (ciemne kolory Estee
      Lauder, których i tak by nie używała), a potem leżą i leżą...
    • Gość: nutka Re: na czym oszczedzacie? IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.02.05, 15:37
      Ja oszczędzam raczej na ilości kosmetyków a nie na jakości.
      Kolorowymi nie smaruję się aż tak mocno, paznokci często nie maluję.
      W ogóle jak czytam niektóre wypowiedzi to dochodzę do wniosku, że w mojej
      łazience nie ma conajmniej połowy tego co u was :-)
      Ktoś juz wyżej pisał o trójkącie Ziaja - Eris - Nivea i w moim przypadku jest
      podobnie :-) Dobre i niedrogie produkty. Więcej mi nie trzeba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja