buziakowe problemy.

IP: 193.201.167.* 26.01.05, 14:53
Cześć,
Generalnie nie jest najgorzej. No co prawda pryszcze się zdarzają nawet bywa
że kilka na raz:))) ale da isę przezyć. Problem tkwi w tym, że raz na jakis
czas wyłaża mi na buzi jakieś takie dziwne, łuszczące się rzeczy. jakby taka
skorupka i złazi piekielnie długo. Nie da się tego zrolować, ani w żaden inny
cwany sposób usunąć. Wyobraźcie sobie jak na tym wygląda podkład:)) Co prawda
delikatny i półprzezroczysty ale jednak:) Cudnie mi to wszytsko uwydatnia.
Ostatnio wwięc staram się nie ładowac go sobie na twarz. No ale rzecz w tym,
że nie wiem co to jest i jak sobie z tym poradzić. najprościej pewnie byłoby
pójść do dermatologa, ale może najpierw poradze się Was miłe forumowiczki.
Może ktoś miał te same cudeńka na twarzy, albo może przy okazji polecić
jakiegoś super dermatologa, najlepiej w Warszawie:) takiego osobiście
sprawdzonego:)) Dziękuje z góry i posdrawiam serdecznie Towarzyszki Urodowej
Niedoli:)
    • Gość: liselle buziakowe problemy. IP: *.chello.pl 26.01.05, 19:51
      widzę żze nikt mi nie pomoże:( Nie to nie:(
      • winogroneczka dermatolog w warszawie?? 26.01.05, 20:05
        ja nie wiem co to jest ale tez apeluje zeby ktos polecil dobrego, warszawskiego
        dermatologa bo jak na razie na takiego nie trafilam choc nie chodze na chybil
        trafil tylko zazwyczaj z polecenia :(
        • Gość: madzi1 Re: dermatolog w warszawie?? IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 20:13
          dr Petkov z promedu (chyba tak sie ta klinika nazywa) przy placu narutowicza
    • Gość: ana Re: buziakowe problemy. IP: 80.51.254.* 26.01.05, 20:55
      Ja chyba mam to samo,i tez nie wiem z czego,i jak sobie z tym poradzic,to jest
      jakby taka łyszczaca sie skorka,takie drobne płatki ktore widac jak tylko
      przetre skore reka-po posmarowaniu jej wczesniej kremem
      nawilzajacym.Szczegolnie widoczne jest to na czole,co mnie troche juz denerwuje
      bo podklad raz wyglada dobrze,a innym razem...Nie wiem skad to sie wzielo ale
      nigdy wczesniej tego nie mialam,ostatnio bardzo czesto-rano i wieczorem smaryje
      buzke kremem nawilzajacym z wit C-dokladnie Lirene,krem intensywnie nawilzajacy
      Dou-C,moze to zbyt czesto?za duzo?nawet jak mylam byzie zwyklym mydelkiem tez
      nie mialam z tym problemu,ostatnio zmienilam na bardzo lagodny zel Eris
      PharmacerisA-cera alergiczna i wrazliwa,i naprawde nie wiem co tu jest nie tak.
      • Gość: Elanor Re: buziakowe problemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:39
        Ja też mam to samo i nawet założyłam podobny wątek, ale nikt mi nie pomógł. To pojawia sie najczęściej po zagojeniu pryszcza, ale i też czasami samo z siebie. Można to zdjąc paznokciem, albo potraktowć peelingiem, ale efekt i tak nie jest zadowalający. Też chciałabym wiedzieć jak tego się pozbyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja