Gość: liselle
IP: 193.201.167.*
26.01.05, 14:53
Cześć,
Generalnie nie jest najgorzej. No co prawda pryszcze się zdarzają nawet bywa
że kilka na raz:))) ale da isę przezyć. Problem tkwi w tym, że raz na jakis
czas wyłaża mi na buzi jakieś takie dziwne, łuszczące się rzeczy. jakby taka
skorupka i złazi piekielnie długo. Nie da się tego zrolować, ani w żaden inny
cwany sposób usunąć. Wyobraźcie sobie jak na tym wygląda podkład:)) Co prawda
delikatny i półprzezroczysty ale jednak:) Cudnie mi to wszytsko uwydatnia.
Ostatnio wwięc staram się nie ładowac go sobie na twarz. No ale rzecz w tym,
że nie wiem co to jest i jak sobie z tym poradzić. najprościej pewnie byłoby
pójść do dermatologa, ale może najpierw poradze się Was miłe forumowiczki.
Może ktoś miał te same cudeńka na twarzy, albo może przy okazji polecić
jakiegoś super dermatologa, najlepiej w Warszawie:) takiego osobiście
sprawdzonego:)) Dziękuje z góry i posdrawiam serdecznie Towarzyszki Urodowej
Niedoli:)