Posikałam się ze śmiechu...

IP: *.olsztyn.mm.pl 31.01.05, 23:04
... i nie jest to żadna przenośnia. Naprawdę mam z tym problem. Kiedy ktoś
rzuci jakiś lepszy żarcik dostaję gwałtownego ataku śmiechu no i niestety
zwieracze nie zawsze wtedy chcą mnie słuchać.

Na jednej z imprezek kumpel opowiedział dowcip o krowie i kałamarzu. Niestety
byłam wtedy po trzech piwkach i siknęłam niezłą strugą. Jakimś cudem koledzy
tego nie zwuażyli, ale przez pół godziny siedziałam zamknięta w kiblu
kombinujac jak przebrać sie w coś i schować obszczane łachy nie wzbudzając
niczyich podejrzeń.

Taka historia zdarzyła mi się nie po raz pierwszy. Obawiam się , że nastepnym
razem zostawię po sobie kałużę na podłodze i wtedy wszystko się wyda. Znacie
jakieś sposoby na uporanie się z tym kłopotem,a może jakieś ćwiczenia na
poprawienie trzymania moczu w rozrywkowych (i nie tylko) sytuacjach?

Z góry dziękuję
Ala
    • Gość: tralala Re: Posikałam się ze śmiechu... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 23:17
      ja na twoim miejscu udalabym sie szybko do urologa, nie trzymanie moczu to
      powazna sprawa, z wiekiem sie poglebia, na prawde nie chce cie straszyc ale to
      powazne, nie ma co sie tlumaczyc ze to ze smiechu, kiedys mozesz nie zdazyc do
      kibelka bo nie bedziesz w stanie tego powstrzymac, nie wiem ile masz lat ale w
      mlodym wieku to nie jest cos normalnego. nie mowi sie wiele o tym problemie bo
      to dosc wsydliwe, dopiero nie dawno zaczeto o tym glosno mowic, bignij do
      urologa zanim bedziesz zasuwac w pampersach.

      mozesz wykonywac cwiczenia miesni kegla, sciskanie i zaciskanie miesni, sa
      ponoc tez specjalne przyrzady do cwiczen ale te zaleca lekarz.
      • Gość: Alicja Skamlau Re: Posikałam się ze śmiechu... IP: *.olsztyn.mm.pl 01.02.05, 09:08
        No ja właśnie wolałabym uniknać takiej wizyty u urologa. Trochę się wstydzę,
        muszę przyznać. Nie ma jakichś domowych sposobów? Te ćwiczenia, jak mu tam,
        Kręgla - na czym polegają? Poza tym sikam naprawdę tylko ze śmiechu poza tym we
        każdej innej sytuacji jest OK. Może to bardziej sprawa psychiki niż fizjologii?
        • Gość: kiwi Re: Posikałam się ze śmiechu... IP: 217.8.163.* 01.02.05, 09:13
          Po przweczytaniu Twojego listu wcale nie jest mi do śmiechu. Nietrzymanie moczu
          to rzeczywiście poważny problem, niekonicznie związany z dysfunkcją NEREK LUB
          CAŁEGO PRZEWODU MOCZOWEGO!!! Często przyczyną takiego stanu rzeczy są urazy lub
          schorzenia kręgosłupa, np. spowodowane urazem. Może się zdarzyć, że niewielka
          dyskopatia, o której nie mamy zielonego pojęcia, spowoduje ucisk rdzenia, a to
          może spowodować np. zaburzenia unerwienia mięśni zwierających cewkę moczową.
          Wiem, bo po wypadku samochodowym, w którym ucierpiał moj kręgosłup neurolog i
          ortopeda zwracali uwagę na ten problem i pytali mnie o ewentualne problemy z
          trzymaniem moczu. Może warto zbadać kręgosłup??
          pozdrawiam :)
      • mikams75 Re: Posikałam się ze śmiechu... 01.02.05, 13:40
        owszem, to wstydliwa choroba, ale wstydliwa jesli jestes w towarzystwie,
        natomiast u lekarza nie ma czego sie wstydzic - on dziennie widzi i slyszy
        setki takich przypadkow jak twoje, albo o wiele gorsze!
    • chicaelectronica Re: Posikałam się ze śmiechu... 01.02.05, 13:02
      wpisz w googla nietrzymanie moczu
      • vitalia Re: Posikałam się ze śmiechu... 01.02.05, 13:10
        Masz na myśli ćwiczenie mięśnia Kegla...To nic nie pomoże przy nietrzymaniu
        moczu..Będzie co raz gorzej ,,niestety wizyta u lekarza jest konieczna..
    • cassis Re: Posikałam się ze śmiechu... 01.02.05, 13:14
      Jesteś może po porodzie? Wtedy takie rzeczy się zdarzają. Np.ja miewam teraz
      podobne kłopoty (choć chyba nie aż tak nasilone), pomagają ćwiczenia mięśni
      Kegla.
      • Gość: hmmmm Niezły ubaw... IP: 212.244.242.* 02.02.05, 10:07
        Pani Alicja pewnie też sika ze śmiechu czytając te porady.....
        • cassis Re: Niezły ubaw... 02.02.05, 11:02
          A co cię w nich tak śmieszy...?
    • Gość: Kaśka Re: Posikałam się ze śmiechu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 10:38
      ja mam podobny problem ,są to dopiero początki.Lekarz ginekolog stwierdził u
      mnie obniżenie macicy.To ona uciska i powoduje to wszystko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja