widoczne żyły/ tetnice na piersiach

IP: *.pl 01.06.02, 22:38
wlasnie,to moj najwiekszy problem, bo zupelnie nie wiem jak mam to zatuszowac,
badz zlikwidowac. uzywam samoopalacza tylko po to, by te fioletowe zyly na
piersiach byly mnie widoczne, bo wygladaja naprawde okropnie. nie wiem czy
wczesniej ich nie zauwazylam,czy poprostu nie byly az tak widoczne. ale co
moge na to poradzic???

bede wdzieczna za wszelkie wskazowki!
    • ptasia Re: widoczne żyły/ tetnice na piersiach 02.06.02, 10:18
      ja też mam i to od zawsze; nieźle to wygląda jak jest ciepło - cały układ
      krwionośny na widoku - makabra - ale nigdy nie wpadłam na to, żeby to jakoś
      tuszwać. chyba trzeba przyjąć, że taka uroda i tyle :-))) - są gorsze rzeczy.
      Ja się w sumie przyzwyczaiłam, faktycznie w pierwszym momencie, dobre parę lat
      temu, jak to zauważyłam, to się przeraziłam. Jak powiedział mój chłopak
      (stud.med): "to znaczy, że masz cienką skórę"; może jednak czasem być symptomem
      chorób. Ja bardziej się martwię swoimi żyłami na nogach i myślę o żylakach :-((
    • Gość: LadyRed Re: widoczne żyły/ tetnice na piersiach IP: *.pl 02.06.02, 11:16
      dzieki za posta, bo myslalam,ze jestem jedyna ktora boryka sie z taka
      przypadloscia. ja poprostu czuje sie przez to troche mniej atrakcyjna, dlatego
      wole przyciemnic skore tuszujac troszke ten uklad krwionosny.
      ja ogolnie mam bardzo delikatna skore- pewnie dlatego ze cienka. nietrudno mi
      sie siniaka- moje nogi sa tak pokiereszowane jak u 5latki i zwykle latem
      chadzam w spodniach. na wewnetrznej czesci przedramienia- rozniez widoczne
      zyly. poprostu makabra! nad gornymi powiekami mam pajaczki- no ale je potrafie
      umiejetnie zatuszowac. tez boje sie o zylaki.
      powiedz mi, z czy ten widoczny uklad krwionosny nie swiadczy o jakis
      zaburzeniach w krazeniu?

      LR
      • Gość: ptasia Re: widoczne żyły/ tetnice na piersiach IP: *.wcp.pl 02.06.02, 13:46
        mój chłopak mówił coś ew. o zakrzepach - ale niekoniecznie; żylaki a krążenie
        owszem mają coś ze sobą wspólnego - nie wiem, czy puchną Ci np. nogi w lecie,
        bo mi od 2 lat tak; staram się je smarować żelem chłodzącym. na takie rzeczy
        jak naczynka to dobrze pomagać sobie od wewnątrz i np. ograniczyć kawę
        (niemożliwe w moim przypadku), nie chodzić do sauny, na solarium, nie stosować
        wosku do golenia nóg, peelingu innego niż enzymat. czy gommage, maseczek
        rozgrzewających, uważać z opalaniem (pewnie zauważyłaś, że te żyły bardzij
        widać jak jest ciepło), nie stresować się (hehe). A poza tym nie dać się
        zwariować i przejmować się, jak to wygląda! Jak miałam 15 lat odkryłam, że: mam
        cellulit i rozstępy oraz pęknięte naczynka na twarzy i nogach. Pomyślałam: o
        Boże, to jak ja będę wyglądać za 10-15 lat?! No i już minęło 9, a jakoś dużo
        gorzej nie jest ;-). Jak to było u Remarque'a o kobietach: "Skończonych
        doskonałości się nie pamięta, tylko fragmentów się nie zapomina". Pzdr!
    • Gość: aure Re: widoczne żyły/ tetnice na piersiach IP: *.p.lodz.pl 02.06.02, 14:02
      Hej!
      Mam dokladnie to samo: blady dekolt, piersi, nogi z widocznymi pod skora
      zylami. Zauwazylam ze najbardziej to widac przy swietle jarzeniowek,
      szczegolnie w sklepach w przymierzalniach, he he. Zwlaszcza dekolt wyglada
      wtedy jakby byl caly w siniakach. Ale jakos nie przejmuje sie tym i nawet nie
      probuje specjalnie tuszowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja