pędzel do torebki!

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 00:20
Wątek na dobranoc: Jestem maniaczką pędzli, pędzelków, szczoteczek i
aplikatorów :-) Nie znoszę nakładać pudry prasowanego (mam ukochany - Lucidity
EL) tym czyjs okrągłym co jest w puderniczce. w domu robię to pędzlem do pudru
EL, ale jest za duży żeby wziąć go ze sobą. Pędzle "wysuwane" widzę głównie w
supermarketach i nie można ich otworzyć żeby sprawdzić rozzmiar
i "konsystencję". Z tych kilu co miałam - wszystkie małe i twarde, bleee,
mniejsze niż mój pędzel do różu!. Fajny mały pędzle ma YR, ale bez żadnego
opakowania :(
Chciałam sobie kupić Guerlaina (mam Meteoryty) ale dwóm koleżankom mojej Mamy
rozwalił sie mechanizm wysuwający, za drogie na takie eksperymenty dla mnie.
Szukam DUŻEGO MIĘKKIEGO pędzla do torebki (dużego w sensie że "szopa" włosków
jest duża, obudowa jak najmniejsza.
Rany, narawdę już musze iść spać, przecież ja nigdy nie nosze torebki... zawsze
plecak :-) no, ale doradźcie mi pędzel! Dobranoc.
    • Gość: katrina Re: pędzel do torebki! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 13:38
      Podciągam wątek. No przecież uzywacie pędzli? Ktoś pisał że nosi ze sobą
      pudełko z Meteorytami, to musi też nosić pędzel, nie?
      Pleaseeeeeeee....
      • Gość: gerda5 Re: pędzel do torebki! IP: 194.119.254.* 12.06.02, 14:26
        ostatnio kupilam pedzel skladany AVON wlasnie do torebki - calkiem niezly!
        miekki i przydatny tez w podroznej kosmetyczce:)
      • Gość: Kamilka Re: pędzel do torebki! IP: 62.29.248.* 12.06.02, 14:38
        To ja, między innymi, pisałam o tym, ze noszę Meteoryty w torebce - i niestety
        tacham ze sobą duży pędzel Revlona. Ale ponieważ ma już swoje lata, sama
        ostatnio się rozglądam za czymś nowym. Najbardziej ostrzyłabym sobie zęby na
        Estee Lauder albo Lancome, chociaż cena mnie powala (w Poznaniu do pudru - 120
        zł, do różu -podobnie). Jednakże wiem, że to będą pędzle na lata (mój Revlon,
        który nie jest przecież super hiper lux, tylko raczej srednia półka, wytrzymał
        do dziś 6 lat - jest zrobiony z naturalnego włosia i dbam o niego myjąc go w
        szamponie raz na tydzień). Więc chyba przy przypływie gotówki jednak się
        skuszę. I znowu będę tachać giganta w torebce - przykro mi, ale nie znam tanich
        dobrych, torebkowych pędzelków.
        • Gość: em Re: pędzel do torebki! IP: 62.148.83.* 12.06.02, 14:45
          miałam pędzelek YR - do kitu
          a te z których jestem zadowolona i "chowają się" - czyli do torebki są zupełnie
          anonimowe(ani jednego napisiku) i kupione w zwykłej drogerii za 20 czy 30 zł. -
          nie są małe!
          • Gość: silie Re: pędzel do torebki! IP: *.jmk.lodz.pl 12.06.02, 15:20
            Mimo wszystkich moich avonowych niewypałów, mogę z czystym sumieniem polecić ich
            pędzel do pudru i pędzelek do ust (ten bardzo ciekawie się otwiera).
            Pędzel pudrowy ma sporą szopę włosia, baaaardzo mięciutką,nie sztywną; zamykany
            chyba klasycznie,do torebki jak znalazł.
            pzdr, s.
            • Gość: katrina Re: pędzel do torebki! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 20:49
              Dzięki Silie! alw akurat nie mam pod ręką katalogu Avonu i w dodatku straciłam
              kontakt z konsultantką :(
              Widzę w katalogu Oriflame pędzel z serii Giordani Gold. Może ktoś używał tego?
        • Gość: katrina Re: pędzel do torebki! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 20:54
          Gość portalu: Kamilka napisał(a):

          Najbardziej ostrzyłabym sobie zęby na
          > Estee Lauder albo Lancome, chociaż cena mnie powala (w Poznaniu do pudru - 120
          > zł, do różu -podobnie

          W takim razie mogę ci polecić EL, mam go i jest BOSKI. Kupiłam go w zimie, i jak
          wtedy robiłam research to bardzo dobry wydał mi się też YSL, ale droższy.

          I znowu będę tachać giganta w torebce - przykro mi, ale nie znam tanich
          > dobrych, torebkowych pędzelków.

          Mnie jest tym bardziej przykro! Bo wiem z doświadczenia że noszenie dużego w moim
          przypadku się nie sprawdza: pakowanie go rano do futerału, potem wyjmowanie i
          znów pakowanie w toalecie na uniwersytecie gdzie nie ma ani pół półeczki żeby
          cokolwiek połozyć, itp utrudnienia, odpada!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja