ile czasu na ranną toaletę

IP: 62.89.119.* 12.06.02, 15:34
dziewczyny, ile srednio czasu poswiecacie na poranną toaletę, ile czasu Wam
zajmują wszystkie czynności poranne, jejku tylko nie mówcie ze wstaniecie i juz
po 10 minutach jesteście gotowe do wyjscia!
    • anexxa Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 15:39
      o rajt, to po kolei. 6.45 - pierwszy budzik. budze sie,
      wylaczam, przewracam. 6.55 - drugi. lekko trzezwieje. o
      7 startuje radio, slucham go do jakiejs 7.10, potem
      patrze, co wlozyc i ok. 7.15 wchodze do lazienki. ok.
      7.30 wychodze, czesciowo ubrana, umyta, nakremowana i w
      jakims stadium budowania fryzury (chyba ze zrobie
      kucyk, wtedy fryz gotowy). ubieram sie, czekam az krem
      na buzi mi wyschnie i maluje sie - powiedzmy 3 minuty,
      z cieniami jakies 6 (bo sie zastanawiam, ktore).
      marudze jeszcze troche, pije sok, wychodze ok. 7.50.

      xx.
      • Gość: Kim Re: ile czasu na ranną toaletę IP: 213.77.91.* 12.06.02, 15:41
        A śniadanko, anexxo???? Nie padniesz po drodze z głodu? Ja bym była bardzo
        nieszczęśliwa, gdybym nie zdążyła zjeść!!!
        • anexxa Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 15:44
          sniadanko o tej porze owocuje u mnie zgaga przez reszte
          dnia. tylko sok.

          xx.
          • Gość: Kim Re: ile czasu na ranną toaletę IP: 213.77.91.* 12.06.02, 15:56
            Acha, to rozumiem, ale ponoć na pusty żołądek powinno się uważać z sokiem
            pomarańczowym i grapefruitowym, za to korzystny jest ananasowy, mniam, mniam...

            • Gość: Vera Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 17:33
              Przede wszystkim należy uważać na czczo z sokiem z marchwi, bo niszczy wątrobę.
              Vera
            • Gość: burak Re: ile czasu na ranną toaletę IP: 62.8.156.* 27.09.02, 10:23
              Gość portalu: Kim napisał(a):

              > Acha, to rozumiem, ale ponoć na pusty żołądek powinno się uważać z sokiem
              > pomarańczowym i grapefruitowym, za to korzystny jest ananasowy, mniam, mniam...
              >

              Najlepsze jest mleko.
              burak
      • staua Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 15:42
        Maksymalna szybkosc - 20 minut od wstania do wyjscia. Nie jem wtedy sniadania,
        myje sie, ubieram, na makijaz poswiecam max. 3 minuty.
        A dzis bylo to 1.5 godziny, ze wzgledu na extra sex poranny :-).
        • Gość: Kim Re: ile czasu na ranną toaletę IP: 213.77.91.* 12.06.02, 15:44
          Zazdroszczę Ci...
          • staua Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 15:46
            No, to sie nie zdarza ciagle... ale mam taka prace (biochemik, pracuje w
            laboratorium i mam swoj projekt, nad ktorym mecze sie sama...), ze moge
            przychodzic w zasadzie, kiedy zechce. Maz tez. Dlatego dzis bylo to godzine
            pozniej niz zwykle. Ale na ogol chodze na dziewiata (nie lubie zostawac po
            nocy, co wola niektorzy) a dojezdzam godzine, wiec nie jest tak rozowo.
    • Gość: Kim Re: ile czasu na ranną toaletę IP: 213.77.91.* 12.06.02, 15:40
      Mniej więcej pół godziny, inna sprawa, że lubię robić kilka rzeczy naraz
      (standard to makijaż przy kawie, dobrze, że nie jem śniadania susząc włosy,
      huihihihihihi). Ale jak trzeba to i w 10 minut się wyrobię, ćwiczyłam i to.
      Niestety ( a może i dobrze, bo mam motywację), raczej nie mogę przyjść do pracy
      bez makijażu w dresach....
    • Gość: Szarlot. Re: ile czasu na ranna˛ toalete˛ IP: 195.116.180.* 12.06.02, 15:41
      kosmos... straszenie sie grzebie... gdzies okolo 50 min.... bo mam duzo
      rzeczy ze soba do zrobienia.. (np. wsadzanie szkiel kontaktowach, jak sie
      jest kompletnie zaspanym i spuchnietym)..
      bardzo mi z tego powodu glupio, ale coz...
      w sumie to lubie sie grzebac w lazience...
    • Gość: Kim Re: ile czasu na ranną toaletę IP: 213.77.91.* 12.06.02, 15:46
      Aż mi głupio, że tyle gadam na tym wątku... Wybaczcie.
      • kasiulek Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 16:03
        O rany, ja jestem okropnie rozlazla rano:)
        Budzik dzwoni o 6:15, do 6:30 wylaczam go jeszcze pare razy.
        Wylaze z lozka.
        Ide do lazienki.
        Prysznic, mycie wlosow, oliwka lub balsam - 15 minut.
        Soczewki.
        Tonik i krem na twarz.
        Wytarcie i rozczesanie wlosow, popsikanie odzywka.
        Bielizna.
        W zimie podklad, w lecie nie, troche przymatowic pudrem, przyczesac brwi,
        pomalowac rzesy.
        Na dol.
        Sniadanko: platki ryzowe na mleku, sok, kawa i herbata (rano pije zawsze obydwa
        napoje:))
        Suszenie wlosow, zwiazanie w ogon.
        Ubranie i buty.
        Jest ok. 8:00.
        Prawie godzine dojezdzam do pracy.
        Ufff...
        :)))
    • miriam_73 Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 16:18
      Z grubsza licząc ok. godziny.Zwykle zwlekam sie o 7 choć budzik jest zawsze
      ustawiony parę minut wcześniej, poza tym moja psina zaczyna sie kręcić ok.
      6.30, więc i tak spać się już nie da (bo np. nagle zaczyna mi coś skakać po
      głowie :))). Jeśli muszę umyć głowę (co 2-3 dzień) to daję sobie dodatkowe 10
      min. czyli wstaje ok. 6.50. Łazienka, toaleta itp. to tak z kwadrans, Potem
      piję kawę i wrzucam coś na ząb (zwykle pare owoców) a jednocześnie obsuszam
      głowę. Po sniadaniu "wykańczam włosy" suzarko-lokówką. Włosy zajmują mi zawsze
      najwięcej czasu bo mimo, że mam półdługie to sa b. gęste i odporne na
      układanie, a na wszelkie pianki itp. wynalzaki mam uczulenie.
      Maluję się zwykle ok. 15-20 min. czasem muszę dodatkowo pogrzebać w szafie jak
      sie okaże że prognoza pogody wzięła w łeb. W ostatnich 2 tygodniach ok. 10
      cennych minut marnuje na zakładanie soczewek: cholerstwo - wygodne, dobrze
      widzę ale jeszcze nie mam wprawy w zakładaniu- albo się zawijają, albo z uporem
      maniaka zostaje toto na palcu i nie chce na oku (lewa!!!) i dopiero po tym
      robię makijaż. A tak poza tym to takie tam przelewanie sie z kąta w kąt, trochę
      Euronews albo TVN jednym okiem, czasami na 5 min. (nieplanowo) z kundlicą na
      dwór, jak ojciec nie może z nią wyjśc (rano to jego broszka), żeby się
      odcedziła. Zwykle ok. 8-8.05 wychodzę do metra i na ok. 8.30 docieram do pracy
      (plus/minus 5 min).
      • Gość: Marta Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.pl 12.06.02, 17:11
        OZe mna to bardzo różnie bywa.Prace mam w godzinach absolutnie nienormowanych,
        więc raz wychodzę o 9.00 rano, raz o 9.30. innym razem po południu.Zawsze
        jednak potrzebuje około 40- 50 minut żeby się spokojnie wyszykować.Rano po
        wstaniu z łóżka- prysznic, umycie zębów, umycie twarzy wodą mineralną (
        wyłącznie) tonik, krem przeciwzmarszczkowy Eris Forte +25, śniadanko, potem
        kawa, a przy kawie makijaż: koncentrat korygujacy na naczynka AA, potem podkład
        Air Wear Loreala,na czoło nos i brodę preparat matujący Clinique, na to
        odrobina pudru Diora i różu Lancome, delikatnie podkreślam oczy kredką Diora nr
        057, beżowym cieniem Rimmela i tuszem ( przez dłuugi czas był to Extensil
        Lancome, teraz jest to Longitude Loreala, ale chyba się przerzucę na Chanel
        albo Estee Lauder), na usta trochę szminki Diora i błyszczyk Isadory.Włosy myję
        dzień wcześniej, toteż tylko je czeszę ewentualnie jak jest wilgotno na dworze
        trochę lakieruję.Jeszcze tylko perfumy i wychodzę.Muszę mieć około 20 minut na
        dojazd do pracy.
    • Gość: Teri Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.abo.wanadoo.fr 12.06.02, 17:20
      Dziewczyny, a jak robicie z wlosami? Dla mnie ukladanie pol dlugich,
      cieniowanych wlosow zajmuje minimum 40 min., a czasem i godzine, horrror.
      Macie jakies sposoby na szybkie ukladanie wlosow, ewentualnie opis "szybkiej"
      fryzurki? T.
      • Gość: marianna Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.kato.gazeta.pl 12.06.02, 17:32
        Ja mam wlosy krecone, wiec ich nie czesze, tylko mocze prysznicem. 1 minute mi
        to zabiera :-)
        • staua Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 17:36
          Tydzien temu scielam dlugie wlosy (dlugie dla mnie- do lopatek), proste, blond,
          na cos a'la Meg Ryan. Pierwszy raz mam tak cieniowane wlosy, ale ukladaja sie
          super, nawet bez niczego. Normalnie jednak susze suszarka i troche napuszam na
          okraglej szczotce - 10 minut. Super! Chyba dobre strzyzenie bardzo duzo daje.
          • Gość: Teri Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.abo.wanadoo.fr 12.06.02, 18:23
            A nakladasz na wlosy jaks pianke, zel, inne cudo? T.
            • staua Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 18:31
              Pani fryzjerka polecila mi Kerastase "z cementem", bo mam niestety delikatne,
              cienkie wlosy (Volume czy cos podobnego, w zielonej butelce), myje tym
              szamponem (lub Perma do blond wlosow + odzywka), potem nakladam pianke tez
              Kerastase z cementem. Na koniec ewentualnie lakier, ale malo, bo nie lubie.
              Pozdrawiam
              • Gość: Teri Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.abo.wanadoo.fr 13.06.02, 10:24
                Dziekuje, szczerze mowiac bardzo odpowiada mi ten typ fryzury, ale jakos
                ukladanie jej mi nie wychodzilo. BYla albo "klapnieta", albo ukladanie jej
                trwalo zbyt dlugo. Pozdrawiam T.
                • staua Re: ile czasu na ranną toaletę 13.06.02, 10:29
                  Ja tez nie jestem mistrzynia ukladania, dlatego zawsze mialam prosto obciete
                  wlosy do brody, potem urosly, a teraz to- i bardzo sie zdziwilam (pozytywnie).
                  Naprawde, musza byc dobrze obciete. Mam przychodzic do odswiezenia fryzury co 5
                  tygodni (ale nie przyjde, bo bede na wakacjach bardzo daleko!!!)
                  Pa
      • Gość: Vera Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 17:40
        Ja już mam można rzec długie włosy, ale rano nakręcam na wałki takie z gąbki
        grube końcówki, spryskawszy uprzednio lotionem do układania. W międzyczasie
        jem, ubieram się i maluję, a na końcu zdejmuję po jakichś 30-40 min. Jak nie
        mam tyle czasu to lokówkosuszarki używam i 10 min starcza.
        A nawiązując do tematu mi wyszokanie się zabira ok.40 - 50 min, ale jak trzeba
        15 ze wszystkim wystarczy.
        pozdrawiam
        Vera
        • Gość: Aga Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.future-net.pl 12.06.02, 18:05
          Ja co najmniej godzinę się grzebię "kosmetycznie", bo lubię, a mam nienormowany
          czas pracy. Do tego dochodzi półgodzinny spacer z psem + zabranie samochodu z
          parkingu pod dom, śniadanko, długie wybieranie ciuchów... W sumie z dwie
          godziny muszę mieć:)I bardzo bardzo nie lubię, jak mi coś rano wypadnie i muszę
          się strzeszczać. Wtedy jestem gotowa szybko, ale nieszczesliwa:)
        • Gość: Vera Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 19:04
          oj literówki literówki;))
          Vera
      • anexxa Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 21:37
        dobrze ostrzyzone wlosy, odrobina pianki, suszarka z
        dyfuzorem (jeden z ukochanych prezentow od mamuni).
        oczywiscie, miewam bad hair day (jak dzis) i wtedy
        nosze kucyk albo wiaze sobie bandanke na glowie a la
        sp. aaliyah.

        xx.
    • Gość: elve Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.netland.gda.pl 12.06.02, 18:12
      hehe, czytam, i widzę, że tylko Marta myje zęby rano... a fuj, dziewczyny!
      • staua Re: ile czasu na ranną toaletę 12.06.02, 18:17
        Czy uwazasz, ze jesli pisze "myje sie", to nie znaczy, ze myje zeby?
        :-)))))
        • Gość: elve mycie zębów :) IP: *.netland.gda.pl 12.06.02, 21:57
          wiesz, wiekszosc pisze, ze cos zjada/wypija przedtem zrobiwszy makijaż, i
          wypada z domu. No to sie pytam: myją zęby po posiłku, czy nie? Mi wygląda na
          to, ze nie myją albo nie chcą o tym pisać z jakichs tajemniczych względów ;). I
          czy myją zęby po zrobieniu makijażu, za to przed jedzeniem? To raczej słaby
          pomysł, nie sądzisz?
          • Gość: satiaa Re: mycie zębów :) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 23:05
            pamietam jak podobny temat o porannej toalecie byl opisywany na fprum sekretow,
            i jedna z forumowiczek napisala takze o myciu zebow, co zostalo pzyjete z pewna
            doza humoru, ze to tak oczywista czynnosc ze nie trzeba o niej wspominac..;)
            zeby w pelni odpowiedziec na twoja refleksje -tak myje zeby od razu jak wstaje
            z lozka plus do tego plyn na dziasla, a ze nie jem sniadan,wiec od razu
            nakladam makijaz na usta:)
            • Gość: elve Re: mycie zębów :) IP: *.netland.gda.pl 12.06.02, 23:27
              Gość portalu: satiaa napisał(a):

              > pamietam jak podobny temat o porannej toalecie byl opisywany na fprum sekretow,
              >
              > i jedna z forumowiczek napisala takze o myciu zebow, co zostalo pzyjete z pewna
              >
              > doza humoru, ze to tak oczywista czynnosc ze nie trzeba o niej wspominac..;)

              bardzo mnie to cieszy. niestety obawiam sie, ze ogolnie nie jest tak wesolo, i ze
              dla wielu ludzi - w tym oczywiscie i kobiet - wcale nie jest to taka oczywista
              czynnosc. wystarczy sie troche rozejrzec i... hmmm... porozmawiac z bliska z co-
              po-niektorymi... ale to off topic of kors.

              > zeby w pelni odpowiedziec na twoja refleksje -tak myje zeby od razu jak wstaje
              > z lozka plus do tego plyn na dziasla, a ze nie jem sniadan,wiec od razu
              > nakladam makijaz na usta:)

              dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz... ;)
              ide umyc zeby - a co. nic tak nie otrzezwia.

              • Gość: kasiulek Re: mycie zębów :) IP: 195.145.215.* 13.06.02, 00:15
                Gość portalu: elve napisał(a):

                > Gość portalu: satiaa napisał(a):
                >
                > > pamietam jak podobny temat o porannej toalecie byl opisywany na fprum sekr
                > etow,
                > >
                > > i jedna z forumowiczek napisala takze o myciu zebow, co zostalo pzyjete z
                > pewna
                > >
                > > doza humoru, ze to tak oczywista czynnosc ze nie trzeba o niej wspominac..
                > ;)
                >
                > bardzo mnie to cieszy. niestety obawiam sie, ze ogolnie nie jest tak wesolo, i
                > ze
                > dla wielu ludzi - w tym oczywiscie i kobiet - wcale nie jest to taka oczywista
                > czynnosc. wystarczy sie troche rozejrzec i... hmmm... porozmawiac z bliska z co
                > -
                > po-niektorymi... ale to off topic of kors.
                >
                > > zeby w pelni odpowiedziec na twoja refleksje -tak myje zeby od razu jak ws
                > taje
                > > z lozka plus do tego plyn na dziasla, a ze nie jem sniadan,wiec od razu
                > > nakladam makijaz na usta:)
                >
                > dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz... ;)
                > ide umyc zeby - a co. nic tak nie otrzezwia.
                >


                Hehehe, rzeczywiscie, wyszlo, ze nie myje zebow:)))
                Ale tak naprawde czyszcze szczoteczka elektryczna (ale wynalazek! mam ja juz
                ponad rok i UWIELBIAM!!! POLECAM absolutnie!!!, plucze 'mouthwashem' i w dodatku
                wszedzie laze ze szczoteczka i pasta.

                :)))
                • miriam_73 Re: mycie zębów :) 13.06.02, 10:40
                  O, własnie o pucowaniu ząbków po śniadaniu zapomniałam. Jestem pod tym względem
                  nałogowcem i myję po każdym posiłki - w pracy tez w szufaldzie trzymam zestaw
                  szczota plus pasta. Ostatnio nie mogę używac elektrycznej, buuuu, bo mi się
                  główki zużyły i nigdzie nie mogę dostać. Może któraś z was wie gdzie w Wwie
                  można kupić nasadki do Colgate'a (takie pakowane po 2 szt.?)
    • Gość: kamyczek Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 18:18
      a więc tak- godz 6.00 dzwoni budzik, w ciągu 10 minut wskakuję w dres i
      wychodzę pobiegać(ale wszystko czeka na mnie złożone przy łóżku, dlatego tak
      szybko), 8.00 wracam do domu, robię śniadanie, jem śniadanie, biorę prysznic,
      balsam itp, ubieram się, wychodzę, nie maluję się nigdy rano, jako żem jeszcze
      studentka i mogę w stanie naturalnym biegać po uniwersytecie :)
      na uczelnie docieram rowerkiem, tak że wychodzę o 8.40, jak mam na dziewiątą,
      jak na późniejszą godzinę to wypełniam różne domowe obowiązki :)
    • Gość: satiaa Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 18:41
      oj Kamyczku!!!! pelna jestem podziwu ze biegasz, i to jeszcze o 6rano..:))
      boziu, dla mnie to srodek nocy..:(((u mnie najczesciej budzik dzwoni o 7,
      zazwyczaj daje sobie jeszcze chwilke...no dluzsza chwilke..:)))i wstaje jakos
      10 min pozniej, przeklinajac ze nie wstalam wczesniej....:)))pozniej prysznic,
      suszenie lebka , a ze teraz wlosy zapuszczam to musze spedzac nad nimi dwa razy
      wiecej czasu(a chcialam sobie ulatwic zycie, i wyprostowalam u fryzjera na 6
      tyg. grzywke, bo z nia najczesciej sie mecze, ale niestety na drugi dzien znowu
      byly krecone i takie pozostaly, wiec takiego bajeru nie polecam..)
      pozniej jeszcze makijaz, no i dylemat w co sie ubrac....wiem, wiem , powinnam
      juz o tym pomyslec wieczorem,no ale jak nawyk to nawyk.....pozniej to mi juz
      zostaje jakies kilka doslownie minutek na sniadanie( czytaj:woda
      mineralna+witaminy) do tego owoc i do szkoly....a sama droga zajmuje mi
      godzine...czyli podsumowujac , cala toaleta poranna zajmuje mi okolo50 min, ba!
      nawet czasami 60min, i za kazdym razem obiecuje sobie poprawe..;))
    • Gość: madusiak Re: ile czasu na ranną toaletę a ile na wieczorną? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 00:44
      Rano yo zalezy czy muszę wyjśc wcześniej czy nie. Ale powiedzmy, że muszę(bo
      jak nie to toaleta rozkłada mi się na kilka rund) 6:30 budzik-5 minut leżenia i
      zmuszania sie do zwleczenia z wyrka, potem zakładamy oczka(szkiłka kontaktowe),
      potem szlafroczek,potem kibelek, potem łazienka.Trzeba w tej łazience umyć
      ząbki, nakremować twarz, nałożyc make-up(choć na co dzien to mam go mało-
      starcza mi fluid do cieni pod oczkami, kredka na dolna powiekę , tusz i puder)
      psiknąc dezodorkiem, ubrać. Od wstania srednio mija 30 minut. Potem sio na
      spacer z pieskiem i po gazetkę i fruuu z domu. Śniadanie tak rano to tez nie
      to.Głodna jestem od 10.Za to toaleta wieczorna potrafi trwac godzinę. Prysznic,
      zęby,zmycie makijażu, krem na twarz, pod oczy, na biust, na celluit oliwka i
      masowac do tego,balsam, krem do stóp, rąk. i jeszcze trzeba zając się moimi
      okropnymi bliznami i ciągłymi krostmi podepilacyjnymi-idiotka trardo używałam
      depilatora mimo uczulenia, krosty drapałam a teraz nogi mam jak po potwornej
      ospie. Może wy wiecie co na to poradzić? No a potej toalecie wieczornej
      szlafroczek i komputerek i forum.
      • netaip Re: ile czasu na ranną toaletę a ile na wieczorną? 13.06.02, 09:33
        wieczorna toaleta:
        Dokladny demakijaz, zabki, kapiel i pachnacy zel do kapieli, depilacje
        (maszynka - okolice bikini - gole prawie codziennie). Dwa razy w tyg maseczka
        (peeling enzym a potem nawilzajaca). Prawie codziennie balsam do ciala, potem
        masci i kremy na moja ciezka buzie (krostki).
        W sumie w lazience wieczorem siedze co najmniej pol godziny najczesciej okolo
        40 min.
      • anexxa Re: ile czasu na ranną toaletę a ile na wieczorną? 13.06.02, 16:57
        w wersji szybkiej zalatwiam wieczorne ablucje w 5 minut
        (prysznic, zabki, demakijaz). potem jakies szczatkowe
        kremowanie, drugie 5 minut.

        ale zazwyczaj sie dopieszczam - zielony peeling YR,
        takie cos do masowania tylka bourjois (nie wiem, co
        robi w zasadzie, ale fajne), maseczka oczyszczajaca
        juveny (taka rozowa, z glinka czy czyms) na buzie i
        dekolt, szczegolowe wcieranie kremow gdzie popadnie...
        moge tak i godzine.

        xx.
    • netaip Re: ile czasu na ranną toaletę 13.06.02, 08:31
      U mnie jak u wiekszosci z was. od wstania z wyra do wyjscia z domu mija okolo 1
      godz i 15 min.
      Rano budzi mnie maz (slowami: Misiu, wstajemy:-))), ktory wstaje okolo 10-15
      min wczesniej niz ja, biegne do lazienki zeby sie szybko umyc zanim on zajmie
      lazienke (maz w tym czasie je sniadanko), pierwsza wizyta w lazience to tylko
      mycie buzi, zebow i prysznic. Potem ja ide zjesc sniadanko (a mezus do
      lazienki:-)) po zjedzeniu sniadania (zazwyczaj rano nie mam ochoty na jedzenie
      a musze jesc bo lykam leki:-( wiec modle sie nad kanapka czasem i 15 minut)
      nastepnie znow sie wymieniamy z mezem dostepem do lazienki:-)) no i w tym
      czasie zaczyna sie moja wlasciwa poranna toaleta - mycie zabkow:-))), makijaz,
      ukladanie wlosow (suszarko-lokowka - to sprzet ktory zabralabym na bezludna
      wyspe), potem ubieranie sie, perfumy. W sumie makijaz, wlosy i ubieranie sie
      zajmuje mi okolo 30 min.
      • Gość: Ala Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.um.poznan.pl 13.06.02, 09:27
        To ja chyba jestem wyjatkowo szybka bo wszystko zajmuje mi rano max. 25 minut. Nie jem co prawda sniadania,
        ale nadrabiam to po przyjsciu do pracy:-)
        prysznic, buzia, kremik, zabki, podklad, tusz. To wszystko. Wlosy myje codziennie, ale ich raczej nie susze (tylko
        zima, zeby sie nie przeziebic), w ogole ich rano nie ukladam, mam krotka fryzurke, wiec nie musze. Bardzo
        podziwiam dziewczyny, ktore maluja sie lub ukladaja wlosy codziennie rano przez 30-40 min. Pelen szacunek,
        serio. A nie boicie sie , ze bardzo sobie zniszczycie wlosy tym codziennym suszeniem i ukladaniem ?
        Aha, ubranka mam przygotowane poprzedniego dnia wieczorem.
        Pozdrawiam
    • Gość: Vikcia Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.pl 13.06.02, 13:10
      O boziu! Ja rano nie funkcjonuję i wszystko zajmuj mi 2 razy więcej czasu niż
      powinno. Wstaję różnie, zależy o której zaczynam zajęcia. Od zwleczenia się do
      wyjścia potrzebuję tak z godzinkę i kwadrans, czasem więcej, czasem mniej. A
      wygląda to mniej więcej tak:
      - budzik dzwoni co 5 min. przez 15-20 min.
      - zwlekam się, obijając się o ściany podążam do kuchni i nastawiam czajnik
      - łazienka- ząbki, buzia, włoski (wyschnięte przez noc) na grube wałki,
      prysznic, balsamik/oliwka, dezodorancik, tonik na ryjek, suszarka na włoski na
      wałeczkach
      - jakoś w biegu i po drodze zalewam kawę (ostatnio herbatę, bo mój żołądek nie
      wytrzymuje... :-((( )
      - soczewki, kremik
      - kawa, okazyjnie jakieś śniadanko malutkie
      - ciuchy (koszmar wyboru!)
      - make-up (im wcześniejsza godzina, tym bardziej oszczędny, na ogół podkład,
      puder, ociupinka różu, tusz, błyszczyk, czasem jeszcze kredka, albo cień)
      - włoski z wałków, ciut lakieru
      - ufff! pierwszy koszmar za mną, później już tylko dziki galop, żeby zdążyć i
      jeszcze dzikszy ścisk w środkach komunikacji miejskiej
    • mari23 Re: ile czasu na ranną toaletę 13.06.02, 14:08
      Prawie godzina, a jesli musze umyć włosy to jeszce dłuzej :( i oczywiście o
      zjedzeniu czegokolwiek mowy nie ma z braku czasu. Spanei do oporu, budzik
      włącza sie kilka razy zanim zwlekę sie z łóżka. Prysznic, makijaż, włosy ... no
      i odwieczny problem co mam na siebie włożyć :) Czasami uda mi sie zrobić to
      wszystko sprawniej (jak, nie wiem:) ) i wtedy udaje mi sie zrobić sobei
      śniadanko do pracy. Podziwiam dziewczyny, które potrafią wyrdobić sie w 20 - 30
      minutek. A moze powinnam obciąć włosy???
      • Gość: gAndzia Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.se.com.pl 13.06.02, 14:15
        Od wstania do wyjścia 2 godziny:))) Ale przyznam, że sama przedłużam, np.
        celebrując kawke na balkonie. Na szczęscie moge sobie na to czasowo pozwolić.
        Tylko czasem się zastanawiam, jak ja zdążałam do szkoły albo na studia na 8????
    • Gość: myrka Re: ile czasu na ranną toaletę IP: 194.242.42.* 13.06.02, 15:19
      od pobudki do wyjscia z domu - 40 minut, w ciagu ktorych myje glowe, susze i
      modeluje wlosy i jem male sniadanko, ktore nie potrzebuje dlugich przygotowan
      (typu musli z jogurtem), robie makijaz i ukladam fryzure; ubrania przygotowuje
      poprzedniego dnia (wybieram i ew. prasuje); krocej sie juz nie da tego
      wszystkiego zrobic ;)
    • annika_vik Re: ile czasu na ranną toaletę 27.09.02, 17:51
      Pocieszyłyście mnie, że nie jestem taka okropna!
      Rano muszę koniecznie mieć min. 1,5 godziny, z czego większość siedzę i się
      rozbudzam.
      Do pracy mam na generalnie 9.00, ale mogę w zasadzie przyjść o którejkolwiek.
      Budzik dzwoni po siódmej, ale nie daję się rady zwlec. Jak się już zwlokę,
      właczam radio, a kiedy miałam TVN24, włączałam telewizor. Lecę do łazienki umyć
      zęby i buzię i robię sobie kawy, nad którą siedzę czytając gazetę i słuchając
      jednocześnie radia. Trwa to z 20 minut, wtedy się rozbudzam i absolutnie z tego
      etapu nie rezygnuję w największym pośpiechu. Potem idę pod prysznic (z myciem
      włosów), zabalsamuję się, nakładam krem na pysk i idę się ubrać, co trochę
      trwa, bo nie moge się zdecydować. Już ubrana i w butach maluję się, zakładam
      soczewki kontaktowe i znowu siedzę nad zimną juz kawą. Włosów nie suszę i nie
      układam, bo mam bardzo krótkie, a jedyne czego wymagają, to odrobiny "pomady".
      Całość trwa trochę, więc już nie pamiętam, kiedy byłam w pracy o 9.00...
      A tak na marginesie: jak wy malujecie oczy mając już "na gałce" soczewki
      kontaktowe????
    • Gość: XXX Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.09.02, 18:13
      Na poranną toaletę gdzieś z 20 minut ( razam z wsmarowaniem balsamu w ciało).
      Potem twarz- mycie, przecieranie mleczkiem do demakijażu, tonizowanie,
      kremowanie( robie to zarówno rano i wieczorem) zajmuje mnie też z 20 minut.
      Plus dwa razy w tygodniu- peeling ( ciała raz w tygodniu), maseczki
      oczyszczajace, intensywne nawilżanie i odzywianie skóry twarzy to wtedy nawet
      do dwóch godzin. A makijaż gdzieś z 15- 20 minut.
      • Gość: XXX Re: ile czasu na ranną toaletę IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.09.02, 18:29
        sorry, ale mała poprawka. Zamiast 1 pukłam w klawiaturę 2, więc miało być tak:
        twarz: czyli mycie, przecieranie mleczkiem do demakijażu, tonizowanie i
        kremowanie zajmuje mnie ok 10 minut (a nie 20 minut). Więc zwykle wygląda to
        tak: prysznic, balsam, tonik krem itd 30 minut, śniadanko 15 minut, ubieranie
        się 10 minut, włosy 10 minut, makijaż- 15 minut. Razem wychodzi 80 minut. A
        wstaję o 6.30.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja