Gość: sorka
IP: *.gdynia.mm.pl
14.03.05, 15:47
Jak pachną podróbki
Formalnie regulamin największego serwisu aukcyjnego Allegro zabrania
sprzedawania przedmiotów nieoryginalnych i podróbek. W powszechnej opinii
użytkowników serwisu ten punkt regulaminu jest notorycznie łamany.
- Aukcje w internecie stają się drugim Stadionem Dziesięciolecia. Proceder
sprzedawania sfałszowanych marek dotyczy kosmetyków, zegarków,
oprogramowania, odzieży, obuwia i wielu innych artykułów - wylicza Wiesław
Okoń, internauta z Warszawy, któremu kiedyś zamiast kupionych na Allegro
oryginalnych spodni Pierre Cardin przysłano bazarową podróbkę.
Na internetowych forach dyskusyjnych jest coraz więcej ostrzeżeń. Ktoś skarży
się, że kupił podrobiony nabój z tuszem do drukarki (rzekomo Canona).
Użytkownicy portalu wędkarskiego Vendi.pl przestrzegają się przed
sprzedawcami oferującymi podróbki kołowrotków renomowanej niemieckiej firmy
D.A.M.: "To bazarowe badziewia".
Ale pirackie rekordy biją perfumy. Męską wodę Acqua di Gio Giorgio Armaniego
można kupować na aukcji po 69 zł za 100 ml. Ten sam zapach normalnie kosztuje
prawie cztery razy tyle. Takich "okazji" są setki. Według opisów są to
oryginały ze zlikwidowanych perfumerii, hurtowni itp.
- Sprzedaż oryginałów w hurtowych ilościach po takich cenach jest absolutnie
nierealna. Ktoś musiałby dużo dokładać do interesu - mówi Rafał Połczyński,
właściciel internetowej perfumerii Sorea.pl. - Szacujemy luźno, że 90 proc.
perfum na Allegro to podróbki, najczęściej sprowadzane z Turcji. Zresztą
bardzo dobrze podrobione, często można je rozpoznać dopiero wtedy, gdy już po
kwadransie zapach się ulotni - dodaje Połczyński. Często musi tłumaczyć swoim
klientom, dlaczego oferta w jego sklepie jest o wiele droższa.
Większość sprzedawców podrobionych perfum z Allegro ma na koncie po kilkaset
lub więcej transakcji. Towar wystawiają ze stałą ceną, bez żadnej licytacji -
jak w zwykłym sklepie. Na pierwszy rzut oka widać, że to dla nich regularna
działalność handlowa. Cenami wycinają konkurencję.