Kolorowe cienie do powiek

IP: *.acn.waw.pl 16.06.02, 21:10
czy wiecie gdzie kupić takie nasycone niespotykanie kolory??
    • Gość: katrina Re: Kolorowe cienie do powiek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 22:04
      O, fajny wątek. Właśnie miałam załozyć wątek z pytaniem o cienie YSL mono -
      chodzi mi o te które chyba sa z jakiejś nowej kolekcji, bo sa eksponowane
      osobno od reszty cieni, kwadratowe i sa tylko dwa odcienie, chyba 09 i 10.
      chodzi mi o ten intensywnie różowy/fioletowy nie wiem jak opisać ten kolor, ale
      własnie wydał mi się strasznie intensywny i "pełen" pigmentu także na palcu.
      Kosztuje 85zł. Czy ktoś uzywał i jak wrażenia?
    • kasiulek Re: Kolorowe cienie do powiek 16.06.02, 22:35
      Gość portalu: mary napisał(a):

      > czy wiecie gdzie kupić takie nasycone niespotykanie kolory??


      Ech, nie jestem wielka znawczynia cieni, ale takie nasycone kolory widzialam
      ostatnio w Yves Rocher - jakies niesamowite zielonosci i rozowosci - ale nie mam
      pojecia, czy sa dobre i trwale - moze ktoras z Pan?

      • Gość: aniesa Re: Kolorowe cienie do powiek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 23:35
        nigdy nie korzystalam ale sephora ma duzy wybor cieni i innej kolorowki
    • Gość: melodja Re: Kolorowe cienie do powiek IP: *.net.autocom.pl 17.06.02, 08:18
      Masa fajnych "innych" kolorków ma Art Deco :)
      Pozdrawiam
      Melodja
      • figaro1 Re: Kolorowe cienie do powiek 17.06.02, 11:25
        Ostatnio wybrałam się po cienie do powiek do Sephory i okazało się, że kolory
        np. z "piątki" Diora wyglądają zupełnie inaczej w pudełku, a inaczej na
        powiece. Np. zielono -turkusowy cień jest bardziej złoty niż zielony, fajnie
        się mieni. Dotyczyło to też cieni EL i innych. Ja szukałam akurat bardziej
        spokojnych odcieni do codziennego makijażu - ale nie szarych i nie beżowych, bo
        mi się znudziły.Pani ekspedientka była bardzo miła, wypróbowałyśmy niezliczoną
        ilość kolorów, cierpliwie malowała każde moje oko w różnych wariantach, za
        kazdym razem zmywając wacikiem poprzedni cień, nakładając podkład, itp. W końcu
        pomalowała mnie dwoma cieniami z serii Divinora Guerlaina - nr 10 - białym i nr
        91 - niebieskim, wytuszowała rzęsy. To było to o co mi chodziło - niebieskiego
        minimalnie, ale oko rozjaśnione. No i najważniejsze - cienie trzymały się bez
        zmian przez dziesięć godzin, do wieczora. Mają tylko jedną wadę - jeden
        pojedynczy cień kosztuje 105 zł sztuka, więc z zakupem wstrzymam się do
        jesieni, tzn. do czasu możliwości zakupu w strefie wolnocłowej.
        O cieniach YR ( dużych, okrągłych z serii Luminelle)dziewczyny, zwłaszcza na
        forum Sekretów Kobiet pisały raczej źle. A moja koleżanka twierdzi że są
        świetne, bardzo długo się trzymają i nie ma porównania z tymi z Astora, Isa
        Dory i porównywalnymi cenowo markami. Sama miałabym ochotę je nabyć, bo do
        jesieni i Divinory daleko, a cienie Isa Dory rzeczywiście są do niczego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja