Kto jeszcze nie je słodyczy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 20:39
Rok tem u zrezygnowałam całowicie ze słodyczy, owszem zdarza mi się raz na miesiąc zjeść kostkę czekolady- ale na tym koniec.
    • Gość: Ina Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 20:40
      cdn. wolę kapusty kiszone, gotowane mięso , ryż i jakieś takie "konkrety".
      • sandra.harmonny Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 30.03.05, 20:45
        Ja tez nie jem, nie czuje juz takiej potrzeby...mam do slodyczy stosunek
        neutralny...
        Chociaz jakbym obliczyla to srednio na miesiac jakas kostka czekolady wyjdzie
        suma sumarum...tylko jest roznica bo kiedys to bylo ciagniecie do slodyczy,
        delikatny nalog, a teraz na luzie, dla smaczku cos tam ugryze, bo mnie czestuje
        na przyklad, albo mam ochote na orzechy a sa tylko te w polewie czekoladowej...
        To samo ma moja Rodzinka, wiec to jest zaraxliwe.....

        Pozdrawiam
        Sandra

        www.harmonny.pl
        GG: 19735
        sandra@namyslow.com
        • Gość: Agnieszka Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.05, 11:03
          Mmm... to moja największa słabość! Potrafię nie jeść przez miesiąc, ale gdy
          wygłodzona przejdę obok mojej ulubionej cukierni i zobaczę te śliczne
          bajaderki... błyszczące... oblane czekoladką... Jestem skończona...
    • v.i.k.k.a Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 30.03.05, 20:52
      też bym tak chciała....niestety-1 czekolada dziennie musi być:P
      • vanillaice Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 30.03.05, 20:58
        Ja też bym dlugo bez slodyczy nie wytrzymała, codziennie musi być drożdzówka,
        pączek, lody, batonik lub czekoladka....
      • sandra.harmonny :-) 30.03.05, 21:01
        To no jak musi, to musi! ;-)
    • ziyi Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 30.03.05, 21:23
      Ehhh.... Jak ja uwielbiam czekolade....
      Ale jestem na etapie walki z nalogiem :-)
      Zak zjem duzo slodyczy to na drugi dzien pojawiaja sie wypryski :-(
      • vanillaice Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 30.03.05, 21:48
        Ja też mam wypryski po czekoladzie, ale jestem łasuchem i nic na to nie poradzę.
        Właśnie zjadłam 20 centymetrowego, czekoladowego zająca. :)
        • Gość: beata pryszcze po czekoladzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:01
          hej dziewczyny! ja tez mam pryszcze po czekoladzie a przez swieta zjadłam jej
          troche i wiecie co w Lany poniedzialek zrobiłam sobie 1 dniowa monodiete na
          owocach i teraz mam gladka buzke! polecam
    • Gość: Lilu Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.olsztyn.mm.pl 30.03.05, 21:51
      Czy jak się zrezygnuje ze słodyczy to coś to zmienia? Bo nie wiem czy warto aż
      tak sie poświęcić ;)
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 30.03.05, 22:10
        heh no właśnie. :P Podobno przechodząc na dietę czy się odchudzając trzeba w
        pierwszej kolejności wyeliminować słodycze, ale nie sądzę, żeby efekty były
        proporckjonalne do cierpień z powodu rezygnacji z tych pyszności. :P Wolałabym
        już zrezygnować z kolacji niż całkowicie wyeliminować słodycze. Bosh w ogóle
        się zastanawiam, jak ludzie (kobiety) mogą tak żyć? Nieustannie na diecie,
        niustannie odmawiając sobie tak podstawowej przyjemności jak jedzenie,
        nieustannie się pilnując, licząc kalorie, zjadać coś, czego się nie lubi...
        Osobiście wolę mieć parę kilo więcej i normalnie życ i cieszyć się z jedzenia,
        niż być super szczupła i codziennie cierpieć nie mogąc zjeść czekoladki.
        Chociaż z drugiej strony zazdroszczę osobom, które nie przepadają za
        słodyczami - zawsze to zdrowiej. :)
      • vanillaice Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 30.03.05, 22:14
        Wiesz Lilu, ja sobię tłumaczę to w ten sposób, że czekolada zawiera magnez...i
        raczej nie będe probówać, uwielbiam słodycze i nie będę walczyć z nałogiem. Na
        przykład ptasie mleczko waniliowe Wedla....mmmmmrrrraaauuu, czy może być coś
        lepszego? ;))
        • Gość: rawita Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.autocom.pl 30.03.05, 23:44
          ja kiedyś musiałam codziennie zjeść coś czekoladowego. Od niecałego roku
          zażywam magnez (slowmag, 2 razy dziennie) i przeszła mi ochota na czekoladę,
          jak ręką odjął. Teraz słodycze nie są mi do szczęścia w ogóle potrzebne.
          • Gość: zuz Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.03.05, 00:10
            jak słodycze, to tylko konkretne: czekolada/orzechy/orzechy w czekoladzie;
            ew.Digestive z czekoladą albo własnoręcznie upieczone ciasteczka musli
            (owsianka, bakalie, otręby, pszenica, siemię lniane,miód, czekolada i co tam
            wpadnie pod rękę :)
            co innego: paczki, ciastka, żelki ,jakoś nie zapokajają mojego słodyczowego
            apetytu, jeśli takowy mnie napadnie:))
            • Gość: anka Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 10:58
              Zuz, jak dokładnie robisz te ciasteczka? Bo ja kocham słodycze, ale staram się
              nie jeść. Takie ciasteczka ukoiłyby mój apetyt na słodycze, a nie spowodowałyby
              wyrzutów sumienia...
              • Gość: zuz Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.03.05, 19:24
                w sumie konkretnego przepisu nie mam, wszystko daję "na oko": podprażone płatki
                owsiane, pestki dyni, orzechy, rodzynki, kawałki czekolady, zmieloną pszenicę,
                siemię lniane, otręby, a łączę to ubitą pianą z białek (musi ich być tyle, żeby
                się to wszystko trzymało, te wszystkie składniki); po czym na wysmarowaną
                blachę i do piekarnika; tam też trzymam "na oko", tak z pół godziny, może
                więcej;
                ostatnio koleżanka wyczytała gdzieś przepis na podobne ciasteczka- aby
                wyeliminować sporą w sumie ilość białek, można zaparzyć siemię lniane w mleku;
                wtedy ten kleik trochę zlepi składniki; i w tym jej przepisie mowa była też o
                margarynie stopionej;
                acha, jak daję czekoladę, to czasem nie potrzeba już miodu, czy cukru; można
                też do tej całej masy dosypać trochę kakao;
                pozdrowienia !
        • ziyi Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 01:37
          Jezeli chodzi o magnez zawarty w czekoladzie, to na biochemii dowiedzialam sie
          ze on sie w zasadzie nie wchlania. Czekolada zawiera tluszcz, ktory powoduje ze
          magnez reaguje tworzac mydla, ktore nastepnie laduja w sedesie..
          I badz tu czlowieku madry...
    • Gość: ja czyli nie ty Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 00:34
      A ja zazdroszczę osobom, które słodyczy nie jedza z wyboru, bo nie lubia.
      Ja musze zjeść 1 batonka dziennie, to minimum!!!
      a juz najgorsze męki przechodze w cukierni- piekarni na Dworcu Gdańskim ochhhhh
      Ta cukierna pachnie pysznymi ciachami na pół dworca mniammmmmmmm i jakos często
      tam wpadam :)
      I często po prostu kupuje tam drożdżówy z budyniem... ale pycha
      Raz na miesiąc kostkę czekolady??? Dla mnie kostka to za mało nawet na
      jednorazowe posiedzenie zawsze odlamuje sobie rządek a na 1 rządku się nie
      kończy.
      jednak ze słodkości nie zrezygnuje nigdy. Ju z wole ważyć więcej, niz cierpiec
      na widok czekoladek
    • mokra_jane Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 07:43
      Ja również nie jem słodyczy. Na początku zrezygnowałam z czekolady i
      wszystkiego co w czekoladzie ze względu na rady pani dermatolog, bo właśnie
      wypryski, pryszce, to, tamto. A jak już zrezygnowałam z tej czekolady to i z
      innych słodyczy też postanowiłam. Ale gorzkiej herbatki czy kawy już nie
      wypiję, błeee. Kiedys piłam, ale nie zdołałam się przyzwyczaić. Zawsze muszę
      dosypać tę jedną łyżeczkę, czy pół. No i w święta jak jest dużo ciast
      (Wielkanoc czy Boże Narodzenie) też trzeba coś zjeść z tych ciast, żeby mamie
      nie było przykro:)
    • moniusiaczek Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 07:51
      Ja słodycze jadam bardzo żadko. Kiedys to byłam w nałogu ale teraz jakoś się
      odzwyczaiłam. No ale od czasu do czasu i tak musze zjeść coś słodkiego:)
      • Gość: psotka Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.ula16.1000lecie.pl 31.03.05, 08:40
        Tez nie jadam.
        Tylko przed okresem mam czasami "chcice", ktora zaspokajam wlasnej roboty
        ciasteczkami owsianymi albo kawałeczkiem czekolady.
        Od czasu kiedy przestalam jesc slodkosci (na poczatku faktycznie bylo to
        wyrzeczenie, dzisiaj juz po prostu nie mam ochoty) schudlam 3 kg, mimo ze nie
        zmienilam stylu odzywiania :)
    • Gość: Kasia Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.lec.dk 31.03.05, 08:53
      Czesc Kobietki - te czekoladowolubne i te na "odwyku" :)))

      Ja przyznam, ze wlasnie wcinam Kasztanka z Wawelu :))) Mieszkam w Danii, ale
      ostatnio dostalam kartonik polskich czekoladek od Rodzicow i baaaardzo mnie to
      ucieszylo!!! Tu sa super slodycze, zanim tu zamieszkalam na stale, z luboscia
      opowiadalam o tutejszych marcepanach i czekoladach moim znajomym w Polsce, ale
      teraz, majac je na co dzien, na wyciagniecie reki, tesknie za Wawelem, Wedlem
      czy Goplana... Tak to juz chyba musi byc.

      Mimo wszystko, od jutra czyli od poczatki kwietnia odstawiam slodkosci - idzie
      wiosna, a to zobowiazuje choc troszke. Nie bede sie zarzekac, ze NIC a NIC, ale
      ograniczenia beda stanowcze (moze dzieki temu kasztanki starcza na wiecej niz
      pare dni...)Ktoras z Was ma ochote dolaczyc?

      I jeszcze jedno...mi jest ciezko "byc na diecie" - mam czekoladowego
      labradora... sprobowalybyscie same byc na odwyku kiedy po domu chodzi 38kilo
      czystej czekolady...mniiiaaaaaaaammmmmmmmmm

      pozdrawiam wiosennie
      Kasia
      • Gość: ola a ile wam ubylo kg...? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 11:44
        ile wam ubylo kg po przestaniu jedzenia slodyczy. i przez jaki czas??? ja tez
        zamierzam ograniczyc w znacznym stopniu slodycze.!!!bo sie uzaleznilam!!! :(
        ale ja tak kocham te slodkosci!!
      • malgos71 Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 12:29
        Czesc Wam,
        Ja tez nie jem slodyczy, ale poniewaz mnie do nich ciagnie postanowilam, ze w zamian bede opychac
        sie owocami. Naturalna slodycz :).

        Pozdrawiam,
        Malgosia


        p.s. Kasia, ja tez mieszkam w Danii. Jakbys chciala pogadac to napisz na priva :-)

    • wandalas Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 12:21
      dzisiaj zaczelam sie odchudzac,zrezygnowalam ze slodyczy.macie moze jakies
      sposoby na przezycie bez nich?????
      • Gość: Magda Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.eimg.pl / 80.48.241.* 31.03.05, 14:21
        Hej! Ja od wczoraj nie jem słodyczy i chyba już nie wytrzymam, a najbardziej mi
        sie chce po "normalnym" jedzeniu. Ty tez tak masz?
      • sandra.harmonny Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 17:44
        jesli oczyscic organizm, to wyeleminujesz z organizmu pasozyty, ktore
        prawodpodobnie i u Ciebie [bo tak jest w wiekszosci przypadkow...oczywiscie sa
        pewne wyjatki...] odpowiadaja za "pęd" na slodycze...
        Ja tak mialam, wiem ze wiele osob tak ma. Obecnie, tak jak pisala,. patrze sie
        na slodycze, dotykam, wacham sobie...i nic mnie nie rusza...po prostu sobie
        sa...i niech je sobie ktos je...
        Poza tym czesto to emocje kieruja czlowieka do pochlaniania slodyczy...slodkie
        jak wynagradzanie sobie czegos...

        Pozdr.
        Sandra

        www.harmonny.pl
        GG: 19735
        sandra@namyslow.com
    • 18lipiec Ja w ogóle nie jem,,, 31.03.05, 12:22
      Gość portalu: Ina napisał(a):

      > Rok tem u zrezygnowałam całowicie ze słodyczy, owszem zdarza mi się raz na
      mies
      > iąc zjeść kostkę czekolady- ale na tym koniec.
    • Gość: brzydula Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.attu.pl 31.03.05, 12:32
      nie jem ewentuanie w święta ;)
    • Gość: Metaxa Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 14:00
      Ja słodycze jem, ale od 8 lat nie jadam za to mięska :-)
      • Gość: jalapeno Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:12
        Ani ja, ani moj pies nie jemy słodyczy. Bo nie lubimy.
        Jemy tylko mięso.
      • Gość: Mango Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:15
        Nie znoszę wszelkich ciast, tortów i innych cudów, bo mnie zamulają i jest mi po nich niedobdze. Przez pewien czas kobiety z rodziny mojego męża były na mnie obrażone,zwłaszcza teściowa, która pojąć nie mogła, jak można jej ciast nie jeść!Uważały, że to jakieś fanaberie. Ja się nimi nie przejmowałam, a one w końcu przywykły. Tylko mi zazdroszczą, bo są grube, a ja nie. Kawy ani herbaty nie słodzę, bo słodkie napoje są dla mnie obrzydliwe. Czasami mam ochotę na wisienkę w czekoladzie z koniaczkiem (koniecznie z koniaczkiem!)albo ptasie mleczko.Zawsze tylko jedną sztukę. Po dwóch mnie muli.Tak mam. :)
        • mangos Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 17:54
          No ja mam podobnie. Nie używam cukru prawie wcale. Herbata i kawa zawsze gorzkie-inaczej nie wypiję.Niedobrze mi się robi na sam widok cukrującej kilka łyżeczek osoby;)Ciasta i torty- NIE!dziekuję , to nie dla mnie, nie lubię delicji i innych Jeżyków. Moja słabość: Rafaello. Poza tym słodkości może nie być...
          • Gość: AGA Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 18:23
            Uwielbiam slodycze, ale od roku jestem na diecie i nie moge. Zwlaszcza
            czekolady i wszystkiego z mlekiem. Nie slodze, bo nie znosze slodkiej kawy
            (herbaty nie pije) i slodzonych napojow. Czasami jem szarlotke (wlasnie sobie
            upieklam z maki razowej- pycha). Jakis czas temu przez 3 miesiace nie jadlam
            cukru- schudlam z kilka kilogramow bez wysilkow.Jestem nalogowcem, ale
            zauwazylam, ze jak sie ograniczy, to wtedy tak bardzo nie ciagnie do slodyczy.
            Organizm chyba sie odzwyczaja. No i wazna jest sama dieta- musi byc
            urozmaicona, bo wtedy nie ciągotek. A- i od dzisiaj odstawiam soki, bo od tego
            tez sie tyje, a co do ich wartosci odzywczej nie jestem przekonana- klepiej
            zjesc owoc.
    • Gość: selena Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.kom / *.kom-net.pl 31.03.05, 19:14
      ooj moze to truizm ale nie wiecie co tracicie.ja bez slodyczy[podobnie jak
      jednak wiekszosc swiata:)]zyc nie moge.
      czekolady,ciasteczka,pyszne ciasto z nadzieniem serowym mojej mamy,te wszystkie
      ferrero rocher tofifi[nie pomne jak sie pisze].a lody?o rrrrrany.waniliowe,ze
      swiezymi owocami.i orzechami.a slodkie napoje?czekolada na goraco,koktajle-coz
      za rozkosz.
      na szczescie przemiane materii mam blyskawiczna wprost wiec nie naleze do grona
      umartwiajacych sie nad kazda kaloria.
      a mam pytanko:slyszalam ze brak cukru robi straszne spustoszenia w
      mozgu.powoduje agresje.dlatego ponoc na dluzsza mete zupelne odstawienie cukrow
      nie jest korzystne.
      a przed okresem nie rzucacie sie na slodkosci?serio?macie chec na sledzie:DD
      • charade Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? 31.03.05, 20:24
        Spokojnie, od słodyczy da się odzwyczaić. Mój ojciec nie je słodyczy od dobrych
        kilku lat, z żelazną konsekwencja, a sylwetkę ma w wieku pięćdziesięciu kilku
        lat taką, że hoho... Niejeden dwudziestoparolatek by mu pozazdrościł.

        Ja też staram się nie jeść słodyczy, bo z własnego doświadczenia wiem, że jak
        sobie człowiek pofolguje, to potem nie może sie powstrzymać - je coraz więcej i
        więcej. A batonik typu snickers/mars dziennie to już jednak cholernie dużo.
        Figura się psuje, cera się psuje - suma sumarum nie opłaca się jeść słodyczy.
        Jestem zwolenniczką pilnowania figury cały czas, wolę to niż tycie -
        odchudzanie się - tycie - odchudzanie się.

        Oczywiście raz na jakiś czas pozwalam sobie na jakieś słodycze, są to zazwyczaj
        przeraźliwie słodkie ciastka z bardzo dużą ilością kremu - kremówki, nugaty,
        torty; uwielbiam tez lody. Inne słodycze mogą dla mnie nie istnieć.
      • Gość: AGA Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:28
        Znacznie lepiej sie czulam jak wcale nie jadlam cukru. Teraz czasami cos tam
        podjadam z cukrem i wrocily np. wzdecia. Jest cukier i jest cukier. Ten
        rafinowany powszechny jest najgorszym rozwiazaniem.
    • Gość: liska Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.stusta.mhn.de / *.stusta.mhn.de 31.03.05, 22:34
      od 3 miesięcy nie zjadłam ani grama cukru i białej mąki ze względów zdrowotnych.
      Myślałam, że będę przeżywać katusze, bo byłam strasznym nałogowcem. Efekt jest
      taki, że w ogóle nie ciągnie mnie teraz do słodkiego, a czuję się znacznie
      lepiej. schudłam 2 kg, mimo iż jem więcej jak kiedyś. Odkryłam wiele nowych
      potraw i to urozmaicenie całkowicie pozwoliło zapomnieć mi o słodkościach.
      • Gość: ania Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.icpnet.pl 03.04.05, 15:27
        Przez lata byłam nałogowym pożeraczem słodyczy, nie tylko czekoladowych.
        Nałogowym, tzn., że dzień bez zjedzenia czegoś słodkiego dla mnie nie istniał.
        Najgorszy był okres studencki, w zasadzie dopiero wtedy jedzenie słodyczy stało
        się dla mnie przymusem. I męczyło mnie to strasznie. Mówcie dziewczyny co
        chcecie, ale mój pogląd na to jest taki: jeśli codziennie po obiedzie albo
        wieczorem odczuwam horrendalny przymus zjedzenia ciasteczek, czekoladek itp. i
        nie mogę na niczym się skupic - do momentu gdy ta zachcianka nie zostanie
        zaspokojona, to jak tu mówic o przyjemności? Właśnie wtedy, gdy zorientowałam
        się, że to nałóg, jedzenie słodyczy przestałam odczuwac jako przyjemnośc.
        Oczywiście, wielokrotne próby zarzucenia mojego nałogu kończyły się fiaskiem.
        Aż w końcu, za którymś razem się udało. Teraz mogę przez wiele dni nie jesc
        słodyczy i nie odczuwam z tego powodu jakiegoś większego dyskomfortu. Po prostu
        w ogóle o tym nie myślę. Słodycze, owszem, jadam, ale w niedużych ilościach,
        mniej więcej raz w tygodniu. I tylko wtedy, gdy naprawdę mam na nie ochotę, a
        nie dlatego, że muszę. Nie mam też wyrzutów sumienia po zjedzeniu czegoś
        słodkiego.
        Z moich doświadczeń wynika też, że w odstawianiu słodyczy tylko początki są
        naprawdę ciężkie. Później organizm się uspokaja i łaknienie na słodkie się
        niejako samo normuje. Dlatego warto się trochę pomęczyc, szczególnie w
        przypadku osób takich jak ja, które po prostu lubią słodycze i nie wyobrażają
        sobie życia bez słodyczy w ogóle, zwłaszcza w okresie świąt...
        • Gość: marynia Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.devs.futuro.pl 03.04.05, 18:57
          święta racja. ja słodyczy nie jem w ogóle od trzech tygodni na razie i czuję
          się świetnie, więc zamierzam ten stan jeszcze trochę utrzymać. przyznaję, ze
          moja motywacja do rzucenia słodyczy była początkowo zewnętrzna (coś tam sobie
          wymarzyłam, spełniło się i to moja taka forma rewanżu), ale teraz to juz sama z
          siebie nie chce ich jeść. przede wszystkim czuję się lepiej "na ciele":lżej,
          mam więcej energii i nie czuję się nigdy, nawet jak zjem dużo innych rzeczy,
          taka napchana, co po słodyczach zdarzało mi sie bardzo często.poza tym nie
          wyskakują mi już takie duze bolące pryszcze - coś tam się jeszcze pojawia, ale
          to już nie jest takie dokuczliwe, jak było kiedyś. no i schudłam trochę:-) a
          uzależniona byłam na maksa - nie umiałam przezyc dnia bez czegoś słodkiego. ale
          z tym jest chyba tak, jak napisał ktoś wyżej: ochota na słodycze, taka
          prawdziwa ochota a nie nałóg sama się jakoś reguluje i spada po pewnym czasie
          niejedzenia słodyczy, więc teraz jest mi łatwiej niż po tygodniu niejedzenia.a
          kiedy mi cieżko, to ratuje się mieszanką studencką albo owocami suszonymi.pycha!
          • Gość: Uzalezniona od slo Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.its.it 07.04.05, 14:34
            Nie jem czekolady/ciastek/cukierkow/... od ponad roku. Lepiej sie czuje. Kiedy
            widze w biurze kolezanki, ktore poprostu "musza" zjesc batonik czy ciastko, to
            robi mi sie smutno. To, ze nie jem slodyczy daje mi wybor: moge je jesc
            slodycze, tylko nie chce ich jesc, a one poprostu "musza". Uzaleznienie od
            slodyczy jest nalogiem. Mnie pomaga uczestnictwo w mitingach Anonimowych
            Żarłoków: www.przewaga.pl
    • Gość: gaga Re: Kto jeszcze nie je słodyczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 14:38
      ja od tygodnia, ze wzgledu na sobotnie wydarzenia.................:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja