vanillka
07.04.05, 22:46
Powiedzcie mi jak to jest, że czasem w miarę zgrabne i szczupłe dziewczyny
wstydzą się założyć coś bardziej odkrytego, obcisłego itp, a laski, które
naprawdę mają wiele do ukrycia biegają na wpół nagie i niewiele sobie robią z
tego, że wystaje im tu i ówdzie... Mówię to również na przykładzie stroju
dziewczyn z siłowni - (chyba każda chce, żeby było jej wygodnie ćwiczyć) - I
nie po to, aby komukolwiek dogryźć czy obmawiać. To chyba wynika z tego, że
jeśli ktoś się akceptuje takim, jaki jest to nie zwraca uwagi na to, co mówi
otoczenie? Fajnie jest czuć taki luz... Ja chyba bym tak nie umiała. Zaczęły
mi rosnąc boczki, więc zapisałam się na siłownię i na jakiś czas
zrezygnowałam ze zbyt mocno przykrótkich koszulek, itp. własnie po to, aby
nie epatować moim ciałkiem wylewającym się ze spodni... Powiedzcie, jak to
jest u was?