cytrusowa
10.04.05, 10:47
kochane kręciołki,
ja się chyba poddałam.
Nie wiem już czy to za sprawą szamponu czy ciecia włosów.
Ale krótko:
włosy mam do łopatek, kręcone, ale nie wsciekle sprężyny, tylko troche
delikatniej, hihihih.
Wszystkie byly raczej jednej dlugosci, zawsze wygladaly jak szpoa. Bo jeszcze
rozjasnione pasemkami.
Od ok. dwoch m-cy uzywam szamponu firmy Kadus, "perm care schampoo" i do tego
odżywki, kotórą nie zawsze stosuje.
I wszystko bylo ok, ukladaly sie normalnie, tak ajak powinny, tylko ta szpoa
brzydka byla - wlosy jakby zniszczone. zresztą same wiecie, jak zachowuja sie
kręciolki.
No więc i tak mialam polozyc kolor wiec poszlam do nowej fryzjerki, wczesniej
zrobilam rozeznanie, wyglqadalo, ze bedzie ok.
Farbe mi polozyla dobrą i balejaż, tak jak sie powinno klasc kreciollkom,
czyli rzadsze pasma, wlasciwie to nie jakas farba, by mi nie zniszczyc
wlosow, tylko ocs tam innego.
No i scienowala mi wlosy. Niby kjest ok, ale od tego momentu moje wlosy nie
chcą sie kręcic i są mega miękkie!!!
Ja juz nie wiem co to jest.
Juz zadnej ozdywki nie uzywam, bo wtedy to mam lizusa na glowie.
Zmocze sobie wodą troszku i pogniotę wlosy, to jest ok, wyschną, to się juz
mniej kręcą. Niezaleznie od plynu do stylizacji, który zawsze pomagal.
I co ja mam traz zrobic - zmienic szampon???
bo myslalam sobie, ze jak bede znow u siebie w miescie, to pojde do tej
fryzjerki i powiem jaki mam problem.
Co wy na to?