bubster
11.04.05, 10:14
W weekend odebrałam spodnie z reklamacji w Galerii Centrum w GM na Wołoskiej.
Przetrzymywane były ponad 2 miesiące (2 miesiące i 15 dni).
Reklamacja "szalenie trudna do zrealizowania" ponieważ wszyć nowy zamek w
spodniach to sztuka jaką mało który krawiec potrafi... :-P
Wydałam mnóstwo pieniędzy na telefony co kilka dni (po czasie w którym
reklamacja miała być zrealizowana). Odpowiedż ekspedientek zawsze taka sama -
one nie wiedzą, one sie dowiedzą... spodnie już jadą... Zawsze obiecywały
oddzwonić i kilka razy jakoś tak im się zapomniało...
Wreszcie po 2 miesiącach i 15 dniach mogłam odebrać moje spodnie....
Myślałam, że sklep na poziomie będzie chciał złagodzić moje rozgoryczenie i
jakoś wynagrodzić moje czekanie. Rozczarowałam się znowu bo otrzymałam tylko
mruknięcie pod nosem, a na pytanie dlaczego spodnie nie dość że tak długo
były przetrzymywane to są brudne otrzymałam odpowiedź "tak przyjechały od
producenta" i zadowoloną minę że pani się mnie pozbyła...
Galeria Centrum w Galerii Mokotów była moim ulubionym sklepem. Zostawiałam
tam mnóstwo pieniędzy na ubrania, kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe. Teraz
nie wiem kiedy znowu coś tam kupię...
Dla porównania - oddałam jakiś czas temu buty do reklamacji do jednego ze
sklepików w podziemiach Metra Centrum. Obawiałam się trudności, a tu po kilku
dniach, przed czasem, dzwoni do mnie uśmiechnięta pani że moge już odebrać
buty...
A wydawało by się że to Galeria lepiej dba o klienta... ale widocznie nie
zależy im - jeżeli ja przestanę kupować, zawsze będzie całe grono innych
kupujących...