Brak jedzenia

15.04.05, 22:29
Dziś miałam zaliczenie a potem egzamin. Wyszłam rano z domu, pojechałąm na
uczelnię, powtórzyłam materiał ze znajomymi, poszłam na zaliczenie, później
na egzamin i ok. 19 zaburczało mi w brzuchu;) Wtedy przypomniałam sobie, że
nic dziś ani nie jadłam, ani nie piłam! A najlepsze jest to, że nie czułam w
ogóle głodu! Oczywiście to nie jest sposób na odchudzanie, ale zobaczcie jak
można organizm oszukać... Kurcze, ciekawa jestem, jak tak długo można.
Zjadłam kolacje po powrocie do domu, ale jutro znowu spróbuję i ciekawa
jestem, kiedy mi w brzuchu zaburczy... ;)
Pozdrawiam ciepło
    • kragmel Re: Brak jedzenia 16.04.05, 01:29
      brak głodu to efekt zdenerwowania egzaminami imho
      btw jeśli nie jesz - gorzej myślisz, mózg też potrzebuje paliwa ;)
      • kaamilka Re: Brak jedzenia 16.04.05, 01:55
        O tak... Chyba nie myślało mi się dziś zbyt dobrze... Cała się trzęsłam, a
        przecież zimno nie bylo...
    • Gość: KOLKA brak jedzenia? o nie! :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 09:28
      wiesz..wydaje mi się,że nie jest to zdrowe.Ja też się odchudzam.. <od
      dziś>..ale...takie totalne ograniczenie jedzenia na dobre Ci nie wyjdzie..albo
      rzucisz sie na żarcie któregoś dnia..albo..potem po powrocie do normalnej
      diety..przytyjesz..i to więcej niż zdążyłaś schudnąć..ja stawiam na racjonalną
      dietę i ćwiczenia! ..i..Ty też mi życz powodzenia! :))
    • Gość: ol Re: Brak jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 09:30
      Ja mam czasami tak, że jak jestem bardzo zajęta, to w ogóle nie myślę o
      jedzeniu. Nie czuję głodu. Dopiero jak sobie spokojnie usiądę, to przypomina mi
      się, że przecież przez cały dzień nie zdążyłam nic zjeść. Bardzo to niezdrowe,
      nestety czasami się zdarza...
      • kaamilka Re: Brak jedzenia 17.04.05, 21:46
        No i właśnie u mnie tak było, że zwyczajnie zapomniałam jeść. Ale już jest
        ok... I dziś nawet zjadłam pączka! Mniam... :D
        Pozdrawiam cieplutko!
    • Gość: Klara Re: Brak jedzenia IP: *.4web.pl 16.04.05, 09:42
      Jak byłam młodsza i głupsza zdarzało mi sie to ciągle....Dziś , juz zmądrzałam,
      zresztą jestem też starszai niejedzenie przez ciały dzień = potworny ból
      głowy...nie, to już nie te lata:)))))))))))
    • Gość: vadee żeby schudnąć trzeba jeść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 13:15
      oczywiście, jeśli się zakłada schudnięcie na ponad 2 tygodnie.
    • Gość: doris Re: Brak jedzenia IP: *.chello.pl 17.04.05, 22:02
      absolutnie odradzam tego typu oszukiwanie organizmu. gdy oragnizm jest glodny (a
      nawet gdy z powodu stresu sygnal o glodzie nie dociera do mozgu, to jestesmy
      glodni) to potem wszystko, co dostanie magazynuje w postaci tluszczu zamisat
      trawic. w rezultacie zamiast chudnac, sie tyje. ja jem co 3 h, a w malych
      ilosciach, wtedy wszystko co zjem moj organizm trawi, bo jest przyzwyczajony, ze
      ciagle dostarcza mu sie energie. ponadto, juz lepiej nie jesc wieczorem. rano
      organizm musi dostac swoje kalorie, zeby moc zzdrowo funkcjonowac.
      o piciu nie wspomne. to chyba oczywiste ze bez picia ani rusz. o odchudzaniu nie
      wspomne.
    • modlisshka Re: Brak jedzenia 17.04.05, 22:11
      Ja tak miałam w zeszłym tygodniu. Przypadkowo nie zjadłam , więc postanowiłam
      dalej nie jeść. Od wtorku do piątku byłam tylko o porannych kanapkach i wodzie.
      Nadszedł weekend i czar prysł. W sobotę mnie przymuliło i przewróciłam się. I
      to by było na tyle jeżeli chodzi o głodówki.
    • Gość: myszka333 Re: Brak jedzenia IP: *.aster.pl 17.04.05, 22:13
      Takie oszukiwanie to pierwszy krok do anoreksi.Można przez jakis czas tak
      funkcjonować , ale to się zemści.Mózg potrzebóje nie tyko tlenu, ale także
      wszystkich odżywczych substancji z jedzenia.Więc chyba lepiej jakoś tak ułożyć
      plan dnia żeby znalazło się w nim (w ramach możliwości) racjonalne żywienie.
      Pozdrawiam
      • Gość: myszka Re: Brak jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 01:14
        ja naprawde odradzam takiego rodzaju odchudzanie... jakis rok temu postanowilam
        sie odchudzic wlasnie w ten sposob, nie jadlam nic wlasciewie ( tylko pilam
        kawe i herbate) pzez okolo 2-3 tygodnie i faktycznie schudlam (jakies 7 kg).
        ale ze uznalam ze samobojczynia nie jestem, a anorektyczka nie che byc( chodz
        bylam blisko), to zaczelam jesc. jadlam ostroznie uwazajac na to ile jem
        kalori, wcale sie nie obzeralam. w kolejne dwa tygodnie wszystkie stracone kg
        nadrobilma a nawet troche ich doszlo wiecej...
        bez sensu
        tylko sie niepotrzebanie nacierpialam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja