jak odchudzić swojego upartego faceta??

17.04.05, 12:57
nie mieszkamy razem, więc nie jest to takie proste. żywi się byle czym i
ledwo co mieści w spodnie XXL(choć jest wysoki, więc głównie musi stracić
brzuch).jego mama oczywiście twego nie widzi, uważa że facet musi dużo jeść.A
mój facet się uparł i twierdzi, że on nie musi się odchudzać. wszelki
argumenty(nawet zdrowotne)do niego nie przemawiają...ciekawe czy gdybym ja
tak sobie przytyła nic by nie powiedział...
    • chicaelectronica Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 17.04.05, 13:04
      tez sie nad tym zastanawiam :(((
      obiecał chodzic na basen... poszedl 2 razy
    • greta.greta Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 17.04.05, 13:08
      :) ciążka sprawa. Miałam taką sytuację z jednym narzeczonym. Nic nie skutkowało
      ani suszenie głowy typu: jak wygląda, że lepiej by wyglądał...że zdrowie..., że
      sprawnośc fizyczna he he (wiemy o co chodzi ;))..., że ładniejsze ubranka. No
      nic, zupełnie nic. Ale znalazłam haczyk. Zaczęłam się zachwycać mężczyznami z
      siłowni (nie pakerami, ale tymi zgrabnymi) i specjalnie zaczęłam chodzić na
      ćwiczenia w godzinach kiedy jest ich tam najwięcej (taki chwyt na zazdrość). I
      poskutkowało ;) Mój ukochany sam wyraził wolę "lekkich ćwiczeń dla polepszenia
      samopoczucia". Potem było łatwo rower, basen i sie udało zrobić z niego
      przyzwoitego facecika ;)
      Ale to i tak trudna sprawa bo meżczyzna musi sam zechcieć zacząć dbać o siebie
      pod tym względem.
      Pozdrawiam
      • mikams75 postawmy sie w odwrotnej sytuacji 29.06.05, 15:28
        gdyby jakas dziewczyna napisala, ze jej chlopak oglada sie za zgrabnymi
        panienkami w miniowach i chodzi na silownie wtedy kiedy ich jest najwiecej a
        autorce karze sie odchudzac, to jakie bylyby reakcje forumowiczek?
        Odpowiedz: RZUC GO NATYCHMIAST! Nie zmieniaj sie dla faceta bo bedzie chcial
        coraz wiecej! itp. :-D
    • verena2891 Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 17.04.05, 13:08
      Tez bym chciala mojego troche odchudzic.Wysoki jest bo ma prawie 1, 90m ,
      kiedys szczuplutki byl jak szczypiorek ,bo gral w siatke , teraz niestety
      troszke w brzuch poszlo.I co tu zrobic? A nie powiem , zeby mi sie ten
      jego "maciek" podobal.ehh sama nie wiem
      milego dnia + pozdrawiam
    • Gość: katarynka Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.05, 13:58
      mam identyczny problem :-(( też nie mieszkamy razem a jego mamusia problemu nie
      widzi...
      jest dość wysoki więc generalnie to nie wygląda tak źle, tylko ten brzucho...
      a najlepszy jest jak mówi: odchudzam się, jaki ja gruby jestem!! no i
      oczywiście co? śniadań nie je (bo się odchudza!), potem gigantyczny obiad
      późnym popołudniem a na kolację piwko... ja wymiękam ;-/
      nie wiem jak go przekonać żeby zaczął o siebie dbać :-((
    • cynamonowegruszki Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 17.04.05, 14:05
      hm, widzę że nie tylko ja mam taki problem...a najlepsze jest to, że on uważa
      że sie go czepiam!,i mam sobie znależć innego jak go nie akceptuję...wrr!!!aż
      mną wtedy trzęsie!!!
    • landrynka8 Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 17.04.05, 14:17
      Przecież to musi byc jego decyzja, a nie Twoja. Przecież kochaną osobę sie
      akceptuje z wszsytkim awdami i zaletami.
      Jeśli facet jest trochę za gruby, można powiedzieć że lepiej by wyglądał gdyby
      był szczuplejszy, ale do niego nalezy ostatnie słowo.
      • cynamonowegruszki Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 17.04.05, 14:20
        więc jego ostatnie słowo brzmi nie...nie rozumiem po prostu jego uporu...jest
        nam ze sobą wspaniale ale czasem mam ochotę uciec w siną dal, jak znowu
        słyszę"czy ty nie masz innych problemów?".
        • landrynka8 Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 17.04.05, 14:27
          Jak nie chce, to nie można przecież nikogo zmuszać. Czy Ty byś chciała być
          zmuszana do czegoś czego nie lubisz? Ja bym sie b.wkurzyła.
          On siebie akceptuje takim jakim jest.
    • Gość: verena2891 Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? IP: *.tuwien.ac.at 17.04.05, 14:40
      No akceptacja akceptacja, ale plus 10 czy 15 kilo to spora roznica w
      wygladzie.I tu sie pojawia problem , bo mimo , ze kocham i inne rzeczy
      akceptuje to jednak tesknie za tamtym facetem , ktorego poznalam 6 lat temu.
      Aj sama juz nie wiem , pewnie zaraz sie podniosa glosy , ze szukam dziury w
      calym , ale no poprostu w jakis sposob mi to przeszkadza.Moze jestem za bardzo
      powierzchowna?I faktycznie sie czepiam ? Ale jak widze facetow z plaskimi
      fajnymi brzuszkami , to ..., a lepiej bedzie jak nic nie powiem.
      Ide sie lepiej nauka zajac, bo glupie mysli mi do glowy przychodza:)
      • Gość: aaa Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? IP: *.chello.pl 17.04.05, 16:44
        też tak miałam, dusiłam w sobie długo, ale po 8 latach skonczyło się romansem z
        młodszym i pięknym :(((
        • greta.greta Jeszcze a propos tematu 17.04.05, 17:23
          Mam znajomą, która swojego męża specjalnie "utuczyła", kazała zapuścić
          brodę...a wszystko dlatego żeby przypadkiem nie spodobał sie innym kobietom. A
          wcześniej taki był z niego przystojniak, że wszystkie babeczki sie za nim
          oglądały. Hmm
          • verena2891 Re: Jeszcze a propos tematu 17.04.05, 17:58
            o jej tragiczny przypadek ta znajoma:)a ja wlasnie lubie jak sie kobitki za
            moim chlopem ogladaja :-), ale ja ogolnie malo zazdrosna jestem i wychodze z
            zalozenia , ze jesli bedzie chcial cos zakombinowac to i tak nie upilnuje.Poza
            tym ufam mu w 100% .A dodam , ze ciezko zdobyc moje zaufanie , jednak wiele
            razem przeszlismy i jest to moj jedyny prawdziwy przyjaciel.
    • winogroneczka nie wiem, bo mój juz jest boski! :) 17.04.05, 14:52
      ehehe, a jak się pojawiają wątki typu "mój facet narzeka że jestem gruba" to od
      razu wszystkie krzyczą że jest podły i nie dobry :)

      • anula36 Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) 17.04.05, 17:57
        moja znajoma odchudzila faceta o 20 kg ( naprawde zbedne) dopiero odmowa
        slubu. Dopiero wizja starokawalerstwa go zmobilizowala;)
        • verena2891 Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) 17.04.05, 18:04
          Ja tego mojego osiolka caly czas strasze , ze dopoki nie schudnie nie bedzie
          slubu, a on na to: i tak mowilas , ze slub wezmiemy dopiero po studiach ,wiec
          ze 2 lata jeszcze mam. grrrr i co z takim zrobic?
          a najbardziej smiac mi sie chce jak przyjdzie 11 wieczor, a on mowi ze glodny
          jest.Ja mu oczywiscie zabraniam jesc , wiec on leci do kuchni , wezmie jakas
          wedline i mowi : no kotek przeciez bez chleba jem ,wiec nie przytyje.
          • greta.greta Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) 17.04.05, 18:08
            to zamiast wędlinki schrupać jabłuszko ;), a najlepiej niech chrupie ciebie ;)
            • verena2891 Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) 17.04.05, 18:41
              > to zamiast wędlinki schrupać jabłuszko ;), a najlepiej niech chrupie ciebie ;)
              ehh kosmate mysli kolezanka ma , ale co racja to racja:)))
          • Gość: Klara Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) IP: *.4web.pl 17.04.05, 18:45
            Nogdy nikt nikogo nie odchudzi na siłę, dotyczy to obu płci. 10 kg, szczególnie
            przy wysokim wzroście, to nie jest wcale dużo, jak tam ktoś pisze, są naprawdę
            gorsze rzeczy, zawsze przy takim rozumoaniu przychodzi mi do głowy-------> a co
            bedzie, jak ktos będzie miał raka...Odejdzie się, bo nieestetyczne?
            Jak ktos sam nie chce się odchudzic, to żadne gadanie , namawianie, zmuszanie
            nic nie da. Co najwyżej wreszcie stanie się przyczyną awantur.

            W ogóle uważam, że ostatnio za dużo się gada o wymiarach, wadze itp...Ciągle
            słyszę o swoich wystajacych żebrach, łokciach i tym podobnych...Naprawdę,
            czasem lepiej trzymać język za zębami niż komuś w oczy komentować sylwetkę...
            • anula36 Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) 17.04.05, 18:54
              tylko ze nadwaga niszczy zdrowie,potencje i skraca zycie- a ukochanego
              czlowieka chyba chcialoby sie miec dlugo i w dobrej formie przy sobie, czyz nie?
              • Gość: Klara Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) IP: *.4web.pl 17.04.05, 19:02
                A wiesz, że to też nie tak:))))))Był taki program o facecie, który ma niby 20
                kg nadwagi a biega maraton:) Chude to też nie zawsze zdrowe, niestety...
                • anula36 Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) 17.04.05, 19:41
                  oczywiscie nie - ale neistety nadwaga ( sama z nia walcze) to wieksza mozliwosc
                  chorob serca, cukrzycy, obciaza stawy- teraz kiedy mamy 20-30 lat tego nei
                  widac ale za 10-20 moga wyjsc rozne kwiatki.
                  • Gość: Klara Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) IP: *.4web.pl 17.04.05, 19:47
                    Nie, no jasne, masz rację. Ale ja myslę, że o wiele gorszy od nadwagi jest brak
                    ruchu i palenie fajek...Jak nawet ma się z 10kg więcej, a jeżdzi regularnie na
                    rowerze, to już o niebo zdrowiej dla serce niż ja się jest chudym, pali i leży
                    na kanapie:)
                    • Gość: Paula Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 15:59
                      Ja mam ten sam problem, mój narzyczony nie da sobie wmówić, że jest go za dużo,
                      mimo, iż ciężko dla niego kupić spodnie to on ma wymówke i tłumaczy sobie tym,
                      że do złych sklepów chodzimy, 5 lat temu był wsam raz a teraz mu sie utyło,
                      dobrze, że ma 190 m bo nie wiem co by było gdyby był niski, ja natomiast jestem
                      bardzo szczupła i dziwnie razem wyglądamy.

                      Ja mu mówię, żeby jadł tyle co trzeba, ale po 18 tej żeby sobie dał spokój a on
                      własnie na noc najwięcej je, już nie mam siły żadne argument na niego nie
                      działają, do tego jego rodzina twierdzi, że przesadzam no tak jak sami
                      wyglądają podobnie to co mają mówić, a jak już nawet nie patrze, z punktu
                      estetycznego tylko zdrowotnego, boje się zwyczajnie o niego o jego przyszłe
                      zdrowie, a on nie potrafi tego zrozumieć:(
                      • Gość: Lenka Re: nie wiem, bo mój juz jest boski! :) IP: *.chello.pl 18.04.05, 16:08
                        Nie można nikogo zmuszać do odchudzania.Skoro sie kogoś kocha to się akceptuje
                        go takim jakim jest.I co to w ogóle za gadanie, że chłopak jest uparty bo nie
                        chce zrzucic wagi? Już widze te oburzenie jakby sytuacja była odwrotna i to
                        dziewczyna usłyszała że ma za dużo tu i ówdzie i powinna się odchudzać.
    • Gość: ja:) moj ma 198/110 :)) IP: *.icpnet.pl 18.04.05, 17:40
      czasami tyje
      czasami chudnie..
      ogolnie ma prace siedzaca,lubi potrawy kartoflane..pizza nie pogardzi(ja tez
      jestem wysoka 181 i waze na granicy normalnego BMI)..czasami nawet toja jem
      wiecej od niegO:)
      martwie sie troszke zeby w przyszlosci nie mial zawalu serca
      no,ale nie potrafilabym patrzec sie na pakerkow bo byloby mi szkoda mego Misia
      tez nie mieszkamyt razem i czasami mu gotuje-choc przyznam ze lubie solidnie
      zjesc i w wiekszosci to sa miesne potrawki

      staram sie Go kusic zeby jezdzil na rowerku(wtedy chudnie z 8kg)
      i czasmai przyrzadzam salatki ale w chyba w koncu musze rozpoczac solidna walke
      (dodam ze moj luby jest w przedziale wiekowym 25-30)


      ja polecam taka metode
      klade sie mu na duzzym brzuszku(reszte ma proporcjonalna)i mowie-jeju,ale mi tu
      u CIebie mieciutko i ugniatam jego brzuszek jak podusie:)po takiej kacji on
      stara sie 3mac diete:)

      owocnej walki kobietki:)
      pozdrawiam cieplo
    • Gość: anie Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? IP: *.ch.pw.edu.pl 24.06.05, 11:42
      moj facet wazy o 5-10 kg za duzo. musi schudnac ze wzgladow zdrowotnych. i chce
      sam schudnac. nie wiem tylko jak mu pomoc. prosze, kobietki, napiszcie mi
      jakich wytycznych powinien sie trzymac zeby zrzucic choc pare kilo.. co
      powinnam mu dawac jesc, etc. bo on uwaza, ze poglodzi sie pare dni i bedzie ok.
      ale ja wiem, ze takie praktyki przyniosa pozniej efekt jojo i tyle z tego
      bedzie. wolalabym odchudzic go wolniej ale jakos bardziej racjonalnie.
      • kawusia76 Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 24.06.05, 12:00
        nie cierpię chudych facetów!!!facet ma być duzy i silny bo ja jestem mała
        kobietką:) a poważnie- ja przed slubem podtuczałam mojego
        narzeczonego,zawarlismy umowę o tym ile będzie ważył i on tego przestrzega- z
        tym ze tłuszczyku i brzusia to nie ma:)mysle ze faceta nie ma co odchudzac
        dietą tylko ruchem i sportem- mój M pozera nieprawdopodobne wprost ilosci( bo
        zona dobre gotuje!)ale spala to na siłowni i na basenie.
        • charade Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? 24.06.05, 13:28
          Moja koleżanka jakoś nie mogła zrzucić brzucha po ciąży. Była szczupła, tylko
          ten brzuch jej trochę odstawał i jej mąż jej robił czasem uwagi, żeby coś z tym
          zrobiła. Sam miał brzuchol piwny ! Nie do pojęcia po prostu. Faceci wymagają od
          kobiet, żeby wyglądały jak modelki z okładek, natomiast oni mogą sobie
          spokojnie wyglądać jak Quasimodo.

          Wg mnie tusza wynikająca z choroby lub ciąży jest usprawiedliwiona, bo niby co
          delikwent/ka ma z nią zrobić ? Natomiast otyłość z obżarstwa jest absolutnie
          nie do przyjęcia. Nie rozumiem, czy my kobiety nie mamy prawa do poczucia
          estetyki ?

          Jeśli chodzi o te wątki, gdzie wszystkie były oburzone, że jakiś kazał sie
          swojej kobiecie odchudzać, to zwracam uwagę, że panna miała wagę piórkową, a
          facet usiłował z niej zrobić anorektyczkę. To pewna różnica.
          • Gość: andzia325 Re: jak odchudzić swojego upartego faceta?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:17
            moim zdaniem to wredny pomysł... a pomyśl jak np. po ciąży utyjesz jakieś "drobne" 20 kg to jak się poczujesz gdy nie spodobasz się facetowi?? musisz go zaakceptować jeśli go kochasz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja