Gość: monias1 IP: 217.97.133.* 20.04.05, 10:36 A jakie są wasze opinie?? Czy moze warto wydac 150 zeta (x2) i oddac sie w rece wizazyscie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kantinka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 10:41 Ja do ślubu malowałam się sama. Było to 6 lat temu, nie było takiej mody. Ale fryzurę zrobiła mi fryzjerka. Odpowiedz Link Zgłoś
elastynka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 10:44 To zależy jak często robisz sobie makijaż (czy masz wprawę). Ja malowałam się sama i byłam bardzo zadowolona. Ale i tak zainwestowałam sporo w uzupełnienie kosmetyków (np. ampułki Babor). Jeżeli zdecydujesz się na wizażystę to koniecznie z polecenia i bezwzględnie z próbnym makijażem. Niektórym się udaje bez takich środków ostrożności ale znam parę dziewczyn, które miały z powodu kiepskiego makijażu czy fryzury w dniu ślubu spore przykrości:))) Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 10:46 ja planowałam najpierw sama. Ale potem przemyślałam, że po pierwsze potrzebuję, zeby makijaż był supertrwały, a makijażystki mają specjalne kosmetyki do tego. Po drugie, boję się, że jak się staram, to nigdy nie wychodzi, zawsze coś jest nie tak. Po trzecie - to jedyna taka okazja w zyciu, chcę wyglądać wyjątkowo. A co do ceny - ja płacę 450 PLN za: makijażx2, fryzurax2 i manikiur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.zin.lublin.pl 20.04.05, 10:51 Elastynko- co to sa ampulki Babor?tez zamierzam sie sama umalowac do slubu i kompletuje kosmetyki ale o tych ampulkach nie slyszalam-do czego sluza?a tak w ogole jakich kosmetykow uzywalas, ja chce zainwestowac w cos drozszego ale nie mam jeszcze pomyslu na cienie do oczu(kolor do niebieskich oczu i firma- myslalam nad Art Deco lub Isa Dora), szminke(lub blyszczyk??) i puderek sypki.Moze cos podpowiesz z doswiadczenia? Pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
elastynka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 13:13 Co do ampułek firmy Babor to powiem tak: kupiłam 2 sztuki (jedną dla sprawdzenia czy nie uczula a drugą na dzień ślubu)po przestudiowaniu porad w jakimś czasopiśmie. Miał to byś jeden z kilku preparatów na rynku, które nadają cerze natychmiastowej gładkości i świeżości oraz sprawiają, że makijaż wygląda świetliście i jest bardzo trwały. Nie pamiętam nazwy, bo nie kupowałam całego opakowania ale 2 sztuki ampułek (jak do zastrzyków). W salonie Babor na Żytniej w W-wie jedna szt. kosztowała 60 zł. Ogólnie efekt był dobry, makijaż rzeczywiście trzymał się długo i wyglądał ładnie ale bez jakichś spektakularnych efektów, bo są dni kiedy i bez takich sztuczek twarz nie sprawia mi żadnych problemów... Przed ślubem polecam przede wszystkim zadbać o cerę wcześniej (tygodnie , miesiące) nawilżyć, oczyścić, odżywić. Zastosować dietę owocowo-warzywną - świetnie działa na cerę:))) I jeszcze jedno: nie brać się za wszystkie przygotowania samemu, tylko pozwolić się wyręczyć bliskim (o ile jest taka możliwość). Uniknięcie drobnych i większych stresów organizacyjnych sprawi, że w tym dniu będziemy promieniały radością a nie kipiały złością - i to będzie jednym z głównych kosmetyków na ten czas:) A jeżeli chodzi o podkład to użyłam E.Lauder Double Wear. Pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.arcor-ip.net 20.04.05, 12:01 Umowilam sie z pania makijazystka na jakis miesiac przed slubem na makijaz probny. Zrobila mi na twarzy cos idiotycznego, wygladalam starzej i tak jakos... discopolowo ;-) Do slubu umalowalam sie sama, zebralam sporo komplementow (no a co niby mieli mowic, hihihi), ale i wtedy bylam zadowolona, i teraz, ogladajac zdjecia, mam poczucie dobrze wykonanej roboty ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 12:06 Dwa razy byłam u makijażystki. Pamiętam mój szok, jak po ciągłych komentarzach jednej z nich, typu: bardzo delikatna uroda, wszystko musi dyć rozmyte, delikatne, przydymione, jasne... zobaczyłam taką tapetę na swojej twarzy, ze nie mogłam sie poznać! Krechy czarne, fioletowe usta, koszmar! Chyba wolałabym sama sie umalować do ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikoletta Zdecydowanie "nie" IP: *.MAN.atcom.net.pl 20.04.05, 12:05 Wyszlam za maz rok temu. Make-up robila mi kolezanka, ktora ma zmysl artystyczny i swietnie potrafi dobrac kolory.Uwazam, ze slub to ogromny wydatek i jesli nie jest to koniecznie powinno sie unikac wyrzucania pieniedzy w bloto.Abstrahujac od tematu teraz bym za maz nie wyszla:)Ale Tobie zycze powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Zdecydowanie "nie" 20.04.05, 12:08 skad pewnosc,ze kosmetyczka uzywa lepszych/czytaj Profesjonalnych/kosmetykow?jesli nie zapytasz o to zawczasu,potem,moze byc roznie...jesli sama czesto sie malujesz,wiesz,ze umiesz to robic,to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Zdecydowanie "nie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 12:30 pytałam, mówi, ze ma kosmetyki z wyższej półki. Poza tym, w razie czego po próbnym zrezygnuję i tyle. Ale gdy oglądałam zdjęcia z referencjami, dziewczyny były umalowane bardzo delikatnie. Więc jestem dobrej myśli. Ja się maluję codziennie, ale mam nieustający problem z dobraniem podkładu, rozprowadzeniem go; potem się świecę i w ogóle. A poza tym, chcę sprawić sobie przyjemność z tej pięknej okazji :-) Odpowiedz Link Zgłoś
chwojka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 12:07 Ja też malowałam się sama. Po próbnym makijażu u wizażystki wyglądałam jak...... (nie będę dokładnie pisać bo może są tu osoby niepełnoletnie ) a do tego 10 lat starzej. Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 12:45 doklasnie! po wyjsciu od wizazystki wygladalam jak niedorozwiniety barokowy aniolek:)kupilam utrwalacz makijazu art deco i zrobilam makijaz sama. efekt byl rewelacyjny:) do tego stopnia ze zostalam pochwalaona przez kamerzyste ( pana z tv, hi hi)i fotografa ze mam profesjonalny makijaz:) wszystko trzymalo sie cudnie do rana , bez jednej poprawki,nawet bez pudrowania, a bylo dosc cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
gocha221 Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 15:37 co to za utrwalacz Art DEco? Taka biała baza, czy coś innego? Jeśłi to napisz proszę pełna nazwę i orientacyjną cenę:-) ja z art deco znam baze pod cienie (super) i własnie biała bazę, ale ona średnio działa. Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 21.04.05, 13:37 jest to cos w rodzaju pudru ktory nanosi sie pedzlem na gotowy makijaz- puder jest bialy, a na skorze bez koloru.pelna nazwa - Fixing Powder.co do ceny - wydaje mi sie ze bylo to ok. 30-40 zl ale na 100% nie pamietam - kupowalam go we wrzesniu 2004 w GC. dla mnie to rewelacja- wyeksperymentowalam takze codzienne uzycie tego cuda( bo zeby sie tak na codzien utrwalac to bez przesady:)- pudruje nim rzesy przed tuszowaniem-i nawet tusz taki bez ,,efektow specjalnych" daje fajny , teatralny efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
siren1 Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 14:46 ja po makijażu próbnym (na szczęscie bezpłatnym) zadecydowałam, że umaluję się sama. Makijaż próbny był całkowitą porażką. Był co prawda wykonany kosmetykami Diora + serum zapobiegające przetłuszczaniu się twarzy + utrwalanie itd. Malowałam się miesiąc przed ślubem, też w sobotę, ok. godziny 13, bo chciałam zobaczyć jaki się będzie trwały i ile wytrzyma bez poprawek. A tu tragedia - po 2 godzinach świeciłam się jak księżyc, ok. godziny 18 spłynęły cienie, a po szmince dawno nie było śladu. Bardzo dobrze, że zdecydowałam się na próbny, bo gdyby to się stało w dzień ślubu, to bym się chyba załamała. A tak umalowałam się sama, na spokojnie, sprawdzonymi kosmetykami - i przetrwał całą noc bez poprawek :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dafni Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 20.04.05, 15:39 Ja mam ślub za dwa miesiące i na pewno skorzystam z usług wizażsystki. Myślę, że będę tego dnia zdenerwowana i wolałabym nie robić makijażu roztrzęsionymi łapkami:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: 193.129.184.* 20.04.05, 15:49 ja hajtalam sie 7 mies. temu. Bylam na probie u fryzjerki i kosmetyczki. Wygladalam TRAGICZNIE!!!! Polecialam do innej, tez tragicznie. Tak mnie uczesaly i umalowaly ze zaczelam plakac z nerwow i poszlam do apteki po leki uspokajajace. (za 2 dni byl slub) az w koncu sie wkuzylam kupilam walki i cien do oczu i lakier do paznokci i zrobilam WSZYSTKO SAMA!!!! Serio a wcale nie mam az takiej wprawy jako kosmetyczka. na zdjeciach i wideo wyglodalam jak (nie chwale sie )jak bostwo. Chociaz bylam bardzo zdenerwowana poradzilam sobie i bylam z siebie dumna! Odwagi i powodzenia zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pestka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 17:07 Ja jeszcze nie miałam okazji malować się do ślubu:), ale po tym co widziałam, wolałabym zrobić sobie sama makijaż. Kilka moich koleżanek, które korzystały z "fachowej" pomocy, w dniu ślubu wyglądało fatalnie. Zazwyczaj pięknie się malują same, ale tym razem wyglądały jak zupełnie inne osoby: maska na twarzy, prawie biała, dekolt znacznie ciemniejszy, oczy jedna z nich miała pomalowane tak niebieskim cieniem, że kolor przyćmił suknię i dodatki, wyglądała jak wyjęta z lat 80, zza lady GSu. Jeżeli chcecie wyglądać normalnie tak, żeby rodzina i znajomi Was poznali, to radzę malować się samemu, przecież nie jest problemem poprawienie makijażu wtrakcie szalonej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.jci.com 20.04.05, 19:04 ja mialam makijaz robiony przez dziewczyne z tzw. polecenia najpierw probny, musze przyznac ze naprawwde bardzo ladny, w odcieniu lila co do moich zielonych oczu pasuje ale w dniu slubu zdecydowalam sie na naturalne brazy i beze, bo jednak na codzien rzadko uzywam 'kolorow'. nawet jesli sa super, to po prostu nie ja. i dziewczyna zastosowala sie do mojej prosby, wykonujac kolejny super makijaz choc w innym stylu niz ten pierwszy, subtelny i naturalny. wygladal SLICZNIE, absolutnie nie zaluje, do dzis patrzac na zdjecia nie moge sie nadziwic jak ladnie wygladalam :))) za to wlosy umylam po powrocie od fryzjera i ulozylam sama :)) co kto lubi... moim zdaniem najwazniejsze zeby na slub nie przemalowac sie na kogos innego, tylko podkreslic urode trwalymi kosmetykami. Co do stylu to ja preferuje naturalny, bo ponadczasowy. ma np. makijaze z lat 80-tych to teraz wygladaja smiesznie... nie chce sie nasmiewac ze swoich slubnych zdjec nawet za 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
anamag wcale 20.04.05, 19:52 ja się wcale nie malowałam!! Ale jeśli Ci to potrzebne, to zrób tak, żebyś czułą sie dobrze, a nie sztucznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hotka Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.bydgoska.krakow.pl 21.04.05, 00:02 Ja mam ślub za 4 miesiące i też zamierzam się pomalować sama, choć trochę się boję takiej odpowiedzialności. Ale już się zdecydowałam. Teraz szukam inspiracji, na jaki makijaż się zdecydować. Może mi ktoś doradzi - mam piwne oczy, trochę małe i bardzo jasną karnację z kilkoma popielatymi piegami, usta bardzo jasne, duże. I ponawiam pytanie o tą bazę z Art Deco (po ile i jak działa) albo może ktoś poleci jakiś inny utrwalacz makijażu. Jakie cienie i podkład mi polecicie (mam mieszaną skórę). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zanzare Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 10:03 slub mialam we wrzesniu; od poczatku wiedzialam, ze poamluje sie sama - maluje sie codziennie od ok 8 lat, wiec na tyle znam swoja twarz, ze potrafie odpowiednio dobrac kosmetyki, kolory i tak wymodelowac twarz, zeby dobrze wygladac. Przez tydzien przed slubem na wieczor robilam codziennie pelling twarzy, potem wsmarowywalam w twarz swierzo wycisniety sok z lisci aloesu i naswietlalam twarz lampa bioptronowa - efekt gladziutka skora, na ktorej swietnie trzymal sie makijaz:)raz mala poprawka, podkreslam, ze calosc byla bardzo delikatna, aby podkreslic swierzosc cery i ciemny kolor oczu. Czyli delikatniutkie roze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.zch.sarzyna.pl / 213.199.195.* 21.04.05, 11:48 ja malowałam się (6lat temu) sama ale miałam doświadczenie. Pracowałam póżniej jako wizażystka pare lat więc wykonałam sporo makijaży i podstawowa zasada to nie przesadzać,lekko, delikatnie. Mocny makijaż w połączeniu z suknią fryzurą welonem itd wygląda strasznie tak jak "ruska lalka" jest efekt przemalowania i sztuczności. jeżeli chodzi o makijaz próbny to nie mozna zrobić dwa razy identycznego to jest praca ręczna a nie szablon. Poeksperymentuj sama jak nic z tego nie wyjdzie umów sie na makijaż Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Parfe Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? IP: *.193-201-80.adsl.skynet.be 21.04.05, 12:15 Ja tez sie na tym zastwanawiam, bo tez widzialam panny mlode po niby profesjonalnych makijazach i wygladaly faktycznie jak ruskie lalki:) Obawiam sie wlasnie, ze bede zbyt przejeta...mialam tak przed obrona pracy mgr, chcialam sie pomalowac tuszem i lekko przypudrowac, i oczywiscie wlozylam sobie pierwszy raz w zyciu szczoteczke do oka, myslalam ze osleplam:) Odpowiedz Link Zgłoś
melba_ba Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 21.04.05, 12:13 Hejka. Dziewczynom chodziło o ten utrwalacz :) www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=2dc18ccc9ff117bebbeb512954b48fb5&cmd=details&itemid=7711 Odpowiedz Link Zgłoś
wandalas Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 21.04.05, 14:32 we wakacje bylam na dwoch slubach kuzynek.kazda malowana byla przez teoretycznie profesjonalna makijazystke.teoretycznie,bo wygladaly fatalnie.jedna delikatna szatynka w bezowej sukni miala mocno podkreslone oczy i brazowa szminke-horror.druga blondynka fioletowe cienie,bo jak stwierdzila ,makijazystka to teraz modnie.dlatego radze kilka tygodni przed slubem udac sie na tzw.probny makijaz(najczesciej tanszy od tego prawdziwego),podczas ktorego zostanie dobrany makijaz odpowiedni do sukni,pogody,pory dnia itp.w ten sposob mozna uniknac przykrej wpadki,a przy okazji makijazystka doradzi jak pielegnowac skore,czy udac sie na solarium itp Odpowiedz Link Zgłoś
sweetducky Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 21.04.05, 19:26 Mnie na moj slub umalowala moja artystycznie uzdolniona przyjaciolka. Gdyby jednak ona nie byla w stanie tego zrobic, napewno zdecydowalabym sie na zrobienie makijazu samemu. Mialam juz wykonywane makijaze przez rozne wizazystki na rozne okazje i musze przyznac, ze w wiekszosci nie bylam z nich zadowolona. Zawsze cos mi w nich nie pasowalo. Wiec do slubu postanowilam zaopatrzyc sie w dobre kosmetyki z gornej polki i inne nowosci i utrwalacze. Wydaje mi sie, ze mialo to sens, bo do tej pory uzywam niektorych z tych kosmetykow. Ponadto mialam gwarancje, ze zaden z nich mnie nie uczuli. Decyzja nalezy do przyszlych pannien mlodych, ale wydaje mi sie, ze jezeli ktos samemu potrafi sie malowac, to raczej powinien zdecydowac sie na wykonanie makijazu samodzielnie, bo wizazystka niewiele mu pomoze, a czasami moze tylko zaszkodzic. Inspiracje makijazowe mozna znalezc na wielu zdjeciach. Wedlug mnie duzym plusem robienia makijazu samemu jest to, ze na spokojnie mozna wykonac w domu probny makijaz oraz ze mozna wykonac go..nie raz lub dwa, ale kilka razy. Odpowiedz Link Zgłoś
aretse11 Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 25.04.05, 12:49 Dobrze dobrany i wykonany makijaz..to niezla sztuka..i niestety rzadko zdarza sie..by makijazystka wykonala go tak..zebysmy byly zadowolone.Rok temu bylam na slubie kolezanki-byla zrobic profesjonalny makijaz i jej sie udalo-wygladala tak olsniewajaco..ze nigdy w zyciu nie widzialam jej z tak piekna twarza:)Ale makijaz jesli nie wykonamy same to najzcesciej klapa//z tego powodu..ze jestesmy przyzwyczajone do pewnych kolorow..cieni,podkladow..i nagle wygladamy inaczej..ciezko sie przestawic.Kiedys makijazystka zrobila mi makijaz w kolorach pomaranczu,zolci..cieplych..gdzie ja zazwyczaj uzywam zimnych kolorow..Wszystkim sie podobalo..ale ja czulam sie paskudnie.Poza tym uwazam..ze nikt nie wytuszuje nam tak dobrze rzes jak my same. Odpowiedz Link Zgłoś
whoever007 Re: Czy same umalowałybyście się do ślubu??? 25.04.05, 15:19 Malowalam sie sama i wyszlo slicznie. Fryzury probnej nie mialam, po prostu weszlam do fryzjera, oznajmilam, ze mam slub i tyle:)wesele bylo udane, makijaz i ja trzymalismy sie dzielnie do samego switu. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś