Gość: Midi
IP: 193.151.40.*
23.04.05, 13:51
Chodzi mi o kosmetyki typowo pielęgnacyjne, bez makijażu i demakijażu, bez
dezodorantów i zapachów. Ja ostatnio policzyłam, czym się smaruję regularnie
dwa razy dziennie, i wyszło mi:
- żel pod prysznic / mydło / sól do kąpieli (opcjonalnie);
- żel do higieny intymnej;
- żel do mycia twarzy;
- tonik;
- krem do twarzy;
- krem pod oczy;
- krem na szyję i dekolt;
- balsam do ciała;
- krem do stóp.
W porywach dochodzą różne maseczki, filtry, pachnidła i antyperspiranty,
kosmetyki do włosów itp. Zgroza – mniej niż 10 sztuk nijak nie wychodzi! Skąd
ja na to czas biorę?? Też tak macie?