Jeszcze raz w sprawie tlustego brzucha.

03.05.05, 19:06
Z przykroscia musze stwierdzic, ze nie da sie pozbyc wystajacego brzucha.
Taka juz nasza ''uroda'' i nic na to nie poradzimy. No moze odsysanie
tluszczu w przyszlosci cos zaradzi. Powiem o mojej pracy nad wymieniona wyzej
czescia ciala, i jej rezultatach. OD jakichs 3 miesiecy zaczelam cwiczyc w
domu, aby pozbyc sie brzuszyska. Poczatkowo mialam jakies 70 w pasie po
zjedzeniu. Odchudzalam sie od jednego objedzenia do drugiego. Ale od jakichs
kilku tygodni odchudzam sie regularnie, dodatkowo gimnastykuje sie, cwicze na
twisterze i biegam. Schudlam w pasie do jakich 64 cm, widac mi kosci
biodrowe, ale wielka opona na brzuchu jak byla tak jest. Wyglada jeszcze
gorzej, gdyz brzuch wystaje jak u dziecka z Afryki, cokolwiek prosze o
wybaczenie tak niestosownego porownania.. :( Jestem totalnie zalamana, bo to
oznacza, ze nigdy sie nie pokaze w stroju kapielowym czy krotkiej bluzce.
Wspolczuje wszystkim posiadaczkom duzych brzuchow.
    • bzzzk Re: Jeszcze raz w sprawie tlustego brzucha. 03.05.05, 19:22
      ja natomiast największy problem mam z udami i jak chudnę, to wszędzie tylko nie
      tam:( też są rzeczy których nie mogę nosić... np. króciutkie szorty. a podobają
      mi się... z kostiumem także problem, ale trudno- taka moja uroda, każda z nas
      ma fragment, z którym "walczyć" jest najtrudniej. pomyśl, że możesz założyć
      takie bluzki, które np. mnie się bardzo podobają, pełno takich teraz wszędzie-
      dopasowane w biuście, a pod nim rozszerzające się. brzuch zakryty, możesz
      wyeksponować natomist swoje atuty, czyli np. ładne ramiona, szczupłe nogi itp.
      da się dobrać coś do każdej figury, ja nie noszę zbyt obcisłych spodni, ani
      krótkich spódniczek, ani krótkich spodenek, a Tobie w nich pewnie jest ładnie.
      głowa do góry, każdy ma jakiś "mankament", ale i każdy ma też mocne strony w
      swoim wyglądzie:)
      pzdr.
    • orzechowe-oczy Re: Jeszcze raz w sprawie tlustego brzucha. 03.05.05, 19:34
      Obecnie mam 63 cm w brzuchu i nie jest on idealnie płaski. Na środku jest
      najbardziej wypukły, a po bokach się jakby "zapada". Uważam, że nikt nie ma
      zupełnie płaskiego brzucha, to chyba niemożliwe. Tak czy inaczej; ćwiczyć
      warto ;-) Pozdrawiam!
      • Gość: ona Re: Jeszcze raz w sprawie tlustego brzucha. IP: *.ols.vectranet.pl 03.05.05, 21:50
        nie bedziesz miała idealnie płaskiego brzucha, bo kobiety z natury maja lekko
        wypukły taka juz nasza budowa, no chyba ze anorektyczki, one maja idealnie
        płaskie(czyt. wklęsłe)brzuchy
        • Gość: kk Re: Jeszcze raz w sprawie tlustego brzucha. IP: *.jci.com 03.05.05, 22:27
          wrecz przeciwnie, u anorektyczek brzuch czesto wystaje jak balon, jak zreszta i
          u innych bardzo szczuplych dziewczyn

          wystajacy nie znaczy tlusty

          ja jestem zwolenniczka cwiczen, wtedy miesnie lepiej podtrzymuja wnetrznosci
          (bo to one tak wystaja, nie tluszcz). no i unikanie wzdymajacych potraw, ale ja
          tam wole zjesc co lubie niz sie przejnowac.
    • Gość: natalicja Re: Jeszcze raz w sprawie tlustego brzucha. IP: *.autocom.pl 03.05.05, 20:15
      A jak cwiczylas?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja