A co to ze mnie za typ??

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 01:11
Hej Dziweczyny! Prosze Was o rade, bo mam problemy z polapaniu sie z tymi "
porami roku" w sensie typu urody, moze mi pomozecie okreslic co ja jestem
a wiec:
wlosy blond
oczy niesbieskie ( ale nie bardzo jasne)
brwi i rzesy czarne
cera srednio blada ale szybko opalajace sie na braz
caly rok mam piegi ale tylo na twarzy
z gory dzieki za porade bo juz sama nie wiem jakie kolory nosic zeby
wygladac " jak czlowiek"
    • Gość: Laupek Re: A co to ze mnie za typ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 11:25
      może jednak ktos mi pomoże:)
    • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 11:27
      a włosy mają odcień raczej popielaty ("mysi"), czy złotawy? (naturalnie)
      brwi i rzęsy rozumiem że są naturalnie czarne? (podobnie jak włosy to naturalny
      blond?- tak się tylko upewniam:) )
      cera jest raczej różowawa (chłodna) czy brzoskwiniowa (ciepła)?
      nie masz skłonności do poparzeń słonecznych, skóra od razu robi się brązowa,
      tak?
      pzdr.
      • Gość: Laupek Re: A co to ze mnie za typ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 11:30
        Cera jest raczej iepla a wlosy zlote ( takie zoltawe), skora szybko brazwoeije
        ale jest moment czerwonego "lica", a brwi i rzesy sa czarne naturalnie:)
        • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 11:41
          kurczę, typowa to Ty rzeczywiście nie jesteś:) ale nie no, każdego da się
          zakwalifikować do jakiegoś typu, spokojnie:) te brwi i rzęsy mi trochę nie
          pasują, ale wbrew pozorom- mój typ dla Ciebie to Wiosna. może to brzmi
          kontrowersyjnie, wiem, ale moja koleżanka ma właśnie złoty blond, cerę ciepłą,
          opala się na brąz i ma też ciemną oprawę oczu i uważam uparcie że jest Wiosną.
          rzecz jasna to nie taka typowa wiosna ale najbardziej pasują kolory wiosny moim
          zdaniem. beże, kolor kości słoniowej, piaskowy brąz, brzoskwiniowy, turkusowy,
          błękit z odcieniem turkusowym, ciepły czekoladowy brąz, ciepła jasna zieleń
          (teraz w sklepach właśnie dużo takiej jest:) ), łososiowy róż, koralowy róż,
          ceglany, możesz też nosić niektóre kolory Jesieni, np. cynamonowy, ciemna
          zieleń, śliwkowy cieły filolet, czerwień wchodząca w pomarańcz (nie w niebieski-
          musi być ciepła). raczej niedobre będą czarny i biały. generalnie uważam, że
          barwy muszą być ciepłe, raczej jasne, ale ciemne akcenty też, bo to taka
          bardziej "zdecydowana" w kolorycie Wiosna.
          pzdr.
          • Gość: Laupek Re: A co to ze mnie za typ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 11:50
            Wow!dzieki za wyczerpujaca odpowiedz, zaraz ja sobie gdzies skopiuje.Ale tu
            masz racje zawsze mi sie wydawalo ze czarny kolor to nie dla mnie za to beze
            roze i turkus moga byc.Super dziekuje za odpowiedz, a czy istenieje cos takiego
            jak kolory makijazu dla kazdego z "typow"?Sory ze Cie zadreczam ale pierwszy
            raz mam do czynienia z kims ktos sie na tym zna:)
            • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 12:16
              muszę teraz wyjść niestety,ale napisz do mnie na maila (bzzzk@gazeta.pl) to Ci
              odpowiem na pytania jak wrócę:)
              pzdr.
            • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 22:17
              jestem już więc tu odpiszę:) z maikjażem, to sa różne "szkoły jazdy", uważa się
              albo że tylko kolory z konkretnej palety danego typu urody albo zawsze dodanie
              jednego akcentu z przeciewnego rodzaju (tzn. np. u Ciebie kolory ciepłe + jedna
              rzecz-oczy, policzki lub usta- zimne) jak dla mnie to jest dosyć indywidualna
              kwestia, niektórym takie łączenie wychodzi na dobre, a niektórym kompletnie
              nie, moim zdaniem. myślę, że jak masz ochotę możesz poeksperymentować,
              skupiając się głównie na tej wiosennej palecie i może dodając coś chłodnego,
              czasem, jeśli chcesz. ale raczej te delikatniejsze chłodne odcienie, nie mocne.
              pzdr.
    • Gość: natka Re: A co to ze mnie za typ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 11:55
      heh, az mi sie przyjemnie zrobilo;)
      ja mam ciemne wlosy z czerwonym polyskiem, ciemnozielone oczy, bardzo jasna cere
      (ale bardziej zolta niz rozowa;-), ale bez piegow, a do tego czarne brwi i
      rzesy. aha, i jak przystalo na brunetke opalam sie na wsciekle czerwono w bable;)
      to jaki to typ...?
      moze ktos mi wreszcie powie, skoro sie na tym znacie...?
      :)
      • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 12:14
        bez wątpienia Zima:) kolory zimne, intensywne, czyste, powinno być Ci bardzo
        dobrze w czerni i bieli. poza tym czerwień (ale zimna), ciemnoszary, ciemny
        fiolet, intensywny róż (coś w rodzaju fuksji), niebieski, srebrny, jeśli brąz
        to w kolorze gorzkiej czekolady, generalnie kolory zimne, ale nie przygaszone i
        rozmyte (jak u Lata), choć jeśli lubisz pastele będą dobre, ale koniecznie w
        chłodnych barwach.
        pzdr.
        • Gość: natka Re: A co to ze mnie za typ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 15:53
          dzieki! przyznaje, ze mnie zaskoczylas - mialam widac jakies spaczone poglady na
          temat typow, myslalam ze zima to juz na pewno nie jestem, predzej jesienia...
          ale kolory pasuja;) szczegolnie czern, czerwien, ciemnoszary i fiolet, i moja
          ukochana gorzka czekolada... lubie jeszcze zielen veronese'a, taka a la
          stereotypowy rudzielec, szczegolnie w polaczeniu z ciemna czerwienia;-) a co mi
          tam;-) ten intensywny roz mnie ucieszyl, nigdy nic takiego nie mialam (moze poza
          lakierem do paznokci w liceum)...
          ale mi sprawilas przyjemnosc;-)
          pzdr.
          • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 22:10
            miło mi, że się cieszysz;) wiesz, różne eksperymenty spoza swojej palety barw
            to normalne, ja też przymierzam się do kupna pomarańczowej sukienki, choć to
            kolor zupełnie nie dla mnie, jak wynika z analizy kolorystycznej, ale jakoś
            nienajgorzej nawet w niej wyglądam;) więc czasem jakieś odstępstwa się
            zdarzają:) też jestem Zimą i też kiedyś myślałam, że może Jesienią jednak.
            mylący jest ten czerowny błysk we włosach, który czasem klasyfikuje się jako
            ciepły odcień włosów i niesłusznie, bo to po prostu taki pigment, obecny u
            Europejek, jak np. granatowy u Azjatek. poza tym czasem Zima ma oliwkową,
            śniadą cerę jak ja i przez to też myślałam, że to taki ciepły, jesienny odcień.
            ale nie, nie jesteś Jesienią- Zima i koniec;) jak kolory pasują to się cieszę:)
            pzdr.
            • mgielka83 Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 22:19
              wobec tego i ja miałabym pytanie..
              włosy jasny/średni blond zależnie od pory roku, raczej chłodny odcień
              cera blada, ale totalnie bez różowości (taka jakby oliwkowa, ale b.jaśniutka)
              opalam sie powoli, ale pierw występuje odcień SZARY a następnego dnia lekki brąz.
              Rumień może miałam w życiu raz czy dwa (spływ kajakowy:)
              oczy niebieskie
              jasna oprawa oczu
              piegów brak.
              • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 22:43
                Lato. czyli kolory chłodne, przydymione, czasem rozbielone, nie czyste czy
                ostre. niebieski, szaroniebieski, szary, blady róż, "brudny" róż, malinowy,
                czerwień arbuzowa (czyli zimna, a nie wchodząca w pomarańcz), kolor czerwonego
                wina, granatowy, jasny fiolet (lila), srebrny, zimny brąz (gorzka czekolada),
                niebieskawa zieleń. generalnie barwy powinny być chłodne i raczej delikatne.
                pzdr.
                • mgielka83 Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 23:02
                  dzięki serdeczne:)
                  z tym czekoladowym i niebieskim to zawsze jakoś wiedziałam, może przekonam sie
                  do tego przydymionego różu? (oczywiście w małych ilościach:)
                  niebieskawej zieleni nie trawi, zawsze wolałam butelkową i trawiastą, ale chyba
                  niesstety mi nie do twarzy..
                  pisałam tak o tej opaleniźnie bo zawsze miałam problemy ze swoim fototypem- niby
                  blond włosy i b. jasna cera, ale powoli opalajaca sie na brąz.. i ten dziwaczny
                  kolor "pośredni"
                  mama zawsze sie pyta gdzie sie tak w kurzu wytarzałam:)
                  aha, czy blond włosy sa bardziej wrażliwe na niszczenie pod wpływem słońca?
                  zawsze myślałam że mniej, bo przecież bardziej odbijają promienie.. lubię też
                  jak mi jaśnieją:)
                  • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 23:17
                    z tymi włosami jak jest to niestety nie wiem, bo na pielęgnacji włosów się nie
                    znam, ale to chyba jednak nie zależy od koloru czy bardziej się niszczą... ale
                    na wszelki wypadek zapytaj kogoś bardziej kompetentnego:)
                    czasem bywa trudno określić swój typ, bo często nie jest tak, że wszystkie
                    elementy urody są całkowicie charakterystyczne dla danego, wzorcowego typu.
                    zdarza się Lato o oliwkowej cerze, opalające się bez poparzeń na ładny brąz,
                    więc myślę że się nie pomyliłam:) a ten szary to też nic kolorystycznie
                    odbiegającego od Lata, bo ogólnie opalenizna u Lata jest w kolorze orzecha
                    laskowego (czyli prędzej szarawa, niż złota), więc taka pośrednia forma
                    opalenizny tym bardziej może świadczyć, że to ten typ:)
                    zieleń butelkowa nie jest taka całkiem zła, tzn. to kolor bardziej dla Zimy,
                    ale generalnie używanie niektórych barw z tej samej tonacji (czyli u Ciebie
                    zimnej) jeszcze może nie wyglądać źle:) czyli Lato może coś wziąć od Zimy (i
                    odwrotnie), ale nie od Wiosny czy Jesieni (bo są ciepłe).
                    pzdr.
                    • mgielka83 Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 23:23
                      dzięki, super:)
                      szkoda trochę, bo mi sie zawsze zarąbiście podobały kolory, w które mogą sie
                      stroić Jesienie:(
                      ale co tam:) coś pokombinuje z tymi pastelami, nie robiąc sie w miarę mozliwości
                      na majtkową landrynkę:)
                      • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 23:49
                        też mi się te jesienne kolory podobają (jestem Zimą) i czasem się na coś w tych
                        kolorach bez sensu uprę, ale potem widzę, że nie był to trafiony zakup;) co do
                        Twoich kolorów, to oczywiście, nie muszą to być od stóp do głów same pastele,
                        moga być też ciemniejsze, szczególnie jak się opalisz, ale najlepiej zimne i
                        jakby czymś "złamane". wbrew pozorom można porobić z nich jakieś ciekawe
                        kombinacje, bo to nie tylko kolory majtkowe:) przy Twoim odcieniu skóry powinna
                        też w sumie nieźle wyglądać czerń i biel, ale z umiarem:) a wracając jeszcze do
                        odcieni ciepłych, to w makijażu możesz poeksperymentować z takimi barwami, ale
                        większość makijażu powinna być w Twojej, zimnej tonacji, a np. jednen element-
                        oczy, usta czy policzki <róż>- może być ciepły. ale to w makijażu, nie z
                        ciuszkami.
                        pzdr.
                        • mgielka83 Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 00:05
                          kiedys umalował mnie sam Prządka z Avonu:) i tak jak mi dobrał kolory- takie lub
                          podobne dobieram do dziś.
                          oczy-brązowy cień wymieszany z chłodnym rózem - ja je kłade osobno, róż wyżej,
                          wtedy to wygląda "świeżo".
                          beżowy błyszczyk- to mi sie akurat nie podobało.
                          twarz- podkład nude,b. jasny, ale ciepły, bez "brzoskwiniowego" odcienia.
                          no i chłodny różowy cień na policzki wymieszany z pudrem brązującym, ja stosuję
                          sam cień, tak się lepiej sobie podobam.
                          Tylko teraz sie kończy i nie wiem jaki dobrać róż żeby jak ruska lalka nie wyglądać.
                          Czasem cienie beżowe(chłodne) lub złoto-rdzawy(nie wiem czy to dobrze) i czasem
                          też ciut lekko opalizującego pistacjowego, śliwkowy.
                          Niebieskich unikam.
                          • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 00:17
                            to połączenie brązowego z chłodnym różem rzeczywiście jak najbardziej:)
                            błyszczyk może być trochę za mdły, może raczej beżowo-różowy, taki "brudny"
                            róż. będzie wyglądał bardziej naturalnie niż beżowy. na policzki możesz używać
                            pudru brązującego, równie dobrze chłodnego różowego różu, ale nie
                            takiego "lalkowatego", intensywnego, tylko np. lekko złamanego beżem. z cieni
                            to bym z tego złoto- rdzawego zrezygnowała, no, chyba że latem, jak się
                            opalisz, ale to też delikatnie. reszta w porządku. dobrze, że dobrałaś podkład
                            bez różowego odcienia, bo o to czasem trudno.
                            pzdr.
                            • mgielka83 Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 00:27
                              dzieki za poświęconą uwagę:), btw, jesteś kosmetyczką?
                              tylko jednego nie jestem pewna, jak to jest z niebieskimi cieniami przy
                              niebieskich oczach? myslałam że to moze ujdzie, jeśli sie w sąsiedztwie użyje
                              np. ecru.
                              Szary mi Prządka odradzał, mówił, że "gasi" oko, ale inna wzażystka A. właśnie
                              szarym mnie umalowała..
                              Albo granat tylko tuż przy rzęsach (brązowych)
                              Tez kolor lila wpadający bardziej w fiolet mnie zastanawia..
                              • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 00:44
                                nie, jestem wizażystką:)
                                kolor lila w fiolet w porządku, granat tuż przy rzęsach też jak najbardziej,
                                rzęsy brązowe też. rzęsy mogą być też szare, granatowe, myślę, że czarne w
                                przypadku jasnej oprawy mogą być za mocne, ale jak chcesz mieć mocniejszy
                                makijaż, np. na wieczór, to można. moim zdaniem szary jest odpowiedni,
                                szczególnie jak się go połączy z innym, np. niebieskim, różowym, fioletowym. co
                                do niebieskiego, to kiedyś uważało się, że można malować oczy cieniem w kolorze
                                tęczówki, teraz raczej się od tego odchodzi, ale myślę, że źle będzie jak
                                użyjesz cienia w prawie identycznym kolorze jak oczy, natomiast jeśli będzie
                                np. ciemniejszy i jeszcze połączony z innym (ecru w porządku) i nie nałożony
                                przy samych rzęsach (czyli najbliżej tęczówki), to może to wyglądać dobrze:)
                                tak jest też z ciepłymi cieniami- mogą być jeśli nie będziesz za dużo nakładać
                                ich przy rzęsach, tu powinny byc kolory z właściwej, zimnej palety.
                                pzdr.
                                • mgielka83 Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 00:58
                                  super:) dobrze że mi powiedziałaś o tym złotym i szarym:)
                                  a opalona op wakacjach w ogóle bardzo się dziwnie czułam w jakimkolwiek makijażu
                                  (na ile cera pozwałała), tylko brązowa kreska na połowie dolnej powieki -jakoś
                                  przypadkiem na to wpadłam i wyglądało nieźle-ale tylko przy braku reszty
                                  makijażu, ciut złotego błysku na poliki, błyszczyk i było fajnie:)
                                  A ja z "branży" że tak powiem, techniczno-plastycznej:) tez sie troche kolorów
                                  dobiera, ale na sobie to ciężko o obiektywizm:)
                                  • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 01:14
                                    a czym konkretnie się zajmujesz? od razu widać, że znasz się na kolorach, bo
                                    dobrze kombinujesz:) ja w kwestiach czysto plastycznych, to już tylko z
                                    zamiłowania, nie zawodowo, takie pierdółki jak malowanie na szkle, tkaninach,
                                    akwarele, robienie biżuterii itp. ale zainteresowania związane z wizażem chyba
                                    często idą w parze z jakimiś artystycznymi sprawami:)
                                    i słusznie, mały złotawy akcent na opalonej skórze wystaraczy i te brązowe
                                    kreski, super, masz dobre wyczucie:)
                                    pzdr.
                                    • mgielka83 Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 01:30
                                      architektura, ale jeszcze nie skończona..
                                      Nawiasem dostałam się na WSP UMK do Tornia, ale nie skorzystałam... Malarstwo mi
                                      przechodzi koło nosa i chyba nie wróci niestety:(
                                      takimi małymi rzeczami jak Ty tez się lubiłam zajmować, teraz jakoś nie mam
                                      czasu/okazji/inwencji
                                      • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 10.05.05, 01:43
                                        może malarstwo wróci, już po architekturze:) ja też mam nadzieję, że po
                                        studiach wizaż do mnie wróci na tyle, że będę mogła się głównie tym zajmować i
                                        z tego wyżyć, bo na razie to tylko takie dorabianie, najpierw trzebaby studia
                                        skończyć, a one mi czasowo nie pozwalają juz na nic innego:)
                                        ale teraz z kolei czasu mam pod dostatkiem, bo na urlopie zdrowotnym siedzę:) i
                                        oddaję się wszelkiego rodzaju rękodziełu;)
                                        pzdr.
    • magdzie LATO n/t 09.05.05, 15:56

    • magdzie Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 15:58
      jestem naturalna blondynka, oczy brazowe, ciemna oprawa oczu, opalam sie na
      brazowo, nieliczne piegi

      ja jestem latem, choc b.dobrze czuje sie takze w barwacj jesieni, zatem jestem
      poznym latem;)
      mysle, ze Ty masz podobnie...
      • ewcialinka Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 17:10
        do bzzyk :
        miałam prz4esłac zdjęcie abys mi dobrała typ urody i zrobię to dzisaj bo
        zapomniałam jesli nadal chcesz mi pomóc oczywiście .pozdrawiam
        • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 21:24
          jasne, przesyłaj, tylko od razu z góry przepraszam, że trochę to potrwa, bo mam
          spore opóźnienie:) ale wszystkim Wam na pewno odpiszę, proszę tylko o trochę
          cierpliwośći:)
          pozdrawiam
      • bzzzk Re: A co to ze mnie za typ?? 09.05.05, 21:27
        no właśnie oceniłabym dziewczynę na Lato, gdyby nie te złotawe włosy i ciepła
        cera... bo wskazywał na to kolor oprawy oczu, brązowa opalenizna... ale ciepły
        koloryt tych dwóch pierwszych wykluczył mi taką możliwość:) dlatego tez pytałam
        czy wszystko aby naturalne, bo rzadko zdarzają się takie "kombinacje":)
        pzdr.
Pełna wersja