Dlaczego kochacie zdrobnienia?

03.07.02, 15:13
    • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 15:17
      Przepraszam, ale reka mi sie "omskla" wiec poszedl tylko tytul watku. A wiec do
      rzeczy - Drogie Forumowiczki! Dlaczego spotykacie sie na lunchykach
      (lanczykach), popijacie kawka, wklepujecie w siebie kremiki itp, itp. Czy to
      tesknota za utraconym rajem dziecinstwa (nie wskakujcie zaraz na mnie,ze sie
      bawie w psychologa-amatora) czy tez cos innego? I czemu tak lubicie
      angielszczyzne - chlopak Michal jest nagle Majkelem, zegnacie sie boozkami, ze
      juz nie wspomne o Roodej. Jesli chcecie odpowiedziec to czekam z
      niecierpliwoscia, jak chcecie zagryzc mnie za te pytania - to sobie darujcie.
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 15:18
        Bo po to sa zeby ich uzywac.
        • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 15:23
          Ni w zab nie rozumiem. Mozem tepa, wiec prosze - rozwin....
          • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 15:24
            Ale czego nie rozumiesz????????? PO-TO-SA-TE-ZDROBNIENIA-ZEBY-ICH-UZYWAC
            ktorego slowa nie rozumiesz?
            • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 15:27
              Nie rozmumiem np slowa lanczyk.
              • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 15:29
                To akurat nie moj wymysl, ale o co ci konkretnie chodzi? Przypuszczam ze
                lanczyk to maly lancz, tak juz sie przyjelo w gramatyce polskiej ze koncowki
                zdrabniajace zazwyczaj oznaczaja ta rzecz w "pomniejszeniu" oto przyklady zebys
                juz moze zakonczyla ten watek:
                maly KOT - kotEK
                maly dom - domEK
                mala kawa - kawka
                male sniadanie - sniadanko itp itd
                W razie czego odsylam do ksiazek do gramatyki do klas 1-3.
                • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 15:39
                  Dzieki za wyjasnienia. Prosilam tych/te, ktore nie sa tym zainteresowane, aby
                  sobie ten watek darowali. Jesli powiedzialas to, co chcialas to nie widze
                  powodu, dla ktorego tu dalej jestes. Jest tyle innych watkow....
                  Pozdrawiam
                  • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 15:41
                    Jestem dobrze wychowana i jak ktos mi zadaje pytanie (co to jest lanczyk) to
                    odpowiadam. A z takimi pytaniami to raczej na forum psychologia bym radzila.
                    Nie pozdrawiam.
                    • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 15:42
                      Przepraszam, ale jeszcze ostatnie pytanie. Skad w tobie tyle agresji? Nie
                      musisz odpowiadac
                      • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 15:51
                        Ale chcę. To nie jest agresja, tylko emocje, a to spora różnica. Nie rozumiem
                        po prostu dlaczego nagle ci przeszkadza ze chlopak anexxy to majkel, ze dajemy
                        sobie boozki i ze rooda lubi zdrobnienia? Wedlug ciebie pewnie jestesmy
                        infantylne. A ciebie widze kiedys, jak bedziesz miala dziecko (co jest dosc
                        watpliwe, bo z nim trzeba rozmawiac uzywajac zdrobnien) i bedziesz powaznym
                        tonem bez cienia pieszczoty informawac go ze jak zje jeszcze jedna lyzke OBIADU
                        to bedzie mogl pobawic sie SAMOCHODEM a potem bedzie musial isc do LOZKA a ty
                        moze poczytasz mu KSIAZKE.
                        • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 15:57
                          Oj, widze ze ciezko sie nam rozstac;)Masz racje z dzieciecymi zdrobnieniami ( i
                          oczywiscie zdrabnialam na potege rozmawiajac z moim synkiem, kiedy byl maly).
                          O to chodzi, ze rozmawiajac z malymi dziecmi uzywamy zdrobnien i caly swiat
                          zaludniaja kotki, pieski etc. Zupelnie w porzadku.Ale mi chodzi o manie
                          zdrobnien wsrod doroslych - te wszystkie pieniazki, kawusie, obiadki etc.
                          • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 16:01
                            A mi sie wydaje ze sie troche czepiasz, bo wcale tak duzo tych zdrobnien nie ma
                            a poza tym na forum poruszamy czasem takie przyjemne tematy ze az sie prosi
                            czasami zeby cos zdrobnic i tyle. Moze jestesmy wszystkie troche dziecinne albo
                            co.. Ale to akurat nie jest wada. Nie ma co sie czepaic i tyle, kazdy mowi tak
                            jak chce, ja tez nie trawie wiele rzeczy, np wspomnianych juz pieniazkow ale
                            nie robie z tego powodu afery ani nie zakladam watkow na forum uroda. Troche
                            tolerancji. A tak w ogole, to dlaczego AZ TAK cie to zainteresowalo, przeciez
                            to nic specjalnie intrygujacego??
                            No, ciesze sie, ze mowisz do synka zdrobnieniami;), ale jeszcze pytanie - czy
                            do meza/narzeczonego nie mowisz zdrobnieniami typu koteczku, sloneczko itp? czy
                            zawsze powaznie, po imieniu bez zdrobnienia??
                            • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 16:06
                              Moj koteczek by mnie zabil, gdybym tak sie do niego odezwala...Wiec moze tu
                              lezy zrodlo mojego niezdrowego zainteresowania zdrobnieniami. Ale tak serio, to
                              mieszkam poza Polska i zawsze mnie to szalenie uderza po przyjezdzie.
                              Oczywiscie przy przyjemnych tematach latwiej sie to trawi (a fakt, ze juz sie
                              prawie uzaleznilam od tego forum swiadczy, ze az tak bardzo nie cierpie z tego
                              powodu). Ale pani w miesnym pytajaca grobowym glosem i z morderczym
                              spojrzeniem "to ile tej szyneczki" jest pewnym dysonansem. Jednak pozdrowie :))
                              • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 16:12
                                :)) No fakt, z ta szyneczka to lekkie przegiecie:) Dlatego napisalam, ze
                                zdrobnienia fajnie pasuja przy takich tematach typu kremiki, balsamiki, kapiele
                                z olejkami, wizyty w spa itp:)) Jak zdrobnienie pojawia sie co drugi wyraz to
                                faktycznie moze cos jest nie tak, ale nawet tego bym sie tak nie czepiala. A
                                moj narzeczony do mnie mowi 'kiciuniu moja najpiekniejsza' i ja to bardzo lubie
                                i mowie do niego 'kocurku' i uwazam to za naturalne. To jak ty mowisz do
                                swojego meza, bo bardzo jestem ciekawa? Tylko po imieniu??? Przeciez to
                                strasznie przyjemne od czasu do czasu tak sie 'popiescic' z mezczyzna:)
                                Strasznie mnie korci zeby ci napisac boozka;-)
                                ale pozdrowie, bo juz mi adrenalina zeszla:)
                                • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 16:14
                                  Pisz boozka - przezyje. A moj maz to po prostu Moj Potwor, co tylko dowodzi
                                  tego, ze wszystko zalezy od kontekstu.
                                  Pozdrawiam i sama juz sie odlaczam od tego watku i pedze buszowac wsrod
                                  balsamikow i kremikow :))))
                                  Buziaczki
                                  • Gość: agul Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 16:15
                                    :-))))
      • Gość: nela Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.07.02, 15:20
        ja ich nie lubie i nie uzywam (no, moze ale rzaaadko...
      • Gość: gAndzia Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.se.com.pl 03.07.02, 15:49
        hokusai napisał(a):

        > Przepraszam, ale reka mi sie "omskla" wiec poszedl tylko tytul watku. A wiec do
        >
        > rzeczy - Drogie Forumowiczki! Dlaczego spotykacie sie na lunchykach
        > (lanczykach), popijacie kawka, wklepujecie w siebie kremiki itp, itp. Czy to
        > tesknota za utraconym rajem dziecinstwa (nie wskakujcie zaraz na mnie,ze sie
        > bawie w psychologa-amatora) czy tez cos innego? I czemu tak lubicie
        > angielszczyzne - chlopak Michal jest nagle Majkelem, zegnacie sie boozkami, ze
        > juz nie wspomne o Roodej. Jesli chcecie odpowiedziec to czekam z
        > niecierpliwoscia, jak chcecie zagryzc mnie za te pytania - to sobie darujcie.
        > Pozdrawiam serdecznie

        dziwny temat, dziwne pytania, skoro ktoś uzywa zdrobnień, to znaczy, ze je lubi.
        koniec, kropka. ja zdrobnienia lubię, acz nie obsesyjnie, booziek nie trawię, a
        majkel jest pewnie i michałem, i majkelem, ty swojego faceta zawsze nazywasz tak
        samo?
      • anexxa Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 16:53
        tak mowie, bo tak lubie, a michalow znam osmiu, wiec
        mojego nazywam majkelem dla odroznienia. a czemu nie
        miguel, nie misza, albo jakos tam - to dluga historia z
        naszego towarzystwa i nie chce mi sie jej opowiadac.

        xx.
    • Gość: Mar Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 15:38
      Generalnie nie lubię zdrobnień.
      A już szcególnie nie lubie obiadków, kawek, herbatek, ziemniaczków, mięska etc.
      Infantylizm wtórny.
      A lanczyk: spoko - zdesnobowany lunch
      Bardzo podoba mi sie doopa - osłabia słowo dupa, choćby wizualnie.

      • Gość: marta Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.07.02, 20:03
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Generalnie nie lubię zdrobnień.
        > A już szcególnie nie lubie obiadków, kawek, herbatek, ziemniaczków, mięska etc.
        >
        > Infantylizm wtórny.
        > A lanczyk: spoko - zdesnobowany lunch
        > Bardzo podoba mi sie doopa - osłabia słowo dupa, choćby wizualnie.
        >


        oooo Mar! jak ja Cie lubię!!!
        a już oblędnie za tą "doopę";-)
        też nie przepadam za zdrobnieniami, a juz do pasji doprowadza mnie gdy np.
        polityk twierdzi, że zabrakło na coś PIENIĄŻKÓW! bleeeee

    • Gość: Kaśka Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.globsat.com.pl / 192.168.11.* 03.07.02, 15:38
      Bo są sympatyczne... i nie takie nadęte.
      • Gość: koko8 Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: 217.153.34.* 03.07.02, 15:55
        znawca mowy polskiej, prof miodek, zauwazyl ze to jest we wspolczesnej
        polszczyznie symptomatyczne.. kupujemy chlebek, miesko, placimy pieniazkami...
        jakkolwiek nie jest to niepoprawna polszczyzna - wedlug niego nieelgancka i
        smieszna ... pozdrawiam
    • Gość: ikusia Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.com.pl 03.07.02, 15:52
      Zależy kiedy.. Spójrz na mój nick: to też zdrobnienie, ale ja go lubię. Lubię
      też gdy syn mówi do mnie 'mamusiu' a nie 'mamo'.
      Natomiast nie cierpię "pieniążków" (w sensie werbalnym oczywiście;))
      • Gość: Szarlot. Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: 195.116.180.* 03.07.02, 16:28
        tez nie lubie jak ktos uzywa slowa "pieniazki"... :-)))))
        ogolnie zdrobnienia mi nie przeszkadzaja, ale to wyjatkowo.

        pozdrawiam
        z (w koncu) troche slonecznego Sopotu
        Szarlotka
        • roodanaserio Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 17:37
          No jeszcze tego brakowalo, zebym sie tlumaczyla z uzywania [w moim wypadku
          oszczednie] zdrobnien oraz "zangielszczania" slow komus, ktos sam
          je "zjaponiszcza".


          r
          • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 19:29
            Ooops, masz racje! o tym nie pomyslalam i niniejszym bije sie w piersi a glowe
            posypuje popiolem. Czyli cos jest w powiedzeniu kto jest bez winy etc....
            Pozdrowienia
            • roodanaserio Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 11:15
              hokusai napisał(a):

              > Ooops, masz racje! o tym nie pomyslalam i niniejszym bije sie w piersi a glowe
              posypuje popiolem. Czyli cos jest w powiedzeniu kto jest bez winy etc....


              Buhahahahaha. Jezeli rozpatrujesz uzywanie dwoch "o" jako wine, to chyba cos nie
              tak z Toba. Informuje zatem - sa srodowiska, w ktorych pewne odzywki, zrobnienia
              i okreslenia sa uzywane i wlasciwe. Helena pracuje w szeroko pojetej reklamie,
              jak w mediach. W tym srodowisku obowiazuje nazwa "lunchyk" oraz stosowanie
              angielskiej transkrypcji do polskich slow. Ty lubisz japonskie nazwy, wiec o co
              biega ? Moglabym sie tez spytac, czemu sie nie nazwalas po polsku Boryna ?
              Uwielbiam te postaci z zagranicy, ktorym pzreszkazda w Polsce wszystko -
              zwlaszcza to, co sami robia gdzies tam bez zadnego "ale".

              To normalne, jak wsrod hip-hopowcow uzywa sie okreslenia typu 'ziomal', 'ziolo'
              itd. Forma slangu. Sa to rzeczy tak oczywiste, ze az dziw bierze, ze taka
              madrusia tego nie widzi i zadaje lekko glupawe pytania "A dlacego tak mowice ? A
              po co ? ".

              Boszszsz.

              r
              • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 11:18
                Wyluzuj.... i pomysl o tym, ze zlosc pieknosci szkodzi. Ton twego postu jest,
                oglednie mowiac, niemily.
                • roodanaserio Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 11:44
                  hokusai napisał(a):

                  > Wyluzuj.... i pomysl o tym, ze zlosc pieknosci szkodzi. Ton twego postu jest,
                  oglednie mowiac, niemily.

                  Celowo, gdyz smieszy mnie tresc Twojego postu, ktory jest, oglednie mowiac,
                  glupawy.
                  A o urode nie musze sie martwic, jestem ok i nie zaszkodzi mi pisanie.


                  r
                  • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 13:01
                    Zenujace...
                    • roodanaserio Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 13:03
                      hokusai napisał(a):

                      > Zenujace...

                      Jak i Twoje pytanie.


                      r
    • elve nie kochamy. ja i mój mąż. 03.07.02, 17:19
      podsyłamy lineczka do felietoniku.
      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25365,875257.html
      • Gość: agul Re: nie kochamy. ja i mój mąż. IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.07.02, 17:38
        :))) Sliczny felietonik..
        • Gość: Izabella Re: Mnie tez pewne rzeczy draznia.......... IP: *.vgernet.net 03.07.02, 19:39
          Hokusia a ja sie z taba zgadzam, w pewnym stopniu. Nie draznia mnie tak
          zdrobnienia jak uzywanie angielskich slow w polskim wykonaniu. Nie mowie tu o
          forumowiczkach ale np o polskich czasopismach. W co trzecim zdaniu jest
          angieslkie slowo lub jego polska forma. Smutne to gdyz na wiekszosc tych slow
          mamy polskie odpowiedniki. Nie wiem jak wyglada uzywanie angielskich slow w
          potocznej mowie gdzy z nia nie mam kontaktu ( pisze z USA) ale jezeli jest tak
          jak w czasopismach albo gorzej to musi byc to straszne. Za kilka dni lece do
          Polski wiec bede mogla sie przekonac "na wlasne uszy" :))) Zobaczymy czy
          zrobnienia beda mnie denerwowac co innego czytac a co innego pewne slowa
          slyszec. Pozdarwiam.
          • Gość: Izabella Re: Mnie tez pewne rzeczy draznia.......... IP: *.vgernet.net 03.07.02, 19:40
            Hokusai przepraszam za przekrecenie Twojego imienia, nie mailo to byc
            zdrobnienie to literowka..............
    • ptasia Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 03.07.02, 20:18
      Pieniążków i nadmiaru zdrobnień (takk, jak w tym feleitonie Szczepkowskiej) nie
      znoszę, ale jakby ktoś posłuchał, jak się zwracam do mojego chłopaka... oj :-
      ))); to by było. Poza tym zawsze lubiłam neologizmy i czasem sobie mówię (też
      tylko do mojego chłopaka) zamieniając "k" na "f" - nie we wszystkich słowach,
      oczywiście - ale np. "fawa", "fofeinka" itd ("fofeinka" = kawa vel fawa). Poza
      tym do żargonu moich znajomych weszlo "amciać" i "paciać" za sprawą bratanka
      koleżanki... No, a angielski z polskim mi się chrzani zawodowo :-))). Poza tym
      zgadzam się z Agul - do Urody to tak pasuje :-))) - szczególnie słowo "słoiczek"
    • Gość: melodja Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.net.autocom.pl 04.07.02, 08:35
      U mnie wszystko zalezy od nastroju, czasem zdrobnień używam, czasem mnie
      śmieszą, innym razem wkurzają. Byle zachować umiar i wtedy zdrobnienia są OK.
    • Gość: ryża Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: 195.116.167.* 04.07.02, 11:25
      Nie mieszkasz na stałe w Polsce, co? Zauważyła , że przyjezdnych
      odzwyczajonych wkurzaja ziemniaczki, sosiki, sałatki... mnie do szału
      doprowadzaja " pieniążki" uzywane przez mojego wykładowce w kontekście wydatków
      samorządowych :-P ( " Jak Unia da pieniążki , to wtedy...").
      Uzywanie zdrobnień jest przejawem drobnomieszczaństwa ( tak przeczytałam w
      jakiejś książce). Poza tym ludziom wydaje się , że ja używaja zdrobnień to są
      milsi. ( Tak samo jest z nadużywaniem słowa "cudowny").
      No to miłej kawusi w nowiutkich paputkach :-)
      • hokusai Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 11:39
        Dziekuje, dziekuje. Buziaczki i raczki caluje
    • eremka Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 12:18
      Czasami zdrobnienia są na miejscu, np. kiedy rozmawiasz z dzieckiem; trudno do
      rozkosznego tuptusia wołac "TOMASZU, idziemy na OBIAD" itd. Ale ogólnie to mi
      przeszkadza takie pleplanie w realu, tutaj na forum jakos mnie te lanczyki,
      buziaczki, kremiki i stópki nie rażą. Zangielszczanie mam na codzień w domu
      (pardon)w domku i w [ofisie], wiec spoko.
      • Gość: Helena Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.waw.cdp.pl 04.07.02, 12:57
        A ja lubie "piniążki", ale w wydaniu domowym, chodze na lanczyki zamiast
        lunchy, wole kawusie od kawy, oddaje butki do szewca (choc nosze rozmiar 40-41
        a nie 34) i chodze z kocinkami do weterynarza, mimo, ze mam 3 kocury. Lubie
        zdrobienia, ale rzecz jasna w adekwatnych sytuacjach. Na przyklad serdecznych
        kontaktow ze znajomymi, przyjciolmi - jakies mile to takie, kiedy zachowa sie
        rozsadny umiar.
        Pozdrawiam
        H.

        PS. Maniery "booziakow" nabralam od milych kolegow, ktorzy regularnie mi je
        przesylaja :-)))
        • Gość: gAndzia Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.se.com.pl 04.07.02, 13:07
          ja też lubię zdrobnienia, w kontaktach z psem:), przyjaciółkami, facetem:))) w
          mailach i na forum. w ogóle lubie sie bawic językiem, zresztą mój narzeczony
          też, ktoś trzeci pewnie by nas nie zrozumiał albo uznał za głupich:) natomiast
          nie znosze takiej czatowo-forumowej mowy typu: reretki, boosiaki, proshę.
          • Gość: Karol Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.rivnet 04.07.02, 13:55
            Hokusai chyba trafilas na czuly punkt- przynajmniej niektorych :-))) Mnie tez
            denerwuja te zdrobnienia, szczegolnie jezeli 30 czy 40- letnia kobieta pisze np
            o swoich stopkach... stopki maja dzieci jesli juz.
          • eremka Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 14:13
            Przepraszam, że pytam, ale nie wiem, co to są reretki.
            Więc...co to znaczy?
            • Gość: gAndzia Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.se.com.pl 04.07.02, 14:18
              na czacie "re" znaczy "witam ponownie", np jeśli już byłaś, zniknełaś na
              godzinkę i zjawiasz się w tym samym towarzystwie. reretki to analogicznie od
              papatków (pa!) i innych:) ja osobiście nie znoszę az takiego tiu-tiu:)
              • Gość: silie Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? IP: *.jmk.lodz.pl 04.07.02, 14:38
                A ja pomyslałam, że reretki to od "o rety!"...
                s.
    • momi Re: Dlaczego kochacie zdrobnienia? 04.07.02, 14:59
      A dlaczego naużywacie słowa kocham? Ja kocham mamę, mojego mężczyznę,a
      zdrobnień można używać, nadużywać.Jak widzisz Hokusai czepić można się
      wszystkiego.Sposób mówienia,pisania jest charakterystyczny dla danej osoby i ja
      to szanuję i nie irytuje mnie.Na którymś forum zarzucano innym nadużywanie
      emotikonów, wielokropków i czegoś jeszcze.Mnie nie przeszkadza to w jaki sposób
      ktoś pisze, każdy jest inny.Ja to szanuję po to by ktoś uszanował mnie,bo
      naprawdę można uczepić się wszystkiego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja