marianna32
16.05.05, 22:51
Macie tak, dziewczyny? Od kilku tygodni obserwuję u siebie nienajlepszy stan.
Może któras z was też to przechodzi i razem się poużalamy czy coś. Odchudzam
się. Hmm, to znaczy, mało jem i... zero efektów. Nie mogę się zmusic do
systematycznych ćwiczeń. Jak czytam Wasze posty o 6 weidera systematycznych
brzuszkach rano i wieczorem, siłowni i basenach to nie wiem skąd wy bierzecie
tą motywację. Zdradzcie mi swój sekret, albo niech sie ujawni któraś która ma
tak samo jak ja. Nienajlepiej o sobie myślę: generalnie brzydka, mało
atrakcyjna i oczywiście gruba. Jedyne in plus to systematyczne wcieranie
balsamów, antycellulit. kremów i żeli na schudnięcie. Tylko nie wiem czy jest
sens i czy to coś daje. Jak wykrzesać z siebie ogień i wyplenić spleen. I
schudnąć. AA i ostatnia sprawa - odzyskać ochotę na seks. Bo oczywiście -
potencja u mnie zerowa, a nawet minusowa. Aha - to jeszcze nie menopauza. Mam
28 lat. Ale czuje sie na 58. Jak to przezywciężyć?