objadanie przy nauce..czy macie jakies sposoby ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 12:58
Dziewczyny jesli macie jakies metody na nie obzeranie sie przy nauce to
napiszcie prosze...
zaczeła mi sie juz sesja a to czas kiedy zawsze grubne pare kilo i nie umiem
sobie z tym poradzic ,moze to dlatego ze ponoc mózg potrzebuje wtedy wiecej
cukru ( tak to sobie tłumacze) a
moze to raczej zajadanie stresu...
w kazdym razie zawsze walcze ze soba aby sie nie objadac ale w koncu sie
łamie ;(
czy macie jakies sposoby aby sobie z tym poradzic ? dzieki
    • Gość: aishaa Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.ciup.fr 20.05.05, 13:09
      tak - nie kupuje chleba, nie kupuje rzeczy latwo zjadalnych. Kupuje salate,
      pomidor, cytryne, cykorie i robie olbrzymia miche salatki, ktora moge zajadac
      bez wyrzutow sumienia. No i przygotowanie zajmuje troche czasu. Ale tez mam
      problem - bo niestety czasami mam kryzys i wtedy pochlaniam duuuzo slodyczy na
      raz. Plus jest taki, ze potem dlugo mi sie nie chce.
    • aretse11 Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 13:11
      tez tak zawsze robilam..tego nie pozbedziesz..jak juz masz taki nawyk-ja jak nie
      mialam czegos do chrupania pod reka to nie umialam sie uczyc..Jedyne co mozesz
      zrobic,zeby nie przytyc..to wybieraj produkty niskokaloryczne...albo jak juz cos
      slodkiego-to lepiej suszone sliwko..niz czekolade..Ja tam jadlam
      marchew..chrupki chleb..byle cos miec w buzi..a,zeby nie tyc..
    • sitc Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 13:12
      Gość portalu: beata napisał(a):

      > Dziewczyny jesli macie jakies metody na nie obzeranie sie przy nauce to
      > napiszcie prosze...
      > zaczeła mi sie juz sesja a to czas kiedy zawsze grubne pare kilo

      Grubne?? Polonistyki to ty nie studiujesz...
      • justa_79 Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 13:29
        sitc napisała:
        > Grubne?? Polonistyki to ty nie studiujesz...

        to pewnie kolejne słówko z cyklu: szłem łąką, kwiaty pachły, wiater wiał, ona
        mie odepchła, więc weszłem do domu, czasłem dżwiami, pierdłem, żygłem i wyszłem
        bo chamstwa nie zniese ;)
      • Gość: beata Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 13:33
        sorki, nie wiedziałam ze nie mówi sie "grubne" od dzis mówie " tyje" moze
        byc ?,ps. polonistyki nie studiuje ale inna filologie wiec mi sie przyda;)
      • verena2891 Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 23.05.05, 20:39
        a mnie tam grubne nie przeszkadza, ot potoczna polszczyzna w koncu kazdy jezyk
        posiada swoje roznorakie odmiany.poczytaj "wyczesany slownik najmlodszej
        polszczyzny" bartka chacinskiego, tam to dopiero kwiatki mozna znalezc:)
    • Gość: Klara Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.4web.pl 20.05.05, 13:21
      Nic mnie tak do szłu nie doprowadza oprócz słowa grubne, może tylko
      kupywuję...Nie ma takiego słowa w języku polskim!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      A rada brzmi tak--------> ponieważ niedobrze mi się zrobiło, jak przeczytałam ,
      ze ktoś je miskę sałaty z cykorią- obydwu mimo, że jestem wegetarianką
      nienawidzę, to sugeruję najstarszy sposób swiata- kupić 5 paczek gumy i żuć- bo
      wcale Ci sie nie chce jeść, tylko jesteś przyzwyczajona do odruchu gryzienie,
      rzucia itp...Zresztą ja też tak kiedyś miałam, ale kazdy normalny człowiek wie,
      ze jak się czowiek napcha , to już się komlpletnie niczego nie nauczy...

      No i zamiast tej michy koszmaru z cykorii proponuję 5 kg jabłek:))))))
      • justa_79 Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 13:44
        ale żucie gumy wzmaga wydzielanie soków trawiennych i może się zrobić naprawdę
        głodna, jeśli wcześniej nie była :) ja obstawiam marchewkę, sałatę ;) albo
        napoje, to i żołądek można chwilowo oszukać. np. gorąca czekolada, zawiera
        substancje odżywcze dla mózgu.
        • Gość: Klara Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.4web.pl 20.05.05, 13:54
          Tak sobie myśle, że jak ktos tak jak ja nienawidzi tej sałaty, to pewnie by
          wszystkie egzaminy w sesji oblał, jakby miał to jeść w charakterze
          zapychacza:)))Na mnie guma działa tak, ze odechciewa mi się jeść - zwłaszcza
          kiedy smakuje jak zuzyty trampek po godzinie:)))))

          PS. Byron niał nastepujaca metodę na odchudzanie. Od wiekow wiadomo, ze tak
          naprawdę tyjemy, bo jemy dużo rzeczy, które nam smakują. On byl dość gruby, a
          jako poeta romantyczny nie mógl sobie pozwolić na taki wygląd. I co robił?
          Wszystkie potrawy nasaczal octem, a w szczególnosci - chleb, który lubił.
          Chleba z octem więcej niż jedną kromkę nie zje nawet potepieniec- tym sposobem
          można się naprawdę dramatycznie odchudzić w trakcie sesji:)))) Byron wrescie
          był chudy - możenie nie tak jak Chopin, bo ten miał to w prezencie od choroby,
          ale nadawal się na romantycznego poetę z wygladu:)
      • skidblandir Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 23:21
        > sugeruję najstarszy sposób swiata- kupić 5 paczek gumy i żuć- bo
        >
        > wcale Ci sie nie chce jeść, tylko jesteś przyzwyczajona do odruchu gryzienie,
        > rzucia itp..

        a czy przypadkiem rzucie gumy nie stymuluje wydzielania sliny a co za tym idzie
        - wiekszego apetytu na "cos"???
        • Gość: Klara Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.4web.pl 21.05.05, 08:56
          Ja już powiedziałam, może to indywidualne- u mnie żucie gumy skutecznie tłumi
          ochotę na cokolwiek. A jeśli guma jest już ósmej swiezości po jakiejś 1,5
          godziny to chocby mi zapłacili nie byłabym w stanie nic przelknąć:)
    • Gość: beata Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 14:21
      narazie kupiłam Cole Light, Czerwona herbate, gumy i sałate ;) zobaczymy co z
      tego bedzie...
      • Gość: reni Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.autocom.pl 20.05.05, 19:32
        ja ostatnio przy nauce ssam tik taki. Tylko 2 kalorie ;-), więc nawet jak zjem
        całą paczkę, to nie ma tragedii
        • skidblandir Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 23:22
          > ja ostatnio przy nauce ssam tik taki. Tylko 2 kalorie ;-), więc nawet jak zjem
          > całą paczkę, to nie ma tragedii

          dwie KILOkalorie :D
    • orzechowe-oczy Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 21:32
      Też mam zawsze ten problem, gdy się uczę. Mnie pomaga zamiast paluszków butelka
      wody mineralnej. Zamiast sięgać po kolejnego przegryzacza, biorę łyk wody.
      Orzeźwia i pomaga się skoncentrować.
      • madai Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 22:22
        a jak nie podjadam, tylko podpijam. ciagle "chce" mi sie pic. teraz tak sobie
        mysle, ze wcale mi sie nie chce, tylko odciagam sie od nauki czym tylko
        moge ;)))
        • Gość: Aśka Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: 62.233.134.* 20.05.05, 22:31
          Jem jak szalona a teraz to już przechodzi ludzkie pojęcie, piszę właśnie pracę
          magisterską i chyba jeszcze tak nigdy nie jadłam, non stop, no i przytyłam ale
          akurat w moim przypadku to super bo ważyłam 50 kg przy 170 cm a teraz 55 kg.
          Nie pamiętam kiedy mi się udało przytyć, zawsze chciałam i jakoś nie mogłam. A
          jem co chcę i ile chcę.
          • Gość: Aśka Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: 62.233.134.* 20.05.05, 22:32
            A i na to żadnego sposobu nie mam, jedzenie rozładowuje mój stres. Cały dzień
            cos pożeram :) a najwięcej to chyba ciastek.
        • skidblandir Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 23:23
          ooooooo a mada mnie rozumie jak zwykle - tez sie odciagam od nauki czym moge:P w
          tej chwili - forum :)
    • cafe_justysia Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 20.05.05, 22:33
      ja zajadam zdrowe rzeczy-sałata,rzodkiewki,ogórki itp.
    • Gość: swinka_morska Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.aster.pl 20.05.05, 22:35
      no wiec o to moj sposob:
      zamiast slodyczy zagryzam ananasa, morelki, truskawki, jablka, marchewke,
      ogorki kwaszone, czeresnie, groszek zielony, kalafiora, sloneczniki, kapuste
      kiszona, - zaleznie od tego co jest w danej chwili dostepne jako zjadliwe w
      stanie surowym (niecierpie gotowanych warzyw)
    • Gość: beata Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 23:00
      ja zawsze w sesji tyje srednio 2 kg, i tak sie zastanawiam czy tego nie
      olac,jeść a potem po stresach wziasc sie za siebie, ah sama nie wiem, najgorsze
      ze ja mam tylko smak na czekolade,batony,chipsy i ciastka...
    • jasna_79 Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 21.05.05, 02:56
      Surowa marchew i jabłka.
      Do tego woda mineralna z rozpuszczonym magnezem.
      I tak jestem nieszczęśliwa, że nie mogę wieczorami wychodzić, to czekolada czy
      lody czy dobre kanapeczki nie poprawią mi nastroju. Tak więc katowanie na
      całego :(
      Koleżankę co pisze pracę magisterską serdecznie pozdrawiam - ja robię to samo,
      a oprócz tego pracuję po 10 godzin w fajnej, ale wymagającej pracy - nigdy w
      życiu nie byłam jeszcze tak "uchechłana" (to a propos "grubniecia").
    • Gość: Klara Na obronie trzeba jakoś wygladać!:) IP: *.4web.pl 21.05.05, 09:05
      No to ja mam jeszcze radę dla zdesperowanych w trakcie męki magisterskiej. W
      końcu tę pracę nie dość, że napisać trzeba, to jeszcze obronic!!!! I jakoś na
      tej obronie być podobnym do ludzi:)))))))

      Proponuję przykutym do komputera powiesić sobie zdjecie jakiejś szczupłej laski
      w garsonce--------przecież trzeba na tę obronę w czymś iść, nie w worku:)))))))
      A kazda paczka czipsów to zwiększajca się perspektywa worka - zwlaszcza jak
      dochodzimy do 5-tej dziennie:)))))))
      I generalnie polecam migdały, morele i suszone śliwki oraz trochę orzechów-
      przynajmniej dają kopa energetycznego dla mózgu:)
      • Gość: beata Re: Na obronie trzeba jakoś wygladać!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 09:33
        te sliwki maja w sumie tylko 100 kcal w 100 g, migdały natomiast 600...
    • enixx Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob 22.05.05, 21:01
      tez mam taki problem :) staram sie pic herbatki ziolowe i wode. a jak juz musze
      cos jest to chrupkie pieczywo albo owoce. yle, ze zazwyczaj mi to
      postanowienie nie wychodzi i obzeram sie kanapkami :(
      P.S. tez pisze wlasnie prace mgr i nie jest lekko
    • Gość: m Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 21:36
      Ja ostatno objadam się przy pisaniu magisterki kiszoną kapustą oraz marchewką.
      Kapusta wciąga jak słone paluszki, a marchew zastępuje gumę do żucia
    • Gość: do Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 21:47
      Spróbuj niełuskanych pestek dyni. Zdrowe, szczeęki będziesz miała zajętę i
      trudno się tym utuczyć.
      • Gość: beata Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 21:53
        kurcze tylko ja niestety mam ochote na SŁODKIE:((
        próbowałam juz najesc sie jabłek ,czy tam orzeszków, sliwek suszonych
        itp.,nakupiłam tego niepotrzebnie...
        walczyłam z soba jakies 2 dni niecałe ale mój mózg średnio co 15 minut wysyła
        mi wiadomosc ze potrzebuje cukru ;)
        ale dzieki za rady, podziwiam was i pozdrawiam
        • Gość: CZOKO Re: objadanie przy nauce..czy macie jakies sposob IP: 212.244.242.* 23.05.05, 13:40
          JA WCINAM CUKIERKI MIĘTOWE......NIE LANDRYNKI ALE TAKIE KTÓRE MOŻNA
          DŁUUUUUUUUUUUUUUUUGO MULAĆ W BUZI :O))))))))))))))))))
    • skidblandir zaaaapomnialam! 23.05.05, 14:09
      wiem juz co ci moge polecic:) nie wiem czy masz pod nosem plusa ale jak masz to
      GORACO polecam platki musli crunchy z kokosem a do tego jogurt naturalny zott.
      platki te akurat bo 90% innych maja rodzynki ktorych nie trawie... a te sa
      pyyyyszne! maja te swoje 446 ale to chyba mniej jak chipsy? :)
      pozdrawiam kujace kolezanki:)
    • v.i.k.k.a a tam...nalezy Ci sie odrobina przyjemnosci:))) 23.05.05, 14:28
      ja tez jak sie ucze albo teraz pisze prace to jem wiecej:)
      1 czekolada dziennie to absolutne minimum:)
      czekolada teraz lezy w lodówce a ja mam wielka miskę lodów(czekoladowych oczywiście)

      a nawet jak przytyje kg lub 2 to i tak wybiegam szukajac ksiazek w bibliotekach:)
      • Gość: beata Re: a tam...nalezy Ci sie odrobina przyjemnosci:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 17:05
        ah..:(( nie umiem sobie z tym jedzeniem poradzic
        objadajac sie słodkim wydaje sie chwilowo ze lepiej mie sie uczy ;)
        ale po takich 3ch dniach tego jedzenia juz az zle sie czuje
        dzis spróbuje jednak wytrzymac...pozdro:)
    • greta.greta Owocowa guma do żucia 23.05.05, 20:50
      i wszystko pod kontrolą :)
    • Gość: axys biblioteka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.05.05, 22:31
      najlepszy sposob - tam juz napewno nie pozwola ci nic zjesc... ewentualnie
      jakis park, chociaz ja ostatnio bardzo lubie sie uczyc w zoo - spokojnie mozna
      znalezc ciche miejsce, pozatym na powietrzu lepiej mi nauka wchodzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja