niski facet - moze byc?

IP: *.jci.com 20.05.05, 19:41
pytam z ciekawosci, bo podobno wiele kobiet nieskego facet od razu
dyskwalifikuje

ile macie wzrostu a jakie jest wasze minimum dla faceta?

(nie mowie tu o wyjatkach ze kogos znacie kupe lat i jest takim swietnym
czlowiekiem ze nawet niski wzrost da sie przezyc... mowie o takich
zwyczajnych, codziennych preferencjach)

ja mam 163 am, i facetem ponizej gdzies 168 to bardzo marne szanse zebym sie
zainteresowala. to moze byc dobry kumpel, ale jakos nie 'mezczyzna'
    • cafe_justysia Re: niski facet - moze byc? 20.05.05, 19:42
      ja mam 1,56 cm i wzrost faceta poniżej 1,60 cm się nie kwalifikuje samam jestem
      krasnal a co dopiero dwa krasnale :) Zresztą wyżsi są fajniejsi :)
      • Gość: daria Re: niski facet - moze byc? IP: *.zgb / 81.15.244.* 25.05.05, 11:55
        ja mam 176 cm a mój partner 170 i jestem w nim bez pamięci zakochana (jedyne
        komu to przeszkadza to jego byłej dziewczynie- ale mnie to nie obchodzi)
    • Gość: nika Re: niski facet - moze byc? IP: *.crowley.pl 20.05.05, 19:43
      ja mam 1.73 a moj przyszły mąż jakies 1.76, jest super, żaden problem choc
      przyznam ze wczesniej facetów miałam tylko powyżej 1.80
      • Gość: aga Re: niski facet - moze byc? IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 20.05.05, 19:46
        ja mam 1.70 a mój facet 186 i jest good!
    • pixela Re: niski facet - moze byc? 20.05.05, 19:46
      Ja mam 164. Nigdy nie interesowali mnie faceci poniżej 180. Kumpel, prosze
      bardzo, może mieć i półtora metra:)Mój mąż ma 186 cm - kawał porządnego ciała:))))
    • Gość: Ivre Re: niski facet - moze byc? IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 20.05.05, 19:49
      Ja mam 171 cm, moj Mezczyzna 179 :) i tak jest ok :) nie patrzy na mnie z gory,
      a i buty na obcasie zalozyc moge ;)
      • Gość: Miya Re: niski facet - moze byc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 19:59
        wg mnie najlepiej okolo 185 cm, ale mam kolezanke, ktora ma cos okolo 170 i
        woli niskich panow :)
    • Gość: Nessie Re: niski facet - moze byc? IP: *.acn.waw.pl 20.05.05, 20:03
      Wszystko jedno.

      Facet, który mnie najbardziej w życiu pociągał, był o jakiś centrymetr czy pół
      niższy ode mnie. Niestety, nic z tego nie wyszło, bo nie miałam odwagi do niego
      zagadać... :(
      • Gość: re Re: niski facet - moze byc? IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 20:37
        Mi się podobali wysocy, ale zawsze zakochiwałam się w facetach, ktorzy mieli
        mniej wiecej moj wzrost tzn. ok. 1,70 cm. Mam wrażenie, że ci niższi są jacyś
        tacy bardzeiej operatywni w działaniu, nie rozpuszczeni przez inne babki. Nie
        lubię po prostu typu "modela" - odpychają mnie tacy kolesie, bo mam wrażenie ze
        to sami narcyzi ( przynajmniej ja na takich trafiałam). Ja lubię facetów
        wysportowanych, z krótko ściętą fryzurą:im krócej tym lepiej: to jedyne z moich
        wyznaczników.
        • Gość: Aśka Re: niski facet - moze byc? IP: 62.233.134.* 20.05.05, 21:16
          Mam 170 cm i facet poniżej 180 cm odpada. Tak już mam. Mój facet ma 186 cm i
          jest ok, wcześniej miałam faceta co miał 194 i był super :) A kiedyś miałam
          faceta, który miał 178 cm i mi jakoś nie pasował.
          • Gość: Mocca pewnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 11:19
            ja twierdze,ze wyglad,wzrost,kolor oczu i inne tego typu rzeczy maja dla
            kobiety tak długo decydujace znaczenie jak długo kogos prawdziwie nie
            pokocha...z wzajemnoscia:)
            • dori7 Re: pewnie 22.05.05, 00:29
              Gość portalu: Mocca napisał(a):

              > ja twierdze,ze wyglad,wzrost,kolor oczu i inne tego typu rzeczy maja dla
              > kobiety tak długo decydujace znaczenie jak długo kogos prawdziwie nie
              > pokocha...z wzajemnoscia:)

              Otoz to :))
            • colleen_1 Re: pewnie 24.05.05, 17:07
              No nie wiem. Dla mnie np kolor oczu ma znaczenie. Nigdy nie nie pociagali
              faceci z ciemnymi oczami, za to uwielbiam u facetow jasne oczy - zielone lub
              niebieskie. Moj chlopak ma zielone. :)
              Zaraz mi napiszecie, ze jakby mial brazowe to bym napisala inaczej. Sama nie
              wiem, prawda jest tak, ze zazwyczaj bylam zauroczona facetami o jasnych oczach.
              Nie mialam zadnego z ciemnymi. Po prostu nie robia na mnie wrazenia.

              Za to jesli chodzi o wzrost to raczej nie chcialabym byc z nizszym facetem. Ja
              mam 164 a moj chlopak jakies 20 cm wiecej i bardzo mi to odpowiada.
    • orzechowe-oczy Re: niski facet - moze byc? 20.05.05, 21:29
      Wzrost nie jest taki ważny. Ja zwracam uwagę na oczy ;-))Ale takie skrajności
      typu 1,55 lub 2,15 to przegięcie chyba.
    • skidblandir :) 20.05.05, 23:16
      jakbym siebie slyszala! ja mam prawie 180 i dla mnie fecet ponizej 185 od razu
      odpadal:D a teraz slub planuje sobie z mezczyzna mego zycia o 3 cm nizszym:D
    • bzzzk Re: niski facet - moze byc? 20.05.05, 23:28
      mam 1,62 więc o niższego trudno;) tak normalnie, to uważam, że koniecznie musi
      być wysoki, tak najlepiej koło 1,80, ale podobał mi się kiedyś ktoś, kto był
      mojego wzrostu;) teraz jest tylko kumplem, może gdybyśmy byli razem nie
      zwracałabym jakiejś szczególnie dużej uwagi na ten wzrost, ale chyba jednak
      trochę by mi to przeszkadzało, mimo wszystko... żadnych obcasów... ech. potem
      jeszcze było chyba ze dwóch takich mniej więcej jak ja, ale też nic z tego nie
      wyszło, ten wzrost to jednak jest problem...poza tym przy takich facetach czuję
      się jakaś taka "potężna";) nie wiem czemu bo nie chodzi o posturę, jestem
      raczej drobna, ale o ten wzrost chyba. więc podsumowując raczej czuję się z
      niskim facetem niekomfortowo, optymalnie jest jak sięgam mu do ramion:) moja
      kumpela, która ma powyżej 1,80 parę razy była zainteresowana kimś z niecałym
      1,70, ale ta kwestia przeważyła, że jednak nie, czemu się w sumie nie dziwię;)
      ale z kolei gdybym się tak naprawdę zakochała... to chyba olałabym fakt, że
      jest niski:))
      pzdr.
    • Gość: doris Re: niski facet - moze byc? IP: *.chello.pl 20.05.05, 23:37
      a ja mam 165cm a moj maz 196 i nie zamienialabym go na zadnego "malucha" :-) nie
      chodzi o to ze to moj maz, ale po prostu niscy mnie nie kreca. lubie jak facet
      moze mnie wziac na rece (a nie ja jego), jak mam sie w co wtulic. poza tym
      wysocy mnie po prostu kreca, wiecie co mam na mysli...
      faceci, z ktorymi chodzialam wczesniej, tez byli wysocy. jeden mial 202 cm, ale
      okazal sie czubkiem, nie zostalam z nim nawet mimi wzrostu.
    • slotna Re: niski facet - moze byc? 20.05.05, 23:50
      Jakos nie podobaja mi sie faceci ponizej 185 cm. Po prostu tak mam. A sama mam
      jakies 163 cm.
    • skidblandir eeee nie znacie sie :P 20.05.05, 23:57

      • Gość: Zyga Re: eeee nie znacie sie :P IP: 193.151.48.* 21.05.05, 08:47
        hhmmmm ja jakos zawsze trafialam na nizszych facetow!!!!!wiec i moj maz jest
        troche nizszy!!!ja mam 179cm a on 175cm-ale tak jakos mi to zwisa!!!!!
        • mumma1 Re: eeee nie znacie sie :P 21.05.05, 09:38
          Ja mam 176 cm, moj maz 188. O nizszym ode mnie nie ma mowy!!! Uwazam, ze to
          wyglada smiesznie kiedy mezczyzna jest nizszy od kobiety. Wiem, ze moze to sa
          przesady, ale nic nie moge poradzic - tak to dla mnie wyglada. Nigdy nie
          bylabym z nizszym - w ogole mi sie nie podobaja z zalozenia. Nawet rowni ze mna
          tez nie.
    • aretse11 Re: niski facet - moze byc? 21.05.05, 09:42
      ja mam 177cm..moj byly ,z ktorym bylam prawie 4 lata..byl cm ode mnie nizszy..a
      dodatkowo ja luie nosic wysokie buty..Dodam,ze on czul sie z tym gorzej niz
      ja..ale kochalismy sie..i choc ten wzrost byl denerwujacy..to..
      Teraz mam chlopaka,ktory ma 195cm..i dodam,ze juz nigdy..nigdy nie moglabym sie
      spotykac z nizszym..a juz tym bardziej nie z takim w moim wzroscie.Zauwazylam,ze
      wtedy nie zawsze czulam sie dobrze..ciagle musialam sie pilnowac by ani troche
      nie przytyc..bo z tym bylym wygladalam wtedy jak wielka kura z koguciekiem..a co
      najwazniejsze..-w lozku wole czuc sie mala kobietka dla swojego faceta....i zeby
      mogl mnie na co dzien podniesc...itd:)
    • Gość: Monika Re: niski facet - moze byc? IP: *.xtra.pl 21.05.05, 09:57
      cos w tym jest, to zalezy od charakteru kobiety, ale ja lubie czuc silnego
      faceta kolo siebie, to dziala troche podswiadomie ale uwielbiam tych wysokich,
      mam 164, a bylam w dluzszych zwiazkach z 192 i 189, moj obecny ma 179 i na
      poczatku czulam sie nieswojo ze jakis maly, ale jak sie okazalo wzrost to nie
      wszystko ;) po za tym to wcale nie tak malo, a ponizej 170... no kurcze...
      wstyd mi sie przyznac ale naprawde musialby miec cos w sobie bardzo niezwykle
      przyciagajacego zebym sie z nim umowila... w charakterze randkowym
      • Gość: Nessi Re: niski facet - moze byc? IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 10:37
        Nie będę nikogo przekonywać,bo to bez sensu. Chcę wam tylko jeszcze coś napisać.
        Ja też kiedyś mówiłam, ze dla mnie liczą się tylko wysocy, że nie byłabym z
        facetem mojego wzrostu lub niższym no bo szpilki itd. Ale mówię wam jak mnie
        strzeliło to na zabój. Nie zamieniłabym go na nikogo. Zresztą pomimo, że ma 1,70
        ma coś niesamowitego w spojrzeniu, że normalnie się wymięka. Jesteśmy razem już
        parę lat. Szpilki mam w tej chwili gdzieś. Bez żalu. Zresztą to i tak niezdrowe
        dla nóg. Jestem szczęśliwa. Dla miłości nie jest istotne ile masz wzrostu, jaki
        kolor włosów,czy kształt nosa liczy się tylko magia. Jak sieknie to naprawdę się
        nic nie liczy. Już nie mogę się doczekać aż wróci do domku. Kochajcie dziewuszki
        , bo miłość jest najpiękniejsza na świecie.
    • stephanie_s Re: niski facet - moze byc? 21.05.05, 11:55
      cóz nie che powielac stereotypu ,ze wedle kobiety facet ma byc wysoki..ale hmm
      fakt zaden z mych partnerów nie był niski,mój mezczyzna obecny i na zawsze:) ma
      182cm ja 168cm uwazam taki "dobór" za idealny:)..wiem ,ze to brzmi
      powierzchownie ale nie wyobrazam sobie bym mogla byc z mezczyzna nizszym niz
      hmm 175cm natomiast nie lubie tez nazbyt wysokich(jakos mnie to pzreraza)nie
      mam pojecia czemu tak jest po prostu mam takie odczucia,nie uwazam jednak ze
      niscy panowie są nieatrakcyjnie,kademu podoba sie co innego wszak wzrostu sie
      nie wybiera,kazdy ma jakies atuty i wady.
      • Gość: aishaa Re: niski facet - moze byc? IP: *.ciup.fr 21.05.05, 12:15
        Ja jestem bardzo wysoka, moj obecny facet 5 cm nizszy ode mnie. Czy
        przeszkadza? TAK. Stanowczo przeszkadza. Kazdy obcas (chociaz on to lubi)
        sprawia, ze sie czuje wielka. Do tego niesamowicie musze uwazac na wage (vide
        moj watek z dzisiaj), bo inaczej juz w ogole by bylo kiepsko. Kiedys spotykalam
        sie z facetem dwumetrowym - czulam sie genialnie, bylam noszona na rekach - ale
        jak widac to nie o wzrost w zyciu chodzi...
    • karioka1985 Re: niski facet - moze byc? 21.05.05, 12:42
      mój facet jest równego wzrostu ze mną - 173 cm. i wcale mi to nie przeszkadza,
      choc kiedyś myślałam, że to nie możliwe, że mój facet MUSI być wyższy. ale to
      tylko do czasu az poznałam Maćka. teraz nie żal mi, że nie noszę prawie wogóle
      szpilek (choć je lubię). dostosowałam się, zmieniłam, ale tak mi lepiej...i mam
      JEGO...mówię wam, jak się naprawdę zakochacie to nie bedzie sprawiało wam
      róznicy czy facet ma 160 czy 200 cm wzrostu. bo ważny jest człowiek, a nie jego
      wzrost.
    • skidblandir do nessi :) 21.05.05, 12:52
      nooooo wreszcie jakies poparcie!!!
      calkowicie sie z toba zgadzam!
      pozdrawiam!
      • skidblandir Re: do nessi :) 21.05.05, 12:54
        i jeszcze - szpilek nigdy nie lubilam :)
        a moje szczescie tak czy siak nosi mnie na rekach :D
        • Gość: Nessie Nessie i Nessi IP: *.acn.waw.pl 21.05.05, 14:33
          ... to dwie różne osoby, na co uczulam :)) Nessi, jeżeli możesz zmienić nicka,
          to byłabym ci wdzięczna, ale jeśli nie, to bić się z tobą nie będę ;)

          Aha, jeszcze w temacie niskich facetów - niestety, jest też tak, że ci niscy
          często mają kompleksy, i to niestety bardzo się odbija na charakterze. Nie
          umieją się wyluzować, są drażliwi i chwytają się nawet najwstrętniejszego
          sposobu, żeby się poczuć moralnie wyższymi. Vide Jego Wielicziestwa Pan
          Prezydent Warszawy Kaczyński. :( FUJ. Albo Hitler :D


          • skidblandir nessI 21.05.05, 14:42
            wiem do kogo pisze :D
            • Gość: Nessie Re: nessI IP: *.acn.waw.pl 21.05.05, 14:55
              skidblandir napisała:

              > wiem do kogo pisze :D

              Ależ ja wiem, że wiesz! Ja wcale nie do ciebie. Po prostu chciałam zabrać głos w
              temacie. Co, nie można? ;D

              A co do niskich facetów znanych osobiście, to fakt, znam dwóch takich (nie tych
              co ukradli księżyc, bo tych oszołomków to wszyscy znają), którzy mają poniżej
              165 i są strasznymi kłębkami kompleksów. Jeden zostawił żonę i 3-miesięczne
              dziecko, bo sobie znalazł niższą :( Drugi ma tylko jedno hobby - "gnoić".
              Normalnie chodzi i opowiada, jak to kogoś "zgnoił" w banku, w sklepie, w
              urzędzie - jak się poskarżył kierownikowi, wezwał policję, bo go źle obsłużono,
              zadzwonił po swojego radcę prawnego, doprowadził do zwolnienia kogoś tam, kto go
              niekompetentnie potraktował... Rany boskie. Oczywiście żonę też starannie sobie
              dobrał niższą od siebie.

              Za to jedyny facet poniżej 160, jakiego znałam, to był fantastyczny człowiek,
              pełen humoru i dystansu do siebie. :) Więc nie jest to regułą, na szczęście, że
              facet niski musi być psycholem, ale jednak się to zdarza. Facetom chyba bardziej
              ich niski wzrost przeszkadza, niż nam.
          • skidblandir Re: Nessie i Nessi 21.05.05, 14:43
            > Aha, jeszcze w temacie niskich facetów - niestety, jest też tak, że ci niscy
            > często mają kompleksy, i to niestety bardzo się odbija na charakterze. Nie
            > umieją się wyluzować, są drażliwi i chwytają się nawet najwstrętniejszego
            > sposobu, żeby się poczuć moralnie wyższymi. Vide Jego Wielicziestwa Pan
            > Prezydent Warszawy Kaczyński. :( FUJ. Albo Hitler :D


            ale masz doswiadczenie!!! ja znam naprawde sporo niskich facetow <choc "niskich"
            moze dlatego ze ja mam prawie 180 to dla mnie sa niscy> i tylko jeden z nich ma
            jakies tam male kapleksiatka, a reszta jest jak najbardziej w porzadku :D
    • Gość: lili202 Re: niski facet - moze byc? IP: *.ls.net.pl 21.05.05, 13:15
      ja mam 1,54 moj facet ma 1,73 i jest super choc wczesniej mialam takich w
      przedziale 1,84-1,86 i tez byl luz tylko przy nich straralam sie nei sciagac
      butow na wysokim obcasie a przy obecnym sie nie czaje
    • Gość: Misiaczek Re: niski facet - moze byc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 13:52
      Ja mam 165 a moj facet 164:)...w zasadzie nic sie zwrostem nie
      róznimy...jestesmy ze soba prawie 3 lata i jego niski wzrost bardziej
      przeszkadza jemu niz mnie:)..jest za to dosc dobrze zbudowany i powiem Wam ze
      nawet gra w siatkówke z duzymi osiągnieciami:)..jestem dunma ze swojego
      Maleństwa i nie zamienie na nic w świecie:)

      Pozdrawiam Misiaczek
      • skidblandir Re: niski facet - moze byc? 21.05.05, 14:45
        oj misiaczku jak ja cie dobrze rozumiem! tylko ze Moj nie ma zadnych z tym
        problemow, ja mialam ale to jeszcze zanim go dobrze poznalam:D tez juz na zawsze
        bedzie MOJ :D
        • Gość: byłaNessi do Nessie IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 14:54
          Nie zwróciłam uwagi, ze jest tu jakaś Nessie. Sorki jeśli kogoś wprowadziłam w
          błąd. Oczywiście że bez sensu się jest podpisywać tak samo. Pozdrówka!!!
    • easier_to_fly Re: niski facet - moze byc? 21.05.05, 14:55
      Ja mam 178 cm wzrostu, a mój facet prawie 190.
      Raz - nie wyobrażam sobie bycia z niższym facetem, to wręcz zabawnie wygląda,
      ALE gdybym pokochała kogoś, kto byłby niższy, na pewno nie miałoby to wpływu na
      moje do niego uczucia. Tak się jednak nie stało i raczej nie stanie, bo:
      Dwa - nie podobają mi się niżsi faceci. Tak to już jest. Mimo iż jestem całkiem
      dużo facetów niskich acz przystojnych, to wzrost jest jednak ważny.
      • Gość: em Re: niski facet - moze byc? IP: *.icpnet.pl 21.05.05, 21:22
        niby lepiej jak wyższy, ale znałam nieskiego i był/jest naprawdę fascynujący, a
        ci piękni, wysportowani, wysocy, pozornie atrakcyjni przy nim wypadali bardzo
        blado ... życie jest skomplikowane :)
        • skidblandir Re: niski facet - moze byc? 21.05.05, 23:33
          >a ci piękni, wysportowani, wysocy, pozornie atrakcyjni przy nim wypadali bardzo
          > blado ... życie jest skomplikowane :)

          przepraszam ale czy NISKI od razu musi znaczyc niewysportowany nieatrakcyjny i
          te wszystkie inne NIE???
    • Gość: MalaMi Re: niski facet - moze byc? IP: *.icpnet.pl 22.05.05, 13:29
      ja mam 179 a moj ukochany 198
      uwielbiam chodzic w wysokich obcasach,wiec jest ok!!:)
      ale wielu poprzednich chlopakow mialo np 177,76,78 +ja i moj wzrost dodatkowo w
      szpilkach:) najciekawsze bylo to,ze JA czulam sie z tym zle a oni nie
      narzekali..jeszcze nazywali mnie mala:)

      teraz wysoki facet zaczyna sie u mnie od 185:)
      pozdrawiam cieplo
      • 1marta5 Re: niski facet - moze byc? 22.05.05, 13:43
        wiecie co? Ja tez tak kiedys miałam-mówiłam,ze faceci zaczynaja sie dla mnie od
        190 cm.Sama mam 175 i lubię obcasy.Ale dziwnym trafem wyszłam za faceta o kilka
        cm niższego, jesteśmy razem juz kilka lat , i problem róznicy wzrostu dla nas
        nie istnieje.On tez lubi obcasy, u mnie, rzecz jasna;)
        • Gość: selena Re: niski facet - moze byc? IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.05.05, 14:41
          ja-172/173[zalezy kto pyta:)]on 198.
          juz mam takie zboczenie ze podniecaja mnie tylko naprawde wysocy[190 w gore].
          nestety ale dla mnie facet 170[juz nie mowie nawet mniej]to zero poczucia
          bezpieczenstwa,ktory blokers czy inny zbir[w razie niebezpieczenstwa]
          potraktuje takiego powaznie?
          • aisha-medea Re: niski facet - moze byc? 22.05.05, 14:46
            No nie, ja sobie nie wybieram faceta po to, zeby czuc sie przy nim fizycznie
            bezpieczna, tylko raczej PSYCHICZNIE bezpieczna. A do tego facet moze byc nawet
            nizszy ode mnie :) i moj jest i to sporo :) A co do poczucia bezpieczenstwa -
            na sama mysl, ze ktos moglby mnie zaatakowac wzbiera we mnie taka agresja, ze
            nie radze ;)
            • Gość: n Re: niski facet - moze byc? IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 15:01
              sorki, ale byłam kiedyś na treningu pewnej szutki walki ( bo mój chlopak
              trenował i sobie cichaczem chciałam podejrzeć co robią), trener miał z 1,50 w
              kapeluszu, a wiecie co on robił z tymi bydlakami po 1,80 ( niektórzy wcześniej
              trenowali m.in. boks itp, wcale to nie były jakieś wątłe osoby? Było to
              niesamowite. Potrafił w ciągu paru sekund unieszkodliwić każdego. Także wzrost
              akurat nie jest wyznacznikiem tego czy facet nas obroni czy nie.
              • Gość: lili202 Re: niski facet - moze byc? IP: *.ls.net.pl 22.05.05, 16:18
                dokladnie masz racje tak samo ja jestem mala i drobna 1,54 i 44 kg wagi a
                jestem silna tak ze kiedys gosc od wfu jak sie ze mna silowal to powiedzial ze
                polozylabym niejednego chlopaka:) a nogami wyciskam ponad 100 kilo:)
            • Gość: selena Re: niski facet - moze byc?Aisha-medea IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.05.05, 18:54
              no nie zartuj.psychicznie bezpieczna-a coz to jest?
              tzn ze jak ktos cie napada,jakis ze 2 przypakowanych 190cm kolesi to twoj men
              wykancza ich wola umyslu?
              nie bardzo pojmuje taka argumentacje.
              owszem facet musi ci zapewnic poczucie bezpieczenstwa,takze w sensie
              niematerialnym,tzn byc odpowiedzialny,zaradny ect.ale co to ma do jego
              mozliwosci fizycznych?
              nie przesadzajcie tez ze kolo 150cm,jakis tam mistrz karate czy inne ju-jitsu:)
              jest w stanie wykonczyc kilku wysportowanych facetow,no bez jaj.
              to i Van Damme nie z kazdym daje rade.
              btw-wlasnie poruszylas pewna kwestie-w tobie wzbiera agresja.to jak ty bys
              bronila was obojga,czy razem byscie sie rzucili na ewentualnych napastnikow.
              widzisz,ja wlasnie wole tego uniknac,sam wzrost i umiesnione cialo mojego
              faceta budza respekt na ulicy,widze to po prostu.i o to mi chodzi.
              a z nizszym od siebie osobiscie bym sie bala ze kazdy bedzie mogl mu
              podskoczyc.wiesz czasy sa teraz bardzo brutalne.
              • skidblandir Re: niski facet - moze byc?Aisha-medea 22.05.05, 18:56
                Gość portalu: selena napisał(a):

                > no nie zartuj.psychicznie bezpieczna-a coz to jest?
                > tzn ze jak ktos cie napada,jakis ze 2 przypakowanych 190cm kolesi to twoj men
                > wykancza ich wola umyslu?

                selena... a czy twoj "umiesniony" poradzi sobie z dwoma przypakowanymi
                "kolesiami" 190 wzrostu? i nie przesadzajmy z ta brutalnoscia czasow... chyba ze
                mieszkasz w krakowie na azorach :P

                ja natomiast pojmuje te argumentacje:) i to bdb!
                • aisha-medea nie szukam ochroniarza 23.05.05, 14:23
                  Jakbym szukala goryla, to bym go sobie wynajela. Ja szukam faceta, ktorego
                  pokocham. A psychicznie bezpieczenstwo - ze moge na niego liczyc, jak mam
                  problem, ze mnie wyslucha i zrozumie, ze doradzi, ze nie zawiedzie, ze moge mu
                  zaufac, ze mam kogos, ze nie jestem sama na swiecie, ze jest ktos, kto sie mna
                  opiekuje itd. To jest bezpieczenstwo psychiczne.
                  • skidblandir <brawo> 23.05.05, 14:24

        • skidblandir do 1marta5 22.05.05, 17:48
          doskonale cie rozumiem :D
          i ciesze sie ze jest ktos kto mysli jak ja:D
    • vvygadana Re: niski facet - moze byc? 22.05.05, 17:53
      ja mam 170cm
      jego minimum to 180cm.
    • vsgirl Re: niski facet - moze byc? 22.05.05, 19:23
      Ja mam 167cm. Facet dla mnie musi miec minimum te 175 cm a maksimum 185 cm.
      Wielkich dragali ani krasnali nie lubie :D
      • madai Re: niski facet - moze byc? 23.05.05, 12:17
        ja mam 170 cm, a moj facet 179 cm. Na pierwszy rzut oka wydal mi sie niski, ale
        teraz jest ok :] Wrecz idealnie ;)
    • v.i.k.k.a ja-174cm, mój pan-191cm i jest ok:)))) 23.05.05, 12:26
      jak się zgarbię 173cm;)
    • lamia19 Re: niski facet - moze byc? 23.05.05, 13:13
      Ja mam 182 cm a mój partner 175 i żyje i nie wadzi mi to że jest niższy ważne
      że charakter ma ok. a i bardzo bawia nas ludzkie spojrzenia gdy idziemy razem.
      ostatnio na imprezie usłyszał od kolegi który dopiero nas razem poznał "ty to
      musisz być fajny facet jak masz wyższą kobietę" :)
      • keepersmaid Re: niski facet - moze byc? 23.05.05, 13:29
        :))
        Mojemu narzeczonemu tez wszyscy zazdroszcza i sie zastanawiaja jak od to zrobil,
        ze ma blondynke 180cm (w tutejszym poludniowym kraju takie wogole rzadko
        wystepuja). On ma chyba 172 albo cos takiego.
        To naprawde bez znaczenia... zwlaszcza w poziomie :PPPP
      • aisha-medea Re: niski facet - moze byc? 23.05.05, 14:23
        hehe, u mnie dokladnie taka sama roznica w centymetrach :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja