wakacje na Chorwacji

IP: *.dnet.pl / 10.192.0.* 09.07.02, 13:52
Wybieram się na urlop na Chorwację. Mam dylemat jakie kosmetyki zabrać ze sobą
i w ogóle nie orientuję się co zabrać do opalania. Mam śniadą karnację, ciemne
włosy, ale delikatną cerę, czy kosmetyki z filtrem 20 będa odpowiednie, czy
powinny mieć niższy faktor jeśli chcę się opalić. Bardzo proszę o odpowiedż,.
jesteście dla mnie wyrocznią w kwestii urody i jej pielęgnacji
Z góry dzięki.
    • Gość: ania Re: wakacje na Chorwacji IP: 217.98.124.* 09.07.02, 14:00
      A ja właśnie wróciłam i nie obyo się bez małego poparzenia .Konecznie weż
      Panthenol w piance(baaardzo mi pomógł)i na początek ,przynajmniej na twarz
      filtr 30(ja miałam Erisa i mogę go polecić).poparzyłam się gdy z dnia na dzień
      po filtrze 22 zastosowałam 4.Bądź ostrożna !!!
      • Gość: amelka Re: wakacje na Chorwacji IP: *.mat.com.pl / 131.107.2.* 09.07.02, 14:23
        Hej, ja bylam w Chorwacji w zeszlym roku i troche sie poparzylam. Na poczatek
        uzyj wyzszego filtru, slonce tam jest niesamowite! A poza tym polecam wode
        termalna w spreyu na twarz dla ochlody kiedy nie bedziesz miala mozliwosci
        wskoczyc do morza! Przy temp. 35stC po takim "mini prysznicu" czulam sie jak w
        raju!:)
        A w ktory rejon jedziesz? Pozdrawiam!
    • Gość: toolie Re: wakacje na Chorwacji IP: *.wp.mil.pl 09.07.02, 14:17
      Jezdze co roku do Chorwacji. Mam sniada cere i opalanie zaczynam od kremu z
      filtrem co najmniej 20. Dopiero po mniej wiecej 5-7 dniach stosuje nizszy, ale
      nigdy ponizej 5. Tam jest bardzo silne slonce, wiec naprawde latwo sie
      poparzyc.Pamietaj, aby czesto w czasie opalania smarowac sie ponownie kremem.
      Dzieki temu na pewno sie nie poparzysz, a w kraju bedziesz sie mogla pochwalic
      cudowna opalenizna. Ja zawsze wracam czarna i nigdzie sie tak slicznie nie
      opalam jak w Chorwacji.W tym roku oczywiscie tez tam jade...Pozdrawiam i zycze
      milego wypoczynku:-)
      • Gość: gAndzia Re: wakacje na Chorwacji IP: *.se.com.pl 09.07.02, 15:25
        naprawdę nie warto schodzic na niskie faktory - co z tego, że się spieczesz,
        jesli to zaraz zejdzie. lepiej powoli,a trwale. jako jasna blondynka robiałam
        dawniej akcje typu faktor SPF 4, ale teraz swtierdzam, że lepiej miec
        jasniejsza opaleniznę, a dłużej, bez poparzń, bez łuszczącej sie skóry. Faktor
        zmieniam dwa razy, mniej wiecej co 5 dni: najpierw co najmniej 25, potem 12-15,
        na koniec 8-10. mimo baaardzo jasnej karnacji dość łatwo się opalam i to jest
        dla mnie sprawdzony patent. a jeśli na początku czuję się "za biała", to
        wieczorem smaruję ciało balsamem "utrwalającym opaleniznę" (z małym dodatkiem
        samoopalacza), np. Ambre Solaire albo Nivea ma takie:)
Pełna wersja