Bardzo prosze o radę..

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 15:43
ja wiem ze moze mój problem nie powinien znalezc sie na tym forum ale chyba
raczej na "psychologia",ale jednak tutaj sie czuje pewnie,wiem ze dziewczyny
zawsze wspomozecie dobra rada,dlatego chciałam tutaj opisac pewna sytuacje
ktora zdarzyla mi sie w piatek,z która nie potrafie sobie sama
poradzic.Pewnie domyslacie sie ze chodzi o faceta...tak własnie tak..ach ci
faceci..A było to tak..
wybralam sie na 18-nastkę do kolezanki.sama mam 18 lat,ale to chyba nie jest
najwazniejsze.Poznałam tam chłopaka,bardzo fajnego..miło nam sie
rozmawiało,on był calkiem trzezwy,ja niestety nie.ale doszło do tego ze
całowalismy sie.było naprawde przyjemnie,ale ja w koncu musiałam sie
zbierac.wymienilismy sie numerami telefonu i pozegnalismy sie miło.od tego
czasu(a bylo to w piatek),napisalimsy do siebie kilka sms-ów,ale one juz nie
były moze tak miłe.Facet mówil mi ze bardzo mu sie podobam i chciał mnie
odprowadzic do domu,chciał sie ze mna spotkac ale ja głupia odmówiłam..nie
wiem czemu.Problem jest teraz w tym ze ja nie moge o nim zapomniec...bardzo
chciałabym sie z nim spotkac(mieszka w tym samym miescie co ja),chciałabym to
wszystko powtórzyc,ale boje sie ze moze on pomysli ze narzucam mu sie..nie
chce zeby tak było...przeciez on mówił mi ze mu sie bardzo podobam..wcale nie
był pijany,mówił to z pełną swiadomoscią,w dodatku powiedział ze jest wolny i
zapytał sie czy ma u mnie jakies szanse.znalazłam jego numer gadu-gadu,bardzo
chcialabym zagadac do niego,ale jesli on pomysli ze sie narzucam i w
ogóle.Jejku...nie wiem co mam zrobic..chciałabym delikatnie to ruszyc tak
zeby nie pomyslał o mnie zle,tylko jak??Błagam kochane dziewczyny pomózcie
mi...doradzcie mi cos.tak bardzo chciałabym mu zaproponowac
spotkanie,wszystko chcialabym powtórzyc...po prostu chce go odzyskac,ale
przeciez nie moge pisac non stop do niego sms-ów jak jakas wariatka.Co mam
zrobic???Pomózcie!!!Prosze..
    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 15:49
      prosze kochane dziewczyny pomózcie mi...ja od piatku o nikim innym nie
      mysle..nic nie moge zjesc,w nocy tez o nim mysle..ja chce go odzyskac..tylko
      jak zeby nie pomyslał o mnie zle?
    • Gość: .. Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 15:52
      plisss
    • Gość: iza Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 15:54
      Może napisz mu sms'a, że miło było go poznać i chętnie spotkałabyś się by
      porozmawiać. Jeśli chłopak jest przyzwoity, na pewno nie odbierze tego jako
      narzucanie się. JAk coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to napiszę. Pozdrawiam
      i ...... wysyłaj tego sms'a!!
      • mgielka83 Re: Bardzo prosze o radę.. 23.05.05, 15:55
        wystarczy jeden:)
      • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:00
        no tak..problem jest tez taki ze on od razu nie odpisuje...dopiero po ładnych
        paru godzinach a czasami to w srodku nocy..a jesli moze on pomyslał o mnie,ze
        je jestem łatwa,bo od razu zgodziłam sie z nim całowac..wiem ze byłam troche
        pijana,ale spodobał mi sie facet..na nic wiekszego bym mu nie pozwoliła.a wiem
        ze on jest porzadny bo rozmawiałam z jego dobrym kumplem i on powiedział ze nie
        mam co sie jego obawiac.a jesli on odmówi??to wyjde na idiotke..nie moge
        przestac o nim myslec..łeeee
    • dalija26 Re: Bardzo prosze o radę.. 23.05.05, 15:58
      musisz zaryzykować i napisać..jeśli nie zaryzukujesz dostania pstryczka w nos
      nie dowiesz się czy zamiast pstryczka nie spotka cie buziak.ja w swoim życiu
      pierwsza wychodziłam z inicjatywą i nigdy na tym nie straciłam...wiecej
      odwagi..albo chlopak da ci druga szanse albo nie...mozesz zawsze przeprosic za
      swoja piatkowa niedyspozycje a potem delikatnie podpytac czy spotkanie jest
      nadal aktualne:)
      • Gość: miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:03
        no dobrze,jesli nawet zgodzi sie na spotkanie,to jak powinnam sie zachowac zeby
        go wrecz oczarowac,zeby nie pamiętał juz o tym ze sie napiłam zbyt duzo.Chyba
        rzeczywiscie zaproponuje mu to spotkanie..tylko ze czas leci i chyba powinnam
        to zrobic jak najszybciej póki jeszcze wie kim jestem..hehe
        • Gość: aishaa Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.ciup.fr 23.05.05, 16:06
          zachowywac sie normalnie! Po prostu badz soba.
          • mgielka83 Re: Bardzo prosze o radę.. 23.05.05, 16:07
            przeciez ludzie nie umawiaja sie tylko w celach randkowych, potraktuj to raczej
            koleżeńsko, nawet jakby miał to traktowac inaczej. Dystans tez sie przydaje...
          • hiszpanka88 Re: Bardzo prosze o radę.. 26.05.05, 15:22
            Po pierwsze musisz troszeczke wyluzowac bo moim zdaniem przesadzasz wiem
            dokladnie o co chodzi i jak sie czujesz bo pod koniec zeszlego roku przezywalam
            to samo ale jedno co moge Ci poradzic to to zebys zagadala do niego na gg (masz
            przeciez jego nr) w sensie luznej rozmowy co tam slychac itd .. reszta sama sie
            rozwinie pod koniec moglabys napisac czy nie wybral by sie z Toba na piwo ..
            nie powinien odmowic Ja tak zrobilam z moim obecnym chlopakiem rozmawialam z
            nim bardzo duzo przez gg potem poszlam z nim na piwo spotykalismy sie na
            meczach itd a teraz jestesmy para wlasnie dzisiaj minal 4 miesiac :D wiec zycze
            CI powodzenia trzymam kciuki Buzka

            Ps. Zagadaj do niego wkoncu :)
      • Gość: aishaa Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.ciup.fr 23.05.05, 16:05
        Zgadzam sie z Dalija. Przepros za niedyspozycje i zapros w ramach tych
        niby "przeprosin" na kawe. I nie stresuj sie tak, to tylko facet, nie gryzie,
        nie kasa, istota taka, jak my. I nie czekaj przy telefonie. Jesli odpisuje po
        jakims czasie dopiero - moze jest zajety, a moze nie chce, zebys pomyslala, ze
        jest nachalny ;)
        • Gość: miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:09
          naprawde dziewczyny jestescie kochane.napisałam mu juz dzisiaj sms-a,napisałam
          tam ze głupio sie zachowałam,ze za duzo wypiłam,ale on jeszcze nie odpisal i
          chyba głupio tak teraz wysylac mu kolejnego sms-a z pytaniem o
          spotkanie.aha..mieszkam w nieduzym miescie..nie mamy tu jakis kawiarenek czy
          pubów..myslicie ze spotkanie w ładnym parku tez bedzie dobre?
          • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:23
            jeszcze troche tutaj pomarudze...ale dziekuje wam za rady,czuje sie juz
            znacznie lepiej,wczesniej byłam troche przybita ze znowu wszystko zepsułam.Nie
            wiem ale ja zawsze mam takie przygody z facetami ze owszem jest miło przez
            jeden wieczór a pózniej słuch o tym facecie zanika...no czy ja robie cos zle??
            Mam juz tego dosyc..chce czegos na dłuzej...a w piatek bylo tak miło...Ten
            chłopak dał mi swój swetr bo zauwazył ze jest mi zimno,i tak cudnie mnie
            przytulił..to było takie boskie ze prawie sie rozpłynęłam..zapytał sie czy
            mogłabym mu dac buziaka w policzek i kiedy chciałam to zrobic to on spryciarz
            tak sie odwrócił ze pocałował mnie w usta...to wsztystko było takie piekne,ze
            nie moge o nim zapomniec..jego zapach..jego słowa..to wszystko..rozumiem ze
            gdyby on był pijany to potraktowałby mnie jak dziewczyne na jedna noc...ale
            przeciez on nic kompletnie nic nie wypił..to naprawde złoty chłopak,miły
            szarmancki..cudo i przystojny...Boze...tak tęsknie za nim ze nie moge juz
            wytrzymac.wiem ze mu sie spodobałam..tylko do cholery dlaczego teraz nic nie
            pisze??? :-(((
    • Gość: ... Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:26
      i co ja mam teraz zrobic?
      • mgielka83 Re: Bardzo prosze o radę.. 23.05.05, 16:30
        czekać, sms nie zgubi sie po drodze na pewno..:)
        • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:38
          ale ja sie denerwuje...nie potrafie normalnie funkcjonowac..a czy Wam
          dziewczyny przydarzyło sie kiedys cos podobnego?Prosze pocieszcie mnie jakos,,
          • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:41
            ahaa...i jeszcze jedno...czyli jak odpisze mi w sms-ie ze nie jest zły za
            piatek,to mam od razu pisac do niego z zapytaniem o spotkanie?Moze wiecie jak
            to ladnie sformuowac takie pytanie zeby pomyslał o mnie troche bardziej?Znacie
            cos?
            • Gość: ... Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:54
              pomozecie mi jeszcze?
            • Gość: aishaa pocieszenie IP: *.ciup.fr 23.05.05, 16:54
              Mila, jesli chodzi o pocieszanie, to - z wiekiem stres przechodzi, a przychodzi
              trzezwa ocena sytuacji.

              Jak na razie to nie bardzo rozumiem, dlaczego on by mial byc zly? Serio (i wiem
              to ze swojego doswiadczenia) faceci to nie sa istoty analizujace wszystko po
              kilkanascie razy. Nie sadze, zeby byl zly, bo i nie ma o co. Jesli o to, ze sie
              nie pozwolilas odprowadzic, to najwyzej nie zly, a zawiedziony. I tyle. Pewnie
              nie odpisuje na SMS'a, bo sie zastanawia, dlaczego niby by mial byc zly. A na
              to najlepiej pomoze zaproszenie na kawe (albo do parku, jesli, jak piszesz, nie
              ma u Ciebie fajnych kawiarni). Mozesz go zreszta nawet zaprosic na wspolnie
              kupiona kanapke ze stoiska - to nie ma znaczenia. Najwazniejsze - nie
              panikowac, nie robic z tego wyprawy na ksiezyc.
              • Gość: Miła Re: pocieszenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 16:58
                no tak...ale chcialam zeby z tego cos wyszło,ale skoro on nie odpisuje to moze
                tego w ogóle nie chce,moze mysli o mnie.."niech ona sie w koncu ode mnie
                odczepi",ale ja w to nie wierze..po tym co mówił i robił to nie moze byc tak...
                • Gość: aishaa Re: pocieszenie IP: *.ciup.fr 23.05.05, 17:05
                  Wiesz, tak jakbym siebie czytala sprzed kilku lat. I nie denerwuj sie
                  tak!!!!!!!!!!!!!! Jakby chcial, zebys sie odczepila, to by to wlasnie napisal.
                  Nie siedz przy telefonie, idz sobie zrob maseczke na poprawe humoru, zjedz
                  salatke, albo pobiegaj! Co dokladnie napisalas w tym ostatnim SMSie?
                  • Gość: Miła Re: pocieszenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 17:08
                    "miło ze sie opdezwałes,myslałam ze tez jestes na mnie zły..wiem,w sumie to
                    przesadziłam troche.."
                    • Gość: aishaa Re: pocieszenie IP: *.ciup.fr 23.05.05, 17:10
                      OK, Mila, kochanie, po takim smsie on moze myslec, ze nie ma na co odpowiadac.
                      Ja bym sie wstrzymala do jutra a potem zaprosila go gdzies, niezobowiazujaco.

                      I z czym niby przesadzilas?
                • Gość: .... Re: pocieszenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 17:06
                  a moze ja sie w nim zakochałam???To nie moze byc prawda!!!!po jednym
                  wieczorze???? to sie pogrążyłam...
                  • Gość: aishaa Re: pocieszenie IP: *.ciup.fr 23.05.05, 17:08
                    Znow ci powiem - nie panikuj. Po prostu ci sie spodobal. Od zauroczenia do
                    zakochania jeszcze daleko. A zauroczenie "od pierwszego wejrzenia" moze byc i
                    jest nawet calkiem mile.
                  • Gość: .... Re: pocieszenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 17:09
                    popełniłam jakis błąd?
                    • Gość: aishaa Re: pocieszenie IP: *.ciup.fr 23.05.05, 17:13
                      nie mam pojecia :)))) Ale to, ze ci sie spodobal, to na pewno nie jest blad
                      (no, chyba ze jest obrzydliwy, glupi i oblesny, ale nie sadze - to ironia,
                      pisze na wszelki wypadek, bo wiem, ze jestes zdenerwowana)

                      Nie denerwuj sie tak - faceci to naprawde nie sa istoty az tak skomplikowane.
                      TO my, kobiety, mamy wieksza tendencje do analizowania.
                      • Gość: Miła Re: pocieszenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 17:16
                        a myslisz ze jesli nawet jak nie odpisze mi na ostatniego sms-a to moge wysłac
                        mu kolejnego z pytaniem o spotkanie?Znasz moze jakas fajna,zabawną formę..tak
                        zeby usmiechnął sie i pomyslał o mnie miło czytajac tego sms-a.
                        • Gość: Aśka Re: pocieszenie IP: 213.199.214.* 23.05.05, 17:18
                          Pamiętaj o ważnej rzeczy - kobieta w zyciu nie zrozumie faceta!!!
                          • Gość: miła Re: pocieszenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 17:20
                            hehe...a i facet kobiety
    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 17:25
      ja niestety musze juz zmykac z forum...bardzo wam kochane dziewczyny dziekuje
      za rady...ale jesli przyjdzie Wam jeszcze do głowy jakis zabawny pomysł albo
      moze jakies pocieszenie dla biednej dziewczyny to bardzo prosze o
      wpisy.Dziekuje jeszcze raz,a jutro zagladnę i napisze jeszcze jak sie sprawy
      potoczyły,papa
    • colleen_1 Re: Bardzo prosze o radę.. 23.05.05, 17:53
      Ok, wiec moze od poczatku:

      - Calowanie na 1 spotkaniu to wcale nie taka straszna rzecz i wcale nie
      swiadczy o tym, ze dziewczyna jest latwa. Przynajmniej ja tak uwazam. Gorzej
      jakbys do tego non stop zachowywala sie wyzywajaco.

      - Nie panikuj, ze on tak dlugo odpisuje na smsa. Byc moze to dobrze swiadczy -
      nie o nim, o sytuacji. ;)
      Kiedys kolega powiedzial mi, ze po randce jak smsuje z kobieta to czeka jakis
      czas zanim odpowie. To niby ma sprawiac pozory, ze mu za bardzo nie zalezy itp.
      Nie mam pojecia o co chodzi, bo jak poznalam swojego faceta to zadzwonil
      godzine po spotkaniu (jak tylko dojechal do domu).
      No ale jak widac faceci sa rozni. Moze zalezy mu na tym, zeby potrzymac Cie w
      napieciu.

      - Kiedy dojdzie do spotkania zachowuj sie naturalnie. Nie badz spieta.
      Usmiechaj sie duzo. Patrz mu w oczy - to podobno sprawia, ze druga osoba
      bardziej sie interesuje.

      Powodzenia :)
    • Gość: Aga Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.2city.net 23.05.05, 18:07
      dlaczego napisalas ze za duzo wypilas to rzuca podejrzenia,napisz milo sie z
      toba gadalo ostatnio czy randkowalo.Uwazaj na podrywaczy ,zbyt odwazni sa tylko
      glupcy,ryzykuja ,podrywaja i popisuja sie bo nie maja obaw ze cos straca,dla
      nich pocalunki to figle,girki,zabawy.pa
    • Gość: zuza podaj jego numer telefonu IP: *.chello.pl 23.05.05, 18:08
      wtedy skuteczniej ci pomożemy
    • bluean Re: Bardzo prosze o radę.. 23.05.05, 19:04
      Jeśli mówił prawdę i jemu zależy to sam się pierwszy odezwie.Z drugiej strony
      facet mógł wykorzystać fakt,że jesteś trochę nietrzeżwa i cię zwyczajnie
      zbajerował.Możesz dyskretnie się z nim skontaktować ale uważaj bo faceci żadko
      lubią jak kobieta im się narzuca.Oni często traktują takie sytuacje jako
      jednorazową przygodę.
    • Gość: ;) Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.05, 23:43
      słuchaj,skoro byliście na jednej imprezie,to macie na pewno wspólnych
      znajomych. Nie łatwiej byłoby poprosić kogoś z nich zeby znów zrobił jakąś
      imprezkę?Będziesz czuła się pewniej <o ile nie opowiesz wcześniej wszystkim,jak
      bardzo ON ci się spodobał...znam takie przypadki> A tak w ogóle to bardzo ci
      zazdroszczę takiego księcia, choćby przez chwilę, choćby nawet,odpukać ;> , nic
      z tego nie wyszło... Ale życzę powodzenia!
      • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 14:23
        no to znowu ja..niestety od wczoraj puscił mi tylko sygnał,ale moze
        rzeczywiscie nie miał na co odpisywac.Wczoraj przeanalizowalam wszystko jeszcze
        raz i doszłam do wniosku ze napisze mu sms-a z propozycja spotkania.No bo z
        tego co mówił nie sadze zeby sie mna bawił.jednak troche ostroznosci nie
        zaszkodzi.Dziewczyny trzymajcie kciuki...pisze sms-a...
    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 14:34
      AAAAAAA!!!! no i poszło...stalo sie...napisałam sms-a do niego z propozycja
      spotkania...Myslicie ze dobrze zrobiłam?A jesli odmówi...to wyjde na
      idiotkę..ja dziekuje...jeszcze takiego czegos nie przezywałam.Powiedzcie prosze
      ze nic strasznego nie zrobiłam..
      • Gość: imoe Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.acn.waw.pl 24.05.05, 14:49
        nic strasznego nie zrobiłaś :) jak tak czytam twoje wypowiedzi to jakbym siebie
        sprzed paru lat czytała :) też tak panikowałam na początu. moja rada to nie myśl
        aż tyle o tym, czy dobrze zrobiłaś, co bedzie jak coś tam itp. chłopak wydaje
        się fajny, napewno wszystko się dobrze potoczy. a jak dojdzie do spotkania, to
        go już nie przepraszaj i się nie tłumacz bo nic złego nie zrobiłaś, jak pisały
        dziewczyny całowanie sie z kimś na imprezce to nic strasznego :) trzymam kciuki!
    • Gość: .... Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 14:44
      bardzo was prosze dziewczyny jeszcze o opinię.ja zawsze mam takie dziwne
      przygody z facetami..miejmy nadzieje ze ta bedzie inna,prosze o
      wpisy..jestescie super dziewczyny
      • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 14:56
        no ok...juz nie bede tak panikowac,ale to chyba dlatego ze spodobał mi sie i
        takze chcialabym mu sie spodobac,a przy okazji zatrzec piatkowa sytuację.
        Ale o cos jeszcze chciałabym was zapytac..(ale jestem marudna;-)) jesli nawet
        dojdzie do spotkania,to co zrobic,jak najlepiej go kokietowac zeby dobrze czuł
        sie w moim towarzystwie...wiem ze nalezy zachowywac sie naturalnie..ale moze
        znacie jakies niezawodne sztuczki..no bo przeciez cos juz nas łaczyło..
        • Gość: .... Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 15:34
          nikt mi juz nic nie napisze... :-((
          • mgielka83 Re: Bardzo prosze o radę.. 24.05.05, 17:54
            najlepiej wcale go nie kokietuj:) bądź naturalna:)
            • Gość: aishaa Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.ciup.fr 24.05.05, 18:38
              Zgadzam sie z mgielka. Nie kokietuj go, badz soba. Mizdrzenie sie do facetow,
              trzepotanie rzesami, wydymanie ust i krecenie biodrami zostaw innym!
              Naturalnosc, naturalnosc i jeszcze raz naturalnosc. :))) i bedzie dobrze. Tez
              sie czuje, jakbym czytala siebie sprzed lat :))) I teraz wiem, ze jedynym moim
              bledem bylo wlasnie panikarstwo! I brak odwagi moze. To zupelnie naturalne
              dzisiaj, ze dziewczyna faceta zaprasza - co to on sam jeden ma sie biedak
              starac? Buziaki i trzymam kciuki, chociaz nie ma po co, bo i tak bedzie
              dobrze !!!
              • dalija26 Re: Bardzo prosze o radę.. 24.05.05, 18:54
                chciałam tylko powiedzieć,że gdybym nie walczyła o swojego faceta to by w życiu
                do mnie nie podszedł bo wychodził z założenia,że co on może zaoferować takiej
                kobiecie jak ja? jesteśmy razem już prawie 7 lat.tworzymy super związek..ale tak
                naprawde to tylko dzieki moim zabieganiom i inicjatywie.Wiec Mila do roboty :)
                jak za dlugo nie odpisze,zadzwon za kilka dni...zawsze mozesz udac ze dzwonilas
                do kolegi po lekcje i nie wiesz jak to sie stalo,ze do niego zadzwonilas :)
                delikatnie,bez nachalnosci,spokojnie i naturalnie :) dasz rade!!
                • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 19:19
                  dziekuje wam bardzo...naprawde podbudowałyscie mnie troche,wysłałam dzisiaj do
                  niego sms-a jak juz pisałam(o spotkaniu)i właczyłam opcje o przyjsciu raportu
                  czy doszło.Jednak taki raport nie doszedł do mnie a on tel. ma
                  właczony.Myslicie ze powinnam wysłac drugiego?To chyba by było juz zbyt
                  nachalne...nie uwazacie?a tak bardzo chciałabym sie z nim spotkac jutro..
                  • mgielka83 Re: Bardzo prosze o radę.. 24.05.05, 19:20
                    nie wysyłaj
                    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 19:22
                      i mam czekac w nieskonczonosc?
                      • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 19:28
                        chyba za bardzo sie tym wszystkim stresuje...no ale bez przesady...jesli on w
                        ogóle nie odpisze,a jestem na 100% pewna ze ten sms doszedł..nie moge tak
                        czekac i czekac
                        • Gość: Miya Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 19:50
                          skad wiesz, ze doszedl, dostalas raport? Tak czy inaczej, odpusc i nie naciskaj
                          tak na niego. Co innego wykazac inicjatywe a co innego narzucac sie. Jesli
                          zaproponowalas spotkanie to juz wiecej nic nie rob!!! zostaw jemu pole do
                          popisu. Taka natarczywosc na pewno nie postawi Cie w dobrym swietle.
                          Moze sa faceci, ktorzy lubia byc podrywani przez kobiety ale wiekszosc, wierz
                          mi, woli miec swiadomosc, ze to wlasnie oni "upolowali"
                    • Gość: aishaa Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.ciup.fr 24.05.05, 19:47
                      ok, mila, czegos nie zrozumialam :) jesli ma wlaczony telefon, to nie ma sily,
                      zebys nie dostala raportu, bo to jest wysylane bez jego wiedzy przeciez :) I
                      nie wysylaj kolejnego sms'a, raczej poczekaj, az ten poprzedni do niego
                      dojdzie :) Jak nie doszedl, to znaczy, ze ma WYLACZONY telefon :)
                  • Gość: aishaa Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.ciup.fr 24.05.05, 19:44
                    jak ma wylaczony, to juz wiesz, dlaczego czasami dlugo nie odpisuje :) bez
                    paniki, dziewczyny Ci dobrze radza. :)))
                    • mgielka83 Re: Bardzo prosze o radę.. 24.05.05, 19:54
                      słuchaj. mi też się przypomina "ja" sprzed kilku lat.
                      Ja podchodziłam zawsze do sprawy tak, że szukałam pretekstu do pogadania,
                      jakiejś "ważnej sprawy" itd..:) skutecznie.
                      A teraz- spotykam sie z jednym kolesiem, ale tak do końca nie jestem pewna czy
                      rzeczywiście chciałabym z nim być, więc po prostu bezstresowo umawiam sie z nim
                      na piwo, po prostu "idziemy pić". I trzymam dystans,nie sugeruję niczego. Nie
                      kryguje się z dawaniem propozycji o spotkaniu, bo on wie, ze go nie podrywam.
                      Dzięki temu stopniowo lepiej go poznam, a jak mi sie jednak nie spodoba, będzie
                      z niego dobry kumpel:)
                      Mam uraz po takim jednym zbyt szybkim związku, który stał sie toksyczny a ja nie
                      mogłam się z niego wyleczyć, więc teraz chce zeby było mniej "przypadkowo".
                      Pamiętaj więc ze dobry kumpel to cenna sprawa:) co nie znaczy że nie mozecie się
                      jednak od razu w sobie zakochać:)
    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 20:15
      Oto znowu ja...problem powrócił,bo...owszem sms dotarł..i nawet odpisał mi
      tylko o północy,bo niestety pracuje do pózna...Ale,jest jeden
      problem..mianowicie zaproponowałam mu spotkanie na dzisiaj(sroda)jednak napisał
      ze niestey załuje ale pracuje,dodał jeszcze ze mam bardzo ładne oczy.Ale nie o
      to dokładnie chodzi.jak myslicie co mogłabym zrobic zeby umówic sie z nim
      jeszcze na spotkanie.Pomyslałam o sobocie wieczorem..mysle ze chyba nie bedzie
      pracował...jak mogłabym mu to napisac tak zeby nie poczuł ze narzucam mu sie
      chamsko...macie dziewczyny jakis pomysł?aha...i naprawde bardzo wam dziekuje za
      wczesniejsze rady..jestescie swietne:-)
    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 20:23
      pomozecie mi jeszcze troszkę..?bardzo proszę:-)
    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 20:40
      No bo nie wiem...moze juz za pozno na tego drugiego sms-a,ale chciałabym
      zaprosic go w sobote tak zeby pogadac,nie chce zeby on myslał ze to jest
      randka...jak napisac tego sms-a zeby tak własnie nie pomyslał?Macie jakies
      pomysły?
      • colleen_1 Re: Bardzo prosze o radę.. 25.05.05, 20:45
        Wiesz co, tak szczerze mowiac to ja bym poczekala az on teraz cos zaproponuje.
        Mozesz ewentualnie podziekowac za komplement, dopisac jakas glupote ale czy od
        razu proponowac kolejny termin. No nie wiem. Zobacz co jeszcze Ci dziewczyny
        napisza.
        • Gość: Miła.. Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 20:51
          No tak...chyba masz racje..ale mi przeciez nie chodzi o randkę.,..tylko o
          zwykle spotkanie..a moze napisac mu takiego sms-a zeby nie poczuł ze mu sie
          narzucam..co o tym myslicie?nie mam doswiadczenia w tych sprawach..pomózcie mi
          prosze..
          • asiaczek22 Re: Bardzo prosze o radę.. 25.05.05, 21:16
            Ewentualnie możesz wysłać SMSa, by on zaproponował termin. Ale bardziej już nie
            naciskaj. Być może będziesz musiała poczekać jeszcze z tydzień-dwa, aż się
            spotkacie. Cierpliwiści. Choć wiem, że Ci się na nią teraz trudno zdobyć. Wierz
            mi, doskonale Cię rozumiem.

            Nie rób głupot. Lepiej zajmij się czymkolwiek. Tak jak tu już któraś pisała -
            idź pobiegać albo na aerobik, na rower, na basen, cokolwiek. Przeczytaj jakąś
            wciągająca książkę - to zajmie twoje myśli.

            A jak się już z nim spotkasz i będziesz chciała zrobić taką atmosferę, by on się
            dobrze czuł, to poprostu okaż mu swoje zainteresowanie: Wypytaj, co robi, w
            pracy, po pracy. Słuchaj tego co mówi. Ludzie lubią być słuchani, dobrze im robi
            móc o sobie poopowiadać albo wygadać się (sama zresztą wiesz, po to otworzyłaś
            ten wątek). Poza tym słuchając go, zawsze możesz się czegoś ciekawego dowiedzieć
            i lepiej poznać chłopaka. Nie nawijaj cały czas tylko o sobie.
            To jest niezawodna i prosta recepta.
    • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 21:07
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! WOWWWW!!!! własnie sam napisał do mnie sms-
      a..zapytał sie co u mnie,przeprosił ze sie długo nie odzywał,ale był zawalony
      robotą...teraz to juz napewno musze go wkrecic...jestem happy...jak
      myslicie...jak powinnam sie teraz najlepiej zachowac?
      • colleen_1 Re: Bardzo prosze o radę.. 25.05.05, 21:11
        Hehehe, najlepiej odpisac, ze sie zgadzasz na spotkanie :)
        • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 21:13
          no tak...tylko do spotkania nie doszlismy jeszcze...teraz jestesmy na etapie
          rozmowy o meczu z Dudkiem...Jak go wkręcic w to spotkanie?Macie pomysł?Bo skoro
          teraz sytuacja sie nieco polepszyła,nieprawdaz?



          • Gość: Miya Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 21:22
            Absolutnie nie proponuj mu spotkania ponownie. Juz wie, ze chcesz sie z nim
            spotkac a do spotkania nie doszlo dlatego, ze to on nie mogl. Niech wiec teraz
            on zaproponuje, bo jesli mu sie podobasz, to na pewno to zrobi.
            • Gość: miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 21:24
              a moze go jakos delikatnie naprowadzic na trop?
              • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 21:24
                tak zeby wiedział,ze ja nadal chce i chetnie sie zgodzę..?
                • Gość: Miya Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 21:31
                  No musialby byc chyba niedorozwiniety :), zeby sie nie domyslic, ze jestes nim
                  zainteresowana. Nie rob nic. Chyba nie chcesz, zeby myslal o Tobie, ze sie mu
                  narzucasz. Faceci nie przepadaja za takim zachowaniem u kobiet, wierz mi.
                  • Gość: miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 21:34
                    i nie moge nawet naprowadzic go bardzoo delikatnie,np. teraz rozmawiamy o
                    meczu..moze cos z tego wykorzystac..
                    • colleen_1 Re: Bardzo prosze o radę.. 25.05.05, 21:44
                      A Ty znasz sie w ogole na tych meczach?
                      Bo wiesz co, kiedys bedac na zakupach uslyszalam jak w radiu mowili o ulubionym
                      zepsole mojego nowo poznanego faceta. Zaraz po powrocie do domu zadzwonilam
                      udajac, ze sie na tym znam. Oczywiscie wszystko mi sie poplatalo. Chlopak mial
                      ubaw ale docenil moje dobre checi. :)
                      • Gość: Miła. Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.05, 16:11
                        No i sie wkopałam..!!Wczoraj pisalismy sobie przez sms o meczu...i wyskoczylam
                        z propozycją zakładu,kto ten mecz wygra..oczywiscie przegrałam,ale i tak sie
                        bardzo ciesze...idziemy na impreze niedługo razem i chyba osiagnęłam swój
                        cel..tak wiec...dziewczyny,to i takze dzięki wam...a nawet głównie dzięki wam
                        spotykam sie teraz z nim.,.jestescie kochane!!Dziekuje Wam bardzo!!!Tyle
                        watpliwosci było..a jak ładnie sie skonczyło(i jeszcze rym na koniec:)
                        trzymajcie teraz za mnie kciuki zeby to jakos przetrwało..
                        • klamczucha3 Re: Bardzo prosze o radę.. 26.05.05, 16:33
                          Co za piekna Love/Life Story!
                          Az mi sie lezka w oku zakrecila...
                          Jakbym siebie widziala sprzed 10 lat!
                          Powodzenia Mila!Trzymaj sie dzielnie!
                          • Gość: Miła Re: Bardzo prosze o radę.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.05, 21:35
                            dziękuje wszystkim jeszcze raz...jestem szczesliwa :-))))))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja