Gość: ghastica
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.05.05, 22:30
Scenariusz zawsze ten sam: wieczór a ja lece do kuchni, sięgam do szafeczki i
żeby nikt nie widział biore pudełko ciastek/chrupek/paluszków/lub innych
zapychaczy. Ide do swojego pokoju i zaczynam jeść. Po zjedzeniu połowy paczki
jestem całkowicie pełna i mam dość a mimo wszystko jem calutkie opakowanie do
końca wmawiająć sobie, że jeśli odniose z powrotem do kuchni paczke zjedzoną
do połowy to ktoś zobaczy że jadłam(mieszkam z rodzicami) a jeśli wpałaszuje
do końca to nie będzie "sladów zbrodni". czy ja jestem nienormalna?
(na szczeście mam szybką przemine materii i nie waże 100kg ale pewnie bez
tych wybryków miałabym wage idealną...)