Czerwona szminka tylko na wieczor?

IP: *.protonet.pl 31.05.05, 15:06
Czerwona szminka tylko na wieczor?
    • easier_to_fly Re: Czerwona szminka tylko na wieczor? 31.05.05, 15:09
      Niekoniecznie. W sumie wszystko zależy od tego jak się w niej prezentujesz.
      Niktórym kobietom nie do twarzy w czerwonych ustach nigdy, niektóre mają taki
      typ urody, że mogą używać jej na okrągło. Ale moim zdaniem czerwona szminka
      jest zbyt wulgarna, żeby używac jej ciągle. Sama przepadam za tym kolorem, ale
      właśnie na jakieś specjalne okazje, kiedy jest mi potrzebna do demonicznego
      image'u ;P
      • bzzzk Re: Czerwona szminka tylko na wieczor? 31.05.05, 15:15
        no właśnie chciałam coś podobnego napisać;) zależy od urody. ale może na dzień,
        a szczególnie na lato, nawet jeśli bardzo Ci do twarzy w czerwieni, lepiej
        wybrać jakiś lżejszy, czerwonawy błyszczyk.
        pzdr.
    • Gość: ala Re: Czerwona szminka tylko na wieczor? IP: *.protonet.pl 31.05.05, 15:26
      dzieki za odpowiedz:)
    • Gość: Zaira nie IP: *.tele2.pl 31.05.05, 21:24
      kolezanka agni/modern_witch cos by na ten temat miala do powiedzenia:) maluje
      sie tak codziennie i to mocną czerwienią i b. jej do twarzy.
      ja tez nie mam oporow zeby na dzien uzywac, ale nie jaskrawych bardzo, raczej
      ciemniejszych, tylko wiecej ubran mam fioletowo-sliwkowych, a wtedy nie pasuje.
      • frrancuzeczka Re: nie 31.05.05, 21:37
        zgadzam sie. moja mama uzywa bardzo mocnych kolorow szminek: roz, czerwien -
        rozne odcienie ale raczej wszystkie intensywne. wyglada w nich swietnie:) jako
        ciekawostke dodam, ze maluje tylko i wylacznie usta, no i paznokcie.
        w przeciwienstwie do mnie bo ja mocno akcentuje oko a na usta blyszczyk w
        delikatnych barwach. wszystko wiec zalezy od typu urody.
        pozdrawiam.
      • modern_witch Re: nie 31.05.05, 23:34
        dzięki za komplement... fakt, tak mam. Inna sprawa, że zawsze tak się malowałam
        i może przyzwyczaiłam otoczenie;-P
        Dodam jednak, że w większości odcieni "jasnych i delikatnych" wyglądam
        koszmarnie, jak świeży trup... więc nawet nie mam wyboru. taki typ urody, po
        prostu, szczęście albo nieszczęście, bo jak chce czasem wyglądać dyskretnie, to
        już tylko moge się w ogóle nie umalowac...
        pozdr.
        agni
        • bzzzk Re: nie 01.06.05, 00:39
          ano właśnie, trzeba mieć odpowiedni typ urody i wtedy czerwień na ustach nie
          razi:) też wyglądam fatalnie w jasnych kolorach, tak mdło, yyyyy. fatalnie. ale
          po prostu najlepiej się pomalować taką szminką i zobaczyć jak sie prezentuje.
          jeśli najpierw widać pomadkę, a dopiero potem twarz, to niedobrze;) powinno to
          współgrać z całością.
          pzdr.
      • kalooo Re: nie 01.06.05, 00:10
        kolezanka agni/modern_witch cos by na ten temat miala do powiedzenia:) maluje
        sie tak codziennie i to mocną czerwienią i b. jej do twarzy.
        ja tez nie mam oporow zeby na dzien uzywac, ale nie jaskrawych bardzo, raczej
        ciemniejszych, tylko wiecej ubran mam fioletowo-sliwkowych, a wtedy nie pasuje.


        Potwierdzam;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja