Gość: Ewka IP: *.pronet.lublin.pl 03.06.05, 23:45 Jak wy to robicie? Staram się i robię co mogę a i tak nie jestem zadbana. Łazienka pełna kosmetyków i co z tego. Jakoś nie widać efektów. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: agnieszka Re: Staram się ale mi nie wychodzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 00:31 moze kosmeyki masz zle dobrane? do zlej cery itd? albo tak naprawde nie widzisz tego, nie wierzysz w siebie, zapatrzylas sie na innych i wydaje ci sie ze wygladasz zle, a naprawde jest inaczej..? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Staram się ale mi nie wychodzi! IP: *.pronet.lublin.pl 04.06.05, 22:42 Kosmetyki kupuję zawsze po przestudiowaniu opinii np. na wizazu. Cerę mam mieszaną. Nigdy nie jest gładka, jakieś grudki mam. Wiem, ze na wygląd panienek z okładek nie ma co liczyć ale mam koleżanki, które bez photoshopa wyglądają ekstra. Własnie jakość skóry, nie tylko na twarzy, makijaż - nie tapeta, zadbane paznokcie. A u mnie? Zero efektów. Jak było tak jest, równie dobrze mogłabym nie robić ze sobą nic oprócz mycia sie normalnym mydłem. Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Staram się ale mi nie wychodzi! 04.06.05, 01:01 też mam dziś taki dzień, że jestem trochę zdołowana, bo dbam o siebie i dbam ciągle, a efekt marny;) ale to na szczęście przechodzi, normalnie staram się nie roztkliwiać nad swoim wyglądem- jest jak jest, robię co mogę, więc w porządku:) dbam o siebie, ale mam świadomość, że jak panie z okładek nie będę wyglądać, bo normalne kobiety tak nie wyglądają (pomijając fakt że to i tak obróbka komputerowa;), każda z nas ma jakiś tam defekt, często niejeden i nic w tym złego. tak, jak pisała Agnieszka, dobierz odpowiednio kosmetyki. stosuj je systematycznie i będzie ok:) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aknee Re: Staram się ale mi nie wychodzi! IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.06.05, 23:17 Ewciu,nie wiem, na czym to polega, ale ja się zwykle czuję podobnie. Ogólnie jestem osobka pogodna, ale jesli chodzi o swoj wyglad - wiecznie niezadowoloną. Bez makijażu czuję sie świeżo, ale zaniedbana, z makijażem - jakoś ciężej, wiem, że zaraz po umyciu cos mi wylezie, wyskoczy, itp. Jutro jade na caly dzień na zajęcia do innego miasta, nie mam bladego pojęcia, co zrobić, zeby się sobie podobać :( gdy zaczęłam regularniej ćwiczyć, przestałam martwic się figurą, a zaczęlam cerą, że taka blada; gdy kilka razy poszlam na solarium, poczułam, że tylko zrobiłam sobie krzywdę, bo to takie szkodliwe; gdy pomaluje sobie oczka cieniami, wiem, ze pewnie pojwi się uczulenie (szybko na szczescie mija), gdy nie pomaluje, wygladam jak malolata i czuje sie wlasnie zaniedbana, ale jednoczesnie "zdrowsza" itd., itp. Tak naprawde nic nie jest mnie w stanie zadowolic, takie uczucie jest okropne. Macie na to jakas radę dziewczynki? a juz najbardziej dreczy mnie sprawa podkladu w sytuacjach takich jak jutrzejsza - gdybym zrobila makijaz, wygladalabym ladnie przez wiele godzin, ale czulabym czajace sie wypryski (czasem mysle, ze nie sam podklad mi szkodzi, tylko ja sama autosugestywnie szkodze swej buzi), jesli pojade zupelnie naturalnie, buzka zacznie swiecic sie, lub wysuszac, bedzie bladawa itd. Dolujace jest to wszystko. Gdyby nie moj mezczyzna, ktory uparcie od lat widzi we mnie piekna kobiete (makijazu na mej twarzy nie znosi), to chyba popadlabym w porzadne kompleksy. Jak to z Wami jest?? Pozdrawiam cieplutko i balgam, niech jeszcze ktoras napisze, ze ma podobne odczucia :) Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Staram się ale mi nie wychodzi! 05.06.05, 00:22 Ty wiesz, że jak tak czytam, co piszesz, to też mam podbne odczucia, tylko chyba nie umiałam tego sprecyzować:) w marcu postanowiłam o siebie zadbać, o ciało, twarz, włosy, generalnie chciałam do wakacji trochę swój wygląd poprawić, tzn. to na co mam wpływ, bo z powodu tego na co nie mam nie rozpaczam:) postanowiłam np. zrezygnować z tuszu, cieni, pomadek itp. (zostałam tylko przy podkładzie, bo nie mam wyjścia- głębokie blizny), lakierów do paznokci, farby do włosów, suszarki. poza tym robić masę innych rzeczy, żeby jakoś do wakacji maksymalnie ten wygląd poprawić. tak sobie pomyślałam, że dopiero przyd wyjazdem wrócę do tego wszystkiego, z czego zrezygnowałam, na takie jakby przygotowane i wypoczęte ciało, może rzeczywiście będzie lepiej, ale póki co trochę mi to przeszkadza i czuję się mało atrakcyjna bez niektórych specyfików. wiem, że to drobiazgi, ale zawsze bardzo lubiłam się malować, paznokcie też, więc ciężko mi siebie taką teraz zaakceptować. jak oleję te różne "zakazy", to teraz będę lepiej wyglądać, ale też będę czuła, że ciało nie "odpoczywa" od tego wszystkiego... tak więc łatwo nie jest, i tak źle, i tak niedobrze. może to nie tak, jak u Ciebie dokładnie, ale też pewnego rodzaju dysonanas;) tylko że mnie aktualnie niestety brak tego kogoś, to mi mówi że jestem piękna, nawet jak nic ze sobą nie robię...:) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: Staram się ale mi nie wychodzi! IP: *.pkp.wroc.pl 05.06.05, 00:36 Ja też jestem z tych, co są wiecznie nie zadowolone ze swego wygladu... Tylko, że mi sie juz nie chce tak przesadnie o siebie dbac :/. W gruncie rzeczy i tak robie sporo rzeczy by sobie nie szkodzic, bo np. prawie nigdy nie robie tapety. a gdy siedze w domu to nie tykam sie nawet za tusz. Mam nawyk picia codziennie karotki i tak jakos zyje na swoim wygladzie... Moze gdybym miala tyle zapalu co wy... Eh mi juz dawno przeszedl, ale moze tylko dzis mam taki dziwny dzien... TRZYMAJCIE SIE :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Staram się ale mi nie wychodzi! IP: *.pronet.lublin.pl 05.06.05, 09:33 Ja mam takie zrywy - najpierw ogarnia mnie szał i robię wszystkie te kosmetyczno-pielęgnacyjne rzeczy naprawdę regularnie a potem, jak nie widzę efektów to daję sobie spokój. Po tygodniu znowu myslę, że trzeba coś ze sobą zrobić i tak w kółko. PS. A makijaż trzyma się na mnie max 3 godziny! Tylko cienie na powiekach dłużej. Bez sensu :-( Odpowiedz Link Zgłoś
easier_to_fly Re: Staram się ale mi nie wychodzi! 05.06.05, 10:51 Wydaje Ci się. Odpowiedz Link Zgłoś