mia77
26.07.02, 18:51
Byłam wczoraj na kawie z kolegą, który mi w szczerej rozmowie wyznał: "ja to
lubię kobiety delikatne, takie naturalne, żeby się nie malowały, tak jak
ty..."
Spadłam niemal z sofy. Miała na sobie samoopalacz, hennę, podkład,
rozświetlacz, róż, puder, dwa cienie, odżywke do brwi i rzęs i błyszczyk na
ustach...
Jeszcze jestem oszołomiona...