Gość: kiddo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.06.05, 12:18
cześć dziewczęta,
zakladałam ostatnio wątek o samoopalaczach Clarinsa, bo zastanawiam się nad
kupnem jednego. Tak się zaczęłam jednak zastanawiać, czy naprawdę warto? Czy
warto inwestować w górnopółkowe samoopalacze? chodzi mi o to, że nie lubię
wydawać $ bez sensu :) Jak wiadomo (i o czym można się dowiedzieć z mądrych
porad na tym forum :) są kosmetyki, w które absolutnie warto zainwestować(np.
podkład), a są takie, na których można przyoszczędzić. A zatem moje pytanie
brzmi: czy warto wydać na samoopalacz 100 zł? Czy różnica w jakości jest
rzeczywiście adekwatna do ceny? Pytanie kieruję oczywiście raczej do tych,
które wyprobowały zarówno drogie, jak i tanie samoopalcze, a nie do tych -
bez urazy - których nie stać na te droższe i będą stanowczo twierdzić, że te
tańsze są lepsze :) Z góry dziękuję za opinie :)
Dodam, że szukam dobrego samoopalcza, bo od jakiegoś czasu w ogóle nie mogę
opalić sobie twarzy (tzn na słoneczku) - ciało ładnie brązowe, a twarz raczej
blada :/ Poza tym i tak chyba nie warto marnować urody, smażąc się na
słońcu :) smamoopalacz to lepsze wyjście :)