uroda wczoraj i dziś

IP: *.oho.com.pl 30.07.02, 10:41
tak się zastanawiam że kiedyś kobiety nie stowały tylu lub nawet żadnych
specyfików i czy były brzydsze? Gdy patrzę na zdjęcia mojej babci lub ciotek
to one w wieku ok. 70-80 lat wyglądały całkiem dobrze. Cera ładna chociaż
miały zmarszczki. Czy nam przy stosowaniu tylu różnych kosmetyków uda się
wyglądać ładniej , młodziej? A może producenci nabijają nas w butelkę? Jak
sądzicie?
    • anexxa Re: uroda wczoraj i dziś 30.07.02, 11:08
      wez pod uwage ilosc odbywanych podrozy, tempo zycia,
      ilosc stresow i zanieczyszczenie srodowiska. my to mamy,
      one nie mialy.

      oczywiscie, jak sie mieszka na wsi i nie stresuje, mozna
      pewnie polowy kosmetykow nie uzywac. ale miastowe nie
      powinny sobie odpuszczac.

      xx.
      • Gość: gAndzia Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 30.07.02, 11:09
        poza tym te stare zdjęcia są mało ostre:))) jakby tak te prababki zobaczyć na
        zywca, brr:))))
        • Gość: agul Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.07.02, 11:13
          No wlasnie, gAndzia ma racje! Mi sie wydaje, ze jednak to teraz a nie kiedys
          dojrzałe kobiety wygladaja ladniej i mlodziej. Kiedys w wieku 40-50lat
          wygladaly prawie jak babcie a teraz te czterdziestoletnie to wygladaja czesto
          jak malolaty - swiezo, mlodo i ladnie. Dlatego stanowczo jestem za postepem
          kosmetycznym i korzystaniem z niego:)
          • kasiulek Re: uroda wczoraj i dziś 30.07.02, 11:18
            Gość portalu: agul napisał(a):

            > No wlasnie, gAndzia ma racje! Mi sie wydaje, ze jednak to teraz a nie kiedys
            > dojrzałe kobiety wygladaja ladniej i mlodziej. Kiedys w wieku 40-50lat
            > wygladaly prawie jak babcie a teraz te czterdziestoletnie to wygladaja czesto
            > jak malolaty - swiezo, mlodo i ladnie. Dlatego stanowczo jestem za postepem
            > kosmetycznym i korzystaniem z niego:)


            Tu akurat zgodzic sie nie moge, bo moje babcia, mimo ze cale zycie mieszkala w
            miescie, miala bardzo piekna cere do konca zycia (nie liczac oczywiscie
            normalnych w wieku siedemdziesieciu kilku lat zmarszczek). Taka piekne cere
            odziedziczyla po niej moja mama (ja niestety nie az tak dobra...:(((
            Bardzo znaczaca role odgrywa tu genetyka jednak. A moze troche i fakt, ze moja
            babcia nigdy nie pracowala zawodowo, tylko byla tzw. gospodynia domowa?
            No i moze moja babcia byla wyjatkiem potwierdzajacym regule.
            • Gość: agul Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.07.02, 11:25
              kasiulek napisała:


              > Tu akurat zgodzic sie nie moge, bo moje babcia, mimo ze cale zycie mieszkala
              w
              > miescie, miala bardzo piekna cere do konca zycia (nie liczac oczywiscie
              > normalnych w wieku siedemdziesieciu kilku lat zmarszczek). Taka piekne cere
              > odziedziczyla po niej moja mama (ja niestety nie az tak dobra...:(((
              > Bardzo znaczaca role odgrywa tu genetyka jednak. A moze troche i fakt, ze
              moja
              > babcia nigdy nie pracowala zawodowo, tylko byla tzw. gospodynia domowa?
              > No i moze moja babcia byla wyjatkiem potwierdzajacym regule.

              Wiedzialam, ze zaraz ktos napisze, ze jego babcia wyglada super w wieku ilustam
              lat. A ja mowilam o ogole a nie o jednostkach. A jesli faktycznie tak by bylo,
              to po co wszystkie kobiety uzywaja tych tysiecy kremow? Chyba nie dlatego ze
              maja za duzo kasy? Dlatego ze widac pozytywne efekty tego smarowania sie i nikt
              mi nie wmowi ze ich babcie wygladaja ladniej niz mamy.
    • Gość: linka Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.joint.eu.org / *.joint.eu.org 30.07.02, 11:20
      ja w zbawczą moc kosmetyków w zasadzie nie wierzę, ale ponieważ jestem z natury
      przesądna i wolę chuchać na zimne, dałam się ponieść ogólnej manii...czasami
      tylko boję się, że ta cała chemia może przynieść opłakane, zamiast pożądanych,
      rezultaty...trochę boję się ingerować w naturalne procesy (broń boże peeling):)
      moja mama do czterdziestego roku życia nie stosowała żadnych kosmetyków,
      opalała się na potęgę, paliła (i nadal pali) jak smoczyca i efekt tych zabiegów
      pielęgnacyjnych jest taki, że wygląda młodziej od niejednej trzydziestki...heh
      toteż boję się, że szprycując buźkę chemikaliami, tylko zniweczę zbawienny
      wpływ dobrych genów...all in all, wobec kosmetyków pozostaję nieufna, co nie
      przeszkadza mi w ich stosowaniu:-) odkąd jednak zaczęłam maniakalnie studiować
      listy składników, dokształcając się odnośnie do funkcji każdego z nich i aż mi
      włosy na głowie dęba stanęły od tych wszystkich konserwantów i innych, może
      nieszkodliwych w małych dawkach, ale być może szkodliwych w małych dawkach
      często stosowanych, związków, że postanowiłam:
      od dziś stawiam na maksimum natury i wracam do kosmetyków dla dzieci (co też mi
      doradzała swego czasu kosmetyczka, ale wówczas poradę zignorowałam;-)
      pozdrawiam
      linka
      • Gość: agul Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.07.02, 11:28
        No jasne, najlepiej tych dla dzieci tez nie uzywaj, bo tam tez sa trujace
        skladniki. Za miesiac dwa lub najdalej za pol roku jak juz bedziesz miala
        przesuszona, matowa pelna widocznych porow cere opamietasz sie i wrocisz do
        normalnych kremow, moge sie zalozyc o wszystko.
        • Gość: katrina Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 13:48
          Gość portalu: agul napisał(a):

          > No jasne, najlepiej tych dla dzieci tez nie uzywaj, bo tam tez sa trujace
          > skladniki. Za miesiac dwa lub najdalej za pol roku jak juz bedziesz miala
          > przesuszona, matowa pelna widocznych porow cere opamietasz sie i wrocisz do
          > normalnych kremow, moge sie zalozyc o wszystko.

          Ja raczej sądzę że będzie miała przesuszoną ale świecącą sie cerę pełną
          widocznych porów itp.
          Prosimy o relację z kuracji za jakieś 2 miesiące.
          • Gość: agul Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.07.02, 13:51
            Piszac matowa mialam na mysli taka bez blasku:) Za dwa miesiace na pewno bedzie
            super, bo przeciez nie ma jak natura i kosmetyki dla dzieci;-)
            • Gość: linka Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.joint.eu.org / *.joint.eu.org 30.07.02, 15:51
              nie rozumiem, po co się tak pieklić? przecież nie zakazuję, ba, nawet nie
              odradzam nikomu z tu obecnych stosowania kosmetyków, co więcej - sama ich
              używam...chciałam się tylko podzielić obawami, chociaż jak widzę, forum uroda
              nie jest najlepszym miejscem na wyrażanie jakichkolwiem wątpliwości...a ja się
              tylko zastanawiałam, kiedy te pozornie niewinne związki stają się szkodliwe -
              "methylparaben", stosowany w kosmetzkach w minimalnych ilościach może i sobie
              być jedynie niewinnym konserwantem (co z tego, że mam go również w domowym
              termostacie;)- znajduje się on jednak w moim aktualnie stosowanym a) żelu do
              mycia twarzy, b)kremie nawilżającym na dzień, c) kremie przeciwsłonecznym, bez
              którego z domu się nie ruszę, d) kremie na noc...kosmetyków kolorowych nie
              używam, więc lista szczęśliwie się nie wydłuża, ale i tak jest już niepokojąco
              rozbudowana...i po prostu zastanawiałam się, czy dawki się nie sumują i w
              efekcie nie wyrządzają więcej szkody niż pożytku, oraz - jak na tym wyjdę w
              przyszłości? czy zastanawianie się na tym forum jest grzechem?

              poza tym moja cera, kiedy nie stosowałam do jej pielęgnacji tylu różnorodnych
              kosmetyków co teraz, miała się całkiem nieźle, a w każdym razie nie gorzej niż
              obecnie (może poza strefą T, ale na panoszący się tam trądzik i tak pomagły mi
              wyłącznie maści zalecone przez dermatologa)...a już na pewno nie była tak
              wrażliwa i skłonna do podrażnień...chyba naturalne, że usiłuję znaleźć
              przyczynę.

              sarkazm z waszej strony nie był potrzebny.
              pozdrawiam:-)
              linka
              • Gość: agul Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.07.02, 15:56
                Eee.. nikt sie nie piekli, tylko naprawde, moim zdaniem te obawy sa mocno
                przesadzone - przeciez nad badaniami kosmetykow siedza masy osob, kazdy produkt
                przechodzi tysiace kontroli, badan i testow, wiec nie moze byc szkodliwy. A ja
                mialam taki okres kilka lat temu ze w ogole nie uzywalam kremow i cera mi sie
                strasznie zepsula, a jak zaczelam uzywac, glownie nawilzajacych, bo silniejsze
                jeszcze nie byly mi potrzebne, to od razu bylo lepiej - cera swieza, pelna
                blasku i gladziutka. Wiadomo, ze na niektore schorzenia skory pomoze tylko
                dermatolog, ale tak normalnie powinno sie uzywac kremow i juz. Inaczej, w
                dzisiejszych warunkach atmosferycznych i srodowiskowych bedziesz za 10 lat
                wygladala naprawde staro.
                A z tymi kosmetykami kolorowymi to prawda? Kompletnie nic nie uzywasz???
                • Gość: linka Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.joint.eu.org / *.joint.eu.org 30.07.02, 16:13
                  no, w takim razie i ja przesadziłam w reakcji:-) przepraszam:-)
                  używam tych mazideł, używam, tylko jak porównałam swoją półkę niespełna
                  21-latki pełnej wszelkiej maści kosmetyków (strefa T trądzikowa, reszta wygląda
                  bardzo dobrze, ale jest wrażliwa - kosmetyki, więc osobne do każdej partii
                  twarzy) z półką mojej 43-letniej matki (jeden krem, a o filtrach nawet nie
                  słyszała:-), to popadłam w gorzką zadumę:-) pewnie, że to wszystko nie powinno
                  zaszkodzić - może po prostu wystarczy, że nie będę przesadzać z ilością
                  aplikowanych kremów;-)

                  kosmetyków kolorowych rzeczywiście nie używam... nie żebym była tak
                  nieskazitelnie piękna;-) po prostu nikt mnie nigdy tego nie nauczył, toteż nie
                  umiem się posługiwać nawet tuszem do rzęs, nie mówiąc już o bardziej
                  wyrafinowanych środkach, i obawiam się, że gdybym sama spróbowała się
                  umalować, w efekcie byłabym na ulicy mylona z wokalistą zespołu Kiss...teraz
                  przynajmniej wyglądam naturalnie - bez rewelacji, na pewno odstraszam
                  koneserów, ale przecież i niedowidzących ci u nas dostatek:-)może się na jakiś
                  kurs zapiszę:-)

                  przepraszam, że tak się rozgadałam i pozdrawiam ciepło:-)
                  linka
                  • Gość: agul Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.07.02, 16:19
                    Od kremow uzywanych madrze i bez przesady na pewno nic zlego ci sie nie stanie:)
                    A co do kolorowki - chyba malo ktora z nas byla jakos specjalnie uczona sztuki
                    makijazu. Sprobuj sobie powoli - najpierw szminke, potem troche pudru, potem
                    tusz, to wszystko nie jest trudne, a jak dojdziesz do wprawy to bedzie ci 5
                    minut zajmowac. No i zobaczysz, jak to potrafi upiekszyc kobiete:)) Oczywiscie,
                    tak jak z kremami, bez przesady! Poprobuje sobie, warto na jakies specjalne
                    okazje wygladac ladniej niz zazwyczaj, a i strefe tradzikowa sobie zamaskujesz
                    ladnie:)
                    A co do naszych mam - to oczywiste ze maja mniej bo za ich czasow to tylko pani
                    walewska byla w sklepach. My sie wychowalysmy na ogromnym wyborze wszystkiego i
                    teraz z tego korzystamy, to normalne. Kto wie, czego i w jakich ilosciach beda
                    nasze dzieci uzywac??? :-)))
                    Pozdrawiam i zycze powodzenia w naukach:)
                    • Gość: linka Re: uroda wczoraj i dziś IP: *.joint.eu.org / *.joint.eu.org 30.07.02, 16:28
                      Gość portalu: agul napisał(a):

                      A co do naszych mam - to oczywiste ze maja mniej bo za ich czasow to tylko pani
                      >
                      > walewska byla w sklepach. My sie wychowalysmy na ogromnym wyborze wszystkiego
                      i
                      >
                      > teraz z tego korzystamy, to normalne. Kto wie, czego i w jakich ilosciach
                      beda
                      > nasze dzieci uzywac??? :-)))

                      chyba będzie trzeba magazyn wynająć:-)

                      co do nauk, to planuję przystąpić do nich wkrótce, po powrocie z wakacji:-)
                      zamierzam zacząć od tuszu, może uda mi się nie oślepnąć;-)
                      pozdrawiam ponownie:-)
                      linka
      • Gość: em Re: uroda wczoraj i dziś IP: 62.148.83.* 30.07.02, 11:28
        mamy gorsze powietrze, ale z pewnością mamy dostęp do lepszych stomatologów,
        nie wiem o jakich czasach mówimy, ale na zdjęciach z przełomu wieków
        wiele "matron" pięćdziesięcioletnich ma braki lub całkowity brak uzębienia

        Mona Lisa na obrazie choć młoda to też szczerbata o czym jak wykazali
        specjaliści świadczą cienkie, zapadnięte usteczka i najsłynniejszy na świecie
        uśmiech
Pełna wersja