GRUBE CZY CHUDE??:)

02.07.05, 18:30
wiecie co nie jestem jakas tam niewiadomo jak gruba....ale taka dobrze
normalnie zbudowana:)))czy wasi mężczyźni i kumple też uważają że takie
chudziszonki nie sa acale takie super....ze dziewczyna musi miec troche tu
troche tam. ja chce sie odchudzic ale wszyscy mi to wybijaja z glowy....
    • Gość: Misia Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 18:34
      Mój kolega ciągle się pytał kiedy przytyję,zawsze miał pulchne partnerki,
      dziewczyny u swego boku
      a niedawno ożenił się z taka samą chudawą jak ja.

      Ale najważniejsza jest osoba,charakter, ja mam wiele pulchnych
      przesympatycznych koleżanek, zawsze uśmiechniętych i życzliwych dla ludzi jak
      mało kto, którym nie dorównują te szczuple nerwusy ani trochę:)
      • Gość: madzia Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 20:04
        ja waże 53 kg i mam wzrostu 170 cm!i faceci za mna szaleją bo przy tym mam
        długie nogi i naprawde ze mnie laska:)mysle że mimo wszystko faceci wola
        szczupłe laseczki o małej pupci a zwłaszcza ja akurat wiekszosc takich
        znam ..niektórzy mimo że sa z grubszymi bo je kochają mówia mi czasem że
        chcieliby miec taka długonoga laseczke jak ja i widze ze za takim własnie sie
        oglądaja!tak wiec szczupłe górą!
        • Gość: ewa Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 11:14
          Mój mąż patrząc na kobiety o takich rozmiarach jak Twoje mówi z
          lekceważeniem ...eee,... cienka dupcia. Według niego kobieta powinna miec
          bardziej "kobiece kształty", ale nie byc bardzo gruba. Najstarszy z synów
          (prawie 18 lat) oglądając pokaz mody, a konkretnie bielizny i strojów
          kąpielowych, powiedział o modelkach, że... byłyby całkiem ładne, gdyby nie były
          takie glizdowate.
          Ale są faceci, którym bardziej podobają się szczupłe, a innym bardzo chude
          kobiety i to jest jak najbardziej w porządku. Bo jak to mówią "każda potwora
          znajdzie swego amatora".
          A ciekawi mnie jaki masz kolor włosów, bo jest takie przekonanie, ze faceci
          wolą blondynki. Ale ja sądzę, że każda kobieta powinna miec taki kolor włosów,
          w jakim jest jej najlepiej, nawet, jeśli są dowody na to, ze faceci wolą
          blondynki.
          Podobnie z waga i sylwetką. Jedna dobrze wygląda z większa waga, druga z
          mniejszą, ale uwazam, ze nie warto nadmiernie chudnąc, tylko dlatego, że
          obecnie sa modne takie, a nie inne rozmiary. Podobnie jak ubierac się na
          różowo, bo to najmodniejszy kolor, albo nosic biodrówki z wystajacymi z nad
          nich fałdami tłuszczu, bo akurat takie spodnie sa modne.
          To prawda, że faceci są wzrokowcami i chętnie obejrzą się za długonogą laską,
          ale podziw to jeszcze nie miłośc.
          Może i lubia się pochwalic długonoga laską przed kolegami, ale na dłuższą metę
          te piękności przegrywaja z dużo mniej atrakcyjnymi kobietami, jeśli maja wredny
          charakter. Podobnie jak fantastycznie zbudowani, przystojni egoiści i kłamcy
          nie będa się cieszyc uznaniem co inteligentniejszych kobiet.
          Uroda i ładna figura to nie wszystko.Bardzo pomaga w nawiązaniu znajomości, co
          oznacza tylko, że mniej atrakcyjne dziewczyny muszą się bardziej przyłożyc do
          wzbudzenia zainteresowania swoją osobą. Stąd moze pokutuje stereotyp o ładnej,
          ale głupiej blondynce, czyli typie "lalki Barbie". Bo jak jest ładna, to już
          nie musi byc mądra.
          A na koniec chciałam jeszcze powiedziec, że atrakcyjnośc fizyczna to
          zmieniajace się w czasie kanony. Pare wieków temu szczupłe i długonogie laski
          byłyby uznawane za mało atrakcyjne,( bo prawdopodobnie chore i niedożywione ),
          a wąskie biodra i małe pośladki miałyby wyjątkowo niską wartośc ( źle rokowały
          przy posiadaniu potomstwa). Ale gdyby taka kobieta miała inne zalety, była
          miła, miała dobry charakter, była gospodarna, miała dobre pochodzenie i
          odpowiedni posag, to z pewnością znalazłaby wielu adoratorów, mimo swojej
          fizycznej nieatrakcyjności.

        • Gość: freha Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.05, 19:58
          a Tobie, madziu, to by się przydało troszkę samokrytyki!!!
        • Gość: helen Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:18
          A moj kolega twierdzi ze jak widzi kobiete z malym tylkiem to kojarzy mu sie
          tylko z facetem i go odrzuca ;)
        • Gość: ona Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:38
          to chudzinka z ciebie! ja tyle tez waze ale mam 6 cm mniej
        • Gość: dreamer Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.eltronik.net.pl 14.08.05, 15:13
          Ja osobiscie uważam ,żę modę na chudość wymyślili projektanci mody, dlatego że
          przeważnie są gejami i chcą upodobnik kobiety do niedożywionych chłopców w
          których przeważnie gustują <lol2>, a kobiece kształty (biust , zaokraglona
          pupa) im się nie podobają....i po części dzięki nim pełno takich niedożywionych
          lasek jak ty...
    • czarnula_20 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 02.07.05, 18:41
      Ja Ci mogę powiedzieć coś z własnego doświadczenia kiedyś była "lepiej
      zbudowana" ważyłam coś ponad 65kg, mam 162 cm i miałam niezłe powodzenia u płci
      przeciwnej teraz waże ponad 10kg mniej i nic się nie zmieniło( hehe albo
      najwyżej na gorzej :p ) . Wydaję mi się, że jeśli jestes juz z kims dłuzej to
      fakt czy ważysz 5kg mniej czy więcej nie ma znaczenia. Uroda to przecież nie
      tylko sama sylwetka, ale przede wszystkim twarz, włosy, wewnetrzny urok i czar
      :D Także pozdrawiam i nie ma się czym stresować :)
    • karolina862 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 02.07.05, 19:04
      Najwazniejsze zebys ty sie dobrze czula ze swoim cialem, wtedy wszystko jest ok :)
    • bzzzk Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 02.07.05, 20:14
      mam 1.62 wzrostu i ważę 51kg. wychudzona nie jestem, ale gruba też nie, bardzo
      lubię swoją figurę, nawet jakbym mogła być wyższa i szczuplejsza, to bym nie
      chciała:) to nie jest oklepany banał, ale prawda- ważna jest osobowość. może i
      facet początkowo by wolał pannę o idealnych kształtach (choć to oczywiście
      pojęcie względne, bo każdy lubi co innego), ale jak nie miałby z nią o czym
      gadać, to na dłuższą metę to nie ma sensu. każdy normalny, wartościowy facet
      tak stwierdzi. a w ogóle, to różne są gusta i tak to jest mądrze skonsruowane,
      że każdy znajdzie amatora na swoje wdzięki:) to tak, jakby dyskutować, czy
      lepsze są blondynki czy brunetki. nie trzeba na siłę się paść, ale jak natura
      nie dała nam figury modelki, to nie ma co rozpaczać:) znam kobitki bardzo
      ładne, zgrabne, ale bez facetów oraz pozornie nieciekawe, z lekką nadwagą, ale
      za to mające duże powodzenie wśród sensownych mężczyzn:)
      pzdr.
    • angelika.tdi Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 02.07.05, 20:28
      Trudno powiedzieć co jest lepsze, bo tak naprawdę są gusta i guściki. ;) Znam
      osoby, które pomimo tego, że mogłyby być trochę szczuplejsze to wyglądają
      świetnie i bez żadnych diet. Ja przy wzroście 1,68 m ważę równe 50 kg i... nie
      narzekam. Mogłabym tu i ówdzie jeszcze trochę zrzucić, ale nie jestem przecież
      niewolnikiem własnej sylwetki. ;) Powtórzę znowu ten oklepany frazes: liczy się
      wnętrze a reszta to tylko dodatki. ;)
      Pzdr.,
      • Gość: anka Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 20:32
        jezus maria!angelika napisała że waży tylko 50 kg przy wzroscie 170 cm i uwaza
        ze jest to spoko!przeciez dziewcdzyno ty masz znaczna niedowage i powinnas
        zasiegnac porady lekarza bo ta waga jest anorektyczna twoja!
        • xenia9 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 19:41
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > jezus maria!angelika napisała że waży tylko 50 kg przy wzroscie 170 cm i uwaza
          > ze jest to spoko!przeciez dziewcdzyno ty masz znaczna niedowage i powinnas
          > zasiegnac porady lekarza bo ta waga jest anorektyczna twoja!

          Dziewczynko, ja mam 175 cm wzrostu i 53 kg i lekarz powiedział że jestem jak
          najbardziej zdrowa i że mam po prostu taką urodę. Wyczuwam tutaj jakąś zazdrość...
      • Gość: anka Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 20:33
        sorry 168 a nie 170 ale to i tak tragedia !czy tyu nie jestes anorektyczka
        czasem?
        • angelika.tdi Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 02.07.05, 20:58
          Hehe, anorektyczką na pewno nie jestem, bo nie dbam przesadnie o swoją
          sylwetkę. Noszę rozmiar 34 lub 36 więc uważam, że mieszczę się w normie. ;-)
          Poza tym mam dość masywną górę sylwetki, więc wyglądam przez to na grubszą niż
          w rzeczywistości jestem. Anorektyczki to np., Calista Flockhart, Lara Flynn
          Boyle, Kate Moss a do nich to mi brakuje ho ho! Wyglądałabym przy nich jak
          pulpecik, hehehe. :D
          Pzdr.,
    • Gość: Ivre Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 02.07.05, 20:38
      Szczuple! Ani grube ani chude nie jest ladne.
    • Gość: mania Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 20:45
      rzeczywiscie ta waga angeliki jest jak u anorektyczki!dobrze ze ja mam wage w
      normir do wzrostu czyli 60 kg do 170 cm-to waqa idealna wg BMI i moich lekarzy!
    • Gość: Bursztynka Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 02.07.05, 20:47
      Z pewnoscią masz zaokrąglenia, a to mówi o kobecości (mówię jeśli chodzi o
      wyglad-gdyż wiadomo ze kobiecosc to nie tylko biust, talia, nogi i tyłek).

      Lepiej ważyć trochę wiecej niż za mniej.
    • Gość: lili202 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.ls.net.pl 02.07.05, 21:19
      faceci lubia kobiety ktore maja czym oddychac i na czym siedziec (czyli bez
      wystajacych kosci) ale tez takie ktorym nie "wylewa" sie tluszcz z obcislych
      ciuchow czyli po prostu zgrabne!
    • Gość: ok Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.05, 22:18
      hm.. ktos tu napisal, ze waga przy wzroscie 170 50 kg to anoreksja - nie zgodze
      sie!
      ja mam 172cm i waze 52 kg - owszem, wg wskaznikow (np BMI) jest to niedowaga,
      ale wazne jest, jak sie z tym czuje - poniewaz to, ze tyle waze zaniepokoilo
      lekarza, przeszlam wszelkie mozliwe badania - wszystkie wyniki mam bardzo dobre
      i nie mam zadnych niedoborow mikroelementow w organizmie :)
      nie jestem oslabiona, mam duzo energii, nie odchudzam sie tez - jem naprawde
      duzo, bo jestem lakomczuchem, a taka przemiane materii dostalam w linii prostej
      od mojej mamy, a ona od babci :)

      jestem bardzo szczupla, ale nie uwazam, zebym byla za chuda - faceci nie lubia
      chudzielcow, a ja nie narzekam na brak powodzenia :) moze nawet wrecz
      przeciwnie... to glupio zabrzmi, ale poza tym, ze mam "figure modelki", to nie
      jestem tez brzydka - szkoda, ze panowie tak rzadko zauwazaja, ze poza wygladem
      mam tez rozum - jestem informatykiem, posiadam umysl scisly, a przy kazdej
      prezentacji projektu dla jakiejs firmy, spotykam sie ze spojrzeniamy typu "a co
      tu robi ta hostessa?"

      poza tym zauwazylam, ze przyciagam zakochanych w sobie "machosow" a facetow, z
      ktorymi swietnie sie czuje i doskonale rozumiem - jako kobieta - oniesmielam...

      nie wszystko zloto, co sie swieci...
      • madai Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 02.07.05, 22:23
        jak na moj gust to jestem z tych "normalnych", ale wszyscy wciaz mi wmawiaja,
        ze jestem za chuda i, ze powinnam przynajmniej 5 kg przytyc. Sama nie odczuwam
        takiej potrzeby ;) Za to uwazam, ze normalny facet chce, by jego kobieta byla
        naturalna, czyli nie przesadzala z odchudzaniem, tylko dobrze czula sie w
        swojej skorze, nawet jesli ma kilka faldkow ;)
        • Gość: JakaśTaka Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 18:54
          Każdy facet gustuje w innych kobietach! Tak samo my kobiety- każda ma swój
          gust. Ja mam 48kg przy wzroście 1,60. I nie wiem jaka jestem............
          czasami mam takie schizy, że muszę się odchudzać, bo ogólnie nie lubię swojego
          ciała :( Mam strasznie niską samoocenę i jak facet prawi mi kompelmenty to i
          tak mu nie wierze :( Nie lubię siebie i nie wiem co mam zrobić :(
    • Gość: blablabla Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.05, 00:26
      Tak sobie czytam i czytam i zastanawiam się, co napisać...
      Mam 165cm wzrostu i ważę jakieś 55kg... Moje BMI wynosi jakieś 20. Patrząc w
      lustro widzę normalną, zgrabną kobietę o kobiecych kształtach. Mimo to mam
      wrażenie, że dla facetów jestem tłustym pasztetem :( Jak widzę kobietę, która
      przy wzroście 170cm i wadze 50kg mówi, że jest za gruba, to ręce mi opadają i
      popadam w czarną rozpacz... i jak tu nie zwariować????
      • Gość: marlena Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 10:21
        A co sądzicie o wadze 62 kg przy wzroście 173cm? Według Was za dużo, za mało czy w normie?
      • Gość: nadinka Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.bpl.vectranet.pl 03.07.05, 10:38
        nie przesadzaj. jestem od ciebie nizsza, wage mam zblizona, sobie sie podobam,
        facetom przy okazji rowniez ;D
        nie chodzi o to czy chuda czy gruba, ale o to, zeby cialo bylo jedrne i zadbane.
        lepiej wyglada jedrne +5 kg niz chudzinka, ktorej podczas spaceru ulica trzesie
        sie tylek, bo brakuje miesni =)
        taki przyklad: shakira na wczorajszym live8 - chudzinka to jej nie mozna nazwac,
        ale zgrabna jest =)
    • Gość: Karen Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 12:22
      Dziewczyny ,czytam Wasze posty i zastanawiam się ile z Was pisze szczerze a ile
      na poprawę własnego samopoczucia.Większość z Was pisze ,że "lepiej być trochę
      grubą,niż chudą","większość facetów lubi kobiety pulchne" ,"nie ładnie
      wyglądają chudzinki" itd,itp.Nie wiem kogo próbujecie przekonać swoimi postami
      ale odnoszę wrażenie ,że raczej same siebie.Niestety naga prawda jest taka ,że
      nie jedna z Was dużo by dała ,aby zrzucić parę kilo i być szczuplejszą.
      • rapsodiagitana Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 14:13
        Mam 162 cm wzrostu i ważę 53 w porywach do 55 kg, a więc wg waszych kryteriów
        jestem już chyba kaszalotem kurduplem? Ale czy wiele bym dała by to zmienić?
        Musiałabym zrzucić z 5 kg. Wystarczyłoby zrezygnować z obfitych kolacyjek z
        ukochanym, chleba z nutellą, słodyczy pogryzanych przy pracy i fajnym filmie,
        pichcenia z moim mężczyzną hiperkalorycznych ciastek do piwa, wieczornych wyjść
        na piwo i pizzy po północy, dokładek karkówki z grilla... Tego wszystkiego bym
        nie dała :) A ręczę, że mój facet woli dzielić ze mną te wszystkie przyjemności,
        niż widzieć mnie w wersji spełniającej standardy kolorowych magazynów, ale
        jedzącej tylko sałatę i pijącej wodę mineralną. Ja się lubię cieszyć życiem, on
        też :)




        Gość portalu: Karen napisał(a):
        > Dziewczyny ,czytam Wasze posty i zastanawiam się ile z Was pisze szczerze a ile
        >
        > na poprawę własnego samopoczucia.Większość z Was pisze ,że "lepiej być trochę
        > grubą,niż chudą","większość facetów lubi kobiety pulchne" ,"nie ładnie
        > wyglądają chudzinki" itd,itp.Nie wiem kogo próbujecie przekonać swoimi postami
        > ale odnoszę wrażenie ,że raczej same siebie.Niestety naga prawda jest taka ,że
        > nie jedna z Was dużo by dała ,aby zrzucić parę kilo i być szczuplejszą.
        • angrest Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 06.07.05, 11:14
          rapsodiagitana napisała:

          > Mam 162 cm wzrostu i ważę 53 w porywach do 55 kg, a więc wg waszych kryteriów
          > jestem już chyba kaszalotem kurduplem? Ale czy wiele bym dała by to zmienić?
          > Musiałabym zrzucić z 5 kg. Wystarczyłoby zrezygnować z obfitych kolacyjek z
          > ukochanym, chleba z nutellą, słodyczy pogryzanych przy pracy i fajnym filmie,
          > pichcenia z moim mężczyzną hiperkalorycznych ciastek do piwa, wieczornych
          wyjść
          > na piwo i pizzy po północy, dokładek karkówki z grilla... Tego wszystkiego bym
          > nie dała :) A ręczę, że mój facet woli dzielić ze mną te wszystkie
          przyjemności
          > ,
          > niż widzieć mnie w wersji spełniającej standardy kolorowych magazynów, ale
          > jedzącej tylko sałatę i pijącej wodę mineralną. Ja się lubię cieszyć życiem,
          on
          > też :)


          Twoj post to jedyna madra (dla mnie oczywiscie) wypowiedz jaka tu przeczytalam.
          Przede wszystkim szczera.
          Gratuluje podejcia do siebie, do zycia i dystansu do tegoz samego.
          Pzdr
    • agata781 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 12:32
      No ja ważę zdecydowanie więcej niż Wy dziewczyny i staram się trochę schudnąć
      (żeby zmieścić się w ciuchy które mam w szafie)bo wagowo to ostatnio
      zaszalałam.Ale najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że mo facet również
      dogląda mojego odchudzania"żebym za mocno nie schudła,bo chłop to nie pies i na
      kości nie poleci"Także co lubią faceci trudno ocenić bo jeden lubi pokazać się
      z super laską a inny woli mieć przy sobie kobietkę o trochę innych
      kształtach.Są również"ekstremiści którzy tuczą swoje kobiety do monstrualnych
      rozmiarów bo kochają to co wielkie i tłuste...tylko nie wiem czy te kobiety są
      szczęsliwe?Może teraz?Tylko co będzie jeśli jej facetowi nagle zmienią sie
      upodobania co do figury partnerki?
    • sitc Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 14:28
      Z tego co obserwuje zdecydowanie wolą szczupłe. Mój facet wiele razy żartuje
      sobie z "prosiaczków" ubranych np. w obcisłe spodnie, tak samo zresztą koledzy.
      Ja nosze rozmiar 34 bardzo dobrze się z tym czuje, dbam o kondycję i o wagę,
      podobam się sobie i raczej podobam się mężczyznom :)
      • Gość: blablabla Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.05, 16:25
        To pewnie rozmiar 38 jest wg Ciebie rozmiarem dla grubasów? <lol>
        • sitc Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 16:29
          Nie, absolutnie moja droga. Jeśli ktoś ma wzrost powyżej 170 cm to rozmiar 38
          jest jak najbardziej oki.
          • Gość: blablabla Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.05, 16:31
            Ale jak ktoś ma 165cm wzrostu, to...?
            • sitc Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 16:35
              Ja mam 168 cm... ;)
          • lunalovelight Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 16:57
            sitc, a ja mam 163 i nosze 38 / 40 [czasem] ;)...
    • Gość: smee Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 03.07.05, 17:54
      odchudzasz sie dla siebie, by sie lepiej czuć..np zacznij jeśc wiecej owocków i
      warzywm wiecej wody..schudniesz sama sobie..A tak to prawda, faceci nie znoszą
      landryn(różowiutke barbie), i kobet za chudych, taka jest prawda..słysałam od
      mnóstwa facetów..wiec jeśli czujesz sie dobrze we własnej skórze daj sobie
      spokój z dietami!:)
      • fantagiro30 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 03.07.05, 18:26
        O matko, dziewczyny. Każda z nas jest inna, niektóre z Was zrobiły wręcz
        nagonkę na osoby chude, inne dołują "grubasków". I po co to wszystko?
        Przecież nikt nie jest idealny i każdemu podoba się coś innego. Po co więc
        mieszać z błotem chudzielców (ja do takich należę i czuję się podle po
        przeczytaniu niektórych postów) i naśmiewać się z tych przy kości?
        • Gość: Iga Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.stusta.mhn.de / *.stusta.mhn.de 03.07.05, 19:32
          ja mam 177 waze 57 i podobno mam super figure.
    • Gość: Laska Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 22:02
      oczywscie ze kazdy faceto woli zgrabne a nie jakies grube... dziewczyny chcecie
      sie dowartosciowac? myskicie ze zaraz facet tu napisze nie lubie chudych? tu
      chodzo o szczuple laski ja waze 51 mam 170 i nie zarzekam naprawde dzieczyny
      zacznijcie inaczej patrze na sprawe a nie ... odchudzajcie sie grubasyyyy hahah
    • Gość: aniap26 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.07.05, 16:44
      ja waze 48 kg przy wzroscie 169 cm i czuje sie z tym dobrze i przesadnie nie
      dbam o swoja figure tzn: nie cwicze i nie stosuje zadnej diety , wystarczy mi
      bieganie za moja ruchliwa i zywiolowa trzyletnia corka
    • Gość: ble ble Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:22
      A w d... z tym co gadają inni .... Masz się podobać sobie bo innym nie
      dogodzisz. O gustach się nie dyskutuje. Moim zdaniem liczy się zdrowie.....
      Tyle ....
    • Gość: aga Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.monki.net.pl 06.07.05, 11:14
      jak czytam te wasze posty to mi się słabo robi. Głupota totalna. Jarmark i tyle.
      A jeśli chodzi o sylwetkę to wolę mieć taką jak mam (62 przy 171) bo jak bym
      ważyła 54 przy takim wzroście to bym się chyba załamała. I wcale nie zazdroszczę
      patyczakom, bo nie ma czego! Poza tym mam koleżankę, która ma ładną fiugrę, ale
      chce odrobine przytyć i za żadne skarby nie może, bo ma niską przemianę materii.
      Jak masz małą nadwagę, to łatwiej jest schudnąć, niż przy niedowadze przytyć.

      Ciao!
      • Gość: olka Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:54
        Dziewczyny - tak jak jedne z nas wolą szczupłych facetów, inne trochę grubszych
        tak i faceci - jedni wolą szczupłe, inni grubsze. Nie rozumiem po co te
        dyskusje. Ja jestem z facetem, któremu podobają się szczupłe dziewczyny, a jego
        kolega woli okrąglejsze. Naprawdę to, ze jednemu (czy jakiejś grupie) coś się
        podoba to nie znaczy, że będzie się podobać wszystkim. Najważniejsze, żebyśmy
        się odpowiednio ubierały do naszego wyglądu, bo np. niektóre okrąglejsze
        dziewczyny wbijają się w spodnie o numer za małe i wylewa im się sadełko, lub
        np. b.szczupłe dziewczyny zakładały spodnie, które były jaśniejsze na środku
        nogi- wyglądały jak kościotrupy - oczywiście daję takie przykłady. Trzeba
        eksponować co ma się ładne i odpowiednio się ubierać do swojej urody.
        • ruskie_pierogi85 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 06.07.05, 13:42
          a ja mam 171/63 (no, 65 chwilowo :P) i sie czuje znakomicie, na brak powodzenia
          nie narzekam. z tym, ze u mnie zamiast tluszczu sa mocne kosci i miesnie (10
          lat wyczynowej gry w tenisa robi swoje...).
          tak naprawde to nie waga jest najwazniejsza, a proporcje... jesli ma sie
          (zdecydowane) wciecie w talii, to wszystko w porzadku. gorzej, jesli sie
          zaczyna tyc w talii wlasnie... dopoki ma sie sylwetke klepsydry, to wszystko ok
          (estetycznie i zdrowotnie). ja oczywiscie wiem, ze sa rozne przypadki i nie
          mozna generalizowac, ale najczesciej ta zasada sie sprawdza.
          a poza tym moj facet (nie sportowiec, dr filozofii ;P) patrzac na przesadnie
          chude (vel. zasuszone) dupy mowi, ze nie wie, czy to gruzliczka, czy z obozu
          zwiala... miss majdanka, heh.
          tak wiec moje piekne dziewczeta nie patrzcie na wage, tylko na wlasne cialo!
          jesli sie w nim dobrze czujecie, to ok, a jesli czujecie sie zle, to
          odchudzajcie sie dla siebie, a nie dla kolezanek czy faceta!
          pozdrawiam serdecznie
          • zagniewana22 Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 06.07.05, 20:21
            ojjjj rozpoczęłam ten wątek...i wyjechałam na krótkie wakacje...a tu tyle
            postów...no to mam lekture....musze tylko córcie położyć spac:)
          • Gość: naxalite Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 16:44
            ruskie_pierogi85 napisała:

            > tak naprawde to nie waga jest najwazniejsza, a proporcje... jesli ma sie
            > (zdecydowane) wciecie w talii, to wszystko w porzadku. gorzej, jesli sie
            > zaczyna tyc w talii wlasnie... dopoki ma sie sylwetke klepsydry, to wszystko ok

            nie zgadzam się ;) należe do kobiet, które nie maja wciętej talii i nie zależy
            to od wagi ani ilości tkanki tłuszczowej, po prostu taki typ figury. mam z tego
            powodu wpadać w kompleksy? Wzrost i wage mam podobną do Ciebie, też aktywnie
            uprawiam sport i czuję sie dobrze ze swoją sylwetka, chociaż typowo kobiece
            ciuszki niekoniecznie do mnie pasują.
    • fanka_grzeskow_czekoladowych Re: GRUBE CZY CHUDE??:) 06.07.05, 14:33
      Moim ideałem piekna jest bardzo szczupla dziewczyna :] A co sobie mysla moi
      znajomi, to juz ich sprawa ;P
      • Gość: niuniaaa Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 16:07
        ja mam 167 cm i obecie waze 46-47 kg, ja sie dobrze czuje z ta waga, ale jakos
        bardziej podobalam sie jak bylam grubsza, moj facet ciagle wspomina czasy jak
        mnie poznal i wazylam ok 57 kg i mialam takie cudownie kobiece
        ksztalty...ach...sa gusta i gusciki, ale chyba wiekszosc facetow woli
        dziewczyny ktore maja kobiece ksztalty (nie mam na mysli grubasow)
    • Gość: źle mi z tą wagą Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.it-net.pl 14.08.05, 16:28
      Ja mam 167 cm, ważę 67 kg i muszę z tym żyć. Mimo usilnych starań, różnorakich
      diet nie udaje mi się chudnąć więcej niż 3 kg, na dłużej niz 2 tygodnie.
      pozdrawiam - gruba
    • Gość: magda Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.unregistered.media-com.com.pl 14.08.05, 17:40
      A co myślicie o Monice Belucci myślę że jest jedną z najpiękniejszych kobiet na
      świecie,nosi rozmiar 42 i waży 65 kg.
      • Gość: evelyn Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 19:03
        Jak dla mnie Bellucci to definicja słowa kobiecość - i niech sie wszystkie
        anorektyczki schowają !!
    • Gość: Sineira Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 21:46
      Mój mąż nie znosi kobiet kościstych, nawet na bardzo szczupłe patrzy krzywo.
      Zawsze mówi, że kobieta powinna mieć czym oddychać i na czym usiąść. Ale - moje
      kochane panie - to jest JEGO zdanie! Sa faceci, którzy lubią więcej ciała, są
      tacy, którzy kochają "szczypiorki". Więc nie ma o co kruszyć kopii. Cały urok
      natury tkwi w różnorodności. Nie dzielcie się na "lepsze" i "gorsze", bo to nie
      ma najmniejszego sensu!
    • Gość: pris Re: GRUBE CZY CHUDE??:) IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 15.08.05, 10:20
      buahahha no dajcie spokój... grube wyżywają się na chudych wyzywajac od
      anorektyczek, chude kazają się grubym odchudzać, jedna wielka paranoja.
      przecież każdy wie jak wygląda, ile waży i czy dobrze się z tym czuje. jeśli ma
      nadwagę to wskaże to BMI, jeśli ma BMI ok a czuje się jak słoń to niech zacznie
      ćwiczyć i nie je po 18tej.
      a co faceci lubią to sprawa baaardzo indywidualna, nie ma jednego wzorca! jedni
      lubią dupiate mamuśki, jedni zachudzone wymoczki z wielkimi nosami o wzroście
      145cm ;) kwestia gustu, a o tym się nie dyskutuje.
      (nie podam swoich wymiarów z pytaniem "dziewczyny, czy jestem niezła ważąc tyle
      a tyle?" bo nikomu nic do tego, czuję się dobrze w swojej skórze i już ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja