Gość: tarola IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 02.07.05, 23:14 jakies sposoby pomocne znacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: hana0 Re: rzucam palenie... IP: 83.168.120.* 02.07.05, 23:31 guma do zucia, pestki dyni i slonecznika (to zeby zajac czymc rece i zuchwe) i jakies specyfiki z apteki tabletki plasterki czt inne takie. trzymaj tez przy sobie np jablko czy cos podobnego co moglabys przegrys w razie napadu na tyton albo na slodycze. staraj sie tez nie siedziec bezczynnie bo wtedy najczesciej dopoda glod tytoniowy zajmij sie czyms nawet ogladajac tv, prasowaniem, rysowaniem czy czyms tam... zycze powodzenia i nie poddawaj sie!!!! trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
wrau Re: rzucam palenie... 02.07.05, 23:36 probowalam kiedys gum do zucia nicorett o masakro jakie to cholerstwo niedobre... fuuuuuuuj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krla Re: rzucam palenie... IP: *.catv.net.pl 02.07.05, 23:48 probowalam wiele razy ale nigdy nie chcialam tego naprawde, kiedy wreszcie zrozumialam ze naprawde chce rzucic rzucilam z dnia na dzien, odrzucalam mysli o tym, z kazdym dniem bylo latwiej, zdarza mi sie zapalic na jakiej imprezie ale zdarzylo mi sie to w sumie 3 razy a nie pale od 1 pazdziernika, pomocna jest zmiana towarzystwa, ale to nie zawsze jest latwe u mnie zlozylo sie to z pojsciem na nowe studia, nikt nie wiedzial ze palilam nikt nie kusil itd teraz fajki mi zobojetnialy (no... prawie, nigdy pewnie w 100% nie zobojetnieją) wrecz przeciwnie kiedy zapalilam jednego w majowke to juz nie moglam drugiego zbieralo mi sie na wymioty bylo mi slabo i czulam sie tak jakby mi krew dziwnie krazyla, mzoe psychika chciala ale organizm ostro zaprotestowal, ogolnie dobrze mi bez fajka, jestem dumna z tych 9 miesiecy (minelo wczoraj) :P POWODZENIA !!! (p.s. pamietaj kiedy decydujesz sie na rzucenie musisz zrozumiec ze droga do zapalenia papierosa bedzie teraz bardzo dluga trzeba bedzie wyjsc z domu pojsc do kiosku kupic zaplacic rozpakowac wyjac podpalic i dopiero ZAPALIC pomysl ile razy mozesz sie w tym czasie powstrzymac! walcz dzielnie a po tygodniu juz zal ci bedzie ten tydzien zmarnowac - wciągnie cie rzucanie. pozdr.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krla Re: rzucam palenie... IP: *.catv.net.pl 03.07.05, 00:01 dodam ze przed rzuceniem palilam ponad 3 lata zeby ktos nie myslal ze z tydzien ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: len Re: rzucam palenie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.05, 01:52 Palilam 11 lat, nie mniej jak 2 paczki dziennie, rzucilam 1,5 roku temu po zabiegu akupunktury. Przestalam palic po jednym zabiegu, ale po dwoch tygodniach powtorzylam zabieg dla lepszego efektu. Wczesniej nigdy nie probowalam przestac palic. Razem ze mna rzucila moja mama palac ponad 30 lat, znajomy tyle samo palacy i jeszcze jeden - palacy okolo 10 lat. Zabieg w Warszawia, kosztowal 200 zl, kazdy nastepny o polowe tanszy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dazz Re: rzucam palenie... IP: *.tvkdiana.pl 03.07.05, 02:00 wyjedź gdzieś i wtedy spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy... Re: rzucam palenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 10:20 proponujęplasterki niquitin, (nie wiem czy dobrze napisałam) są naprawdę skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś