"zjadacze tłuszczu"???

05.07.05, 22:31
doobre są tzw "zjadacze tluszczu"????????
    • mikams75 Re: "zjadacze tłuszczu"??? 06.07.05, 00:54
      sa swietne, zjadaja za mnie kolacje a nawet ja same przygotowuja ;-)
    • Gość: dazz Re: "zjadacze tłuszczu"??? IP: *.tvkdiana.net.pl 06.07.05, 01:24
      Nie doobre. Dobry jest sport i rozsądne odżywianie. Tylko to daje prawdziwe efekty.
    • heeee Re: "zjadacze tłuszczu"??? 06.07.05, 21:53
      ale ja jem malo, i duzo cwicze ale chce jakies wspomaganie bo np czasem dopada
      mnie glod na slodycze;) pomozcie
    • Gość: setorika Re: "zjadacze tłuszczu"??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 00:20
      Jak masz problemy z napadami na słodycze, tzn., że masz niedobory i żle sie
      odżywiasz i nagle w krytycznym momencie dnia dopada Cię ochota na coś słodkiego-
      spada Ci poziom cukru. Jedz mało ale często, bilans nie powinien być mniejszy
      niż ok. 1000-1100 kcal. Ja odchudam sie prawie pół roku, przeczytałam już chyba
      wszystko na ten temat, stosowałam naprzemiennie diety ale jedno jest pewne:
      trzeba mniej jeść ale nie za mało! i ćwiczyć. Musisz wyliczyć sobie metabolizm
      spoczynkowy-dużo informacji znajdziesz w sieci. Jesli będziesz jadła za mało-
      nędziesz stała z wagą w miejscu albo co gorsza-tyła jak ja-organizm wariuje
      i "boi" się, że nie dostanie paliwa, wiec magazynuje energie. To tak w duzym
      uproszczeniu. Natomiast jesli chodzi o pożeracze: mam kiepskie doświadczenia z
      L-Karnityną, chyba za dużą dawkę brałam: 1000 mg, okropnie się pociłam przy
      małym wysiłku i był to taki nieoprzyjemny zimny pot, ale moja koleżanka jest
      zadowolona z efektów-ja spektakularnych nie miałam. Natomiast pomógł mi aktywny
      błonnik z Herbalife, Fiberbond zwany też pożeraczem, ale stosowałam go
      regularnie przez 4 miesiące wraz z preparatem wirtaminowym. O szczegóły pytaj
      konsultantki. Aha do tego dieta (4 małe posiłki co 3 godz. + woda+ dużo
      herbatek owocowo-ziołowych) i gimnastyka. W biodrach poszło 4 cm, w udach 3.
      Możesz też brać chrom, aby nie ciągnęło do słodkiego. W chwilach słabości
      totalnej polecam 2 kostki czekolady bez cukru (33 kcal)Wawel, ale uwaga, ma
      sporo tłuszczu, więc trzeba to wliczyć w dzienne zapotrzebowanie na tłuszcz.
      Powodzenia.
      • heeee Re: "zjadacze tłuszczu"??? 07.07.05, 21:44
        a mozna zapytac ile kg ubywalo ci tak na miesiac?:)
        • Gość: setorika Re: "zjadacze tłuszczu"??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:58
          pierwszy miesiąc spektakularnie pozbyłam się nadmiaru... wody: 4 kg, a potem
          walka straszna, organizm bronił się jak mógł, podobno tak jest przy stosowaniu
          kolejnej już diety. potem było 1,5 kg, znowu półtora a potem szło bardzo wolno,
          ok. 1kg. Na dzień dzisiejszy 11 kg w dół, ale jeszcze mam boczki, brzuch, i
          okrągłe ramionka. Przydałoby sie jeszcze ze 3-4 kilo, nie chcę być
          anorektyczką, no i mój biust ucierpiał. Miałam konkretne C, nawet D a teraz to
          takie sobie B, ale to mi 2 dzieci zrujnowała :))
          • heeee Re: "zjadacze tłuszczu"??? 10.07.05, 12:21
            dzieki:) mi konkreie chodzi o 4-5 kg w dol i jest bardzo trudno ale juz kupilam
            l-karnityne (olimp), chrom, blonnik, pije duzo czerwonej, i zielonej herbaty, a
            takze duzo wody. Wieczorkiem cwicze i mam nadzieje ze wkoncu pozbede sie
            nadmiaru tluszczyku:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja