Gość: pecha mam
IP: *.77.classcom.pl
27.07.05, 14:45
Miałam pecha; jeździłam sobie dzisiaj na rolkach i zderzyłam się z innym
rolkarzem. Przewróciłam się. Na początku myślałam, że wszystko ok...
Przychodzę do domu i widzę: wielkie otarcie na udzie, skóra zdarta aż do
krwi. Aż mi się spodnie zabrudziły. ;-) Teraz kompletnie nie wiem co robić,
zdezynfekowałam, przemyłam. Obawiam się jednak, że w najlepszym wypadku będę
mieć strupa na pół uda... Co z tym robić? Zakleić plastrem lub bandażem?
Niedługo wyjeżdżam na urlop i nie chcę mieć wielkiej blizny... Macie może
jakiś sposób na takie rany??