Gość: kobietka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.07.05, 22:15
"Mężczyźni lubią kobiety zadbane, a nie dbające o siebie".
nie wiem skąd znam tą złotą myśl o kobietach, ale zgadzam się z nią. Mój mąż
nie lubi, jak chodzę w maseczkach ( mówi do mnie wtedy, że ożenił się z
kosmitką, szczególnie gdy nałożę taką zieloną, ściągającą pory z Erisa, która
zastyga na twarzy, że nie można nic powiedzieć, a on mnie wtedy brutalnie
rozśmiesza), gdy torturuję ciało pilingami itd, a gdy w planach na wieczór
jest "miłość" to wiem że nie mogę się niczym wysmarować, bo on nie chce
zlizywać balsamu, a wiecie jak okropnie smakuje tonik taki z alkoholem?
(tu się akurat dziwię, bo ten samk raczej mu nie obcy, hahahaha....)
Czy wasi mężczyźni też żalą się, że miejsce w łazience na ich kosmetyki
systematycznie się kurczy? No bo ile miejsca może zająć żel do włosów, woda
po goleniu i perfum? ale wiecie co, czasami im zazdroszczę, są tacy
nieskomplikowani, i mogą rano dłużej pospać.