Kobieta super zadbana

01.08.05, 13:21
Podziwiam kobiety idealne wypielegnowane i zawsze zadbane od stop do głow ale
tak mysle sobie czy takie wogole istnieja , czy to nie wytwór wyobrazni bo
dbanie o ciało wymaga pracy energii czasu finansow mało osob to wszystko
dzis posiada i najwazniejsze nie wielu osobom sie chce.
Czy Wy staracie sie byc zawsze dopieszczac ciało do granic jestescie super
zadbane ?
    • Gość: @ Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 13:29
      jak ktos ma kasiastego faceta, nie pracuje to ma czas o siebie dbac i kase zeby
      chodzic do kosmetyczek. Ja sie staram, ale czesto nie mam na to czasu
      • Gość: jo-asiunka Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 13:32
        moim zdaniem to niekonicznie jest kwestia kasy... Na przykład moje nogi dzisiaj
        proszą się wręcz o depilację, ale tak mi się nie chce... Depilator mam w domu,
        do kosmetyczki też mogłabym pójść. Ale MI SIĘ NIE CHCE!!
        • courtney Re: Kobieta super zadbana 01.08.05, 13:39
          No własnie lenistwo wygrywa ale z drugiej strony gdyby nawet nie chciało mi sie
          zadbac o paznokcie, cere czy wydepilowac nóg, majac pieniadze moge skoczyc do
          salonu pieknosci i zrobią to wszystko za mnie...
          • Gość: jo-asiunka Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 13:41
            chyba że się pójść też nie chce...
            • Gość: @ Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 13:46
              to juz jest wielkie lenistwo;) Ja bym chetnie poszla na jakis zabieg
              upiekszajacy, gdybym miala kase, a ze nie mam to moze pozniej mi sie bedzie
              chcialo nalozyc na buzke jakas maseczke;)
      • justa_79 Re: Kobieta super zadbana 03.08.05, 13:47
        Gość portalu: @ napisał(a):
        > jak ktos ma kasiastego faceta

        a co to za poglądy rodem ze średniowiecza? w dzisiejszych czasach kobieta
        również może być dobrze usytuowana. a do dbania o siebie nie jest potrzebne
        bogactwo, wystarczą niewielkie zasoby fin. plus systematyczność.
    • Gość: ktosiaxxx Re: Kobieta super zadbana IP: *.proxy.astra-net.com 01.08.05, 13:49
      ja ostatnio widziałam niezłą laskę :) mówie wam naprawde fajnie się
      przezentowała, ale jak coś powiedziała, to aż mnie odepchneło, dwie jedynki
      miała z niezła próchnicą :(, ech szkoda słów, po co dbać aż tak o siebie? lepiej
      na dentydte wydać naż na super ciuchy
    • Gość: Zuzka Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 14:38
      Mam koleżankę ,która tak właśnie o siebie dba. Zawsze jest dopracowana do perfekcji- ekstra ciuchy, zadbane blond włosy, figura modelki, piękna twarz, tipsy, buciki na obcasie pod kolor bluzki itp. Jej mąż duzo zarabia,ona może szaleć. Nie przepadałam nigdy za nią, trochę zazdrościłam. Mi też w sumie niczego nie brakuje,ale mam tendencję do tycia a czasem nie mam czasu,by wyglądac jak lala z okładki Cosmopolitan. No i dowiedziałam się niedawno,że ta moja koleżanka wcale nie jest taka szczęsliwa,jaka mi się wydawała. Ma anoreksję- pierwsze stadium,jeszcze nie jest chodzącym kościotrupem a mąż często bawi się na dyskotece w towarzystwie zwykłej wydawać by się mogło z wyglądu pani magister . ( koleżanka ukończyła tylko L.O.,potem zaciągnął ją przed ołtarz).
      Wnioski wyciągnijcie same.
      Ja tam się cieszę z tego jaka jestem ( no może te 5 kg mogłoby być mniej-walczę z tym).
      • Gość: nadinka Re: Kobieta super zadbana IP: *.bpl.vectranet.pl 03.08.05, 20:13
        a jakie wnioski? bo oprocz tego, ze nieladnie sie dowartosciowywac kosztem
        innych to nic mi sie nie nasunelo :|
    • dominika8 Re: Kobieta super zadbana 03.08.05, 13:54
      tak, są takie kobiety. Pisałam właśnie w innym wątku, że czasem jest tak, że
      czuję się zadbana, wychodzę na miasto i wpadam w kompleksy.
      Z jednej strony się tłumaczę, że mam małe dziecko itd, ale to trochę takie
      usparwiedliwianie się-bo jakbym chciała, to bym bardziej dbała. Leń, leń,
      paskudny leń.
      Też mam takie koleżanki, że żebym nie wiem, jak się starała, to przy nich czuję
      się potwornie zaniedbana.
      Dla mnie to forum jest natchnieniem, lubię czytać jak dbacie o siebie, i
      bardziej się pilnuję.
      • Gość: Kryśka Re: Kobieta super zadbana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:10
        Ja też mam koleżanke, która dba bardzo o siebie. Nie ma niewiadomo ile kasy,
        zarabia przeciętnie. Ona codziennie po pracy w domu wskakiwała na steper i
        chodziła ok 30-60min, później prysznic (układanie włosów) maseczki, kremy, i
        makijaż. Rano wstawała o 5-6 rano kąpiel i układanie włosków blond, (ja jej
        nigdy nie widziałam potarganej) błyszczyk na ustach zadbane paznokcie, modne
        ubrania, kosmetyczka raz na dwa tyg. aerobik 2razy w tygodniu, basen, piła
        tylko soki zwłaszcza marchwiowe i wode niegaz. jadła zdrowo. Ja ją podziwiam,
        że jej się chciało. Ale zrobiła to dla chłopaka z którym była. Dla niego
        schudła a wyglądała kiedyś koszmarnie.
    • Gość: mama Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:03
      Gdybym miała więcej pieniędzy z chęcią odwiedziłabym salon kosmetyczny.
      Niestety, jestem "biedną studentką" i na takie fanaberie mnie nie stać. Nigdy w
      życiu nie byłam u kosmetyczki:) Co prawda dorabiam troszke nauką angielskiego,
      idzie mi dobrze, wszyscy są zadowoleni, pieniądze to nie za duże, no ale
      starczyłoby na jakąś wizytę w przybytku kosmetycznej rozkoszy... Tylko co z
      tego? Jeśli mam pieniądze wolę je wydać na coś innego. Idę na imprezę, do kina,
      po książki, płyty, ciuchy, jakieś bilety. Poza tym nie chce ciągle siedzieć z
      maską na twarzy. Nie wyglądam źle, a nawet całkiem nieźle na tle moich koleżanek
      z Uniwerku. Przed wyjściem na uczelnię spędzam godzinę w łazience- prysznic,
      układanie włosów, lekki makijaż. Tyle tylko, że dbanie o urodę nie jest i nie
      powinno byc sensem czyjejś egzystencji. Bo uroda mija... Nie ma się co za bardzo
      do swojego wyglądu przywiązywać. A to, co się w życiu przeżyje jest na zawsze
      nasz i nikt nam tego nie odbierze. Wiec jeśli mam wydać 400 zł miesięcznie na
      kosmetyczkę, wolę wyjechać na weekend nad morze i porobić świetne zdjęcia.
      • gorzatax Re: Kobieta super zadbana 03.08.05, 15:27
        A to, co się w życiu przeżyje jest na zawsze
        > nasz i nikt nam tego nie odbierze. Wiec jeśli mam wydać 400 zł miesięcznie na
        > kosmetyczkę, wolę wyjechać na weekend nad morze i porobić świetne zdjęcia.
        no i tak trzymać, jesteś jedną z nielicznych na tym forum, którym jeszcze forma
        nie przesłoniła treści.
    • Gość: Moniś Re: Kobieta super zadbana IP: *.xtra.pl 03.08.05, 15:07
      ja się mogę starać ale i tak mi nie wychodzi, należe do tych kobiet które przed
      wyjściem potrzebują 2 godzin żeby się ogarnąć ... włosy z problemami, cera z
      problemami, po prostu nie wyrabiam, nie starcza mi czasy żeby pilnować
      depilacji (the bigest bo codzienny problem...) nie wiem jakbym się starała nie
      daje rady, ale pocieszam się, mam koleżanki piekne... po prostu cuda!! pozornie
      wygladają na ideały ale poznałam ich małe sekreciki i zaczęłam wątpić w kobiety
      ideały ;)
    • Gość: M Re: Kobieta super zadbana IP: *.elk.mm.pl 03.08.05, 16:46
      Chciałabym być taką super zadbana kobietą,ale nie zawsze mi się chce.Mam raczej zrywy,które nazywam "odchwaszczaniem" lub "odgruzowywaniem",wtedy dopiero po tych wszystkich zabiegach (a tyle ich jest!) czuję się kobietą zadbaną.
      • Gość: Moniś Re: Kobieta super zadbana IP: *.xtra.pl 03.08.05, 17:01
        u mnie to się nazywa "odburaczenie" ;)... a ile to czasu zajmuje... same dobrze
        wiecie... nie dość że chce robić kariere, budować metaforyczny dom, uczyc się,
        bawić... gdzie w ciągu tylko 24 godzin mam znaleźć te minimum potrzebne mi 3
        godziny na odburaczenie?
    • Gość: melba Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 18:15
      Wydaje mi się że należe do bardzo zadbanych kobiet. Mam mnóstwo wolnego czasu,
      bo nie pracuje i bardzo lubie dbać o siebie, więc nie mam problemu, że mi się
      nie chce. A z pielegnacją jest jak ze wszystkim innym jak robisz to
      systematycznie, to niewiele czasu zabiera jednorazowo.
      w każdym razie, zawsze mam zrobione paznokcie u rąk i stóp, włosy ułozone,
      ciało regularnie złuszczam, nawilżam i depiluje. Zawsze jestem opalona. Na
      zabiegi na twarz chodze do kosmetyczki, choć bardzo lubie też robić sobie w
      domu maseczki, najwięcej czasu zajmuja mi ćwiczenia i basen.
      • Gość: Liv Re: Kobieta super zadbana IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.08.05, 18:57
        Dbalam o siebie niemal obsesyjnie i wiecznie bylam niezadowolona.Im bardziej
        dbam, tym gorzej sie czuje. Pare dni temu jednak kupilam sobie dwa kroliczki
        (mam jeszcze psa)- co to ma do urody?? ano wiele!! wyskakuje z lozka, pedze do
        maluchow, potem szoruje klatke, potem je wypuszczam je, pilnuje, chronie przed
        psem, karmie i czuje sie taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka szczesliwa, w miedzy
        czasie spaceruje z kudlatym, potem siadam przed klatka z uszatymi, ciesze sie
        jak wariatka!!!!!!!! uroda?? hmmmm... prysznic, mycie zebow, jakis zapach, krem
        na buzke - wszystko! Dzis spojrzalam w lustro uwazniej i tak slicznej
        dziewczyny nie widzialam! Zmeczona praca - teraz mam wakacje - nie mialam czasu
        na swoje pasje (np. literatura) i katowalam sie "dla relaksu" maseczkami i
        kremami.Dbalam tak bardzo, ze az mi pryszcze wyskakiwaly ;) A relaks, ktory
        dodaje urody to realizacja zainteresowan wlasnie! Przynajmniej w moim wypadku.
        Zaden makijaz nie doda mi tak promiennego wygladu jak to, ze robie co lubie!
        • Gość: Ofelia1982 Re: Kobieta super zadbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:57
          I tak trzymaj Liv!!! Ja dbam o siebie, uwazam sie za atrakcyjna kobiete,
          aczkolwiek rzadko mi sie zdarza byc zrobiona "og dolu do gory". jestem
          studentka, pracuje i pomijajac kwestie finansowa (no w koncu kosmetyczka,
          fitness,solarium kosztuja), to chyba najwiekszym problemem jest brak czasu..bo
          wole spedzic wolny czas z przyjaciolmi, chlopakiem, ksiazka lub dobrym filmem.
          Zawsze sie dziwie jak panny na ulicach to robia,ze zawsze sa perfect..ale to
          chyba tak jak Melba napisala - nie pracuje,kase skads ma (maz??), wiec to inna
          bajka...Pozdrawiam wszystkie "zaburaczone", "zagruzowane", "zachwaszczone",
          wlascicielki krolikow i innych wspanialych stworzen:)))
    • Gość: Stokrotka Re: Kobieta super zadbana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 20:12
      W moim przypadku temat jak najbardziej na czasie. Otóz wróciłam dzisiaj po
      tygodniowym pobycie od rodziców, ktorzy mieszkaja na wsi. brak łazienki odbil
      sie nieco na moim wyglądzie. Oczywiście o higienę dbałam jak mogłam, ale czułam
      sie źle bez codziennego przysznica rano i wieczorem. Po powrocie poszły w ruch
      wszelkie pilingi, maseczki , balsamy itp. i dopiero teraz czuje sie czysta i
      ZADBANA ! Jak jestem w swoim domu to staram sie regularnie dbać o swój wygląd i
      jako tako mi to wychodzi .
    • nadja11 Re: Kobieta super zadbana 06.08.05, 20:16
      To straszne ale mnie rozleniwia internet!!!
      Gdy mam czas to zamiast wykorzystac go na dopieszczanie ciała
      kosmetykami ,pielegnacje, zabiegi maseczki siedze w necie.
      Czytam o urodzie ale nie robie dla niej nic:-D
      Gdyby nie to forum to paradoksalnie bardziej bym o siebie dbała a nie tylko o
      tym czytała!;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja