błagam o pomoc..albo o rade:((

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.05, 23:08
Help!
Od jakiegos czasu nie moge sobie poradzic z moja twarza.Coraz to wiecej
kosmetykow mam na polce i coraz wiecej problemow-nie pomaga nic.Mam 24 lata-
cere tlusta lae chyba odwodniona.Na policzkach-szczegolnie przy strefie kosci
policzkowych robia mi sie pryszcze-nie takie ropne,ale podskorne-wygladam
jakbym miala twarz usiana kaszakami-sporadycznie wyskakuja mi ropne krostki a
czasami podskorne bolace kulki-domyslam sie ze to tradzik,domyslam sie ze
musze isc do dermatologa-ale moze ktos mi cos poradzi,jakies
kosmetyki,lekarstwa...albo cudownego dermatologa.....

z gory wielkie dzieki!!!
    • Gość: kar Re: błagam o pomoc..albo o rade:(( IP: *.broker.com.pl 06.08.05, 23:13
      Jeśli robią Ci się podskórne grudki to chyba objaw zaburzeń hormonalych, ale to
      musi stwierdzić ginekolog, dermatolog, w każdym razie nie Cię zobaczy jakis
      lekarz, bo na forum to można polecić fajny kosmetyk i tyle (a ja polecam Fitomed
      do cery tłustej- delikatny, naturalny, nie podrażni i nie wysuszy- do nabycia w
      zielarniach). Pozdr:))
      • bzzzk Re: błagam o pomoc..albo o rade:(( 06.08.05, 23:33
        lekarzem to ja nie jestem ale od lat mam trądzik, a od 2 androgenny i
        wnioskując po opisie uważam, że u Ciebie to jest właśnie to. mam dokładnie to
        samo. więc polecam wizytę u ginekologa- endokrynologa. tylko dobrego, żeby
        kazał Ci badania robić, a nie przepisał Diane w ciemno... w każdym razie warto
        zbadać hormony w tym przypadku, najwyżej okaże się, że to nie to i odwiedzisz
        wtedy dermatologa (choć nie chce mi się wierzyć że to nie hormony, biorąc pod
        uwagę Twój wiek, typ wyprysków, ich umiejscowienie oraz bardzo tłustą cerę) w
        każdym razie ktokolwiek stwierdzi, że to problem z hormonami niech oceni to na
        podstawie badań, a nie naocznych obserwacji, pamiętaj.
        pozdrawiam
    • Gość: kfdejhao Re: błagam o pomoc..albo o rade:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 23:50
      hej ja tez mam te grudki, na szczescie tylko na czole chodze na czyszczenie do
      kosmetyczki ale to niewiele daje a nawet jest ich wiecej- jedyny cudowny lek na
      wszystkiego rodzaju syfy i to rowniez to BENZACNE- nakladasz to miejscowo na
      noc i w takich oblesnych skorupkach na pol twarzy spisz...naprawde wole nie
      wiedziec jak by wygladal;a moja twarz gdyby nie ten specyfik- uzywam go juz z 7
      lat ( od 13 r.z) moze mam lekko przesuszona skore w miejscach gdzie od zawsze
      mi cos wyskakuje ale warto...
    • Gość: quuen-of-angels Re: błagam o pomoc..albo o rade:(( IP: *.europarl.eu.int 29.08.05, 11:57
      Cześć,
      ja też miałam swego czasu koszmarny problem z cerą. To było jakieś 3 lata temu
      czyli mialam 21 latek. Właściwie było gorzej niż za czasów nastoletnich,
      doprowadzało mnie to do płaczu bo juz nie wiedziam co mam robić. Nie wiedziałam
      jakie były przyczyny. Okazało się, że gdy brałam tabletki anty (Diane35)
      jednocześnie intensywnie się opalałam. Za ten karygodny bład zapalciłam wysoką
      cenę, bo moja cera wygladała koszmarnie!!! Ale znalazłam rozwiązanie w postaci
      kremów z kwasami owocowymi. Stosowałam Effalpha z LRP ale go wycofali bo miał
      za wsokie stężenie (chyba 12 procent). Właściwie sama się nim wyleczyłam prawie
      do końca. I przemywałam twarz kwasem bornym (3 procent. roztwór do kupienia w
      aptece za 3 zł), żadne toniki, spirytusy i inne takie. Potem przedobrzyłam, bo
      poszłam do Pani dermatolog na zabieg złuszczania wysokim stężeniem tych kwasów.
      Na szczęście wczesniej trzeba byłaos ie przygotować i przez 2 tyg stosować krem
      GlycoA, po którym skóra dosłownie mi schodziła z buzi. fakt, ze przebarwienia
      ładnie zeszły ale tydzień siedzenia w domu murowany. Ostatecznie na zabieg nie
      poszłam. Teraz jest już okej, chciaż mam problmey hormonalne i czasami stan sie
      pogarsza, ale wtedy stosuje na noc krem Cleanance K Avene (kwasy o niższym
      stężeniu)a na dzień jakiś krem z filtrami z Avene (Hydrance albo Antirougeus -
      zawsze wersja legere, albo ten do cery nadwrażliwej). Podstawowa zasada to nie
      przesadzić z chemia nakładana na twarz i dużo nawilżać (rewelacyjna jest woda
      Iwostin !!!!) no i pić wodę niegazowaną. Do mycia używam tylko Physiogel ale
      zmywam wodą. A do peelingu raz na kilka dni mydła z płatkami owsianymi Floriny.
      Ewentualnie w sytacjach kryzysowych punktowo na krostki antybiotyk Aknemycin
      (na receptę). Potrzeba dużo cierpliwości i konsekwencji. Ograniczać makijaż i
      dawać skórze odpocząć. teraz wcale prawie się nie opalam a jeśli to z wyokim
      filtrem. Stosuję samoopalacz Clarisa w żelu.
      Naprawdę polecam kwasy owocowe - nigdy mnie nie zawidły, początkowo może
      troszkę szczypać, ale nie można się zrażąc. W tym czasie unikać też słońca, ale
      stosując na noc nie ma tego problemu. Nie grzebać przy buzi, jak najmniej
      dotykać twarzy, traktować jak skórę po operacji. Dobrze się odżywiać, można
      brać H-pantoten. Jak już w miarę podleczysz skóre idż do zaufanej kosmetyczki
      na oczyszczanie i maskę z zielonych alg. Są rewelacyjne. Zyczę powodzenia w
      kuracji i mam nadzieję, że moje rady chociaż troszkę się przydadzą. I rada:
      wyrzucić wszystkie kosmetyki albo oddać koleżance. Zostawić minimum. Skóra nie
      znosi nadmiaru !!!! I nie stosuj kremów matujących - tylko pogarszają stan
      skóry. Im skórę bardziej wysuszasz tym paradoksalnie jeszcze więcej serum
      wydziela i kółko się zamyka, bo tworzą się nowe krosty. Cierpliwości i
      konsekwencji życzę.

      bardzo serdecznie pozdrawiam, ciao ciao :)
      W przypadku bardzeiej konkrentych pytań pozostaje do dyspozycji :) papa
Pełna wersja