rower - odchudzanie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:23
Witam:-)
Mam takie pytanko:
-wiadomo, że rower jest dobry przy odchudzaniu, ale czy (tak na logikę) poza
mięśniami nóg, wpływa odchudzająco na inne partie ciała? Na które?? I czy jest
jakaś różnica w jeździe na rowerze normalnym a treningowym? Bo gdy jadę np na
treningowym mam nieco inną postawę, nie muszę trzymać się kierownicy, ręcę
kładę na udach. Ma to jakieś znaczenie?
Serdecznie dziękuję za wszelkie rady:-)))
Pozdrawiam i miłego dnia:-))
    • Gość: detal Re: rower - odchudzanie? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 12:05
      Witam
      Nie wiem dokładnie jaka jest różnica pomiędzy jazdą na zwykłym rowerze a
      treningowym ale mogę Ci powiedzieć,że na jednym i drugim można schudnąć ze
      zgubieniem brzucha włącznie.Od 1,5 miesiąca jeżdżę około godzinki, wieczorkiem
      na rowerze(mam fajna trasę niedaleko miejsca zamieszkania) i stosuję dietkę.
      Schudłam na tym jakieś 5 kg. W tej chwili dodałam do tego poranne biegi(dopiero
      5 dni) i zauwazyłam,że nie mam prawie zwisającego brzucha, dużo mniejszy tyłek,
      chudsze nogi i stanik zapinam o oczko ciaśniej. Moja tajemnica polega zaś na
      tym,ze w czasie jazdy lub biegu poprostu wciągam brzuch i napinam pośladki a
      reszta sama sie robi :-)
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • Gość: eee Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 12:32
        Dzieki:-))
        Muszę wprowadzić to wciąganie brzucha, bo szczerze mówiąc na zgubieniu tej
        fałdki najbardziej mi zależy! Pocieszyłaś mnie zatem:-)))
        Pozdrawiam!
        Aaa no i oczywiście gratuluję rezultatów.
        Ja chcę również zgubić około 5 kg, poza jazdą na rowerku kręcę też hula-hopem,
        pomaga!!!
        Pa:-)
    • Gość: jurek Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:19
      mnie sie wydaje ze na rowerze chudna badz modeluje sie jedynie nogi, zobacz na
      kolarzy jaka rzezba na lydkach.
      • sessetka Re: rower - odchudzanie? 08.08.05, 14:26
        wybierz rower szosowy na cienkich oponkach, od gorskiego tylko nogi przypakujesz.

        p.s posladeczki tez jedrnieja
    • mejbi Re: rower - odchudzanie? 08.08.05, 14:42
      Rower kształtuje nogi, posladki, brzuch, wpływa nawet na ramiona. 15 km
      dziennie szybkim tempem i efekt murowany!
    • sessetka Re: rower - odchudzanie? 08.08.05, 14:45
      jak bylam mloda i glupia to jechalam na rowerze do mojej rodzinki 35km jednego
      dnia a wracalam nastepnego. 2 dni 70km zapewniam wcale tak nie odchudza tyle, ze
      ksztaltuje cialo
      • Gość: der Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:48
        po 2 dniach efekty?
      • sessetka Re: rower - odchudzanie? 08.08.05, 14:49
        jezdzilam tak czesto...
    • Gość: she Re: rower - odchudzanie? IP: *.devs.futuro.pl 08.08.05, 14:49
      Rower "normalny" po którym się jeździ w terenie wpływa na znacznie więcej
      mięśni niż treningowy (chociażby przez to, że na zwykłym rowerze z każdym
      ruchem Twoje mięśnie muszą pilnować aby utrzymywać równowagę - i tutaj działają
      m.in. mięśnie brzucha, grzbietu, ramion, itd...)
      No i pamiętaj, że spokojniejsze tempo = odchudzanie, jazda na maxa = budowanie
      mięśni (oczywiście to spore uproszczenie ale istotne).
      No i jeszcze jedno - tkanka tłuszczowa nie spala się od pierwszej minuty
      wysiłku lecz uaktywnia się znacznie później...
      • Gość: eee Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:19
        dziękuję wszystkim za cenne dla mnie porady:-))
        Jeśli jeszcze ktoś chce coś dodać, to chętnie poczytam:-)
        Pozdrowionka!
        • Gość: paulinka Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 17:38
          Rower na pewno powoduje chudniecie i nie tlyko nog, ale rowniez posladkow,
          brzucha, ramion jak ktos wczesniej napisal. Jezdzac na rowerze daj sobie na
          najznizsze przerzutki, zebys pedalowala wiecej i nie musiala cisnac.
    • Gość: detal Re: rower - odchudzanie? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 19:33
      ciesze sie,że choć trochę pomogłam :-)Ja jeszcze muszę zrzucić jakieś 10 kg
      (mam 165/65),wiec jakieś 2 miesiące przedemną.Gdyby coś to mój nr gg
      8480226.Razem raźniej:-)
    • Gość: M Re: rower - odchudzanie? IP: 134.113.4.* 08.08.05, 19:46
      Kazdy rodzaj cwiczen moze pomoc w odchudzaniu CALEGO ciala. To mit ze cwiczenia
      danej czesci ciala odchudza tylko te jedyna czesc. Pomoga na pewno wzmocnic i
      napiac miesnie, przez co n.p. uda sa mniej sflaczale (przepraszam za dosadne
      okreslenie). A tluszcz znika wszedzie, oprocz tych okropnie upartych miejsc na
      brzuchu i udach (niestety, to cecha kobiet...)

      A co do roweru to doradzam:

      1. jazde normalnym rowerem na swiezym powietrzu - pracuje znacznie WIECEJ
      miesni. N.p. miesnie brzucha sa bardzo wazne w utrzymywaniu rownowagi i
      balansowaniu ciala na rowerze, ramiona w trzymaniu kierownicy i utrzymaniu
      rownowagi, itp, itp...

      2. niezbyt szybka jazde, taka ktora podniesie tetno to 135-160 uderzen na
      minute (dokladna liczba zalezy od wieku i innych czynnikow) przez CO NAJMNIEJ
      30 minut, trzy lub cztery razy w tygodniu. Oczywiscie im dluzsza jazda tym
      lepsza, ale nie powinno sie jezdzic dluzej niz 90 minut jezeli glownym celem
      jest odchudzanie.

      3. wiecej miesni = wieksze zapotrzebowanie na kalorie (nawet kiedy spisz!) =
      szybsze chudniecie :-)

      Powodzenia!
    • Gość: e jeśli chodzi o rower treningowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:16
      to rozumiem, że mam sobie nastawić na najmniejszy opór pedałowania? Tak, coby
      nóżki kręciły i że tak powiem zbytnio się nie zmęczyły?
      Pozdrawiam:-))
      • Gość: to rozumiem, że ma Re: jeśli chodzi o rower treningowy IP: 134.113.4.* 10.08.05, 23:03
        to rozumiem, że mam sobie nastawić na najmniejszy opór pedałowania? Tak, coby
        nóżki kręciły i że tak powiem zbytnio się nie zmęczyły?

        Nie, tak latwo nie ma... :-) Musisz sie zmeczyc :-) Musisz pedalowac przy takim
        obciazeniu i z taka szybkoscia ktore pozwola Ci na (w miare normalne, nie
        dyszace) mowienie podczas jazdy. To dobry test czy nie cisniesz za bardzo...
    • Gość: opioa Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:57
      czesc, fajny watek:-)
      a jesli chodzi o te 30m min to czy musi to byc za jednym zamachem, czy mozna np
      w ratach po 15 min?
      • Gość: fghg Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:47
        raczej za jednym razem , organizm spala tłuszcze dopiero po 20 minutach wysiłku,
        chyba że ćwiczysz na czczo, wtedy następuje to o wiele szybciej
        • Gość: gega Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:40
          i naprawdę jazda na rowerze odchudza wszystko???
    • donata72 Re: rower - odchudzanie? 09.08.05, 13:01
      dzieki ze jestescie u mnie rowerek stoi w kuchni juz rok zakurzony ale od dzis
      sie wezme za siebie i wsiadam moje cialo sie tak rozpulchnilo ze nie moge
      patrzec szczegolnie na uda a wszystko to przez hormony ktore niestety musz
      lykac ahhhh
      • k.leo Re: rower - odchudzanie? 09.08.05, 13:13
        ja juz od maja rowerem do pracyj jeżdzę:) słońce czy deszcz bez różnicy bardzo
        ale to bardzo mi się zmieniły nogi i rece z tłuszczu na mięsnie uda mam ze
        stali a jeżdzę 10-15min w jedna strone z tym że na czczo a brzuch jaki był taki
        jest szkoda od dziś jadąc będę go wciągała pozdrawiam
    • Gość: Klara Re: rower - odchudzanie? IP: *.4web.pl 09.08.05, 13:20
      Róznica miedzy jazdą na rowerze w terenie , a na stacjonarnym jest gigantyczna.
      Oczywiście na korzyść normalnego... Choćby przez to, ze p rzy regularnej
      jeżdzie po roku masz pojemnośc płuc i serce w lepszym stanie niż ta sama osoba
      na stacjonarnym . A czemu? A dlatego, że na stacjnarnym nie masz zmian
      połozenia w terenie, a jedynie zmiane przełożenie w pedalach i nie ma wiatru.
    • mejbi Re: rower - odchudzanie? 09.08.05, 14:01
      Wątpiącym napiszę, że ja - wcinając duzo i często niezbyt zdrowo - mimo
      tendencji do tycia, trzymam "fason" własnie dzieki rowerowi. A jeżdżę różnie -
      czasami kilka razy w tygodniu, czasami 1 x na 2 tygodnie, ale zawsze przez cały
      rok i tak juz od wielu wielu lat...

      Kiedyś "popełniłam" taki tekst, może któraś z Was go zechce przeczytać:

      "Dziewczyny na rower!
      [...]
      Jako absolutna miłośniczka dwóch kółek - z przykrością stwierdzam, iż niestety
      niewiele moich „rodaczek” zainteresowało się targami, a nawet więcej: niewiele
      interesuje się rowerem w ogóle. Oczywiście nie brakuje nam wspaniałych
      dziewczyn-bikerek i chwała im za to, że są. Ale... No właśnie, czy aby na pewno
      nie brakuje? Ja sama jestem jedyną dziewczyną w ekipie rowerzystów (osobiście
      nie narzekam...) Jednak jako zwolenniczka równowagi w przyrodzie uważam, że w
      stosunku do męskiej części bikerów, nas - przedstawicielek płci pięknej - jest
      zdecydowanie za mało. Panowie przyznacie...
      W czasie swoich wakacyjnych rowerowych wędrówek spotkałam wielu takich
      jak ja entuzjastów, wśród nich niestety tylko kilka kobiet. To dało mi do
      myślenia: dlaczego tak się dzieje? Co z resztą pięknych pań? I zrobiło mi się
      ich żal, bo nie wiedzą co tracą...
      Dlatego apeluję: Dziewczyny! Łapcie szczęście za... kierownicę! Lub za rogi,
      jak kto woli... Rower jest tym czego potrzebujecie - nie tylko zwalcza stresy,
      poprawia kondycję i humor, pozwala zachować wspaniałą sylwetkę. Cokolwiek
      wpadłoby wam do głowy: zakupy, odkrywanie nowych okolic, odwiedzanie znajomych,
      dojazd do szkoły lub pracy, potrzeba nowych emocji - rower wam w tym pomoże.
      Pozwoli wykorzystać każdą pogodę, by uciec z miasta. Bo, uwaga - rower świetnie
      sprawdza się również jesienią czy zimą. Sama go używam przez cały rok, więc co
      nieco o tym wiem.
      Dziewczyny, jeśli jesteście śmiałe, zuchwałe, szalone - jeśli podobne cechy
      tkwią w was - napędzająca siła, której szukacie to rower. Wybierzcie tę
      magiczną maszynę na dwóch kółkach, by rozpalić płomień, którego być może nie
      czułyście od bardzo dawna. Podzielcie ze mną tę pasję. Będziecie oczarowane.
      Cóż, rower jest właśnie taki. Albo go kochasz albo nienawidzisz. Ja go
      uwielbiam!"

      Pozdrawiam wszystkie bikerki!


      • Gość: e Re: rower - odchudzanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 15:32
        Podoba mi się to:-)))
        • piochosa Re: rower - odchudzanie? 09.08.05, 18:58
          Ja dodam tylko tyle. Czy jezdzisz na stacjonarnym czy na normalnym jesli chcesz
          stracic tluszcz to musisz jezdzic tak zeby nie tracic oddechu,i jezdzic w miare
          na plaskim terenie. Ciezka jazda terenowa rozwinie prawdopodobnie za mocno
          nogi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja