grube kobiety-w Polsce mniej

IP: *.ppp.get2net.dk 22.08.02, 22:25
bylam w Polsce i co mnie zdziwilo wszystkie (no prawie)czy starsze czy
mlodsze kobiety sa dosyc szczuple ,zgrabne ,niektore az za chude.czegos
takiego nie zobacze w Dani,Niemczech, o Ameryce nie wspomne.tutaj grube
dziewoje nawet bardzo ladne, ale tez bardzo otyle paraduja z golymi
brzuchami ,w klapkach kompletnie sie nie przejmujac, a czesto obok nich idzie
super chlopak.a w Polsce obok super lasek widzialam jakichs nieciekawych
typow.co to jest wina tego sztucznego jedzenia,trybu zycia?ja tez sie
niestety tutaj roztylam(((
    • Gość: Izabella Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.vgernet.net 22.08.02, 22:47
      Ivana mnie sie wydaje ze Ty juz kiedys podobny temat zaczelas na watku kobieta,
      czy Ty masz jakies kompleksy?? Ja tez w Stanach troszke przytylam i co ??? Nie
      warto uogulniac bo wszedzie sa zgrabne i mniej zgrabne kobiety :) Pozdrawiam
      wszystkich :)
      • Gość: katrina Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.08.02, 00:20
        No i co z tego że obok takiej idzie "super chłopak"? To źle? To chyba dobrze że
        nie leca wyłacznie na chude modelki, nie? Mnie się bardzo podobało że w szkole
        w USa do której chodziłam dziewczyny które w szkle polskiej byłyby ze względu
        na swoją wagę "niewidzialne" dla facetów mają normalne życie towarzyskie,
        flirtują mają facetów. Moim zdaniem to tylko dobrze świadczy o Amerykanach.
    • Gość: mucha Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.vif.net 23.08.02, 00:28
      Prawda. W Polsce trzeba być zawsze laską :) A tutaj jest taki luuuz...
      Chociaż to człowieka trochę rozleniwia :) Chyba najlepiej być umiarkowaną i
      nie przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę.
    • Gość: Kaja Re: grube kobiety - w Polsce mniej IP: 217.11.141.* 23.08.02, 01:33
      W Polsce uważa się, że mężczyzna ma być ładniejszy od diabła, natomiast kobieta
      ma być "reprezentacyjna". Nie jest partnerem, z nią nie dyskutuje się o
      polityce, gospodarce, bo co ona może wiedzieć? Kobieta?!!! Panowie, bądźmy
      poważni! Normalne kobiety są szczupłe i ładne, rozmawiają z psiapsiółeczkami o
      ciuchach i kosmetykach oraz dbają o swoich mężczyzn, a nienormalne to
      kaszaloty, których nikt nie zechciał i nazywają się feministki. Dlatego Polki
      non stop się odchudzają, bo inaczej wypadną z obiegu. Proste.

      poczytaj na wątku psychologia
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=210&w=1983664&a=1983664&v=2
    • Nokia Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 23.08.02, 05:34
      Ja tez troche przytylam za granica, jakies 4kg, za nic nie moge sie ich pozbyc.
      Najgorsze jest to ze bezprzerwy musze uwazac co jem, cos mi sie wydaje ze
      praktycznie wszystko jest tu sztucznie modyfikowane i od tego niestety sadelko
      sie odklada :-(
      • Gość: Izabella Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.vgernet.net 23.08.02, 05:53
        Pozwole sobie jeszcze raz zabrac glos :)) Nie mysle, ze zywnosc (o ktorej nie
        mam najlepszego zdania) jest jedynym powodem, ze nam troszke tu i tam cialka
        przybylo. Jestem pewna, ze to inny tryb zycia. Czyz nie mam racji?? Czy nie
        zauwazylyscie ze mniej chodzimy, biegamy z zakupami?? A na dodatek wszedzie
        jedzie sie samochodem, blisko sklepow sa parkingi a co do jedzenia na poczatu
        wszystklo bylo nowe wiec trzeba bylo sprobowac :))
        Pozdrawiam wszystkie tez z idealna waga, jak i rowniez te z nad-waga :)))
    • Gość: kasiulek Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: 195.145.215.* 23.08.02, 11:53
      Moje krociutkie spostrzezenie:
      W Polsce kobiety z nadwaga czy tam grube czy jak to tam nazwac:))) sa prawie
      zawsze 'mocne', jakos tak 'tegie', Hop-Maryny:))), ich tluszcz nie jest
      flakowaty i wylewajacy sie, natomiast grube Niemki to rozlane tluste galarety.
      Ja tu nie przytylam, bo nie mam samochodu i musze wszedzie na piechotke albo U-
      Bahnem:))))) I na szczescie ichnie specyfiki-'smakolyki' mi nie smakuja:)))

      Pozdrowka:)
      • Gość: marika Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: 212.237.42.* 23.08.02, 12:01
        ja przytylam 15 kg ,
        mieszkam w malym miescie ,pracuje ale poruszam sie mniej niz w Polsce tzn
        wiecej siedze w domu zamiast spacerowac lub po prostu chodzic po miescie.tutaj
        nie ma gdzie chodzic,.gdy jestem w Polsce chodze bardzo duzo i pomimo ze
        objadam sie kielbasami,czekoladkami
        itd nigdy nie przytylam.tutaj nie jem duzo co zauwazyla rodzina z Polski w
        czasie odwiedzin , bo za bardzo nie lubie tutejszych przysmakow ,ale mimo to -
        TYJE!!!!!!!!wiele Polek,Jugolek roztylo sie tutaj okropnie-moze to wina ze
        kupujemy tranie jedzenie w aldi??????






        • agul1 Re: grube kobiety-w Polsce mniej 23.08.02, 12:04
          Moim zdaniem to wszystko jest kwestią silnej woli i ograniczania jedzenia, ew.
          odżywiania się w miarę zdrowo i nietłusto. Ja też mieszkałam pół roku w
          niemczech i nie przytyłam ani kilograma, chociaż uwielbiam te niemieckie
          ciastka i ciasta. Ale nie jadłam, po prostu. I to samo jak się mieszka w
          stanach - trzeba ograniczyć ilości i wtedy się nie przytyje. W Polsce też można
          ważyć 100 kilo, jak się zacznie dużo i bez opamiętania jeść. Trzeba po prostu
          uważać na to, co się je i ile. I to cała filozofia.
          • Gość: marika Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: 212.237.42.* 23.08.02, 12:10
            ja mieszkam juz 11lat za granica ,na poczatku nawet schudlam a teraz tyje ,moze
            sie starzeje?mam30 lat,wygladam okraglo jak Niemry-ale jednak troche
            inaczej,nie galaretowato a kolezanki z Polski sa takie szczuple-bylo mi glupio
            podczas wakacji w PL.
            • Gość: agul Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 23.08.02, 12:27
              Około 30 roku życia spowalnia się przemiana materii, więc na pewno należy
              zacząć trochę bardziej uważać na to, ile się je i zwiększyć ilość ruchu. Wtedy
              utrzymanie wagi nie będzie takie trudne:-)
      • agat_ka Re: grube kobiety-w Polsce mniej 23.08.02, 12:43
        tak!

        a nie dosc ze galareta, to jeszcze ubrana w rozwleczony podkosulek (skad one to
        biora?) i wcisnieta w legginsy, a fryzjera to moze i widziala, ale przez
        szybe :-( przeciez te Hausfrau maja mnostwo czasu! nie pracuja zawodowo
        przeciez!

        amatorom mocnych wrazen polecam przejscie sie na basen (brr)

        ale z drugiej strony mnostwo tu jest zadbanych, "zrobionych" lasek, szczuple
        to, ubrane, wymalowane (czasem az za mocno). Dobrze prezentuja sie mlode
        Turczynki, nosza chustki i plaszczyki (religia), ale z taka fantazja, ze az milo
        • Gość: kasiulek Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.daimler-benz.com 23.08.02, 13:02
          agat_ka napisała:

          > tak!
          >
          > a nie dosc ze galareta, to jeszcze ubrana w rozwleczony podkosulek (skad one
          to
          >
          > biora?) i wcisnieta w legginsy, a fryzjera to moze i widziala, ale przez
          > szybe :-( przeciez te Hausfrau maja mnostwo czasu! nie pracuja zawodowo
          > przeciez!
          >
          > amatorom mocnych wrazen polecam przejscie sie na basen (brr)
          >
          > ale z drugiej strony mnostwo tu jest zadbanych, "zrobionych" lasek, szczuple
          > to, ubrane, wymalowane (czasem az za mocno). Dobrze prezentuja sie mlode
          > Turczynki, nosza chustki i plaszczyki (religia), ale z taka fantazja, ze az
          mil
          > o


          Turczynki i w ogole te 'ciemne' kobiety w ogole sa bez porownania z rodowitymi
          Niemkami (oczywiscie, sa wyjatki potwierdzajace regule:)), nie dosc, ze ladne
          (piekne ciemne oczy, czesto mocno podkreslone, przewaznie dlugie, zdrowe
          wlosy), to jeszcze jakos lepiej sie ubieraja. Moze czasem na granicy tandety
          (typu 'plastikowe' obcisle bluzeczki, falbany, fredzle, a ostatnio chusty
          azurowe na biodrach), ale wygladaja w tym nadspodziewanie dobrze. Bez
          porownania z tubylczyniami. Wyglada tez na to, ze i panowie obcokrajowcy sa
          bardziej zadbani od Niemcow - nie zostali w latach 80 z fryzura na Bedrzicha,
          czyli krotko z przodu - dlugo z tylu, wlosy maja zawsze porzadnie ostrzyzone (i
          nazelowane na blysk:))), ale im akurat to pasuje) i w ogole wygladaja porzadnie
          (dotyczy to jednak niestety glownie mlodych 'ciemnych' chlopakow, starsi sa
          generalnie zaniedbani).

          A co do jedzenia, to tutejsze typowe nie smakuje mi zupelnie (narzeczony wozi
          rozne roznosci z Polski co jakis czas:), ciastka i drozdzowki, ktorych jest tu
          zatrzesienie, sa w smaku sztuczne i niesmaczne (jedyny wypiek, ktory 'wchodzi'
          to precle), a juz Kartoffelsalat to po prostu zabija:))) Aha, dodam, ze
          mieszkam na poludniu Niemiec (w Szwabii), moze kuchnia na polnocy jest inna.
          Poza tym ruszam sie sporo: mieszkam jakies 15 minut piechota od stacji U-Bahnu,
          w dodatku pod gorke, duzo chodze i plywam (bardzo mi sie podoba dofinansowanie
          miejskich basenow - a jest ich tu chyba ze 12 - przez lokalne wladze: wjazd na
          caly dzien kosztuje 3 Euro, wiec korzystam ile wlezie:) - polecam
          dziewczynom 'z Niemiec':))) I trzymam wage, co mnie bardzo cieszy:))))))

          • Gość: Annah. Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.ras.tesion.net 23.08.02, 15:23
            I ja od kilku lat mieszkam w Niemczech i musze wystapic w obronie Niemek.
            Oczywiscie sa one b. rozne, ale np. w Monachium jest bardzo duzo zadbanych i
            eleganckich dziewczyn. Do tego dodam, ze tu prawie kazda uprawia sport, np.
            aerobik, jogging, rolki. Natomiast na prowincji rzeczywiscie jest obfitosc
            mocno zbudowanych kobiet, ale nie warto generalizowac bo z koleji kilka Polek,
            ktore tu znam akurat jest przy kosci. Ja niezmienilam swojej wagi od wielu lat
            i do dzis nosze rozmiar 34. Notabene, ten rozmiar b. szybko znika ze sklepow
            monachijskich, wiec ktos go chyba kupuje. Co do jedzenia, to wszedzie mozna
            odzywiac sie zdrowo. Ja nie lubie ani typowo polskiej, ani typowo niemieckiej
            kuchni, bo obie sa ciezkie i maja zbyt malo owocow i warzyw. Osobiscie uwazam,
            ze nie ma to jak kuchnia srodziemnomorska: wloska czy grecka! Marzenie...
    • Gość: ryża małpa Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: 80.48.19.* 28.08.02, 11:42
      Wiadomo, że jak się je to sie tyje - przykra prawda.
      Często bywam na Zachodzie i za każdym razem przytłaczaja mnie porcje jedzenia
      jakie serwuja mi resteuracje badx znajomi .Uwielbiam jeść i na warunki polskie
      jem dość dużo ale jak zobacze tamte tłuste ooobiaaadyyy jedzone po przytawkach
      i z deserem...słabo mi sie robi .
      Skutek jest taki, że jak moge to zmawiam porcje dla dzieci albo tylko
      przystawkę. Jak już danie to jem 1/3 bo więcej nie moge.
      Rozglądam się dookoła i widzę baby które pożeraja tzrydaniową kolację ,
      zmiatają te bez przesady , góry jedzenia z taką łatwością jakby była to mała
      kanapeczka.
      Wydaje mi się , że błąd tkwi w nawykach żywieniowych ( chodz i o ilość).
      Po drugie: zachodni ludzie są bardzie=j tolerancyjni- siedzę sobie np. przy
      stoliku , piję kawę w Polsce , obok dwie wypindrzone laseczki- trzy stoliki
      dalej siedzi młoda dziewczyna - cos pieknego- śliczna buzia, ładnie, naturalnie
      ubrana, no naprawdę...pech chciał, że dziewczynie nieco rozchylił się rozporek
      w spódnicy i ukazal kawałek uda . I od razu od stolika dwóch panienek dochodzi
      szept " zobacz, zobacz jaki ma cellulitis, no jak tak można...".
      To własnie w Polsce mnie wkurza- że ludzie na ulicy, całkiem obcy za bardzo
      interesują sie cudzym wyglądem ( i życiem). Wytwarza to sporą presję .
      • Gość: kobra Re: grube kobiety-w Polsce mniej IP: *.ipt.aol.com 28.08.02, 12:35
        Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

        >> To własnie w Polsce mnie wkurza- że ludzie na ulicy, całkiem obcy za
        bardzo
        > interesują sie cudzym wyglądem ( i życiem). Wytwarza to sporą presję .

        Tak, ale na zachodzie nie jest inaczej, wiem co mowie, mieszkam w Berlinie od
        10 lat..
        Bylas kiedys na plazy, gdzie wszyscy cie pozeraja wzrokiem, obserwujac
        bezczelnie, nie dajac nawet ci sie spokojnie przebrac, brrr??
        Nie chce uogolniac, jestesmy wszyscy tacy sami, tu i tam, nie ma roznic,
        polskie plaze sa nawet przyjemniejsze i takie swojskie..
        A co do ludzi, to wszyscy uzywamy do gotowania tylko prawie zawsze wode....

Pełna wersja