helena25
23.08.02, 10:45
Dziewczyny,
Wczoraj patrzylam na kremiki pod oczy w Empiku - jesssusss... festiwal
niekopmetencji, zero komunikatywnosci, wogole nie dziwe sie, ze ludzie
pytaja o przewage kosmetykow selektywny nad "normalnymi". Te niby
konsultatntki sa wogole o kant dupy potluc.
Laze, laze ale nikt sie nie zapyta czy mi pomoc. Panie pograzyly sie w
ploteczkach i maja mnie w dalego w tyle. Przeprosilam, ze przeszkadzam :-)) i
wyluszczylam swoje potrzeby: krem pod oczy, bogata konsystencja, na noc,
witaminki, mineraly, dla mnie (powiedzmy na normalne bezproblemowe 25-30 lat,
w TUBCE lub POMPCE.
Pani na to: poza Vitabolicem nie ma takiego.
Boszzzz, odpadlam.
Pani zaczyna mi pokazywac sloiczki.
Ja uparcie, ze nie.
Ona uparcie ale dlaczego, tyle kremow w sloiczkach, nie wiem co trace.
A ja nie, bo nie lubie i nie chce.
A ona dalej drazy, ale czy bakterii sie boje??
A ja na to, ze poprostu nie chce a bakterii sie nie boje, bo te kremy sa tak
napompowane konserwantami, ze nic mi sie nie stanie od grzebania palcem.
Stanelo na tym, ze zadna konsultantka nie zna pelnej oferty Empiku,
ja to rozumiem (kazdy dystybutor szkoli swoje), ale normalny czlowiek nie
rozumie, zadna nie slucha co mowie, pokazujac mi zele i serum (chcialam
solidny krem) i sloiczki albo Night Sculptor Eyes HR dla 50 letniej kobiety,
zadna nie wykazuje innej wiedzy na temat kosmetykow niz co zawiera.
O probkach - zapomnijcie - nic nie ma.
Tragedia, jestem w szoku, te kobiety nawet kartofli za 2 PLN by mi nie
sprzedaly, a co dopiero mowic o kremie za 200 PLN.
Nie wiec zalamana pytam Was - co sensownego pod oczy wedle moich potrzeb i
upodoban?????
H.