czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja....

IP: *.asta-net.com.pl 21.08.05, 12:48
mam pytanie czy sa tutaj panie ktore tak jak ja nie pracuja,siedza w domu i
maja rzadko swojego meza przy boku...(moj jest rzadko w domu ze wzgledu na
prace)przyjezdza raz na kilka dni a potem calymi tygodniami go nie ma:(jestem
po studiach i w moim miescie ciezko jest z praca,siedze w domu i robie to co
przewarznie robia gospodynie domowe czyli sprzataja,piora,prasuja itd i
siedza na forum:)od czasu do czasu wychodza na miasto,robia runde po
lumpeksach:)z checia pogadam z kobietami ktore dziela los taki jak moj:(:)
pozdrawiam serdedcznie.jesli ktos jest zainteresowany podam maila lub gg.
    • Gość: k. czemu nie znajdziesz sobie pracy? IP: *.chello.pl 21.08.05, 12:51
      • Gość: lili Re: czemu nie znajdziesz sobie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 13:05
        chyba ci sie fora pomylily. twoje pytanie nie jest zbytnio zwiazane z uroda
        • Gość: kama Re: czemu nie znajdziesz sobie pracy? IP: *.asta-net.com.pl 21.08.05, 13:08
          wiem ze to nie to forum ale piszac to mialam nadzieje ze wiekszosc kobiet tu
          zaglada.mam nadzieje ze to nikogo nie urazilo ze to nie to forum.
      • Gość: kama Re: czemu nie znajdziesz sobie pracy? IP: *.asta-net.com.pl 21.08.05, 13:06
        poskladalam wszedzie papiery gdzie sie tylko da nawet nie w swojej
        miejscowosci,a pracy jak nie bylo tak nie ma.chodze od czasu do czasu na
        rozmowy,i albo slysze ze mam za wysokie kwalifikacje albo potem przekonuje sie
        ze miejsce bylo juz dawno obstwione...pozostaje mi jedynie dorywcza
        praca.mialam ostatnio taka prace ze watpie aby ktos chcial wogole wstawac z
        lozka za taka kwote...po 2miesiacach pracy dostalam na reke 180zl gdzie na sam
        miesieczny bilet wydalam 60!!!nie po to tyle lat czlowiek sie uczyl i ksztalcil
        zeby teraz pracowac za takie pieniadze,a z drugiej strony teraz sa takie czasy
        ze kazdy grosz sie przyda wiec sama nie wiem co lepsze:)dodam jeszcze ze praca
        ta byla na telefon co oczywiscie znaczylo ze zawsze musze byc gotowa jak
        zadzwonia:)wiec poprostu sama zrezygnowalam i teraz siedze w domu.
        • landrynka8 Re: czemu nie znajdziesz sobie pracy? 21.08.05, 13:53
          Nie martw się, w końcu tę pracę dostaniesz.:))

          Czy podpisywałaś umowę? mam na mysli tą pracę gdzie dostałaś takie małe
          pieniądze. Bo jezeli Ciebie oszukali, mogłabyś coś z tym zrobić.

          Dokształcasz sie jeszcze gdzieś? Jak znajomosć języków? Moze wlasna działalnosć
          (mozna dotać b.atrakcyjne kredyty nawet z U.P)?
        • Gość: iga Re: czemu nie znajdziesz sobie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:22
          Kama rozumiem cie bardzo dobrze i jestem pewna ze nie jestes jedyna dziewczyna na tym forum, ktora szuka pracy, pzdr goraco
    • Gość: ania Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:55
      nie nazywaj tego "siedzę w domu" -to jest cięzka i niewdzięczna praca:-)) która do tego nie ma końca. Mnie daje satysfakcję - ale mam już córkę i super jest, że ona nie jest "dzieckiem" z kluczami' może zawsze wiedziec ze mama jest .
      pozdrawiam
      Ania
    • afrodyta.karambolo Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... 21.08.05, 15:48
      Są są takie kobiety i ja do nich należę od jakiegoś czasu....
      • Gość: ola Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 22.08.05, 09:08
        ja skonczylam studia niedawno, ale przez kilka miesiecy taki tryb zycia byl i
        moim udzialem. i totalnie swirowalam, czulam sie fatalnie, bo mialam wrazenie ze
        nikt na moje cv nie odpowie. odpowiedzieli w koncu, i to nie raz. w efekcie mam
        inny dylemat miedzy 2 roznymi ofertami z ktorych kazda ma + i -.
        na pewno cos znajdziesz, tylko nie upadaj na duchu. moze sprobuj sie
        przebranzowic i uderzyc w inna dzialke? a tak w ogole to na rozmowach o prace
        trzeba byc pewnym siebie chocby nie wiem co.
    • kalooo Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... 22.08.05, 09:26
      urzekła mnie twoja historia...
      • Gość: mmagi1 Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.kwbturow.com.pl 22.08.05, 13:26
        A wiesz że ja zupełnie inaczej? Wstaję o 01:30 w nocy, jadę na 2,00 do
        pierwszej pracy, i tam jestem do 6:30.Później biegne na autobus i jade 45 minut
        do drugiej pracy tam mam na 07,30) i pracuje do 15:30. I ledwo zyje. Moze mam
        pieniążki, chciałabym juz z tym skończyć, ale nie moge tego tak zostawić
        (zobowiazania!). Jest ciężko wiem, mam jakies pieniążki, kupiłam na mieszkanie,
        mam mężczyzne swojego życia, i w niedzielę jestem najszczęśliwsza na świecie.
        Nie wim ile jeszce tak wytrzymam! Moze rok? W każdym razie pracowalam całe
        studia (a studiowałam dziennie) i po studiach od razu znalazłam prace, na drugi
        dzień. Nie mozna tak powiedzieć ze nie ma pracy, pozdraiwam
        • anamnesis Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... 22.08.05, 14:28
          A dlaczego nie przeniesiesz się tam, gdzie pracuje Twój mąż? Moze tam łatwiej o
          pracę. Poza tym będziecie razem
    • Gość: Margo Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.stnet.pl 22.08.05, 14:45
      Ja tak żyję. Ewentualnie jeżdżę do innego miasta do Rodziców, bo chyba oszalałabym z samotniści, gdy Mojego nie ma przez dłuższy czas. Z uwagi na jego pracę przeprowadziliśmy się; daleko od koleżanek, dawnych znajomych, rodziny- trudno w pewnym wieku znaleźć przyjaciół, łatwiej znajomych.
      Nie mogę znaleźć pracy pomimo skończonych studiów (teraz kończę drugi kierunek)- u mnie tak jest w okolicy, że z pracą jest naprawdę marnie. U Urzędzie Pracy jestem zarejestrowana od 3 lat, oprócz tego starałam się coś znaleźć sama. Co z tego, skoro jestem młoda: ,,I pewnie będzie pani chciała mieć dziecka, to i urlop, no to nie opłaca się nam pani zatrudniać". Albo:,, Drugi kierunek? To pani chce chyba dyrektorem zostać, ale u nas, hi hi hi, to stanowisko już zajęte." Pracuję więc społecznie i czasem czuję się jak wyrzutek społeczeństwa, bo ,,nic nie robię", o czym wiele osób stara mi się nieustannie ,,przypominać".
      Nie rozumiem uszczypliwości niektórych wypowiedzi tutaj. Jestem nieprzebojowa, nieśmiała, trudno nawiązuję kontakty z innymi. To jest raczej przeszkoda w znalezieniu pracy- ja się nie usprawiedliwiam, tylko żałuję, że nie umiem swoich cech przkuć na zalety. Zazdroszczę Wam tej przebojowości.
      Pozdrawiam urodowo, żeby nie było, że nie na temat Forum: Złość piękności szkodzi, więc wyluzujcie odrobinę.
    • karolina10000 Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... 22.08.05, 15:53
      Witaj:-)
      Chętnie pogadam gg 9396097
      Pozdrawiam
      Karolina
    • Gość: aga Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.chello.pl 22.08.05, 18:30
      he he
      ja skończyłam studia językowe z wyróznieniem, zn biegle jeden język europejski,
      bdb angielski srednio i słabo 2 inne języki, mieszkam w Warszawie i albo
      skoncze jako bezrobotna albo jako asystentka za 1000 zł co w Warszawie jest
      niczym... na razie siedze w domu i dzień po dniu czuję się coraz bardziej
      zniechęcona do wszystkiego, nawet wstawac mi sie juz nie chce... czasem
      poudzielam jakichs korepetycji, ale czy po to studiowałam 5 lat i broniłam
      dyplom na 5 z wyróznieniem????
      • Gość: kiddo Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 19:05
        Dlaczego uważasz że 1000 zł jest niczym? Ja właśnie taką mam pensję, drugie
        tyle dorabiam zleceniami i wcale nie uważam, żeby to było nic.. Mam 25 lat,
        skończyłam studia (jeszcze się wprawdzie bujam z magisterką...) i do
        wszystkiego doszłam sama, nie przez znajomości. I uważam, że właśnie po to
        studiowałam - żeby teraz móc samemu, po maleńku do czegoś dojść. Osoby, które
        tuż po studiach chciałyby trzaskać 5000 na łapkę nie wiedzą chyba, na jakim
        świecie żyją.
        • Gość: aga Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.chello.pl 22.08.05, 20:13
          "drugie tyle dorabiam zleceniami"--
          • Gość: kiddo Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 21:55
            Ja na przykład jestem po polonistyce, więc nie mam wcale jakiegoś
            superintratnego zawodu. Po pracy etatowej (sekretarka) dorabiam korektami i
            recenzjami dla wydawnictwa. Sądzę, że ty z dyplomem jakiejś innej nowożytnej
            filologii masz dużo lepsze warunki niż ja...
            A czy życie, które mam, jest godne?... Cóż, nigdy nie uważałam, że nie jest,
            nawet zarabiając na studiach korkami i sprzątaniem (przez 2 lata...). Każdą,
            nawet najskromniejszą pracę trzeba wykonywać starannie i godnie, ja tak
            uważam...
            A że nasze polskie realia są, jakie są.. Cóż, albo je jakoś tam akceptujesz,
            albo emigrujesz stąd, innego wyboru chyba nie ma, życie ma się tylko jedno.
            Pozdrawiam
      • kragmel Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... 24.08.05, 18:36
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > ja skończyłam studia językowe z wyróznieniem, zn biegle jeden język
        europejski,
        >
        > bdb angielski srednio i słabo 2 inne języki, mieszkam w Warszawie i albo
        > skoncze jako bezrobotna albo jako asystentka za 1000 zł co w Warszawie jest
        > niczym...

        asystentki potrafią zarabiać znacznie więcej w dobrych firmach i np.
        kancelariach adwokackich.
        myślę sobie, że lepiej pracować jakkolwiek niż nie wychodzić z łóżka, bo "nie
        po to studiowałam...". pracuję zupełnie nie w swoim zawodzie, na niezbyt
        ambitnym stanowisku, ale utrzymuję się sama i stać mnie na takie spędzanie
        wolnego czasu jakie lubię ;) a przy okazji rozglądam się stale za czymś
        bliższym moim zainteresowaniom. tymczasem doświadczenie wpisywane do cv
        rośnie ;)
        ale wiecie co: najchętniej poszłabym na emeryturę zaraz po studiach ;p
    • judytka1 Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... 23.08.05, 12:20
      szczerze powiedziawszy: wpółczuję ci takiego trybu życia
      monotonia i monotonia jeszcze raz
    • Gość: titi Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:10
      Bardzo sie cieszę, że poruszyłaś ten temat! Ja mam podobna sytuację, jak
      większośc z Was Kobitki. Skończyłam studia dzienne(tez na 5 i to trudny
      kierunek), 2 studia podyplomowe i jedno roczne studium i od tego czasu udało mi
      sie zdobyć tylko jakies "dorywcze" zajęcia. Na dodatek już drugi raz sie
      przeprowadziłam do obcego mi miasta zostawiając dopiero co poznanych znajomych.
      Ale mąz dostał dobrą oferte pracy i nie mieliśmy zbytnio wyjścia.( Pracuje
      często do późnego wieczoru, więc nie rzadko jestem całymi dniami sama w domu).
      Przez długi czas ryczałam w poduchy, że jestem głupia, do niczego sie nie
      nadaję, nikt mnie nie chce zatrudnić, moja samoocena pod względem kwalifikacji
      spadła na dno, pociągając za soba automatycznie opinie o mojej urodzie i w
      ogóle.Miałam strasznego doła, na prawde bardzo czesto płakałam. Wstydziłam się
      poznawać nowych ludzi bo uważałam się za goroszą od nich(z powodu bezrobocia).
      Mało sie odzywałam, więc zaczełam myślec ze nikt mnie nie lubi itd......
      Pocieszenia i słowa otuchy rodziny, męża, przyjacióki nic nie dawały.
      teraz już się trochę "wykończyłam" tym stanem psychicznym i mój mózg zapragnął
      o tym nie myśleć. Poza tym może od września będę częściej potrzebna w firmie w
      której "dorabiam" - dorabiam to złe słowo, bo nie mam do czego:-))), co mnie
      tez troche pociesza. Miałam tez doły przez to że utrzymuje mnie mój mąż, a ja
      nie mogę się dołożyc do współnego portfela.Jak ktos ma ochote pogadać ze mną o
      tym całym beznadziejnym naszym życiu, moge podać maila
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: kama Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.asta-net.com.pl 23.08.05, 21:48
        podaj maila to pouzalamy sie na wspolna niedole:)"wlascicielka"posta:)
        • Gość: titi Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 09:42
          podaję maila
          tatiana.starzynska@wp.pl
          czekam :-)))
      • mikams75 Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... 24.08.05, 17:55
        titi, widze ze opisalas moja historie!
        Maz w tym czasie mnie bardzo wspieral, uczylam sie duzo sama, mialam czas na
        sport i inne hobby, wiec generalnie patrzac na to z perspektywy nie uwazam czasu
        bezrobocia za stracony. Grunt to dobrze sobie zorganizowac czas zebys nie miala
        uczucia, ze cos tracisz. Przestan nagminnie myslec o pracy. Wiem ze to trudne,
        ale ja czesto w ferworze roznych zajec zapominalam. A teraz tesknie za
        wysypianiem sie ;-)
    • Gość: Aga Re: czy sa tutaj kobiety ktore zyja tak jak ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:07
      Kama odezwij sie, pzdr
      gg 3142039
Inne wątki na temat:
Pełna wersja