biblia urody

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 09:53
czy czytal ktos te ksiazke Pauli Begoun Biblia urody jaka jest wasza recenzja?
zwlaszcza w kontekscie tego forum.
Pzdr
Jagna
    • Gość: justy Re: biblia urody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:42
      Poglądy Pauli są dość radykalne i nie każdy się z nimi zgodzi, a już na pewno
      nie przedstawiciele koncernów kosmetycznych. Rozwiewa kilka mitów dot.
      pielęgnacji, pokazuje mechanizmy oddziaływania na klientki, proponuje kilka
      rozsądnych programów pielęgnacyjnych, uświadamia zagrożenia związane z
      opalaniem, pisze dużo o kwasach, trądziku...
      Jest zagorzałą zwolenniczką klasycznego makijażu- a nie każdy go lubi. Jest
      przeciwna wyciągom roślinnym (nie wszystkim) oraz nadmiernemu nawilżaniu...
      Szkoda, że w Polsce jest tylko starsza wersja jej książki (z 1997r)- od tego
      czasu pojawiło się kilka nowości i odkryć w kosmetyce. Uważam, że jest to jedna
      z najlepszych książek tego typu u nas.
      • basia_kwiat Re: biblia urody 28.08.02, 23:03
        Podobnie jak Justyna uważam, że jest to świetna książka otwierająca oczy na
        wiele spraw, obecnie ukazało się jej wznowienie z 2002, w 70% zmienione i
        zaktualizowane. Poza tą książką Paula napisała jeszcze kilka innych książek.
        Znam tylko wersję orginalną, nie wiem czy wersja polska została przetłumaczona
        cakowicie czy nieco zmieniona. Poglądy Pauli są rzeczywiście czasem
        kontrowersyjne, jednak jeśli chodzi o zasady działania rynku kosmetycznego to
        informacje zawarte w książce są prawdziwe. Przydatna jest część na temat
        pielęgnacji, część poświęcona makijażowi i kosmetykom kolorowym mniej, gdyż
        temat makijażu to sprawa bardzo indywidualna i nie można generalizować, to, że
        Paula nie lubi niebieskich czy błyszczących cieni nie oznacza, że każdemu
        będzie w nich niedobrze. Paula rzeczywiście ma swoją linię kosmetyczną, ale
        fakt ten zupełnie nie podważa jej słów. W rzadnej książce jej linia nie
        została oceniona, natomiast zostały tylko podane fakty na temat jej istnienia,
        co wchodzi w jej skład, Paula nigdy nie faworyzuje swojej linii, mimo to
        naprawdę wiele osób chwali sobie jej kosmetyki, a zwłaszcza preparaty oparte
        na kwasach BHA, które są bardzo skuteczne.

        • Gość: ula Re: biblia urody IP: *.rasserver.net 04.11.02, 16:51
    • hokusai Re: biblia urody 28.08.02, 21:52
      Ja poczatkowo przeczytalam ja dosc pobieznie i bylam zachwycona do chwili, gdy
      odkrylam, ze Paula Begoun ma swoja serie kosmetyczna, ktora rowniez recenzuje w
      swojej ksiazce. Cala moja wiara i zaufanie do jej bezstronnej oceny prysnela
      jak banka mydlana.
      • g_andzia Re: biblia urody 28.08.02, 22:08
        na pewno warto tę książkę przeczytać, bo ujmuje temat kosmetyków nowatorsko,
        jakby od strony konsumenta. niektóre rzeczy są mocno polemiczne, np. owo
        nawilżanie, któremu jest przeciwna, twierdzenie, że maseczki nie mają sensu,
        nienawiść do cieni innych niż beżowe i brązowe itd itp.
        mnie tez zdegustował fakt, że produkuje własne kosmetyki i je tam nachalnie
        reklamuje, z tego co pamiętam nie są one zbyt dobre, dowiadywałam się w
        internecie o produkty z kwasami i podobno strasznie silnie działają, dziewczyny
        odradzały.
    • Gość: ania książka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 08:47
      Moze to głupie pytanie ale czy mozna tą książkę dostac w Polsce,bo nie
      widziałam jej w ksiegarni?
      • Gość: justy Empik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 11:50
        W Empikach. Cena sprzed wakacji: 44zł
    • Gość: agata Re: biblia urody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 17:15
      a możecie polecic jakies inne ksiązki ,które warto przeczytac dotyczące
      pielęgnacji urody?
      • Gość: al3 Re: biblia urody IP: *.statsbiblioteket.dk 05.11.02, 10:06
        Wlasnie pare dobrych tytulow bardzo by sie przydalo...zwlaszcza poruszajace
        temat szkodliwosci kosmetykow...
        :
        parafiny w kosmetykach, celuloza, konserwanty ale najgorszy jest
        triethanolamina ktora osadza sie na trwale w wtrobie i truje caly organizm.
        Zreszta w w ywiadach z firmami kosmetycznymi oni sami podkreslaja ze
        szkodliwosc ich produktow nie interesuje ich wcale tylko efekt upiekszania...
        A po paru latach stosowania ich kosmetykow skura jest juz tylko ruina...
Pełna wersja